I CR 425/58
PostanowienieIzba Cywilna1958-06-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy starania o odzyskanie nieruchomości opuszczonej, polegające na postępowaniu o stwierdzenie praw spadkowych, wpis do księgi wieczystej lub ustnych interwencjach w zarządzie nieruchomościami, mogą przerwać bieg terminu do nabycia własności przez Skarb Państwa na podstawie dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że samo postępowanie o stwierdzenie praw spadkowych nie przerywa biegu terminu z art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, ponieważ nie uzewnętrznia woli dochodzenia konkretnego składnika majątku. Podobnie, ustne interwencje w zarządzie nieruchomościami, jeśli nie są skierowane do odpowiedniego przedstawiciela jednostki zarządzającej, nie przerywają biegu terminu. Wpis do księgi wieczystej może przerwać bieg terminu, ale tylko jeśli Skarb Państwa brał udział w tym postępowaniu. Sąd podkreślił, że ciężar dowodu przerwania biegu terminu spoczywa na powodzie, a starania muszą być konkretnym żądaniem wydania nieruchomości, a nie jedynie staraniami informacyjnymi.Stan faktyczny
Powód Boruch S. dochodził wydania nieruchomości, której jest współwłaścicielem. Sądy niższych instancji uznały, że jego starania o odzyskanie nieruchomości, w tym postępowanie o stwierdzenie praw spadkowych i wpis do księgi wieczystej, przerwały bieg terminu do nabycia własności przez Skarb Państwa na podstawie dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, kwestionując skuteczność tych starań jako przerwania biegu terminu.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyroki Sądów obu instancji i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Zamościu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Masłowski, J. Knap.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Borucha S. przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej - Wydziałowi Finansowemu) o wydanie nieruchomości, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 18 października 1957 r.,zaskarżony wyrok, jak również wyrok Sądu Powiatowego w Zamościu z dnia 21 sierpnia 1957 r. uchylił i sprawę przekazał temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneNa skutek powództwa wytoczonego w dniu 14 czerwca 1957 r. Sąd Powiatowy w Zamościu nakazał, aby Skarb Państwa (Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w L.) wydał Boruchowi S. w jedenastu szesnastych nieruchomość miejską położoną w Zamościu przy ul. M. nr 7, ustaliwszy na podstawie załączonych do akt dokumentów, oględzin księgi wieczystej tej nieruchomości oraz zeznań świadków następujący stan faktyczny:Powód jest współwłaścicielem wymienionej nieruchomości wpisanym do jej księgi wieczystej co do 7/16, a co do 4/16 - w wyniku odpowiedniego postępowania wszczętego w roku 1950 na podstawie stwierdzenia praw spadkowych z dnia 27 września 1946 r. Nieruchomość ta stanowiła mienie opuszczone w rozumieniu dekretu z 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich i pozostawała w zarządzie początkowo Zarządu Nieruchomości Miejskich w Z., a następnie Zarządu Budynków Mieszkalnych PP w Z., przy czym od grudnia 1947 r. do grudnia 1948 r. administrował nią drugi współwłaściciel. Powód w latach 1949-1950 czynił wielokrotnie starania w Zarządzie Nieruchomości Miejskich o zwrot swej własności, jednakże starania te nie zostały uwieńczone skutkiem ze względu na konieczność zwrotu kosztów administracji.Opierając się na tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Powiatowy uznał, że żądanie powoda znajduje uzasadnienie w jego prawie jako współwłaściciela. Sąd Powiatowy uznał natomiast za bezzasadny zarzut strony pozwanej, że Skarb Państwa nabył własność spornej nieruchomości na podstawie art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, albowiem zgodnie z uchwałą Całej Izby Cywilnej S.N. z dnia 26 października 1956 r. Nr 1 CO 9/56 (OSN z 1957 r. poz. 1) bieg terminu przewidzianego w tym przepisie został przerwany na skutek dążenia powoda do odzyskania przedmiotu swej własności, wyrażającego się w uzyskaniu stwierdzenia praw spadkowych, w uzyskaniu wpisu do księgi wieczystej i w staraniach przedsięwziętych w Zarządzie Nieruchomości Miejskich o zwrot spornej nieruchomości.Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 18 października 1957 r. oddalił rewizję strony pozwanej od powyższego wyroku Sądu Powiatowego, podzielając jego motywy.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Prokurator Generalny rewizją nadzwyczajną, wniesioną w dniu 16 kwietnia 1958 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna trafnie zarzuca, iż Sądy obu instancji błędnie przyjęły za przyczynę przerwania biegu terminu przewidzianego w art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich wszczęcie przez powoda postępowania o stwierdzenie praw spadkowych, a to choćby z tego względu, że w postępowaniu takim nie uzewnętrznia się w ogóle zamiar wnioskodawcy dochodzenia określonego składnika majątku spadkowego. Ponadto należy mieć na uwadze, że jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale Całej Izby Cywilnej z dnia 26 października 1956 r. Nr 1 CO 9/56, przerwanie biegu terminu przemilczenia, ustanowionego w art. 34 wymienionego dekretu, następuje przez każde uzewnętrznienie woli odzyskania opuszczonej nieruchomości, ale pod warunkiem, że wola ta zostanie skierowana do osoby, na rzecz której biegnie termin przemilczenia. Postępowanie o stwierdzenie praw spadkowych, w którym Skarb Państwa (na rzecz którego biegł termin przemilczenia co do spornej nieruchomości), niewątpliwie nie brał udziału, w żadnym razie nie czyniła zadość temu wymaganiu. Nadto Sądy obu instancji przeoczyły, że powód uzyskał stwierdzenie praw spadkowych w roku 1946, a pozew wszczynający sprawę niniejszą wniósł w 1957 r., a więc gdyby nawet postępowanie to przerywało bieg terminu, o którym mowa, to termin ten upłynąłby po tej przerwie (art. 112 § 1 i 2 p.o.p.c.).Nie jest natomiast w pełni trafne stanowisko rewizji nadzwyczajnej, że również wszczęcie postępowania mającego na celu wpisanie przez właściciela nieruchomości opuszczonej tytułu własności do księgi wieczystej nie przerywa biegu omawianego terminu. Postępowanie to - odmiennie niż postępowanie o stwierdzenie praw spadkowych - zmierza do zabezpieczenia praw właściciela do określonej nieruchomości i dlatego może stanowić wyraz woli odzyskania tej nieruchomości. Jednakże wola ta musi być, jeśli ma powodować przerwę biegu terminu przemilczenia, skierowana - jak to wyżej wyjaśniono - do osoby, na rzecz której termin ten biegnie. Dlatego skutek taki można by łączyć z wszczęciem postępowania o wpis prawa własności do księgi wieczystej tylko o tyle, o ile ta osoba, w danym wypadku Skarb Państwa, brałaby udział w tym postępowaniu, co nie jest wyłączone, gdyż w myśl art. 56 prawa o księgach wieczystych do postępowania w sprawach wieczysto-księgowych stosuje się przepisy kodeksu postępowania niespornego, a ten kodeks przewiduje w art. 13 udział w postępowaniu każdego zainteresowanego wynikiem sprawy.Z wyjaśnień powyższych wynika, że w obecnym stadium sprawy brak jest danych do oceny, czy wszczęcie przez powoda postępowania mającego na celu wpisanie jego prawa własności przerwało bieg terminu określonego w art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, gdyż nie zostało wyjaśnione, czy Skarb Państwa brał udział w tym postępowaniu.Ocena Sądów obu instancji, że wszczęcie wymienionego postępowania przerwało bieg terminu, o którym mowa, budzi ponadto zastrzeżenia z innej przyczyny.Sąd Powiatowy ustalił na podstawie oględzin księgi wieczystej, że powód uzyskał wpis do księgi wieczystej swego prawa własności w wyniku postępowania wszczętego w roku 1950, jednakże ustalenie to podważa złożone do akt sprawy, już po wydaniu wyroku przez Sąd I instancji, zaświadczenie właściwego Oddziału Ksiąg Publicznych stwierdzające, że odpowiedni wniosek powoda wpłynął w dniu 17 sierpnia 1957 r. Gdyby tak było, wniosek ten nie mógłby przerwać terminu przemilczenia także z tej przyczyny, że złożenie jego nastąpiło po upływie tego terminu.Rewizja nadzwyczajna zarzuca, że Sądy obu instancji błędnie przyjęły za przyczynę przerwania terminu przemilczenia z art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich starania, jakie powód podejmował w Zarządzie Nieruchomości Miejskich o odzyskanie spornej nieruchomości, skoro starania te wyraziły się jedynie w ustnych interwencjach, a zgodnie z art. 15 postępowania administracyjnego podania do władz administracyjnych mogą być wnoszone wyłącznie pisemnie, telegraficznie lub ustnie do protokołu, przy czym w ostatnim wypadku protokół powinien być podpisany przez biorących udział w czynności protokołowania.Zarzut powyższy w takim sformułowaniu nie jest uzasadniony. Trafne jest wprawdzie twierdzenie, że postępowanie administracyjne może być wszczęte jedynie w sposób podany w rewizji nadzwyczajnej, ale nie uzasadnia to jeszcze wniosku, że przedsięwzięte w innej formie starania o odzyskanie nieruchomości opuszczonej nie przerywają biegu terminu przemilczenia. Jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w powołanej wyżej uchwale, przerwanie tego terminu może nastąpić nie tylko na skutek wszczęcia odpowiedniego postępowania sądowego lub administracyjnego, ale także na skutek "zwykłego żądania o wydanie nieruchomości do organu powołanego z mocy obowiązujących przepisów do ogólnego zarządu nieruchomościami opuszczonymi, jak i do tej jednostki, która sprawuje bezpośredni zarząd nad określoną nieruchomością", gdyż i takie żądanie stanowi wyraz zerwania przez właściciela z biernością, która leży u podłoża instytucji przemilczenia.Pomimo to jednak zaskarżone wyroki podlegają uchyleniu, gdyż ustalenie Sądu Powiatowego, że pozwany czynił odpowiednie starania, nie znajduje dostatecznego oparcia w zebranym materiale dowodowym. Odzyskanie nieruchomości opuszczonej nie należy do spraw zwykłych, lecz stanowi dla osoby zainteresowanej zasadniczą sprawę majątkową, regułą zatem jest - jak uczy doświadczenie - wykazanie przy załatwianiu takiej sprawy dużej staranności, przejawiającej się normalnie co najmniej w skierowaniu odpowiedniego pisma do właściwego organu Państwa lub odpowiedniej jednostki zarządzającej mieniem opuszczonym. Z tego względu jeżeli powód twierdzi, że ograniczył swe starania jedynie do ustnych interwencji, to postępowanie dowodowe, zmierzające do wykazania tej okoliczności, powinno być szczególnie wnikliwe. Jednakże Sąd Powiatowy w sprawie niniejszej takiej wnikliwości nie wykazał. Tak więc pomimo ustalenia, że powód nie przejął swej nieruchomości tylko ze względu na wysokie obciążenia z tytułu kosztów administracji, Sąd Powiatowy nie zainteresował się, czy takie koszty rzeczywiście obciążały tę nieruchomość, jaka była ich wysokość, a w szczególności, czy wysokość ta uzasadniała twierdzenie powoda, że z tej racji zrezygnował z uwieńczenia pomyślnym skutkiem swych starań. Wyjaśnienie tej okoliczności mogłoby także ułatwić ocenę wiarygodności zeznań przesłuchanych świadków. Sąd Powiatowy nie zainteresował się również, czy powód w czasie, gdy czynił, jak twierdzi, odpowiednie starania, przebywał w kraju, choć - jak można sądzić z faktu, że zastępuje go ogólny pełnomocnik w osobie jego brata - powód przebywa za granicą.Najważniejsze jest jednak to, że nie każde staranie może być traktowane jako żądanie wydania nieruchomości opuszczonej, powodujące przerwę biegu terminu przemilczenia, albowiem od starań mających taki charakter należy odróżnić starania przygotowawcze, zmierzające jedynie do zasięgnięcia informacji w odpowiednim urzędzie czy innej jednostce, jakie są możliwości odzyskania mienia opuszczonego. Te ostatnie starania nie mogłyby oczywiście, jako nie stanowiące wyrazu woli odzyskania mienia opuszczonego, powodować przerwy terminu z art. 34 dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich. Wreszcie należy mieć na uwadze, że żądanie wydania nieruchomości może być wprawdzie skierowane, jak to wyżej podkreślono, także do jednostki zarządzającej mieniem opuszczonym, ale nie oznacza to, że wystarcza przedstawienie takiego żądania któremukolwiek z funkcjonariuszy takiej jednostki, w danym wypadku Zarządu Budynków Mieszkalnych. Żądanie takie może być skutecznie skierowane jedynie do takiego przedstawiciela odpowiedniej jednostki, który bądź jest jej kierownikiem, bądź też kieruje odpowiednim jej działem, gdyż tylko takiego funkcjonariusza można traktować jako reprezentanta wymienionej jednostki.Wszystkie powyższe okoliczności nie zostały wyjaśnione, przeciwnie, dotychczasowy materiał dowodowy oraz fakt, że powód pomimo doniosłości sprawy nie skierował do b. Urzędu Likwidacyjnego lub Zarządu Budynków Miejskich żadnego pisma, wskazują raczej na to, że powód ograniczył się do starań informacyjnych, o jakich mowa wyżej, a więc do starań, które nie mogły przerwać biegu terminu przemilczenia.Dodać wypada, że ciężar dowodu powyższych okoliczności spoczywa zgodnie z art. 4 przep. og. pr. cyw. na powodzie.Z zasad powyższych, skoro dotychczasowe postępowanie dowodowe nie doprowadziło do wyjaśnienia, czy bieg powyższego terminu został przerwany na skutek wszczęcia przez powoda postępowania o wpis jego prawa do księgi wieczystej lub na skutek odpowiedniego żądania skierowanego do Zarządu Budynków Mieszkalnych, to zaskarżone wyroki należało uchylić, a sprawę z mocy art. 384 w związku z art. 398 k.p.c. przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Sąd Najwyższy zwraca ponadto uwagę, że w aktach sprawy brak jest pełnomocnictwa, na jakie powołuje się brat powoda, a z którego ma wynikać jego prawo do występowania w sprawie niniejszej, jak również brak jest danych wskazujących na to, że takie pełnomocnictwo było załączone lub okazane Sądowi. Dlatego przy ponownym rozpoznaniu sprawy rzeczą Sądu Powiatowego będzie przede wszystkim wyjaśnienie uprawnień brata powoda do zastępowania powoda w procesie niniejszym.Sąd Powiatowy wyjaśni również, czy Skarb Państwa wszczął postępowanie o stwierdzenie nabycia spornej nieruchomości przez przemilczenie (na co zdaje się wskazywać oświadczenie pełnomocnika strony pozwanej), a jeśli tak, to jaki jest wynik tego postępowania, nie jest bowiem wyłączone, że sporna w niniejszej sprawie kwestia została już w tamtym postępowaniu prawomocnie rozstrzygnięta.
Powiązane orzeczenia
- IV CSK 107/05 2006-04-06Czy działania spadkobierców właściciela nieruchomości, polegające na poszukiwaniu dokumentów nabycia nieruchomości i księgi wieczystej oraz korespondencji z władzami, mogą być uznane za przerwanie biegu terminu do nabyci…
- 2 CR 624/61 1963-03-20Czy wniesienie pozwu o wydanie nieruchomości opuszczonej przerywa bieg terminu z art. 34 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątku opuszczonym i poniemieckim, nawet jeśli postępowanie zostało umorzone?
- 1 CR 935/56 1957-06-21Czy własność rzeczy ruchomych nabytych przez Państwo na podstawie art. 34 dekretu o majątku opuszczonym i poniemieckim może nastąpić, jeśli bieg terminu przewidzianego w tym przepisie został przerwany przez właściciela?
- III CSK 42/14 2014-12-16Czy w okresie obowiązywania dekretu o majątkach opuszczonych i poniemieckich, Skarb Państwa mógł nabyć własność nieruchomości przez zasiedzenie lub przemilczenie, jeśli właściciele podejmowali próby odzyskania nieruchomo…
- II CK 235/05 2005-11-23Czy wniosek o wpis prawa własności do księgi wieczystej złożony przez poprzedniego właściciela nieruchomości, która została przejęta przez Skarb Państwa na podstawie dekretu o majątkach opuszczonych, może przerwać bieg t…
Powołane przepisy
art. 34art. 112 § 1art. 56art. 13art. 15art. 4art. 384art. 398 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.