C 162/50

PostanowienieIzba Cywilna1950-07-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o pracę, na mocy której pracownik zobowiązuje się świadczyć pracę bezpłatnie, jest ważna w świetle zasad współżycia społecznego w Państwie Ludowym i czy zrzeczenie się z góry wynagrodzenia za pracę jest dopuszczalne?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa, na mocy której jedna strona zobowiązałaby się świadczyć pracę bezpłatnie, jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym i jako taka jest nieważna. Podkreślono, że praca jako najwyższe dobro społeczne korzysta ze szczególnej opieki prawa, a korzystanie z czyjejś pracy bez słusznego wynagrodzenia jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Ponadto, zrzeczenie się z góry wynagrodzenia za pracę jest nieważne na mocy art. 442 § 1 k.z., co w nowych warunkach ustrojowych nabrało właściwego sensu i rzeczywistego znaczenia.
Stan faktyczny
Powódka domagała się należności za pracę od Skarbu Państwa (Centrali Handlowej Przemysłu Chemicznego). Sądy niższych instancji ustaliły, że powódka pracowała w Centrali jako pomoc biurowa od maja do czerwca 1948 r., otrzymała wynagrodzenie za jeden miesiąc i została zwolniona bez wypowiedzenia. Sądy uznały, że między stronami doszło do zawarcia umowy o pracę, a zarzut bezpłatnej praktyki był nieuzasadniony. Sąd Okręgowy zasądził odszkodowanie za zwolnienie z pracy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej od Skarbu Państwa na rzecz powódki sumę 22.412 zł z odsetkami oraz w części orzekającej o kosztach procesu za dwie instancje i sprawę w tej części Sądowi Okręgowemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania odesłał, w pozostałej części skargę kasacyjną oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski. Sędziowie: dr J. Marowski, dr. J. Jodłowski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bronisławy K. przeciwko Skarbowi Państwa (Centrali Handlowej Przemysłu Chemicznego) o należność za pracę, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Prokuratorii Generalnej R. P. na wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 7 października 1949 r.,zaskarżony wyrok.... w części zasądzającej od Skarbu Państwa na rzecz powódki sumę dwadzieścia dwa tysiące czterysta dwanaście zł z odsetkami od tej sumy oraz w części orzekającej o kosztach procesu za dwie instancje uchylił i sprawę w tej części Sądowi Okręgowemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania odesłał, w pozostałej części skargę kasacyjną oddalił.Uzasadnienie faktyczne...Sąd Grodzki wyrokiem z dnia 16 maja 1949 r. zasądził od Skarbu Państwa na rzecz powódki sumę 32.600 zł, oddalając resztę powództwa. Sąd Grodzki na podstawie złożonego przez powódkę zaświadczenia pozwanej Centrali z dnia 3 lipca 1948 r. oraz zeznań przesłuchanych świadków ustalił, że zgodnie z twierdzeniami pozwu powódka została przyjęta do pozwanej Centrali w charakterze pracownika umysłowego z uposażeniem według grupy IX, że pracowała w tym charakterze w okresie od dnia 13 maja do dnia 30 czerwca 1948 r. i że otrzymała uposażenie tylko za jeden miesiąc. Sąd Grodzki uznał za niesłuszny zarzut pozwanej Centrali, iż powódka pracowała w charakterze bezpłatnej praktykantki i ustalił, że miedzy stronami doszła do skutku umowa o pracę przez fakt dopuszczenia powódki do pracy. Sąd Grodzki uznał za nie wytrzymujące krytyki twierdzenie strony pozwanej, iż uposażenie za czerwiec dyrektor pozwanej Centrali polecił wypłacić powódce "ze względów humanitarnych"; Sąd Grodzki podkreślił, że pozwana Centrala jest przedsiębiorstwem handlowym, nie powołanym do zajmowania się akcją dobroczynną, i przyjął, że wypłata uposażenia powódce z funduszów Skarbu Państwa miała ze strony dyrektora Centrali charakter czynności służbowej. Ustalenie, iż powódka była pracownikiem pozwanej Centrali, Sąd Grodzki oparł ponadto na wymienionym wyżej zaświadczeniu z dnia 3 lipca 1948 r., w którym zaznaczone jest, iż powódka pracowała jako "pomoc biurowa", co nie jest równoznaczne z bezpłatną praktyką. Sąd Grodzki przyjął, że umowa o pracę zawarta została na czas nie określony i uznał, że wobec zwolnienia powódki z dniem 1 lipca 1948 r. bez wypowiedzenia należy jej się odszkodowanie w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia, a ponadto wynagrodzenie za okres od dnia 13 do dnia 31 maja...Na skutek skargi apelacyjnej Prokuratorii Generalnej R. P. działającej w imieniu pozwanej Centrali, Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 7 października 1949 r. wyrok Sądu Grodzkiego zatwierdził. Sąd Okręgowy podzielił całkowicie stanowisko Sądu Grodzkiego, a w związku z zarzutami skargi apelacyjnej stwierdził: 1) że między stronami zawarta została umowa o pracę w rozumieniu art. 441 k.z. i to na czas nie określony, 2) że zarzut strony pozwanej, iż powódka była wolontariuszką (bezpłatną praktykantką), nie znajduje uzasadnienia na tle zaświadczenia wystawionego przez pozwaną Centralę, 3) że zaświadczenie to, wydane przez przedsiębiorstwo państwowe, nie budzi żadnych zastrzeżeń co do treści i formy i stanowi materiał dowodowy, na którym Sąd oparł swoje orzeczenie. W oparciu o te założenia Sąd Okręgowy uznał, że na skutek jednostronnego zerwania umowy przez stronę pozwaną, ta ostatnia powinna uiścić powódce odszkodowanie według ogólnych zasad prawa cywilnego, a mianowicie wyrównać stratę rzeczywistą (zasadnicze wynagrodzenie) i utracone korzyści, których powódka mogła się spodziewać (kartki żywnościowe i deputat węglowy).Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżyła Prokuratoria Generalna R. P., wnosząc o jego uchylenie z powodu obrazy art. 55, 108 i 441 k.z. oraz art. 249, 250 i 351 k.p.c. Skarżąca podważa ustalenia sądów meriti, iż strony łączyła umowa pracy, wywodząc, że określenie powódki w zaświadczeniu jako pomocy biurowej nie stanowi podstawy do uznania, iż miała ona pracować za wynagrodzeniem; zaświadczenie to, zdaniem skarżącej, stwierdza, że miedzy stronami doszło do porozumienia, na mocy którego powódkę dopuszczono do bezpłatnej praktyki; powołany przez Sąd Okręgowy art. 441 k.z., zdaniem skarżącej, nie ma w danym przypadku zastosowania, gdyż przepis ten nie odnosi się do umowy o bezpłatne usługi, jaka doszła do skutku między stronami...Uzasadnienie prawneRozpoznając skargę kasacyjną, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty zmierzające do podważenia ustalenia sądów meriti, iż miedzy stronami została zawarta urnowa o pracę w rozumieniu art. 441 k.z., są bezzasadne. Sądy obu instancji ustaliły zgodnie, iż powódka pracowała w biurze pozwanej Centrali w okresie przeszło półtora miesiąca, i że za jeden miesiąc otrzymała uposażenie. Już te ustalenia są wystarczające do uzasadnienia wniosku wyciągniętego przez Sąd Grodzki, a podzielonego przez Sąd Okręgowy, że między stronami zawarta została w sposób dorozumiany umowa o pracę. Charakter pracy powódki ustaliły sądy meriti w oparciu o wystawione przez pozwaną Centralę zaświadczenie z dnia 3 lipca 1948 r., określające powódkę jako "pomoc biurowa". Skarżąca nie kwestionuje ani faktu pracy powódki w biurze pozwanej, ani autentyczności zaświadczenia, usiłuje jedynie z zaświadczenia tego w drodze wykładni wyciągnąć wnioski odmienne od przyjętych przez sądy orzekające, a mianowicie, że powódka była bezpłatną praktykantką (względnie "wolontariuszką"), przy czym powołuje się na to, że powódka zobowiązała się pracować bezpłatnie, wskutek czego, zdaniem skarżącej, należy umowę stron zakwalifikować jako umowę o bezpłatne usługi.Skarżąca pomija jednak fakt, że pozwana Centrala wypłaciła powódce uposażenie za czerwiec 1948 r. Tego ustalenia sądów meriti skarżąca niczym nie podważa; w szczególności skarżąca nie podtrzymuje wysuniętego w pierwszej instancji twierdzenia, że uposażenie to wypłacono powódce ze względów "humanitarnych". Sąd Grodzki przeprowadził należytą ocenę tego rodzaju twierdzenia, trafnie wywodząc, że przedsiębiorstwo państwowe nie jest powołane do akcji charytatywnej, lecz handlowej; zresztą wypłata uposażenia powódce nie może być w ogóle traktowana jako jakiś rzekomy akt humanitarny, skoro ze strony powódki było wzajemne świadczenie w postaci pracy biurowej. Ustalona niezbicie okoliczność wypłacenia powódce przez pozwaną uposażenia za jeden miesiąc przekreśla wszelkie twierdzenia strony pozwanej o bezpłatności usług powódki.Gdyby jednak nawet pominąć ten fakt wypłaty uposażenia, to i tak twierdzenie pozwanej o bezpłatnym charakterze usług powódki nie mogłoby się ostać. Stwierdzić bowiem należy, że umowa, na mocy której jedna strona zobowiązałaby się świadczyć swoją pracę bezpłatnie na rzecz drugiej strony, musi być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym, a jako taka byłaby nieważna (art. 56 k.z.). Jak podkreślił to już Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 28 lutego 1950 r. Wa. C. 370/49, "w Państwie Ludowym praca jako najwyższe dobro społeczne korzysta ze szczególnej opieki prawa i sprzeczne jest z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym korzystanie z czyjejkolwiek pracy bez słusznego wynagrodzenia". Skarżąca pomija przy tym treść art. 442 § 1 k.z., w myśl którego "zrzeczenie się z góry wynagrodzenia za pracę jest nieważne". Przepis ten, pochodzący z okresu innego ustroju społecznego, dopiero w nowych warunkach ustrojowych nabrał właściwego sensu i rzeczywistego znaczenia. Gdyby zatem nawet przyjąć, że powódka, podejmując się pracy na rzecz pozwanej Centrali, zrzekła się z góry wynagrodzenia, to takie zrzeczenie się byłoby nieważne i nie dawałoby stronie pozwanej podstawy do uchylenia się od wzajemnego świadczenia, tj. wypłaty wynagrodzenia. Koncepcja broniona przez skarżącą, iż powódka była bezpłatną praktykantką czy też wolontariuszką, jest w samej zasadzie nie do przyjęcia. Pomijając, ze powódka nie jest osobą rozpoczynającą dopiero pracę zawodową, lecz, jak to ustalił Sąd Okręgowy, pracuje już samodzielnie od szeregu lat, pomijając dalej, że podstawą prawną dla umowy o pracę bezpłatną nie może być w każdym razie powołany przez skarżąca art. 3 ustawy o ubezp. społ. z dnia 28 marca 1933 r., należy stwierdzić, że z punktu widzenia wyżej przytoczonych założeń ustrojowych w ustroju demokracji ludowej, tj. w ustroju Państwa zmierzającego do socjalizmu, umowa o świadczenie pracy przez pracownika (nawet praktykanta) zawsze zobowiązuje pracodawcę do świadczenia słusznego wynagrodzenia i to także w okresie próby. Wszelkie znane ustrojowi kapitalistycznemu formy pracy bezpłatnej, jak bezpłatne praktyki, wolontariat itp., w ustroju demokracji ludowej muszą być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Toteż w rzeczywistości Państwo Ludowe z nimi zerwało. Należy mieć na uwadze, że owe bezpłatne praktyki i wolontariaty, nierzadkie w ustroju kapitalistycznym, były niczym innym, jak tylko formą wyzysku pracowników, którzy w wyniku masowego bezrobocia podejmowali się z korzyścią dla kapitalistycznego pracodawcy bezpłatnej pracy, aby zyskać perspektywę zaangażowania po pewnym czasie na stałe. Metody tego rodzaju w żadnym razie nie mogą być stosowane w nowych warunkach ustrojowych i to w dodatku przez przedsiębiorstwo państwowe. Stanowisko reprezentowane przez pozwaną Centralę, która w swej obronie powołuje się na to, iż powódka zgodziła się pracować bezpłatnie, "by potem pracować na stałe", jest sprzeczne z zasadami, na jakich w Państwie Ludowym powinien być oparty stosunek do pracy i do pracownika...Stanowisko sądów meriti, które uznały, iż powódce należy się wynagrodzenie za okres od początku jej pracy do dnia 1 czerwca 1948 r. oraz odszkodowanie za zwolnienie z pracy bez wypowiedzenia, jest więc w zasadzie słuszne.Natomiast nie można odmówić skarżącej słuszności, gdy zarzuca wadliwość ustalenia, iż umowa stron zawarta została na czas nie określony, a nie na trzymiesięczny okres próbny. Wymieniony w skardze kasacyjnej świadek Halina D. w zeznaniu złożonym dnia 7 października 1948 r. stwierdziła, że powódka z dniem 13 maja 1948 r. zatrudniona została wraz z nią w pozwanej Centrali "na trzymiesięczny okres próbny". W związku z tym zeznaniem twierdzenie Sądu Grodzkiego, iż "w sprawie niniejszej nie ma żadnych dowodów na to, aby umowa o pracę z powódką została zawarta na trzymiesięczny okres próbny" oraz ustalenie Sądu Okręgowego, że "między stronami nie była zawarta umowa na okres próbny", budzą istotne wątpliwości w kwestii, czy ustalenia powyższe nie zostały dokonane z pominięciem zeznania wymienionego świadka. Zeznanie to, jako mogące wywrzeć wpływ na istotne dla sprawy ustalenia, powinno być przez sąd orzekający w każdym razie rozważone, a ewentualne odrzucenie go jako materiału dowodowego powinno być umotywowane.Powyższe uchybienie mogło doprowadzić sądy meriti do wadliwego rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ w przypadku stwierdzenia, że umowa o pracę zawarta była na okres próbny, powódce przysługiwałoby prawo do odszkodowania za zwolnienie z pracy tylko za okres dwóch tygodni (art. 25 pkt 1) rozporządzenia z dnia 16 marca 1928 r. o umowie o pracę pracowników umysłowych). Uzasadnia to uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej zasądzenia powódce odszkodowania za okres przewyższający dwa tygodnie, tj. sumy 22.412 zł...

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 441art. 55art. 249art. 56art. 442 § 1art. 3art. 25 pkt 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.