4 CR 536/59
PostanowienieIzba Cywilna1959-08-28
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy prawomocny wyrok sądu zaborczego, wydany między poprzednikami prawnymi stron, może być podstawą zarzutu rei iudicatae w polskim postępowaniu cywilnym, zwłaszcza gdy dotyczy sporu granicznego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że prawomocny wyrok sądu zaborczego, nawet wydany między poprzednikami prawnymi stron, może wiązać w polskim postępowaniu cywilnym, jeśli strony są następcami prawnymi stron pierwotnego procesu. Nie można a priori odrzucać orzeczeń dawnych państw zaborczych bez wykazania ich dyskryminacyjnego charakteru. Wyrok rozgraniczający nieruchomości, nawet wydany przez sąd zaborczy, może być podstawą do oceny stanu prawnego, jeśli nie wykazano jego dyskryminacyjnego charakteru i jeśli przedmiot sporu jest identyczny lub podobny.Stan faktyczny
Powódka żądała wydania pasa gruntu, twierdząc, że granica na mapie katastralnej nie pokrywa się ze stanem faktycznego posiadania. Pozwani podnosili zarzut zasiedzenia oraz rei iudicatae, powołując się na wyrok Sądu Krajowego w Grudziądzu z 1911 r. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo, oddalając obronę pozwanych. Sąd Wojewódzki oddalił rewizję pozwanych, uznając wyrok z 1911 r. za bezprzedmiotowy i niedopuszczalność zasiedzenia pod rządem prawa niemieckiego. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyroki obu instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że wyrok z 1911 r. wymagał szczegółowego rozważenia, a także że zasiedzenie mogło nastąpić pod rządem prawa pruskiego z 1794 r.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Leokadii K. przeciwko Marii M., Wacławowi G. i Franciszkowi P. o wydanie nieruchomości, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 czerwca 1959 r. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 18 grudnia 1958 r., uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Świeciu z dnia 10 grudnia 1967 r. i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Świeciu do ponownego rozpoznania w innym składzie.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy uwzględnił powództwo Leokadii K. o wydanie pasa gruntu o obszarze 1.702 m2, na tej podstawie, że granica wykazana na mapie katastralnej nie pokrywa się ze stanem faktycznego posiadania. Sąd nie uwzględnił obrony pozwanych, która opierała się na dwóch momentach: 1) że sprawa była już prawomocnie osądzona, 2) że sporny pas gruntu nabyli oni przez zasiedzenie. Co do pierwszego zarzutu Sąd nie zajął stanowiska, co do zasiedzenia natomiast wyraził pogląd prawny, że zarzut ten odpada, skoro pozwani nie wnieśli sprawy o stwierdzenie zasiedzenia.W rewizji pozwani podnieśli, że posiadają sporny kawałek gruntu od ok. 100 lat, a ponadto załączyli tłumaczenie wyroku Sądu Krajowego w Grudziądzu z dnia 1 grudnia 1911 r. na dowód, że o to samo roszczenie toczył się proces między poprzednikami prawnymi stron i został rozstrzygnięty zgodnie ze stanem aktualnego posiadania.Sąd Wojewódzki rewizję pozwanych oddalił. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie było pod rządem prawa niemieckiego niedopuszczalne, a nie upłynął jeszcze termin przewidziany w obowiązującym obecnie prawie rzeczowym (art. 50 pr. rzecz. w związku z art. XXXIV przep. wprow. pr. rzecz.). Nadto Sąd Wojewódzki wyraził pogląd, że "powoływanie się pozwanych na zarzut rei iudicatae z mocy wyroku z dnia 11 grudnia 1911 r. jest bezprzedmiotowe, skoro wyrok ten wydany został w sporze między innymi stronami i to przez b. sąd pruski, a ponadto wobec braku danych i odnośnych map nie można stwierdzić, czy i w jakim stopniu odnosi się on do spornych w niniejszej sprawie gruntów."Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości zarzucając uchybienie przepisom art. 366 i 367 k.p.c. w związku z art. 18 ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zmianie przepisów postępowania w sprawach cywilnych (Dz. U. z 1950 r. Nr 38, poz. 349) oraz naruszenie przepisu art. 50 prawa rzeczowego w związku z art. XXXIII przep. wprow. pr. rzecz., i przepisami Powszechnego Pruskiego Prawa Krajowego z 1794 r. i wnosząc o uchylenie obu na wstępie wymienionych wyroków.Powódka żądała oddalenia rewizji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest uzasadniona.Przede wszystkim nie do przyjęcia jest pogląd Sądu Wojewódzkiego, że wyrok byłego sądu pruskiego w G. z dnia 1 grudnia 1911 r. nie ma żadnego znaczenia w sprawie.Sąd Wojewódzki uzasadnił swoje stanowisko tym, że: a) wyrok został wydany między innymi stronami, b) wydany został przez sąd zaborczy, c) nie wiadomo, czy przedmiot procesu jest ten sam.Pierwszy argument nie da się utrzymać. Zgodnie bowiem z ustaloną judykaturą wyrok prawomocny wiąże również następców prawnych. Konsekwencją tej właśnie zasady jest możność uzyskania klauzuli wykonalności również przeciwko następcom prawnym (art. 541 k.p.c.).Gdyby się więc okazało, że obydwie strony są następcami prawnymi tych stron, których spór rozstrzygnięty został w 1911 r. (co da się stosunkowo łatwo wykazać aktami nabycia względnie wpisami w księdze wieczystej), moc wiążąca wyroku nie mogłaby być z powodu braku identyczności stron podważana.W związku z drugą przesłanką należy zauważyć, iż nie ulega wątpliwości, że sąd Polski Ludowej nie mógłby honorować orzeczeń będących wyrazem ucisku klasowego czy narodowościowego. Ta cecha jednak musiałaby być wykazana w odniesieniu do każdego konkretnego orzeczenia.Nie można a priori odrzucać wszystkich orzeczeń dawnych państw zaborczych ani też przyjmować ogólnego domniemania ich dyskryminacyjnego charakteru. Gdyby tak być miało, powstałby zamęt w stosunkach prawnych. Łatwo wykazać, że kwestionowanie np. wszystkich dawnych wyroków rozgraniczających nieruchomości, działowych itp. spowodowałoby zupełny zamęt w stosunkach własnościowych na wsi.Sama treść zakwestionowanego wyroku b. Sądu Krajowego w Grudziądzu wcale nie wskazuje na dyskryminacyjny charakter orzeczenia. Był to wyrok rozgraniczający nieruchomości wg linii posiadania istniejącej od 1860 r. na podstawie zasiedzenia.Niemniej w związku z twierdzeniem powódki w tzw. odpowiedzi na rewizję nadzwyczajną będzie rzeczą Sądu merytorycznego rozważenie, czy i w jakim zakresie omawiany wyrok sądu pruskiego może być wyrazem dyskryminacyjnej polityki ówczesnych władz pruskich w stosunku do ludności polskiej.Wreszcie również przesłanka braku identyczności przedmiotu procesu nie może uchodzić za przekonywającą bez szczegółowego rozważenia tego zagadnienia i poczynienia dalszych ustaleń.Pozornie zdawać by się mogło, że przedmiot jest odmienny, skoro w sprawie niniejszej powódka wytoczyła powództwo windykacyjne, podczas gdy dawny spór był sporem granicznym. W rzeczywistości tak jednak nie jest. Powódka twierdziła wprawdzie, że pozwani "przywłaszczyli sobie" część jej gruntów i na tej podstawie żądała ich wydania, jednak w toku procesu okazało się, że takiego przywłaszczenia nigdy nie było (lub miało ono miejsce tak dawno, że nie można go już wykazać) i że w rzeczywistości roszczenia powódki opierają się jedynie na porównaniu stanu granic wg map katastralnych ze stanem istniejącym w terenie. W istocie więc powstał typowy spór graniczny.Wiele okoliczności wskazuje, że spór ten jest identyczny z tym, który rozstrzygnięty został w 1911 r. Dość wskazać na niezmiernie charakterystyczny moment w zeznaniu biegłego-mierniczego, który zeznał, iż znalazł słup graniczny, którego położenia nie mógł jednak wyjaśnić w świetle planów i dlatego nie brał go pod uwagę. Nie można wykluczyć, że gdyby biegły zapoznał się z treścią wyroku, opinia jego mogłaby ulec zmianie. Charakterystyczny jest nadto ten ustęp wyroku z 1911 r., który na podstawie szeregu dawnych planów, operatów katastralnych itp., wykazywał błędność map katastralnych.Oczywiście wyrok graniczny bez planu sytuacyjnego, na który się powołuje, może być trudno zrozumiały. Sądy jednak dotąd nie usiłowały sprawy tej wyjaśnić. W rzeczywistości plan taki - według twierdzeń przytoczonych w rewizji nadzwyczajnej - istnieje i został dołączony do oryginału wyroku z 1911 r. załączonego do podania o rewizję nadzwyczajną. Nie jest zresztą wykluczane, że istnieją jeszcze akta danej sprawy z 1911 r., w każdym razie brak jest wzmianki, by poszukiwania takie przeprowadzano i by dały one wynik negatywny.Nie znaczy to jednak, by pozew podlegał odrzuceniu z powodu rei iudicatae. Przede wszystkim orzeczenie w procesie granicznym nie może tamować możności ponownego rozpoznania sprawy, jeżeli już po wyroku powstał stan powodujący ponowną niepewność co do stanu granic.Nowe bowiem żądanie zakłada, skoro zachodzi ponownie niepewność co do stanu granic, istnienie nowego stanu faktycznego, a zatem odmiennej podstawy faktycznej od przytoczonej w poprzednim procesie granicznym. W ponownym procesie powódka zgłaszając nowe roszczenie w przedmiocie granicy, a więc w zakresie rozpoznawanym przez sąd pruski, musiałaby udowodnić, że przesunięcie granicy nastąpiło już po wydaniu wyroku z 1911 r.Nadto odmienność żądań w obu procesach nie dozwala uznać, że zachodzi powaga rzeczy osądzonej, powódka bowiem ujęła swoje żądanie w niniejszym procesie w postaci powództwa windykacyjnego (w każdym razie formalnie).Specyfika rozpoznawanego procesu jako granicznego nakazuje przy rozstrzygnięciu zgłoszonego żądania uwzględnienie stanu prawnego, jaki został ukształtowany wyrokiem z 1911 r.Sąd Wojewódzki poza tym z naruszeniem prawa materialnego uznał, iż pozwani nie mogli nabyć spornych gruntów przez zasiedzenie, gdyż nie upłynął termin z art. 50 § 1 pr. rzecz, względnie z art. XXXIV przep. wpr. pr. rzecz. Sąd bowiem przeoczył, że zasiedzenie według materiału z akt sprawy nastąpiło nie pod rzędem prawa rzeczowego, czy kodeksu cywilnego niem. z 1896 r., który istotnie nie znał zasiedzenia contra tabulas, lecz jeszcze pod rzędem pruskiego powszechnego prawa krajowego z 1794 r., które zasiedzenie takie uznawało za dopuszczalne. Przy omawianiu tej kwestii należy stwierdzić, że zasiedzenie następuje z mocy samego prawa i powinno być uwzględniane w każdym postępowaniu oraz że orzeczenie o stwierdzeniu zasiedzenia ma charakter wyłącznie deklaratywny. Dlatego też nie jest trafny pogląd wyrażony przez Sąd Powiatowy w swoim wyroku, jakoby zarzut zasiedzenia nie mógł być skutecznie zgłoszony przed stwierdzeniem zasiedzenia w odrębnym postępowaniu.Z tych przeto zasad wyroki Sądów obu instancji podlegają uchyleniu, a sprawa przekazaniu do ponownego rozpoznania w świetle wskazań wyżej przytoczonych Sądowi Powiatowemu w Świeciu jako właściwemu z mocy art. 6 § 1 ustawy z dnia 28 marca 1958 r. - o zmianie przepisów postępowania w sprawach cywilnych (Dz. U. z 1958 r. Nr 18, poz. 75).[Notka]Powołanie się przez Sąd Najwyższy w powyższym orzeczeniu na ustaloną judykaturę, że wyrok prawomocny wiąże również następców prawnych, ma uzasadnienie przede wszystkim w uchwale Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 5 maja 1951 r. Ł. C. Prez. 689/50 (OSN 1952/I poz. 3). W uzasadnieniu tej uchwały poza powołaniem wypadków, gdy powaga rzeczy osądzonej działa nie tylko między stronami procesu, Sąd Najwyższy zajmował się analizą przepisu art. 534 (art. 541 w obecnie obowiązującej numeracji) k.p.c., na który powołał się Sąd Najwyższy w niniejszym orzeczeniu.
Powiązane orzeczenia
- III CO 11/58 1958-10-06Jak należy obliczać okres zasiedzenia nieruchomości w przypadku zmiany przepisów prawnych, w szczególności czy okresy zasiedzenia według różnych systemów prawnych (pruskiego prawa krajowego, niemieckiego kodeksu cywilneg…
- III CR 357/64 1965-03-03Czy rozgraniczenie nieruchomości powinno być rozpoznawane w postępowaniu niespornym, czy w drodze procesu, i jakie kryteria należy stosować przy ustalaniu granicy?
- I CO 85/18 2018-09-26Czy w sprawie o zawezwanie do próby ugodowej, gdy jedną ze stron jest podmiot zagraniczny, właściwy do rozpoznania wniosku jest sąd polski, czy też sąd właściwy dla siedziby zagranicznego przeciwnika?
- I CSK 3985/22 2023-01-30Czy sąd powszechny może kwestionować skutki prawomocnego uznania orzeczenia sądu zagranicznego, jeśli zostało ono wydane w sprawie objętej wyłączną jurysdykcją sądów polskich, a jego uznanie obarczone jest błędem merytor…
- II CR 560/61 1964-03-07Czy sąd powszechny jest związany orzeczeniem administracyjnym stwierdzającym przejście nieruchomości na własność Państwa, jeśli strona kwestionuje jego ważność z powodu niezachowania przepisów postępowania administracyjn…
Powołane przepisy
art. 50art. 366art. 18art. 541 KPCart. 50 § 1art. 6 § 1art. 534art. 541§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.