I CR 412/60

PostanowienieIzba Cywilna1960-12-19

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nieruchomość przejęta przez Państwo w trybie przepisów o nacjonalizacji, która wcześniej była mieniem opuszczonym, traci charakter mienia opuszczonego w rozumieniu dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nieruchomość przejęta przez Państwo w trybie przepisów o nacjonalizacji traci charakter mienia opuszczonego w rozumieniu dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich. Przejęcie mienia pod zarząd państwowy na podstawie innych przepisów niż te dotyczące majątków opuszczonych, w tym przepisów o nacjonalizacji, powoduje wygaśnięcie zarządu mieniem opuszczonym i czyni go bezprzedmiotowym. W takiej sytuacji nie można stosować art. 34 dekretu o nabyciu własności majątków opuszczonych przez przemilczenie.
Stan faktyczny
Skarb Państwa domagał się stwierdzenia nabycia własności nieruchomości z mocy art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich. Nieruchomość ta należała dawniej do Spółki Akcyjnej "Zakłady Wyrobów Metalowych Konrad J. i S-ka S.A.". Spółka ta została upaństwowiona na podstawie dekretu o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej. W protokole przejmowania składników majątkowych przedsiębiorstwa brał udział przedstawiciel Spółki, który przekazywał poszczególne składniki, w tym sporną nieruchomość. Sądy niższych instancji oddaliły wniosek, uznając, że nieruchomość straciła charakter mienia opuszczonego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Generalnego Prokuratora PRL.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: J. Kamiński, S. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Skarbu Państwa (Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w W.) o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości z mocy art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Generalnego Prokuratora PRL od postanowienia Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego z dnia 30 kwietnia 1960 r.,rewizją nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneWe wniosku złożonym dnia 14 lutego 1957 r. Wydział Finansowy Prezydium WRN w W. domagał się stwierdzenia, że nieruchomość położona w J., należąca dawniej do Spółki Akcyjnej, działającej pod firmą "Zakłady Wyrobów Metalowych Konrad J. i S-ka S.A. w W.", przeszła na własność Skarbu Państwa przez przemilczenie na podstawie przepisu art. 34 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. Nr 13, poz. 87).Wnioskodawca twierdzi, że oznaczona we wniosku nieruchomość składająca się z obszaru o powierzchni 8 ha 7.037 m2, oznaczona w ks. wieczystych Sądu Powiatowego dla Warszawy-Pragi jako "Dobra J.", była majątkiem opuszczonym, utraconym przez wymienioną wyżej Spółkę w związku z wojną w rozumieniu przepisów dekretu z 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, i znajduje się w administracji Prezydium Rady Narodowej Osiedla J.Wniosek powyższy Sąd Powiatowy w P. oddalił postanowieniem z dnia 15 października 1959 r., a Sąd Wojewódzki dla Województwa Warszawskiego oddalił rewizję Skarbu Państwa od tego postanowienia orzeczeniem z dnia 30 kwietnia 1960 r.Wydając powyższe postanowienie Sąd Wojewódzki miał na uwadze nie kwestionowane a oparte na odpowiednich dokumentach ustalenie Sądu I instancji, że w protokolarnym przejmowaniu w dniu 28 listopada 1949 r. składników majątkowych przedsiębiorstwa należącego do wymienionej wyżej Spółki i upaństwowionego z mocy dekretu z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17) brał udział przedstawiciel tej Spółki i on przekazywał reprezentantom organów Państwa poszczególne składniki majątkowe przedsiębiorstwa, a m. i. nieruchomość, o którą chodzi w sprawie niniejszej. W tym stanie rzeczy zdaniem Sądu Wojewódzkiego, skoro przedstawiciel właściciela (Spółki) przekazywał posiadanie tej nieruchomości, to właściciel był już w roku 1949 w jej posiadaniu, a co za tym idzie nieruchomość ta straciła wówczas - jak to wyjaśnia uchwała Całej Izby Cywilnej S.N. z dnia 24 maja 1956 r. 1 CO 9/56 (OSN 1957, poz. 1) - charakter mienia opuszczonego.Wymienione wyżej postanowienie Sądów obydwu instancji zaskarżył Generalny Prokurator rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 29 października 1960 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że firma "Konrad J. S.A." była posiadaczem spornej w niniejszej sprawie nieruchomości w roku 1949, nie jest uzasadnione. Takie ustalenie faktyczne mogłoby być dokonane tylko na podstawie odpowiedniego postępowania dowodowego, z którego by wynikało, że albo firma ta nie utraciła w ogóle w związku z wojną posiadania tej nieruchomości, albo też że posiadanie to następnie odzyskała. Sąd Wojewódzki nie opierał się na wynikach takiego postępowania dowodowego, bo ono w sprawie nie było przeprowadzone, lecz jedynie wnioskował o posiadaniu wymienionej firmy z faktu, że jej przedstawiciel przekazywał sporną nieruchomość organom Państwa. Tak rozumując, Sąd Wojewódzki przeoczył, że chodziło w danym wypadku nie o przeniesienie posiadania, tzn. przede wszystkim w drodze wydania nieruchomości, lecz o formalność polegającą na wymienieniu w protokole składników majątkowych przedsiębiorstwa. Dlatego takie "przekazanie" bynajmniej nie wyłączyło tej możliwości, że sporna nieruchomość pozostawała we władaniu Prezydium Rady Narodowej Osiedla J. jako mienie opuszczone w związku z wojną.Jednakże pomimo tej wadliwości wniosek Sądu Wojewódzkiego, że sporna nieruchomość straciła charakter mienia opuszczonego (jeśli takim mieniem kiedykolwiek była, co nie jest w sprawie wyjaśnione) - i to w dacie wspomnianego wyżej przekazania, tj. w dniu 28 listopada 1949 r. - jest całkowicie prawidłowy, choć z innych przyczyn niż te, jakie przyjął Sąd Wojewódzki.Jak wynika z dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, a co bliżej wyjaśnił Sąd Najwyższy w powołanej już uchwale Całej Izby Cywilnej, celem tego dekretu nie jest nacjonalizacja mienia obywateli, którzy byli zmuszeni opuścić je w związku z wojną, lecz zabezpieczenie tego mienia, przy czym zabezpieczenie to odbywa się przez zarząd państwowy. Natomiast upaństwowienie tego mienia jest tylko koniecznością gospodarczą związaną z wieloletnim nieupominaniem się o nie przez osoby do tego uprawnione.Taki zabezpieczający w swej istocie zarząd Państwa kończy się z chwilą, gdy osoba do tego uprawniona, czy to z mocy przepisów prawa cywilnego, czy też szczególnych przepisów dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, zażąda wydania mienia opuszczonego i posiadanie lub innego rodzaju władztwo nad tym mieniem uzyska.Podobna sytuacja wytworzyła się, gdy chodzi o zarząd nad sporną w sprawie niniejszej nieruchomością, z chwilą przekazania jej odpowiednim organom Państwa w trybie przewidzianym w dekrecie o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej i w przepisach wykonawczych do tego dekretu. Jest rzeczą oczywistą, że z takim przekazaniem łączy się także przejęcie przez inny organ Państwa uprawnień do zarządu przekazanymi mu składnikami majątkowymi. W związku z tym, jeśli przekazany składnik jest w chwili przekazania w posiadaniu właściciela, to właściciel jest tą osobą, która traci przysługujące mu z mocy art. 28 pr. rzecz. prawo zarządu; jeśli zaś przekazany składnik pozostaje jako mienie opuszczone w zarządzie OUL (lub później Wydziału Finansowego), to urząd ten traci uprawnienia do zarządu na rzecz innego organu Państwa. Jest przy tym rzeczą obojętną, czy do tego w rzeczywistości doszło; istotne jest to, że organ powołany do zarządu mieniem opuszczonym traci ten zarząd w świetle prawa.Inaczej mówiąc, z chwilą przekazania, o którym mowa, zarząd mieniem opuszczonym w trybie dekretu z dnia 8 marca 1946 r. gaśnie i staje się bezprzedmiotowy, a tym samym zasadniczy cel, dla którego dekret ten został powołany do życia, nie może już być nadal osiągany. Nie do przyjęcia byłby bowiem pogląd, że chociaż przepisy tego dekretu o zarządzie mieniem opuszczonym nie mogą być w stosunku do określonego majątku stosowane, to jednak nadal ma do tego majątku zastosowanie art. 34 tego dekretu o nabyciu przez Państwo własności majątków opuszczonych w drodze przemilczenia, gdyż taki pogląd stanowiłby oczywiste wypaczenie intencji ustawodawcy, który przyjął ten ostatni skutek jedynie (jak to już zaznaczono) jako gospodarczą konieczność długotrwałego nieinteresowania się przez właściciela swoją własnością i związanego z tym z reguły zarządu państwowego.Powyższe rozumowanie uzasadnia pogląd, że z chwilą gdy Państwo przejmuje mienie opuszczone pod swój zarząd na podstawie innych przepisów aniżeli przepisy o majątkach opuszczonych (a wśród nich na podstawie przepisów o nacjonalizacji), mienie to traci tym samym charakter mienia opuszczonego w rozumieniu art. 1 dekretu z 8 marca 1946 r.Pogląd ten uzasadniają zresztą także dalsze argumenty.Według zasad ostatnio wymienionego dekretu (bliżej wyjaśnionych w powołanej uchwale S.N.) osoba uprawniona, a w szczególności właściciel, może zapobiec utracie prawa własności na rzecz Państwa na skutek upływu terminu z art. 34 w ten sposób, że przerwie bieg tego terminu, przede wszystkim przez wytoczenie powództwa windykacyjnego. Jednakże taką możliwość właściciel traci z chwilą przejęcia mienia opuszczonego w trybie przepisów nacjonalizacyjnych, z tą bowiem chwilą powództwo jego podlegałoby odrzuceniu, gdyż jedyną drogą odzyskania własności od tej chwili jest zgłoszenie u organu przejmującego zastrzeżenia, że dany składnik nie podlega nacjonalizacji, i wyjednanie w dalszej kolejności wyłączenia u resortowego ministra. Wbrew natomiast sugestiom wysuwanym w sprawie właściciel nie mógł wytoczyć powództwa windykacyjnego (z góry wiedząc, że nie może ono odnieść skutku, a tylko w tym celu, aby przerwać bieg przemilczenia), a to z dwu przyczyn: po pierwsze - od chwili zaliczenia określonego składnika majątkowego do składników podlegających nacjonalizacji sąd przestaje być organem właściwym do dochodzenia roszczenia w rozumieniu art. 111 pkt 2) przep. og. pr. cyw., a po drugie - takie wytoczenie powództwa nie miałoby w ogóle na celu dochodzenia roszczenia w rozumieniu tego samego przepisu, a tym samym nie mogłoby przerwać biegu terminu przedawnienia (por. uchwałę składu 7 sędziów z dnia 8 listopada 1956 r. 1 CO 30/56, OSN 1959, poz. 61). Podobnie takiego skutku (tj. przerwania terminu z art. 34) nie mogłoby mieć w omawianych okolicznościach zwykłe żądanie wydania mienia opuszczonego, taki bowiem skutek ma wprawdzie - w wypadku przemilczenia - samo zgłoszenie żądania wydania mienia (por. powołaną uchwałę Całej Izby Cywilnej S.N.), ale tylko dlatego, że właściciel przez takie żądanie zmierza do windykacji swej własności.Rozważania powyższe prowadzą do wniosku, że pogląd reprezentowany w rewizji nadzwyczajnej stawiałby obywatela (lub osobę prawną) w sytuacji bez wyjścia, skoro obywatel nie mógłby, pomimo wszelkich usiłowań, zapobiec utracie swej własności z mocy art. 34 dekretu o majątkach opuszcz. i poniemieckich, chociaż się tą własnością jak najbardziej interesuje i chociaż czyni wszystko, czego dla zachowania jego praw wymagają odeń przepisy, na podstawie których jego mienie zostało zaliczone do składników ulegających nacjonalizacji. Jaskrawą ilustracją takiej anomalii jest sytuacja, z jaką Sąd ma do czynienia w sprawie niniejszej.Jak wynika z dokumentów załączonych do akt, a co między uczestnikami postępowania jest bezsporne, przedstawiciel firmy "Konrad J. S.A." zgłosił do protokołu przejęcia w dniu 28 listopada 1949 r. zastrzeżenia, że sporna nieruchomość nie należy, jako nieruchomość rolna, do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, następnie zastrzeżenie to ponowił w dniu 27 stycznia 1956 r. i wreszcie w dniu 27 lutego 1957 r. uzyskał orzeczenie Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła wyłączające tę nieruchomość spod nacjonalizacji z przyczyny przez firmę podanej. Przy konstrukcji reprezentowanej przez rewizję nadzwyczajną wszystkie te zabiegi musiałyby być uznane za pozbawione jakiegokolwiek znaczenia, a wspomniane orzeczenie Ministra Przem. Drobnego i Rzemiosła za nie mające skutków.Wobec trafnego uznania przez Sąd Wojewódzki, że sporna nieruchomość straciła w roku 1949 charakter mienia opuszczonego, bezprzedmiotowe są dalsze rozważania rewizji nadzwyczajnej zmierzające do wykazania, że zabiegi przedstawiciela wymienionej firmy w toku postępowania mającego określić zespół składników podlegających nacjonalizacji nie przerwały terminu przeliczenia z art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich.Nie może również odnieść skutku powołanie się na interes Państwa Ludowego, wyrażający się - wedle rewizji nadzwyczajnej - w tym, że Państwo byłoby pozbawione własności nieruchomości dość znacznych rozmiarów oraz że zaskarżone orzeczenia uniemożliwiają budowę domków jednorodzinnych dla pracowników miejscowej fabryki państwowej, co leżało w jej planach i co znalazło już wyraz w opracowaniu dokumentacji terenu kosztem kilkudziesięciu tysięcy zł. Motywy te mogłyby mieć istotne znaczenie, gdyby w sprawie chodziło o konstytutywne pozbawienie przeciwnika wniosku jego własności (np. w postępowaniu wywłaszczeniowym), ale są bez znaczenia w sprawie, w której chodzi jedynie o deklaratywne rozstrzygnięcie, komu prawo własności przysługuje. W sprawie takiej nie wchodzi także w rachubę zastosowanie art. 3 p.o.p.c., skoro właściciel nie zmierza w niej do wykonania swego prawa, lecz jedynie do ustalenia stanu własności. Ubocznie należy jedynie zaznaczyć, że jak wynika z korespondencji pomiędzy wymienioną wyżej firmą a Zakładami Papierniczymi w W., które dokonały wspomnianych nakładów, firma "Konrad J. S.A." wyraziła gotowość odkupienia opracowanej dokumentacji, co ustrzegłoby przedsiębiorstwo państwowe od znacznych - choć nieopatrznie, bo przed zakończeniem postępowania nacjonalistycznego - poczynionych wydatków.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy z mocy art. 383 w związku z art. 398 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 34art. 28art. 1art. 111 pkt 2art. 3art. 383art. 398 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.