C 466/50

PostanowienieIzba Cywilna1951-03-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który sam sobie wypłacał wynagrodzenie i nie prowadził prawidłowo księgowości, może skutecznie dochodzić roszczeń z tytułu prowizji, jeśli pozwana spółdzielnia nie dysponuje pełną dokumentacją księgową?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik, który sam sobie wypłacał wynagrodzenie i nie dopełnił obowiązku prawidłowego prowadzenia księgowości, uniemożliwiając tym samym pozwanej spółdzielni wykazanie zaspokojenia roszczenia, ponosi odpowiedzialność za szkodę na zasadzie art. 239 k.z. Wskutek tego ciężar dowodu w przedmiocie zaspokojenia roszczenia o prowizję powinien obciążać pracownika, a nie pozwaną spółdzielnię. Sąd Apelacyjny prawidłowo stanął na stanowisku, że pracownik nie udowodnił wysokości przysługującej mu prowizji ani faktu jej nieotrzymania.
Stan faktyczny
Powód, będący kierownikiem działu spożywczego i członkiem zarządu spółdzielni, dochodził odszkodowania z tytułu prowizji od obrotu, wynagrodzenia za okres pozostawania w stosunku pracy po odwołaniu z zarządu, wynagrodzenia za zwolnienie bez wypowiedzenia oraz za niewykorzystany urlop. Pozwana spółdzielnia podniosła zarzut nadużyć popełnionych przez powoda, co skutkowało jego zawieszeniem i odwołaniem z pracy. Sąd Apelacyjny oddalił powództwo, uznając, że powód sam sobie wypłacał wynagrodzenie w sposób nierzetelny, co uniemożliwiło spółdzielni wykazanie faktycznych wypłat. Sąd Apelacyjny ustalił również, że powód pobrał nadmierne kwoty i nie udowodnił wysokości należnej mu prowizji.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powoda, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski (sprawozdawca); Sędziowie: dr B. Dobrzański, dr J. Marowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Ludwika G. przeciwko Powszechnej Spółdzielni z odp. udz. w Błoniu o 397.001 zł (dawnych), po rozpoznaniu skargi kasacyjnej powoda na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 1950 r.,skargę kasacyjną oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód był kierownikiem działu spożywczego pozwanej spółdzielni i został w lutym 1946 r. powołany do zarządu. W sporze niniejszym żądał on tytułem wynagrodzenia za miesiące marzec do listopada 1946 r. 1 %-owej prowizji od obrotu wynoszącej według przedstawionego zestawienia 127.001 zł. Ponadto domagał się wynagrodzenia za dalsze 8 miesięcy, podczas których, jak twierdzi, mimo odwołania go jako członka zarządu, pozostawał z pozwaną w stosunku pracy, wynagrodzenia w wysokości trzymiesięcznej płacy za zwolnienie go z pracy w lipcu 1947 r. bez wypowiedzenia i wynagrodzenia w wysokości jednomiesięcznej płacy za nie wykorzystany urlop. Licząc więc po 22.500 zł za miesiąc, powód dochodził dalszej sumy 270.000 zł. Pozwana wniosła o oddalenie pozwu. Zarzuciła ona, że, jak wykazała rewizja pozwanej spółdzielni, powód podczas pełnienia swych obowiązków dopuścił się szeregu nadużyć, za które został ukarany pięciomiesięcznym osadzeniem w obozie pracy, że wskutek tego Rada Nadzorcza nasamprzód zawiesiła go w listopadzie 1946 r. w wykonywaniu czynności, a następnie w grudniu 1946 r. wydaliła go z pracy i że skutkiem tego powód utracił także prawo do urlopu. Pozwana twierdziła ponadto, że powód został za czas, w którym pracował u pozwanej, całkowicie zaspokojony. Sąd Okręgowy pozew oddalił, a skargi apelacyjnej powoda Sąd Apelacyjny nie uwzględnił. Według ustaleń Sądu Apelacyjnego postępowanie dowodowe nie wykazało ściśle, jakie sumy należały się powodowi z wymienionych tytułów, a jakie były mu faktycznie wypłacone; wyjaśniło się natomiast, że powód sam sobie obliczał i wypłacał wynagrodzenie i zapisywał je pod różnymi nazwami: pensji zasadniczej, diet i dodatków reprezentacyjnych, za godziny nadliczbowe oraz prowizji od obrotów. Pensje według list płacy były mniejsze od wypłacanych w celu zmniejszenia podatku od wynagrodzeń, wydatki reprezentacyjne nie były poparte dowodami i właściwie były fikcją, a diety i koszty przejazdów były liczone i pobierane w nadmiernej wysokości. Rewizja wykazała, że z tego tytułu powód pobrał w czasie od lipca do października 1946 r. o 34.200 zł więcej, niż mu się należało. Prowizja od obrotów w czasie od lutego do października 1946 r. liczona była w wysokości 1% od całego obrotu, świadkowie zaś i rewidenci stwierdzili, że do dnia 1 czerwca 1946 r. obowiązywało tylko ½% i że od sprzedaży wódki prowizja nie należała się. Rewizja stwierdziła również, że miały miejsce sprzedaże na wolny rynek towarów premiowanych, pozostałych z akcji za dostarczane spółdzielni zboże, a w fabryce "Lawit", będącej pod dyrekcją spółdzielni, dopuszczono się nadużyć przez nieksięgowanie części produkcji i sprzedaż jej bez faktur. W tym stanie rzeczy Rada Nadzorcza spółdzielni w dniu 17 listopada 1946 r. na wniosek Związku Rewizyjnego postanowiła zawiesić powoda w czynnościach, a na posiedzeniu w dniu 7 grudnia postanowiła go odwołać. Obecny na tym posiedzeniu powód tłumaczył się z popełnionych nadużyć brakiem z jego strony odpowiedniego przygotowania i nieświadomością i żadnych pretensji do spółdzielni nie zgłaszał. Z tych ustaleń, zdaniem Sądu Apelacyjnego, wynika, że spółdzielnia miała podstawy do zwolnienia pozwanego z pracy bez wypowiedzenia i zwolnienie to nastąpiło w grudniu 1946 r., że wobec tego powodowi nie przysługuje prawo do wynagrodzenia za pracę za czas późniejszy, w którym on nie pracował, ani do trzymiesięcznego odszkodowania i wynagrodzenia za urlop, że roszczenia dotyczące prowizji nie zostały udowodnione co do ich wysokości, a poza tym uległy przedawnieniu wobec zgłoszenia przez powoda pretensji w tym przedmiocie dopiero w dniu 28 czerwca 1947 r.W skardze kasacyjnej na powyższy wyrok powód wnosi o jego uchylenie i odesłanie sprawy do instancji apelacyjnej ewentualnie o jego zmianę i zasądzenie powodowi sumy 397.000 zł. Zarzuca on naruszenie art. 284, 470 § 3 i 473 k.z., art. 36 rozporządzenia z dnia 16 marca 1928 r. o umowie o pracę prac. umysł. i art. 250 i 351 k.p.c.W uzasadnieniu zarzutu obrazy art. 250 i 351 k.p.c. powód stara się wykazać, że wbrew ustaleniom Sądu Apelacyjnego z protokołu Rady Nadzorczej z dnia 1 września 1946 r., z odpowiedzi pozwanej na pozew, ze sprawozdania rewizyjnego i z zeznań samego rewidenta popartych zeznaniem świadka S. wynika prawo powoda do prowizji w wysokości 1%, że wysokość obrotów została udowodniona zestawieniem powoda, sprawozdaniem rewizyjnym i zestawieniem przedstawionym przez samą pozwaną, że także na wysokość kwot pobranych przez powoda został dostarczony dowód w postaci zestawienia przedstawionego przy pozwie znajdującego potwierdzenie w sprawozdaniu rewizyjnym oraz uznanego w rzeczywistości przez pozwaną, skoro pozwana odmówiła przedłożenia dowodów sum wypłaconych powodowi, że rozbicie kwot pobranych przez powoda na wypłaty z różnych tytułów nie ma istotnego znaczenia i że oparcie ustalenia prowizji w wysokości 1/2 % na podstawie zeznania świadka G. jest niesłuszne, zwłaszcza że świadek jest niewiarygodny, skoro podaje wysokość obrotów na 10 do 11 milionów zł, podczas gdy w rzeczywistości wynosiła ona 2 do 5 milionów zł.Wywody powyższe są nieuzasadnione. Jeżeli wyjdzie się z założenia, że twierdzenia powoda o wysokości przysługującej mu prowizji są prawdziwe, to według ogólnych zasad (art. 4 przep. og. pr. cyw.) na pozwanej spoczywał obowiązek przeprowadzenia dowodu na okoliczność, że roszczenie powoda z tytułu prowizji zostało zaspokojone. Sąd Apelacyjny dochodząc do wniosku, że okoliczność ta pozostała nie udowodniona i oddalając z tego powodu pozew, stanął na stanowisku przeciwnym, wymagał bowiem w ten sposób od powoda dowodu, że zapłaty nie otrzymał. Niemniej stanowisko to jest w ostatecznym wyniku zgodne z prawem. Aby ciężarowi dowodu móc uczynić zadość, pozwana nie mogła w głównej mierze dysponować innym materiałem dowodowym, aniżeli księgowością, a zwłaszcza zapisami kasowymi spółdzielni. Troska o prawidłowe prowadzenie ksiąg należała do obowiązków powoda, wypływających ze stosunku pracy. Powód nie dopełnił tego obowiązku. Jak Sąd Apelacyjny ustalił, zapisy dotyczące wynagrodzenia pobranego przez powoda są nierealne, albowiem stanowią one w rzeczywistości zamaskowanie rzeczywistych wypłat, a część pobranych kwot nie została w nich w ogóle ujawniona. W ten sposób pozwana została pozbawiona głównego środka dowodowego, a tym samym poniosła szkodę, za którą powód odpowiada na zasadzie art. 239 k.z. wskutek naruszeniu obowiązków umownych.Wyrównanie tej szkody prowadzi do zwolnienia pozwanego od obowiązku przeprowadzenia dowodu, który powód swym działaniem pozwanej uniemożliwił. W ten sposób powinno nastąpić przerzucenie ciężaru dowodu z pozwanej na powoda. Do tego samego wyniku dochodzi się także przy zastosowaniu przepisów kodeksu zobowiązań o czynach niedozwolonych. Powód bowiem pozbawiając pozwaną substratu dowodowego wyrządził jej szkodę z winy własnej (art. 134 k.z.). Jednak i przepisy procesowe uzasadniają wniosek, że w przedmiocie zaspokojenia roszczenia powoda o zapłatę prowizji obowiązek przeprowadzenia dowodu powinien obciążać powoda a nie pozwanego.Sąd Apelacyjny ustalił bowiem, że powód wypłacał sobie samemu należne mu wynagrodzenie, domniemanie więc faktyczne przemawia za tym, że powód pobierał raczej wszystko, co według jego zdania jemu się należało (art. 249 k.p.c.). W takim razie Sąd Apelacyjny mógł zasadnie stanąć na stanowisku, że powód powinien prowadzić dowód przeciwny na okoliczność, że roszczenie jego z tytułu prowizji nie zostało zaspokojone.W związku z tym staje się bezprzedmiotowy zarzut powoda, że pozwana mimo wezwania sądu nie przedstawiła dowodów kwot wypłaconych powodowi. Dowody bowiem takie w rzeczywistości nie istniały. O ile za dowody należałoby poczytać zapisy dokonane przez powoda, zostały one przedstawione w sprawozdaniu rewizyjnym. Gdy zaś uzna się, że powód powinien był dostarczyć dowód na swe twierdzenie, że nie otrzymał pełnej przysługującej mu prowizji, to słuszne jest stanowisko Sądu Apelacyjnego, że powód tego dowodu nie dostarczył. Żadnego dowodu nie przedstawia własne zestawienie powoda przedstawione przy pozwie. Nie ma ono bowiem większej doniosłości, aniżeli gołosłowne twierdzenie strony. O ile chodzi o zapisy przedstawione w sprawozdaniu rewizyjnym, to jak zaznaczono już poprzednio, nie mają one żadnej siły dowodowej, gdyż są niekompletne. Powód nie stara się nawet podważyć odnośnych ustaleń Sądu Apelacyjnego, a zwłaszcza stwierdzenia, że w miesiącach od lipca do października 1946 r. powód pobrał łącznie kwotę 34.200 zł, która w zapisach wcale nie jest uwzględniona. Toteż powód, nie dostarczywszy wymaganego od niego dowodu, nie może domagać się zapłaty dochodzonej prowizji. Tym samym nie wymagają rozważenia dalsze zarzuty dotyczące tego roszczenia, a mianowicie, że prowizja wynosiła 1% od pełnego obrotu i że wbrew zapatrywaniu Sądu Apelacyjnego roszczenie nie uległo przedawnieniu. Gdyby bowiem nawet zarzuty te były słuszne, pozostałoby to bez wpływu na wynik sprawy (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 284art. 36art. 250art. 4art. 239art. 134art. 249 KPC§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.