C 278/50

PostanowienieIzba Cywilna1950-10-31

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ekspedytor odpowiada za uszkodzenie lub zniszczenie przesyłki, jeśli umowa dotyczyła jedynie ekspedycji, a szkoda nastąpiła w czasie przewozu przez przewoźnika?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa ekspedycji, zgodnie z art. 598 k.h., charakteryzuje się podjęciem się przesłania rzeczy na cudzy rachunek. Dowóz towaru na stację kolejową nie jest zasadniczym obowiązkiem ekspedytora, lecz czynnością pomocniczą. Ekspedytor odpowiada w zasadzie tylko za szkodę wynikłą z uszkodzenia przesyłki do czasu jej wydania przewoźnikowi (art. 600 k.h.). Odpowiedzialność za braki w opakowaniu mogłaby uzasadniać jedynie podjęcie się opakowania przez ekspedytora lub inne szczególne okoliczności.
Stan faktyczny
Gmina m. st. Warszawy zleciła firmie C. H. S. A. odebranie i wysłanie towaru z Wałbrzycha do Warszawy. Towar dotarł uszkodzony, a cztery bele zaginęły. Powód dochodził odszkodowania za uszkodzenie i zaginiony towar. Sąd Grodzki zasądził powództwo w całości, uznając ekspedytora za odpowiedzialnego za cały czas przewozu. Sąd Okręgowy zmniejszył zasądzoną sumę, ale podtrzymał odpowiedzialność ekspedytora. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że umowa dotyczyła ekspedycji, a nie przewozu, i że odpowiedzialność ekspedytora jest ograniczona.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w zaskarżonej części i sprawę w tym zakresie odesłał Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia dr J. Marowski (sprawozdawca); Sędziowie: Z. Wasilkowska, J. Kamiński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Skarbu Państwa (Gminy m. st. Warszawy) przeciwko firmie C. H. S. A. o 638.881 zł (dawnych), po rozpoznaniu skargi kasacyjnej strony pozwanej na wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 30 listopada 1949 r., wyrok w zaskarżonej części uchylił, sprawę w tym zakresie Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneZarząd Miejski m. st. Warszawy wyjaśnił w pozwie wniesionym do Sądu Grodzkiego w Warszawie, że zlecił w dniu 31.XII.1947 r. pozwanej firmie C. H. S. A. odebranie z magazynów Centrali Tekstylnej w Wałbrzychu i wysłanie do Warszawy z konwojentem około 5 t płótna białego i kolorowego. Towar nadszedł do Warszawy w dniu 16.I.1948 r. w stanie częściowo uszkodzonym, o czym pozwany zawiadomił powoda; postanowiono, iż towar pozostanie na składzie kolejowym celem ustalenia stopnia uszkodzenia przez eksperta.Ekspertyza dokonana w dniu 26-28.I.1948 r. wykazała, że uszkodzenie towaru nastąpiło skutkiem nieszczelnego dachu w wagonie P.K.P. i nienależytego opakowania towaru przez wysyłającą składnicę. Szkodę ocenił biegły na 4% wartości towaru, tj. 62.035 zł. Ponadto po dostarczeniu przez pozwaną firmę towaru z dworca kolejowego w Warszawie do magazynów powoda stwierdzono brak 4 bel towaru o wartości 41.379,70 zł. Wreszcie policzyła strona powodowa jako zwiększone koszty robocizny 5% od powyższych 62.035 zł. Z rachunku pozwanej firmy zakwestionowała strona powodowa koszty składnicy kolejowej 22.500 zł, postojowego 2.000 zł, eksperta Izby Przem.-Handl. 15.000 zł i diety konwojenta za 22 dni po 120 zł. Ze zmniejszonym w ten sposób rachunkiem strony pozwanej potrąciła strona powodowa część swej należności, a resztę, w sumie 65.536,45 zł żądała jako wynagrodzenia zawinionej przez stronę pozwaną szkody.Strona pozwana nie kwestionując stanu faktycznego przedstawionego przez stronę powodową wyjaśniła nadto, że konwojent nie jechał w wagonie z towarem, który był zaplombowany, i wniosła o oddalenie powództwa na tej zasadzie, że umowa stron dotyczyła tylko ekspedycji, że przewoźnika (P.K.P.) wybrała z wymaganą starannością, że wreszcie zginięcie 4 bel towaru i uszkodzenie innych nastąpiło w czasie przewozu koleją. Zakwestionowaną przez powódkę pozycję wydatków poczyniła pozwana, by umożliwić powódce dochodzenie szkód od P.K.P.Sąd Grodzki zasądził powództwo w całości uznając, że strona pozwana podejmując się konwojowania przesyłki tym samym wyraziła zgodę na ponoszenie odpowiedzialności nie tylko do czasu wydania jej przewoźnikowi, ale przez cały czas przewozu. Ponadto strona pozwana podjąwszy się przewozu towaru do i ze stacji kolejowej była równocześnie przewoźnikiem i odpowiada za P.K.P. z mocy art. 625 § 1 k.h. Wreszcie jedną z przyczyn uszkodzenia towaru było nienależyte opakowanie go, a opakowanie należy do obowiązków ekspedytora. Wyjaśnienie okoliczności, że konwojent jechał nie w (zaplombowanym) wagonie z towarem, uznał Sąd za nieistotne, "nie do pomyślenia bowiem jest, żeby P.K.P. mogło odmówić żądaniu konwojenta nieplombowania wagonu i nie zezwolić na jechanie tym wagonem, którym wieziony był towar".Powyższy wyrok zaskarżyła strona pozwana wyjaśniając, że dopiero po zbadaniu uszkodzonych 76 bel 4 z nich zginęły w magazynie kolejowym, i powołując się na to, że towar opakowała Centrala Tekstylna, skutkiem czego pozwana miała podstawy do przyjęcia, że towar jest opakowany fachowo, nie miała więc obowiązku ani możności towar ponownie pakować.Sąd Okręgowy w Warszawie zmniejszył zasądzoną sumę do 63.881 zł strącając z wartości zaginionych bel 4%, uznawszy że zaginęły bele uszkodzone; poza tym przyłączył się do motywów Sądu Grodzkiego w całości. Ponadto Sąd Okręgowy uznał, że wysyłający (czego podjęła się strona pozwana) powinien dołożyć należytej staranności, aby towar był należycie opakowany niezależnie od okoliczności, czy towar pakuje on sam, czy też kto inny. W kwestii potrącenia z rachunków strony pozwanej wyraził Sąd Okręgowy zapatrywanie, że konieczność magazynowania towaru na stacji kolejowej w Warszawie i w związku z tym dalszych diet dla konwojenta (ponad czas przewozu towaru) była wynikiem uszkodzenia przesyłki, za co strona pozwana odpowiada, nie może zatem żądać diet konwojenta za ten okres.Powyższy wyrok zaskarżyła skargą kasacyjną strona pozwana wnosząc o uchylenie go i oddalenie powództwa z powodu naruszenia prawa materialnego. Zdaniem skarżącego brak przepisu, który by uzasadniał domniemanie, że ekspedytor dowożący towar na stację kolejową i dający konwojenta przyjmuje na siebie obowiązki przewoźnika, Sąd zaś nie wskazuje, na jakiej podstawie prawnej przyjął taki pogląd. Nie ma również podstaw do żądania od ekspedytora, żeby przepakowywał tekstylia, które opakowała Centrala Tekstylna, a więc instytucja wykwalifikowana.Skarga kasacyjna jest usprawiedliwiona. Według przepisu art. 598 k.h. umowę ekspedycji charakteryzuje podjęcie się przesłania rzeczy na cudzy rachunek. Bezspornym jest, że w sprawie chodziło o przesłanie towarów z Wałbrzycha do Warszawy. Dowóz zatem towarów na stację w Wałbrzychu nie był zasadniczym obowiązkiem, którego podjęła się strona pozwana, lecz czynnością niesamodzielną, bez której tylko nie mogła strona pozwana wykonać zlecenia wysłania towaru z Wałbrzycha. Oceniając zatem stosunek prawny stron wedle głównego obowiązku, jakiego podjęła się strona pozwana, nie można go ocenić jako umowę o przewóz, lecz zgodnie z treścią art. 598 k.h. jako umowę ekspedycji.Również i druga podstawa kasacyjna jest usprawiedliwioną. Według przepisu art. 303 k.z. koszty opakowania ponosi sprzedawca, do niego zatem należy odpowiednie opakowanie i odpowiada on za szkodę spowodowaną nienależytym opakowaniem. Poza tym z mocy art. 600 k.h. ekspedytor odpowiada w zasadzie tylko za szkodę wynikłą z uszkodzenia przesyłki w czasie do wydania jej przewoźnikowi.Z przepisów powyższych wynika, że odpowiedzialność ekspedytora za szkodę powstałą z braków w opakowaniu mogłyby uzasadniać tylko okoliczności szczególne, jak np. podjęcie się opakowania przez ekspedytora.Z tych powodów Sąd Najwyższy zaskarżony wyrok uchylił na zasadzie art. 437 k.p.c.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy wyjaśnić, kiedy zginęły 4 bele towaru, w szczególności, czy jeszcze w magazynie kolejowym, czy też podczas przewozu w Warszawie z magazynu kolejowego do szpitala, a w pierwszym przypadku, czy pozwana firma odbierając towar z magazynu kolejowego dopełniła formalności potrzebnych powodowi dla dochodzenia szkody od P.K.P.W związku z umową stron o konwojowanie towaru należy wyjaśnić, do czego była obowiązana strona pozwana, przy czym do wyjaśnienia zakresu obowiązków strony pozwanej mogłyby służyć możliwie istniejące zwyczaje w tej kwestii. Jeżeliby się okazało, że do obowiązków strony pozwanej należało nie tylko pilnowanie wagonu z zewnątrz na postojach, żeby zapobiec kradzieży towaru, ale i wewnątrz wagonu by zapobiec wszelkiej szkodzie, należy rozważyć, do czego obowiązana była strona pozwana jako staranny kupiec (art. 501 k.h.) wobec spostrzeżenia, że przez dach wagonu przecieka woda; należy przy tym mieć na uwadze, że P.K.P. w każdym przypadku za stan wagonu odpowiadają i że dlatego pozwana firma nie mogłaby być obowiązaną do działania, które by możliwie narażało stronę powodową na koszty lub szkodliwe dla niej opóźnienie przesyłki towaru, a to w celu uniknięcia szkody, której wynagrodzenie przez P.K.P. i tak było pewne.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 625 § 1art. 598art. 303art. 600art. 437 KPCart. 501§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.