C 260/51
PostanowienieIzba Cywilna1951-11-16
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku uznania ojcostwa przed wejściem w życie Kodeksu rodzinnego, władza rodzicielska nad dzieckiem służy ojcu z mocy ustawy, czy też wymaga odrębnego orzeczenia władzy opiekuńczej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w przypadku uznania ojcostwa przed wejściem w życie Kodeksu rodzinnego, ojcu służy władza rodzicielska nad dzieckiem z mocy ustawy (art. 56 § 1 kod. rodz.) od dnia 1 października 1950 r. Postanowienie władzy opiekuńczej wydane na podstawie poprzednich przepisów (art. 73 pr. rodz.) stało się bezprzedmiotowe. Nie ma potrzeby wydawania odrębnych orzeczeń władzy opiekuńczej w celu przyznania ojcu władzy rodzicielskiej, gdyż wynika ona bezpośrednio z ustawy.Stan faktyczny
Powódka żądała wydania jej dziecka, twierdząc, że jest jego matką, a pozwany uznał ojcostwo. Władza rodzicielska została jej powierzona przez władzę opiekuńczą. Pozwany podniósł zarzut niedopuszczalności drogi procesu cywilnego, twierdząc, że spór powinien być rozstrzygnięty w postępowaniu niespornym. Sąd Wojewódzki oddalił ten zarzut. Pozwany wniósł rewizję.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i odrzucił pozew.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Pierwszy Prezes W. Barcikowski; Sędziowie: dr B. Dobrzański (sprawozdawca), dr J. Marowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Janiny S. przeciwko Florianowi W. o wydanie dziecka po rozpoznaniu skargi rewizyjnej pozwanego na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 5 lutego 1951 r. zaskarżone postanowienie uchylił i pozew odrzucił.Uzasadnienie faktyczneW pozwie z dnia 19 sierpnia 1950 r. powódka żądała nakazania pozwanemu "wydania powódce nieletniej Sabiny Marii W., urodz. dnia 1 lipca 1946 r. w Szczecinie". W uzasadnieniu tego żądania powódka twierdziła, że jest matką tego dziecka, że pozwany uznał je za swoje dnia 10 stycznia 1947 r. przed urzędnikiem stanu cywilnego, że postanowieniem z dnia 15 września 1947 r. (Ns. 920/47), Sąd Grodzki w Szczecinie jako władza opiekuńcza na podstawie art. 73 pr. rodz. władzę rodzicielską nad dzieckiem powierzył powódce, jednak pozwany, u którego dziecko przebywa, wzbrania się od wydania go powódce.Pozwany podniósł zarzut "niedopuszczalności drogi procesu cywilnego i niewłaściwości sądu", uzasadniając ten zarzut tym, że w myśl art. 56 § 1 kod. rodz. służy mu również władza rodzicielska, a spór między rodzicami dziecka dotyczący jego wychowania i miejsca pobytu powinien być rozstrzygany w postępowaniu niespornym.Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 5 lutego 1951 r. oddalił "zarzut niedopuszczalności drogi procesu cywilnego i niewłaściwości sądu" z następującym uzasadnieniem:"Zgodnie z art. X przepisów wprowadzających kodeks rodzinny przepisy tego kodeksu stosuje się w zasadzie do stosunków nim objętych, chociażby powstały przed jego wejściem w życie. Od zasady tej jednak istnieją wyjątki, między innymi wyliczone w art. XXVI cyt. przepisów. Wedle tego artykułu, jeżeli według kodeksu rodzinnego uprawnienie do wykonywania władzy rodzicielskiej może być przyznane drugiemu z rodziców, władza opiekuńcza na wniosek tego z rodziców orzeka o jego władzy rodzicielskiej. Z tego przepisu jako wyjątku od zasady wynika, że w konkretnym wypadku należy stosować przepisy prawa rodzinnego. W myśl zaś tych przepisów władza rodzicielska została prawomocnie przyznana powódce, a nie pozwanemu. Skoro dalej pozwany nie twierdzi, by władza opiekuńcza przyznała mu również władzę rodzicielską nad małoletnią Sabiną Marią w oparciu o cyt. art. XXVI, gdyż tylko w takim przypadku władza opiekuńcza byłaby właściwa do rozstrzygnięcia, u której że stron ma przebywać małoletnia, należało zarzut niedopuszczalności drogi procesu cywilnego i niewłaściwości sądu oddalić jako bezpodstawny".Pozwany założył rewizję przeciwko postanowieniu Sądu Wojewódzkiego, zarzucając obrazę art. 56 § 1 kod. rodz. oraz art. X i XXVI przep. wprow. kod. rodz. w związku z art. 2 § 2 ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli. Pozwany stoi na stanowisku, że w myśl art. X przep. wprow. kod. rodz. należy stosować w sprawie przepisy kodeksu rodzinnego, że art. XXVI przepisów wprowadzających ten kodeks odnosi się tylko do przypadków sądowego ustalenia ojcostwa, nie ma zaś zastosowania w przypadku uznania ojcostwa, że z mocy art. 56 § 1 kod. rodz. władza rodzicielska służy obojgu rodzicom bez względu na treść postanowienia władzy opiekuńczej, która pod rządem prawa rodzinnego powierzyła tę władzę powódce.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Uzasadniony jest zarzut rewizji, że Sąd Wojewódzki nietrafnie zastosował w sprawie przepis art. XXVI przep. wprow. kod. rodz., norma ta bowiem do przypadków, w których ojciec uznał ojcostwo (przed dniem 1 października 1950 r.), w ogóle się nie odnosi.Mężczyzna, który po wejściu w życie kodeksu rodzinnego uznaje dziecko, uważany jest od chwili tego uznania za ojca dziecka (art. 43 kod. rodz.) i od tej chwili służy mu na równi z matką władza rodzicielska (art. 56 § 1 kod. rodz). W odróżnieniu od stanu prawnego, jaki istniał pod rządem art. 73 pr. rodz., ustawodawca nie przewiduje w tym zakresie wydawania orzeczeń ze strony władzy opiekuńczej, a uprawnienie obojga rodziców do wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem wynika z samej ustawy.Jeżeli ojciec uznał dziecko przed wejściem w życie kodeksu rodzinnego, jak w sprawie niniejszej, to oczywiście uznanie takie zachowuje swe znaczenie prawne także pod rządem tego kodeksu i skutki uznania począwszy od dnia 1 października 1950 r. należy oceniać według jego przepisów, jak to wynika z art. X przepisów wprowadzających. W szczególności więc służy ojcu w takim przypadku od powyższej daty władza rodzicielska na równi z matką dziecka z mocy przepisu ustawy (art. 56 § 1 kod. rodz.), w którym to stanie prawnym niczego nie może zmienić okoliczność, że poprzednio władza opiekuńcza na podstawie art. 73 pr. rodz. powierzyła władzę rodzicielską matce. Tego rodzaju postanowienie władzy opiekuńczej, które wydane zostało też w rozważanym przypadku, bez potrzeby osobnego uchylenia go stało się bezprzedmiotowe z dniem 1 października 1950 r., skoro obowiązujący od tego dnia kodeks rodzinny nie przewiduje w ogóle orzeczeń władzy opiekuńczej w tym przedmiocie i nie łączy z nimi żadnych skutków prawnych, nadając prawo wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem obojgu rodzicom z mocy samego przepisu art. 56 § 1 kodeksu.Należy wyjaśnić, że w rozważanej sytuacji nie może znaleźć zastosowania przepis art. 66 ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli, który stanowi, "że prawomocne orzeczenia dotyczące obowiązków rodziców lub opiekunów względem osoby i majątku małoletniego pozostającego pod władzą rodzicielską lub pod opieką mogą być zmienione w celu ich dostosowania do przepisów prawa rodzinnego", przy czym pod wyrażeniem "prawa rodzinnego" należy rozumieć kodeks rodzinny. Norma powyższa dotyczy przypadków, w których i pod rządem kodeksu rodzinnego zachodzi potrzeba wydania orzeczenia sądowego, a jedynie ze względu na odmienny stan prawny powinno by ono brzmieć inaczej czyli powinno być "zmienione w celu dostosowania" do przepisów kodeksu rodzinnego. Tymczasem w przypadku tu omawianym, jak to wyżej zostało wyjaśnione, nie wchodzi w grę wydanie żadnego nowego orzeczenia, nie można więc też "zmieniać i dostosowywać" orzeczenia wydanego pod rządem art. 73 pr. rodz., lecz staje się ono z dniem 1 października 1950 r. bezprzedmiotowe z mocy samego prawa.Art. XXVI przep. wprow. kod. rodz. dotyczy przypadków, w których według przepisów tego kodeksu "uprawnienie do wykonywania władzy rodzicielskiej może być przyznane drugiemu z rodziców". W razie uznania dokonanego przed wejściem w życie kodeksu rodzinnego władza ta nie "może być przyznana" dopiero, lecz służy ojcu od dnia 1 października 1950 r. z mocy ustawy. Nielogiczne byłoby wymaganie w tym przypadku wydawania osobnych orzeczeń władzy opiekuńczej, skoro musiałyby one zawsze wypaść jednakowo, to jest w kierunku przyznania władzy rodzicielskiej ojcu, skoro władzę tę nadaje mu art. 56 § 1 kodeksu rodzinnego.Art. XXVI przep. wprow. kod. rodz. należy stosować tylko w takiej sytuacji, w której władza rodzicielska "może być przyznana", lecz nie musi być przyznana, i wtedy tylko orzeczenie władzy opiekuńczej jest potrzebne i spełnia istotne zadanie. Zachodzi to w szczególności przy ustaleniu ojcostwa.Jeżeli ustalenie ojcostwa zostało dokonane prawomocnie przed wejściem w życie kodeksu rodzinnego, to sytuacja prawna dziecka i ojca jest taka sama począwszy od dnia 1 października 1950 r., jak gdyby ustalenie nastąpiło pod rządem tego kodeksu (art. XXVII § 1 przep. wprow. kod. rodz.). Ponieważ jednak według przepisów prawa dotychczasowego sąd przy ustaleniu ojcostwa nie mógł ojcu przyznać władzy rodzicielskiej, przeto w tym przypadku może to uczynić władza opiekuńcza na podstawie art. XXVI przep. wprow. kodeks rodzinny. Oczywiście orzeczenie tej władzy może iść w kierunku przyznania władzy rodzicielskiej, jak i odmówienia tej władzy podobnie jak i w przypadkach, gdy sąd procesowy przy ustaleniu ojcostwa orzeka o tym, "czy ojcu służyć będzie władza rodzicielska" (art. 56 § 3 kod. rodz.).Jeśli sprawa o ustalenie ojcostwa wszczęta była przed dniem 1 października 1950 r., jednak w tym dniu nie była jeszcze skończona prawomocnie, ani też nie nastąpiło zamknięcie rozprawy w sądzie drugiej instancji, to w takim razie z mocy art. XXIII § 2 przep. wprow. kod. rodz. sąd procesowy z urzędu orzeka o władzy rodzicielskiej ojca. Jeśli w dniu 1 października 1950 r. rozprawa w sądzie drugiej instancji była zamknięta, to w takim razie sąd procesowy nie będzie już mógł orzec w tym przedmiocie, natomiast dopuszczalne stanie się w tym przypadku orzeczenie władzy opiekuńczej przy odpowiednim zastosowaniu art. XXVI przep. wprow. kod. rodz., jeśli ojciec zgłosi wniosek o przyznanie mu władzy rodzicielskiej.Skoro w świetle dotychczasowych rozważań pozwanemu służy władza rodzicielska nad dzieckiem na równi z powódką, to wymaga z kolei rozstrzygnięcia zagadnienie dotyczące trybu postępowania w przypadku sporu rodziców co do miejsca pobytu dziecka i zgłoszonego w związku z tym sporem żądania jednego z rodziców wydania mu dziecka przez drugie z rodziców.Należy w pierwszym rzędzie wyjaśnić, że problemu tego nie rozstrzyga art. 14 § 2 przep. og. pr. cyw., który stanowi, że w przypadku, "gdy władza rodzicielska służy obojgu rodzicom mającym osobne miejsce zamieszkania, miejsce zamieszkania dziecka określa władza opiekuńcza". W normie powyższej, jak wynika z paragrafu pierwszego tegoż artykułu oraz art. 12, 13 i 15 przep. og. pr. cyw., chodzi o tzw. "prawne miejsce zamieszkania", które w przypadku, gdy chodzi o dziecko, jest tzw. "domicilium necessarium", to jest miejscem zamieszkania określonym ustawowo i to w zależności od miejsca zamieszkania innych osób bez względu na to, czy w rzeczywistości dziecko w danej miejscowości przebywa. Tak więc, biorąc rzecz przykładowo, dziecko może stale przebywać bądź to mocą zgodnej decyzji rodziców sprawujących władzę rodzicielską, bądź też na podstawie decyzji sądu; w jakiejś innej, "trzeciej" miejscowości (np. w internacie) nie będącej miejscem zamieszkania żadnego z rodziców. Tymczasem władza opiekuńcza na podstawie art. 14 § 2 przep. og. pr. cyw. może jako miejsce zamieszkania dziecka w takim przypadku określić tylko jedną z tych miejscowości, w których mieszkają rodzice. Taki sam przypadek pobytu dziecka w innej miejscowości może zachodzić, gdy rodzice mają miejsce zamieszkania w jednej i tej samej miejscowości. Wówczas właściwość władzy opiekuńczej z art. 14 § 2 przepisów ogólnych prawa cywilnego nie wchodzi w ogóle w grę. Niemniej jednak i w tym przypadku jak i w każdym innym może powstać spór między rodzicami co do miejsca pobytu dziecka. Poza tym w art. 12 i nast. a więc i w przypadkach z art. 14 § 2 przep. og. pr. cyw., pod pojęciem "miejsce zamieszkania" rozumie ustawa tylko pewną "miejscowość", a nie konkretne mieszkanie. Tymczasem spór rodziców może dotyczyć nie kwestii miejscowości, w której dziecko ma mieszkać, lecz zagadnienia, w którym mieszkaniu względnie u której osoby, czy też pod czyją bezpośrednią pieczą, dziecko ma przebywać. W szczególności spór taki może zachodzić między rodzicami także w takim przypadku, gdy mają oni wspólne wprawdzie miejsce zamieszkania w rozumieniu art. 12 i nast. przep. og. pr. cyw., gdyż mieszkają w tej samej miejscowości, jednakże faktycznie mieszkają oddzielnie, zajmując odrębne mieszkania.Z rozważań powyższych wynika, że ewentualna właściwość władzy opiekuńczej do określenia miejsca zamieszkania dziecka na podstawie art. 14 § 2 przep. og. pr. cyw. nie wyłącza wcale potrzeby rozstrzygania przez właściwą władzę sądową sporów rodziców co do miejsca pobytu dziecka oraz co do żądania jednego z rodziców wydania mu dziecka przez drugie z rodziców. Odpowiedzi na rozważane zagadnienie należy natomiast szukać w przepisie art. 15 kod. rodz. w związku z art. 2 § 2 ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o postępowaniu niespornym w sprawach rodzinnych oraz z zakresu kurateli.W myśl art. 15 kod. rodz. "małżonkowie rozstrzygają wspólnie o istotnych sprawach rodziny; w braku porozumienia każdy z nich może zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu", który z mocy powołanego art. 2 § 2 ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. rozstrzyga w takim przypadku w postępowaniu niespornym. Do rozstrzygnięć "o istotnych sprawach rodziny" należy m. in. określenie miejsca pobytu dziecka, do którego rodzice są uprawnieni i obowiązani w ramach "kierowania dziećmi" na podstawie służącej im władzy rodzicielskiej (art. 54 kod. rodz.). Art. 15 kod. rodz. dotyczy bezpośrednio tylko "małżonków". Jeśli jednak chodzi o wykonywanie władzy rodzicielskiej nad dziećmi, to przepis ten winien znaleźć odpowiednie zastosowanie także w przypadku, gdy rodzice nie są małżeństwem. Ustawodawca bowiem nie zamieścił w tym zakresie w ustawie żadnej normy odrębnej, a w przedmiocie wykonywania władzy rodzicielskiej obowiązują te same przepisy, niezależnie od tego, czy rodzice są lub nie są małżeństwem, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, że taki sam również powinien być w każdym przypadku tryb rozstrzygania między rodzicami sporów, jakie się mogą wyłonić na tle wykonywania tej władzy.Rozstrzygnięcie sądu w postępowaniu niespornym może w szczególności dotyczyć określenia miejsca pobytu dziecka, a w razie potrzeby nakazać także wydanie dziecka przez jedno z rodziców drugiemu. Potrzeba taka będzie, np. zachodzić, gdy sąd rozstrzygnie, że dziecko ma przebywać u matki, gdy dotychczas przebywało u ojca, czy też odwrotnie. W takim razie nakaz wydania dziecka powinien być zamieszczony w samej sentencji postanowienia sądu i stanowić będzie w tym zakresie tytuł egzekucyjny (art. 40 k.p.n.), który podlega wykonaniu w trybie wskazanym w uchwale Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego C. Prez. 6/47 (Państwo i Prawo z 1948 r., zeszyt III, str. 157).Należy wyjaśnić, że nie nadawałaby się do przyjęcia wykładnia idąca w tym kierunku, że w przypadkach rozważanych sąd w postępowaniu niespornym winien ograniczyć się do określenia miejsca pobytu dziecka, że natomiast wydania dziecka należałoby żądać w trybie postępowania procesowego. Żaden przepis ustawy nie usprawiedliwiałby takiego stanowiska, pozostawałoby ono w rażącej sprzeczności z naczelnymi zasadami każdego postępowania, jakimi są zasady celowości i ekonomii procesowej. Postępowanie sporne o wydanie dziecka byłoby w tego rodzaju sytuacjach jedynie zupełnie zbędnym utrudnieniem realizacji celu, by dziecko przebywało tam, gdzie zgodnie z jego dobrem i interesem społecznym (art. 54 kod. rodz.) powinno przebywać, wywoływałoby szkodliwe przewleczenie oraz zbędne koszty, przy czym miałoby charakter postępowania pojęciowo pozbawionego istotnego przedmiotu rozstrzygnięcia. Skoro bowiem postanowieniem wydanym w postępowaniu niespornym byłoby już ostatecznie przesądzone, gdzie dziecko ma przebywać i sąd procesowy w tym zakresie nie mógłby niczego zmienić, to wyrok sądu procesowego o obowiązku wydania dziecka temu z rodziców, u którego w myśl tego postanowienia sądu powinno mieć ono miejsce pobytu, byłby zawsze apriorycznie przesądzony co do swej treści i odgrywałby w istocie rolę li tylko wykonawczą, w stosunku do orzeczenia sądowego wydanego w innym trybie postępowania.Skoro w myśl powyższych wyjaśnień o wydaniu dziecka jednemu z rodziców ze strony drugiego z rodziców rozstrzyga sąd w postępowaniu niespornym, a tym samym zachodzi niedopuszczalność drogi procesu cywilnego, to z mocy art. 207 § 1 i art. 228 k.p.c. pozew powinien był w sprawie ulec odrzuceniu. Skoro sąd pierwszej instancji przepisów tych nie zastosował, należało na podstawie art. 387 k.p.c. uchylić zaskarżone postanowienie i pozew odrzucić.
Powiązane orzeczenia
- III CZP 46/83 1983-09-26Czy nieprzyznanie ojcu dziecka władzy rodzicielskiej po sądowym ustaleniu ojcostwa stanowi bezwzględną przeszkodę do udzielenia zezwolenia na widywanie dziecka przez tego ojca, któremu nie zakazano osobistej styczności z…
- I CO 18/53 1958-10-17Czy oświadczenie rodziców złożone w urzędzie stanu cywilnego w trybie art. 68 prawa o aktach stanu cywilnego z 1945 r. (obecnie art. 38 pr. o a.s.c.) jest samoistną formą uznania dziecka, czy też stwierdza tylko ojcostwo…
- C.Prez. 166/52 1952-06-12Czy sądowe ustalenie ojcostwa jest dopuszczalne w sytuacji, gdy matka dziecka w czasie jego urodzenia pozostawała w związku małżeńskim lub gdy dziecko urodziło się przed upływem trzystu dni od ustania lub unieważnienia t…
- II CZ 40/19 2019-09-13Czy sprawa o unieważnienie uznania dziecka, w sytuacji gdy uznanie nastąpiło przed wejściem w życie nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, powinna być rozpoznawana przez sąd w składzie jednego sędziego i dwóch ła…
- III CR 91/66 1966-05-24Czy możliwe jest sądowe ustalenie ojcostwa innej osoby, gdy istnieje domniemanie pochodzenia dziecka od męża matki, a jego ojcostwo nie zostało zaprzeczone?
Powołane przepisy
art. 73art. 56 § 1art. 2 § 2art. 43art. 66art. 56 § 3art. 14 § 2art. 12art. 15art. 54art. 40 KPart. 207 § 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.