4 CR 296/59
WyrokIzba Cywilna1960-01-28
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez żołnierza kierującego pojazdem wojskowym, a jeśli tak, to w jakim zakresie i w jakiej wysokości?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez kierowcę pojazdu wojskowego, nawet jeśli sam poszkodowany przyczynił się do wypadku w niewielkim stopniu. Przyznane zadośćuczynienie za krzywdę moralną nie powinno być obniżane, jeśli jest ono niewygórowane w stosunku do pogorszenia sytuacji życiowej powódek. W przypadku renty dla wdowy, należy stosować zasady kodeksu rodzinnego dotyczące obowiązku alimentacyjnego, uwzględniając jej zdolność do pracy i wychowywanie dzieci.Stan faktyczny
W wyniku wypadku spowodowanego przez kierowcę samochodu wojskowego zginął K.K. Jego żona i córka wystąpiły z powództwem przeciwko Skarbowi Państwa o zasądzenie zadośćuczynienia za krzywdę moralną, zwrot kosztów zniszczonego roweru oraz rentę. Sąd Wojewódzki zasądził część żądanych kwot, jednak Skarb Państwa wniósł rewizję, kwestionując wysokość zadośćuczynienia i zasadność przyznania renty. Sąd Najwyższy częściowo zmienił wyrok, oddalając powództwo o rentę za okres po śmierci męża dla żony, która ponownie wyszła za mąż, a w pozostałej części przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej roszczenia rentowego powódki G.K. za okres po 28 września 1952 r., oddalając je, a w pozostałej części dotyczącej renty za okres do 29 września 1952 r. uchylił wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. W pozostałym zakresie rewizję oddalił.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa G.K., działającej w imieniu własnym oraz w imieniu i na rzecz małoletniej córeczki K.K. p-ko Skarbowi Państwa o 10.000 zł i rentę po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie z dnia 30 grudnia 1958 r., zaskarżony wyrok w części uwzględniającej roszczenie rentowe powódki G.K. za czas po 28 września 1952 r. zmienił i w tym przedmiocie powództwo oddalił, natomiast w części zasądzającej na rzecz tej powódki rentę z 8 % za czas do dnia 29 września 1952 r. w stosunku do obydwóch powódek uchylił i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania; w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneK.K., mąż pierwszej z powódek G., a ojciec pozostałej małoletniej powódki K.K. został w dniu 11 października 1950 roku najechany przez samochód wojskowy. Na skutek odniesionych obrażeń K.K. zmarł tego dnia. W związku z tym powódki wystąpiły z żądaniem zasądzenia od Skarbu Państwa 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną, 500 zł za zniszczony rower oraz 150 zł dla każdej z nich tytułem renty miesięcznie, poczynając od dnia wypadku.Pozwany wnosił o oddalenie powództwa twierdząc, że nieszczęśliwe zderzenie nastąpiło z wyłącznej winy samego denata.Rozpoznawszy sprawę po raz wtóry Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powódek z tytułu zadośćuczynienia po 500 zł dla każdej z nich i w zakresie roszczeń rentowych na rzecz G.K. po 150 zł miesięcznie za czas od dnia 11 października 1955 r. do dnia 15 grudnia 1957 r., a na rzecz K.K. po 150 zł za okres od dnia 11 października 1950 r. do dnia 28 września 1952 r. oraz za czas od dnia 29 września 1952 r. do dnia 15 grudnia 1957 r. po 100 zł miesięcznie; w pozostałej części powództwo oddalił.W powołaniu się na opinię biegłych Sąd Wojewódzki ustalił, że śmiertelne zderzenie zostało zawinione przez kierowcę samochodu Z.C., który jechał nieostrożnie i z naruszeniem przepisów o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych. W szczególności szofer zlekceważył przepisy mówiące o pierwszeństwie pojazdów poruszających się ul. główną i nadjeżdżających z prawej strony.Sąd Wojewódzki nie dopatrzył się istnienia podstaw do przyjęcia współwiny K.K., brak bowiem dowodów by denat jechał nieostrożnie.Według dalszych ustaleń Sądu przeciętny zarobek zmarłego w skali miesięcznej wynosił 552 zł. Z kwoty tej K.K. przeznaczał na każdą z powódek po 150 zł miesięcznie. Za czas tedy od dnia wypadku do dnia 28 września 1952 r. pozwany winien płacić powódkom rentę wynoszącą po 150 zł miesięcznie. Na przestrzeni tego okresu denat jako człowiek młody i w pełni sił mógł uzyskać zresztą wyższe pobory. W czasie od dnia 29 września 1952 r. do dnia 15 grudnia 1957 r. Powódki otrzymywały rentę wdowią i sierocą, zarazem jednak wynagrodzenie za pracę K.K., gdyby żył i pracował nadal w Fabryce Narzędzi Rolniczych w S., wzrosłoby znacznie i mogłoby sięgnąć 1.000 - 1.200 zł. Wówczas mógłby łożyć na utrzymanie żony około 300 zł a na utrzymanie córki 250 zł miesięcznie.Zważywszy zaś, że część potrzeb zaspokajały powódki za pomocą renty, która w owym czasie równała się przeciętnie kwocie 150 zł miesięcznie dla każdej z uprawnionych Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego renty w wysokości różnicy wskazanych sum.Za okres po dniu 15 grudnia 1952 r. nie ma podstaw do zasądzenia renty wyrównawczej, pierwsza bowiem z powódek wyszła w dniu 23 listopada 1953 r. po raz wtóry za mąż małoletnia zaś K. korzystała z renty wystarczającej na jej utrzymanie. Z tej przyczyny Sąd Wojewódzki oddalił powództwo o zasądzenie renty wykraczającej poza dzień 15 grudnia 1957 roku. Zostało również oddalone roszczenie o 500 zł za rzekomo zniszczony rower. Sumę 10.000 zł jako zadośćuczynienie dla obu powódek uznał Sąd Wojewódzki za stosowną i w tym przedmiocie uwzględnił powództwo w całości.Skarb Państwa w rewizji wniósł o zmianę orzeczenia Sądu Wojewódzkiego przez oddalenie powództwa w części zasądzonej na rzecz powódek z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę moralną kwoty wyższej od 2.500 zł dla każdej z uprawnionych i przyznającej K.K. rentę za czas od 11 października 1951 roku do dnia 15 grudnia 1957 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył co następuje:Można się zgodzić ze stanowiskiem skarżącego, iż w pewnej mierze do powstania śmiertelnego zdarzenia przyczynił się sam denat przez niezachowanie pełnej ostrożności przy wjeżdżaniu na skrzyżowanie ulic. O jego szybkiej jeździe mówią zeznania świadków P.D. i H.G. Skoro jednak przysługiwało mu pierwszeństwo przejazdu i skoro w związku z tym mógł on nie przewidywać, że wbrew podstawowym przepisom o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych kierowca wozu ciężarowego forsować będzie przejazd przez ulicę główną z pominięciem obowiązku ustąpienia pierwszeństwa zbliżającemu się z jego prawej strony rowerzyście, trzeba stwierdzić, iż do wypadku przyczynił się tylko w nieznacznym stopniu K.K. Tę właśnie okoliczność ma na myśli Sąd Wojewódzki podkreślając, iż brak jest przesłanek do ustalenia, że "K.K. w sposób istotny przyczynił się do zaistnienia wypadku". W konsekwencji możnaby mówić tylko o konieczności bardzo niewielkiego obniżenia odszkodowania z uwagi na przepis art. 158 § 2 k. z. W tym przypadku jednak wzgląd ten nie może powodować zmiany zaskarżonego wyroku, albowiem przyznana suma odszkodowania z tytułu zadośćuczynienia jest tak niewygórowana w stosunku do pogorszenia się sytuacji życiowej powódek, nieznajdującego wyrównania w zasądzonych rentach, że również przy uwzględnieniu faktu przyczynienia się denata do szkody należałoby powódkom zasądzić jako zadośćuczynienie sumy określone w wyroku.Przy rozpatrywaniu roszczeń rentowych wdowy po zmarłym K.K., G.K. obecnie zamężnej Ł., Sąd Wojewódzki nie miał na uwadze zasad wyrażonych w uchwale Sądu Najwyższego w składzie 7-miu sędziów z dnia 15 grudnia 1951 r. C-15/51 (O.S.N. 1/53/3). W myśl tej uchwały kodeks rodzinny nie zna obowiązku utrzymywania żony przez męża. Z reguły żonie zdolnej do pracy nie może być przyznana renta na podstawie art. 162 § 2 k.z. poza przypadkiem, gdy czyniła ona zadość swemu obowiązkowi przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb rodziny przez osobiste starania o wychowanie dzieci i pracę we wspólnym gospodarstwie (art. 18. k.r.). W takim razie renta będzie należeć się lecz tylko za czas konieczny do osobistego zajmowania się przez małżonka wychowaniem dzieci w sposób absorbujący go całkowicie z uwagi na wiek poddanych jego pieczy. Okoliczność, że również w tym okresie małżonek zajmujący się wychowaniem dziecka ponad swój obowiązek i z nadmiernym obciążeniem siebie wykonywał pracę zarobkową nie stoi na przeszkodzie w przyznaniu mu renty, zwłaszcza o ile uzyskiwane przez niego wynagrodzenie nie mogło wystarczać na pokrycie kosztów utrzymania jego i dziecka. W omówionej bowiem sytuacji mąż, gdyby żył, bądź łożyłby na całkowite utrzymanie rodziny, bądź zaspokajałby uzupełniająco potrzeby materialne współmałżonka. Ponieważ jednak w tym ostatnim zakresie powódka G.K. otrzymała wyrównanie swej szkody przez przyznanie jej renty wdowiej nie przysługuje jej roszczenie o zasądzenie renty za czas po dniu 28 września 1952 r. Odmienne w tym względzie stanowisko Sądu Wojewódzkiego narusza przepis art. 162 k.z. i powoduje konieczność zmiany zaskarżonego orzeczenia w omawianej części przez oddalenie powództwa G.K. o ile zostało uwzględnione jej roszczenie rentowe za czas po 22 września 1952 r. (art. 386 k.p.c.).Pozostałe zaś jej pretensje z tego tytułu to znaczy z okresu od dnia wypadku do daty, od której uzyskała ona rentę wdowią, wymagającą ponownej oceny przez Sąd Wojewódzki, który przy rozstrzyganiu i w zaskarżonym orzeczeniu nie miał z naruszeniem art. 242 § 1 k.p.c. na uwadze zasad wyrażonych w cytowanej uchwale w składzie 7-miu sędziów Sądu Najwyższego. Należy tu zaznaczyć, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił, dlaczego za początkowy termin, od którego przyznał rentę G.K. obecnie Ł. przyjął datę 11 października 1951 r., a nie 11 października 1960 r. Treść uzasadnienia zdaje się wskazywać, że chodzi tu po prostu o omyłkę pisarską.Z tych przyczyn zaskarżony wyrok w częściach zasądzającej na rzecz G. K. renty za czas do 25 września 1952 r. i o kosztach procesu w stosunku do obydwu powódek ulega uchyleniu a sprawa przekazaniu w tym zakresie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania (art. 384 k.p.c.). W pozostałej części rewizję, jako niezawierające uzasadnionych podstaw należałoby oddalić (art. 383 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- II CR 1086/56 1957-09-28Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego (kierowcę) w czasie, gdy właściciel samochodu został pozbawiony możliwości rozporządzania nim wskutek bezprawnego czynu kie…
- 2 CR 937/60 1961-04-19Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza wojskowego, który dopuścił się przestępstwa przy wykonywaniu powierzonych mu czynności służbowych, w tym samowolnie oddalił się od patr…
- I CR 237/68 1968-08-08Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z wypadku przy pracy, a jeśli tak, to w jakim zakresie należy się powodowi zadośćuczynienie i renta wyrównawcza, uwzględniając wcześniejszą ugodę oraz późniejsz…
- I CK 201/05 2005-11-08Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez żołnierza w służbie wojskowej, gdy czyn sprawcy pozostaje w związku z wykonywaniem powierzonych mu czynności?
- 1 CR 867/58 1958-09-12Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez żołnierza przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, nawet jeśli czyn wyrządzający szkodę był wadliwy lub stanowił nadużycie tej czynności?
Powołane przepisy
art. 158 § 2art. 162 § 2art. 18art. 162art. 386 KPCart. 242 § 1 KPCart. 384 KPCart. 383 KPC§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.