I CR 500/64

WyrokIzba Cywilna1964-03-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zarządca budynku mieszkalnego ponosi odpowiedzialność za szkodę doznaną przez osobę trzecią w wyniku upadku na nieoświetlonej klatce schodowej, jeśli brak oświetlenia był spowodowany chwilową, nieprzewidzianą przerwą w dostawie prądu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zarządca budynku nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wynikłą z nieoświetlenia klatki schodowej, jeśli brak światła był spowodowany chwilową i nieprzewidzianą przerwą w dostawie prądu. W takich sytuacjach osoby korzystające z klatki schodowej są zobowiązane do zachowania szczególnej ostrożności, a w przypadku braku światła powinny zaopatrzyć się w źródło światła, np. zapałki lub świecę.
Stan faktyczny
Powódka doznała obrażeń w wyniku upadku na klatce schodowej budynku administrowanego przez pozwanego. W momencie zdarzenia klatka schodowa była nieoświetlona z powodu awarii w elektrowni, która spowodowała przerwę w dostawie prądu trwającą około 3,5 godziny. Powódka twierdziła, że przyczyną wypadku była wadliwa budowa schodów, jednak Sąd Najwyższy uznał, że schody były prawidłowo zbudowane i znajdowały się w dobrym stanie. Sąd uznał, że przyczyną wypadku był brak oświetlenia, a powódka wykazała rażącą nieostrożność, schodząc po schodach w całkowitej ciemności bez dodatkowego źródła światła.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powódki, uznając tym samym trafność orzeczenia Sądu Powiatowego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Masłowski (sprawozdawca). Sędziowie: H. Dąbrowski, B. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Janiny N. przeciwko Dzielnicowemu Zarządowi Budynków Mieszkalnych w S. o zapłatę, na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Powiatowego w Szczecinie z dnia 20 marca 1963 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowódka wniosła o zasądzenie od pozwanego 20.000 zł z 8% i kosztami sporu. W uzasadnieniu powódka podała, że kwoty powyższej dochodzi w związku z odszkodowaniem za cierpienia fizyczne wynikłe z uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia w czasie upadku na klatce schodowej w budynku pozwanego.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa twierdząc, że wypadek powódki nastąpił nie z winy pozwanego, gdyż klatka schodowa była nie oświetlona w wyniku awarii elektrowni.Sąd Powiatowy powództwo oddalił. Sąd ustalił, że powódka przebywała w odwiedzinach u swej znajomej M.Ł. W czasie wizyty, na skutek awarii w elektrowni, zostało wyłączone w całej nieruchomości światło przez okres 3 i pół godzin. Powódka wychodząc od M.Ł., spadła ze schodów i doznała otwartego złamania kości w stawie skokowym.Według opinii biegłego architekta schody prowadzące do mieszkania M.Ł. są prawidłowo zbudowane i znajdują się w dobrym stanie.Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Powiatowy uznał, że brak jest podstaw do odpowiedzialności strony pozwanej za doznaną przez powódkę szkodę.Rozpoznając sprawę na skutek rewizji powódki, Sąd Wojewódzki przekazał w trybie art. 388 k.p.c. Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne: "Czy Dzielnicowy Zarząd Budynków Mieszkalnych administrujący budynkiem mieszkalnym stanowiącym własność Skarbu Państwa ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie ciała, jakiego doznała odwiedzająca lokatora tegoż budynku powódka, która potknęła się i upadła, łamiąc nogę na schodach nie oświetlonych w tym czasie na skutek trwającej kilka godzin przerwy w dopływie prądu, spowodowanej awarią w elektrowni?"Uzasadnienie prawnePrzejąwszy sprawę do rozpoznania, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżąca zwalcza w rewizji oparte na opinii biegłego ustalenie Sądu Powiatowego, że schody, na których miał miejsce wypadek, są zbudowane prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz że są w stanie dobrym, przy czym w wadliwej budowie tych schodów o zbyt wąskich stopniach i zużytych listwach metalowych dopatruje się przyczyny wypadku.Zarzut ten jest chybiony.Jak wynika z opinii biegłego, schody quaestionis na skręcie mają stopnie zwężone przy osi zakrętu, z drugiej zaś strony mają szerokość normalną, przy czym poręcz przy tej części schodów znajduje się po stronie stopni szerokich. Budowa takich schodów (tzw. "krętych") była niegdyś często spotykana i żaden przepis prawa nie nakazuje przebudowy takich schodów w starych domach. Również prawidłowe jest umieszczenie poręczy po stronie, gdzie stopnie rozszerzają się i gdzie normalnie należy schodzić. Jak wynika z wyjaśnień powódki, schodziła ona po stronie, gdzie stopnie zwężają się (przy osi zakrętu) i gdzie nie ma poręczy, która po tej stronie jest zbędna.Przyczyną wypadku była więc zła widzialność spowodowana brakiem oświetlenia klatki schodowej, a nie konstrukcja schodów i ich stan.W tych warunkach zbędny był powołany przez powódkę dowód z oględzin sądowych, Sąd Powiatowy więc władny był dla oceny stanu schodów oprzeć się na opinii biegłego. Zagadnienie w sprawie sprowadza się zatem do oceny, czy pozwany ponosi winę braku oświetlenia schodów.W sprawie jest niesporne, że brak ten został spowodowany chwilową nieprzewidzianą awarią w dostawie prądu. Przerwy w dostawie prądu spowodowane awarią w elektrowni lub na linii są zjawiskiem nieczęstym i trwają zazwyczaj krótko. W domach mieszkalnych nie ma obowiązku instalowania świateł bezpieczeństwa, trudno zaś wymagać, by w wypadku każdej takiej chwilowej a nieprzewidzianej przerwy w dostawie prądu administracja domów instalowała światło zastępcze. Obowiązek taki ciążyłby na administracji tylko wówczas, gdyby przerwa była przewidziana na czas dłuższy (np. na cały wieczór) i gdyby o przerwie przez elektrownię nastąpiło uprzednie zawiadomienie.Jak wynika z powyższych rozważań administracja domu nie odpowiada za szkodę, jakiej dozna osoba trzecia na skutek nieoświetlenia klatki schodowej, jeśli brak światła był spowodowany chwilową, nieprzewidzianą przerwą w dostawie prądu.Przerwa taka zobowiązuje osoby korzystające z nie oświetlonej klatki schodowej do zachowania szczególnej ostrożności.Według ustaleń dokonanych w sprawie przerwa prądu trwała wprawdzie wyjątkowo długo, bo około 3,5 godzin, lecz powódka przebywająca wówczas u swoich znajomych wyszła wcześniej (o godz. 19). Przyczyna braku światła była jej znana. Wychodząc z mieszkania, mogła bez trudu zaopatrzyć się w zapałki lub świecę. Schodząc ze schodów w całkowitej ciemności, dopuściła się rażącej nieostrożności.W tych warunkach skoro ani stan schodów, ani brak oświetlenia klatki schodowej nie uzasadnia odpowiedzialności strony pozwanej wobec powódki za szkodę, to oddalenie powództwa przez Sąd Powiatowy było trafne, wobec czego rewizja powódki podlega z mocy art. 383 k.p.c. oddaleniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 383 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.