I CR 624/66

WyrokIzba Cywilna1967-05-19

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rozpowszechnianie pocztówek z wizerunkiem aktora, nawet za zgodą producenta filmu, może stanowić naruszenie dóbr osobistych aktora, jeśli forma reklamy wykracza poza zasady etyki zawodowej i wyrządza krzywdę moralną?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nawet jeśli pozwany działał na podstawie umowy z producentem filmu, forma reklamy w postaci rozpowszechniania pocztówek z wizerunkiem aktora może być uznana za bezprawną, jeśli wykracza poza granice zakreślone przez obowiązujące w środowisku aktorskim zasady postępowania i etyki zawodowej, wyrządzając tym samym krzywdę moralną. W takim przypadku naruszenie dóbr osobistych aktora uzasadnia uwzględnienie jego roszczeń.
Stan faktyczny
Powódka, aktorka, domagała się ochrony dóbr osobistych z powodu rozpowszechniania przez pozwanego pocztówek z jej wizerunkiem, wykonanym w roli z filmu "Krzyżacy". Pozwany twierdził, że uzyskał zgodę producenta filmu i zapłacił honorarium fotografom. Sąd Wojewódzki ustalił, że choć pozwany działał na podstawie umowy z producentem, forma reklamy była niewłaściwa i szkodliwa dla aktorki, naruszając zasady etyki zawodowej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego jako nieuzasadnioną, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz. Sędziowie: S. Gross, H. Dąbrowski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Marii Grażyny S. przeciwko Biuru Wydawniczo-Propagandowemu "Ruch" w W. o ochronę dóbr osobistych, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 26 lipca 1966 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowódka domagała się nakazania pozwanemu zaniechania wydawania i rozpowszechniania pocztówek z wizerunkiem powódki oraz zobowiązania pozwanego do doręczenia powódce oświadczenia, że wydanie tych pocztówek nastąpiło bez jej zgody. W uzasadnieniu tego żądania powódka twierdziła, że pozwany bez porozumienia się z nią wydał w kilkudziesięciotysięcznym nakładzie pocztówki przedstawiające powódkę w roli Danusi z filmu "Krzyżacy". Pozwany wykorzystał w tym celu fotografie, do których powódka specjalnie, przy okazji nakręcania filmu, pozowała fotoreporterowi tygodnika "Ekran", wiedząc o tym, że fotografie te mają być zamieszczone w tym tygodniku. Powódka twierdziła nadto, że rozpowszechnianie pocztówek z jej podobizną przynosi jej - jako aktorowi dramatu - ujmę, albowiem naraża ją na podejrzenia i zarzuty, że stwarza sobie w ten sposób reklamę, co w środowisku aktorskim uważane jest za niewłaściwe i niezgodne z etyką aktora.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa zarzucając, że fotografie powódki reprodukowane na wydanych pocztówkach stanowią reprodukcję fotosów filmowych, których użycie przez pozwanego nastąpiło za nieodpłatnym zezwoleniem Zespołu Realizatorów Filmowych "Studio", jako producenta filmu "Krzyżacy". Honorarium autorskie za wykorzystanie fotografii pozwany zapłacił autorom fotografii - fotografikom Wojciechowi U. i Tadeuszowi K.Sąd Wojewódzki pierwszym w tej sprawie wyrokiem uwzględnił powództwo z powołaniem się na art. 24 § 1, 53 i 55 pr. autor. Wyrok ten został uchylony przez Sąd Najwyższy, który w uzasadnieniu swego orzeczenia wskazał, że przytoczone wyżej przepisy prawa autorskiego nie mają w sprawie zastosowania, że natomiast roszczenia powódki powinny być rozpoznane na gruncie art. 11 p.o.p.c. przy uwzględnieniu - jeżeli strona pozwana wydała pocztówki na podstawie umowy z producentem filmu - postanowień art. 40 p.o.p.c. i 189 k.z.Zaskarżonym obecnie wyrokiem Sąd Wojewódzki również orzekł zgodnie z żądaniem pozwu.W uzasadnieniu wyroku w wyniku uzupełnienia materiału dowodowego, Sąd Wojewódzki ustalił, że strona pozwana uzyskała zgodę Zespołu Realizacji filmu "Krzyżacy" na wykonanie fotosów w trakcie nakręcania filmu "Krzyżacy", w szczególności zaś świadkowie U. i K. zostali dopuszczeni do zrealizowania zdjęć, obejmujących sceny zbiorowe, oraz fotografie powódki ucharakteryzowanej na postać Danusi z wymienionego filmu. Z szeregu zdjęć wykonanych przez K. i U. wybrano zdjęcia przeznaczone do rozpowszechniania przez P.B.W. "Ruch" w formie pocztówek, przy czym treść tekstu, stanowiącego wyjątki z powieści H. Sienkiewicza "Krzyżacy", była uzgadniana z kierownikiem produkcji Z.K. i reżyserem filmu A.F. Celem wydania spornych pocztówek była reklama filmu "Krzyżacy".W konkluzji tych ustaleń należy zatem - zdaniem Sądu - stwierdzić, że istniała umowa pomiędzy pozwanym a kierownikiem Zespołu Realizacji filmu "Krzyżacy", upoważniająca pozwanego do wydawania i rozpowszechniania kwestionowanych zdjęć w formie pocztówek, a tym samym jego działalność nie była bezprawna w rozumieniu art. 11 p.o.p.c.Sąd Wojewódzki rozważając z kolei - z powołaniem się na wskazania poprzedniego w tej sprawie wyroku Sądu Najwyższego - zagadnienie, czy forma reklamy filmu w omawianym wypadku nie wykraczała poza granice zakreślone w art. 40 p.o.p.c. i 189 k.z. oparł się przy rozstrzyganiu tego zagadnienia na zeznaniach świadków H., R., S., K., P. oraz powódki. Z zeznań tych świadków, reprezentujących środowisko zawodowe aktorów teatru i filmu (św. H. jest wiceprezesem SPATiF-u), wynika - jak stwierdza Sąd Wojewódzki - że z reklamą aktora przez P.B.W. "Ruch" w formie rozpowszechniania pocztówek zetknęli się oni po raz pierwszy. Wydanie i rozpowszechnianie tych pocztówek było szeroko komentowane w środowisku aktorów, przy czym komentarze na temat powódki były negatywne. Treścią tych komentarzy były przypuszczenia, że powódka pozowała do zdjęć za wynagrodzeniem. Na podstawie zeznań św. K. i powódki Sąd ustalił, że otrzymali oni szereg listów z "docinkami" potępiającymi tego rodzaju reklamę i w związku z tym powódka miała szereg przykrości.Według dalszych ustaleń Sądu jest rzeczą niewątpliwą - w świetle zeznań świadków - że reklama tego rodzaju jest niewłaściwa i szkodliwa dla aktora filmowego i że środowisko zawodowe aktorów tej reklamy nie tylko nie aprobuje, lecz wręcz ją potępia, uznając ją za niezgodną z zasadami etyki aktora filmowego. Charakterystyczne jest zeznanie wiceprezesa SPATiF-u św. H., że nawet wtedy, gdy "Ruch" ogłosił, iż powódka nie wzięła grosza za ukazanie się pocztówki, też poniosłaby ona konsekwencje niewłaściwej reklamy, gdyż zarówno wśród aktorów, jak i w opinii publicznej wzbudziłoby to podejrzenie, że ogłoszenie nie odpowiada prawdzie. Przytoczone zeznania dają też podstawę do stwierdzeń, że obecnie ustalił się zwyczaj nieczynienia na afiszach teatralnych różnic między nazwiskami aktorów grających ważniejsze i mniejsze role. Zdaniem Sądu, fakty te wskazują na pewną prawidłowość w kształtowaniu się polityki dopuszczalnej reklamy i postulują zasadę, żeby ocenę gry aktora pozostawić publiczności, bez sugerowania jej nazwiska grającego aktora. Taka forma, jaka miała miejsce w wypadku powódki, zdarzyła się po raz pierwszy, dotychczas bowiem była ona prowadzona przez przedsiębiorstwa związane z filmem. W Polsce powojennej ten rodzaj reklamy nie był przyjęty. Wypadek powódki był precedensem w dziedzinie reklamy, która wykształciła już swoje zasady i dlatego został oceniony ujemnie przez środowisko powódki.Konsekwencją tego stanowiska jest teza, która powtarza się we wszystkich zeznaniach świadków, że aczkolwiek kierownictwo produkcji filmu jest upoważnione do reklamowania aktora bez jego zgody, to jednak w konkretnym wypadku reklamę tego rodzaju uważano za naruszenie praw aktora. Chociaż więc pozwany działał na podstawie umowy, a więc działał prawnie, to jednak forma reklamy w danym wypadku wykraczała poza granice zakreślone obowiązującymi w środowisku aktorskim zasadami postępowania i etyki zawodowej i w rezultacie wyrządziła powódce krzywdę moralną. Z tego względu Sąd Wojewódzki, powołując się na art. 11 p.o.p.c. oraz 40 p.o.p.c. i 189 k.z., uznał roszczenia powódki za usprawiedliwione.W rewizji opartej na podstawach z art. 368 pkt 1, 3 i 5 k.p.c. strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i o oddalenie powództwa albo o uchylenie tegoż wyroku i o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Strona pozwana wskazując, że art. 11 p.o.p.c. przyznaje ochronę prawną temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone "bezprawnymi" działaniami, podnosi zarzut, iż wobec zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdzeń, że "pozwany działał w oparciu o umowę, a więc działał prawnie", oraz że "działalność jego nie była bezprawna w rozumieniu art. 11 p.o.p.c., zastosowanie powyższego przepisu jako podstawy prawnej uzasadniającej roszczenia powódki było nieprawidłowe.Powyższe wywody są o tyle chybione, że strona skarżąca, przytaczając powyższe stwierdzenia w oderwaniu od kontekstu, nie uwzględnia, przy niezbyt precyzyjnej redakcji tych stwierdzeń, rzeczywistego ich sensu. Przy właściwym zaś ich odczytaniu prawidłowość uwzględnienia roszczeń powódki na podstawie powołanego przepisu nie nasuwa zastrzeżeń w świetle dokonanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ustaleń oraz w świetle zawartych w poprzednim wyroku Sądu Najwyższego wskazań, którymi z mocy art. 389 k.p.c. przy ponownym rozpoznaniu sprawy związany był Sąd Wojewódzki i które również wiążą obecny skład Sądu Najwyższego.W poprzednim orzeczeniu w tej sprawie Sąd Najwyższy - wyrażając tezę, że producent filmu już z mocy samej umowy zawartej z aktorem jest uprawniony do reklamy filmu z wykorzystaniem zdjęć przedstawiających odtworzoną przez aktora postać z filmu i że działalność reklamową może on powierzyć osobom trzecim - zaznaczył, że w razie ustalenia, iż pozwany, wydając pocztówki, nie działał na podstawie umowy z producentem, działalność tegoż pozwanego byłaby bezprawna i uzasadniałaby roszczenie powódki z art. 11 p.o.p.c. Jednakże, jak nadmienił Sąd Najwyższy w następnym zdaniu, nawet w razie ustalenia, że producent filmu udzielił pozwanemu w celu reklamy tegoż filmu zezwolenia na wydanie pocztówek z reprodukcji zdjęć wykonanych przez dopuszczonego fotografika a przedstawiających postać Danusi z filmu "Krzyżacy" odtworzoną przez powódkę, nie jest wyłączona możliwość naruszenia praw artysty-wykonawcy, chronionych art. 11 p.o.p.c., gdyby ustalono, że ta forma reklamy filmu wykraczała poza granice zakreślone art. 40 p.o.p.c. i art. 189 k.z. (obecnie art. 56 i 354 § 1 k.c.), a ze względu na obowiązujące w środowisku aktorów filmowych (a nie aktorów dramatu) zawodowe zasady postępowania wyrządzała powódce krzywdę moralną.Właściwie rozumiana łączna treść powyższych wytycznych zawiera więc wskazanie, że dokonane przez Sąd Wojewódzki - po uzupełnieniu materiału dowodowego - ustalenia mogą prowadzić do następujących konkluzji: 1) jeżeli pozwany nie działał na podstawie umowy z producentem, to działalność jego byłaby bezprawna i uzasadniałaby roszczenie powódki z art. 11 p.o.p.c.; 2) jeżeli działał on na podstawie umowy, to nie przesądza to jeszcze o tym, że działalność pozwanego nie może być uznana za bezprawną w rozumieniu art. 11 p.o.p.c.; 3) w tym ostatnim wypadku dla ostatecznej w tym przedmiocie oceny istotne jest to, czy w danym wypadku forma reklamy nie wykraczała poza granice uprawnień producenta do reklamy (także za pośrednictwem osób trzecich), zakreślone art. 40 p.o.p.c. i art. 189 k.z., w konsekwencji czego producent filmu nie mógłby przekazać pozwanemu praw, których z umowy z aktorem sam nie miał, co do formy reklamy, wykraczającej poza granice zakreślone wymienionymi przepisami.Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwany działał na podstawie umowy z producentem. Jednakże wskazując na to, że to ustalenie usprawiedliwia w konkluzji stwierdzenie, iż "działalność pozwanego nie była bezprawna w rozumieniu art. 11 p.o.p.c.", użył tylko niewłaściwej redakcji do wyrażenia konkluzji wskazanej wyżej pod pkt 2, co wynika z następującego tuż po tym stwierdzeniu zwrotu, że "pozostaje do rozważenia jeszcze zagadnienie, czy forma reklamy nie wykraczała poza granice zakreślone art. 40 p.o.p.c. i art. 189 k.z.".Tak również należy ocenić właściwy sens drugiego z przytoczonych przez stronę pozwaną, a wyrwanego z kontekstu stwierdzenia Sądu, że "pozwany działał w oparciu o umowę, a więc działał prawnie", w łączności z równoczesnym, następującym tuż po tym, stwierdzeniu zdaniem: "(...) to jednak forma reklamy w wymienionym wypadku wykraczała poza granice zakreślone obowiązującymi w środowisku aktorskim zasadami postępowania i etyki zawodowej i wyrządziła powódce szkodę moralną".Chybiony jest również dalszy zarzut, że Sąd Wojewódzki z naruszeniem art. 328 k.p.c. nie uzasadnił, dlaczego uznał, że forma reklamy filmu "Krzyżacy" w omawianym wypadku wykracza poza granice zakreślone w art. 40 p.o.p.c. i 189 k.z. Takie bowiem stanowisko w tym względzie Sąd Wojewódzki uznał za usprawiedliwione w wyniku dokonania ustaleń - przy wskazaniu dowodów, na jakich je oparł - co do właściwości zastosowanej formy reklamy.Strona pozwana bezskutecznie wywodzi, że uzasadnienie sprowadza się do "bezkrytycznego streszczenia zeznań świadków", którzy przytoczyli "wypowiadane przez aktorów opinie, będące wyrazem nieprzemyślanych reakcji pod wrażeniem ukazania się wspomnianych pocztówek", i dlatego opinie te nie mogą być uważane za właściwą podstawę do przyjęcia przekroczenia - wskutek zastosowania tej formy reklamy - art. 189 k.z.Skarżący w wywodach tych nie uwzględnia przede wszystkim faktu, że Sąd Wojewódzki poczynił ustalenia na podstawie zeznań świadków, którzy sami są aktorami i reprezentantami również środowiska aktorów filmowych, a więc tego środowiska, którego zasady postępowania i etyki zawodowej - w myśl wskazań zawartych w poprzednim wyroku Sądu Najwyższego - miały być uwzględnione przy ocenie ewentualnego wyrządzenia powódce - ze względu na powyższe zasady - krzywdy moralnej wydaniem wspomnianych pocztówek, z czym wiąże się ocena tego, czy zastosowana w danym wypadku forma reklamy była właściwa. Z braku zastrzeżeń co do wiarygodności zeznań tych świadków, ich stanu, doświadczenia i osiągnięć zawodowych, nie ma usprawiedliwionych przesłanek do kwestionowania tego, że Sąd Wojewódzki wziął ich zeznania za podstawę ustaleń i wniosku, iż zastosowana forma reklamy była niewłaściwa i wykraczała poza granice określone w art. 40 p.o.p.c. i art. 189 k.z. Dokonane bowiem przez Sąd Wojewódzki - po przeprowadzeniu wymienionych dowodów w toku ponownego rozpoznania sprawy - ustalenia prowadzą do wniosku, że wydanie przez PBW "Ruch" pocztówek z wizerunkiem odtworzonej przez powódkę postaci Danusi z filmu "Krzyżacy", z przeznaczeniem do rozpowszechniania przez agendy pozwanego, nie miało charakteru działania zmierzającego bezpośrednio do zasadniczego celu reklamy filmowej, tj. do propagowania filmu (chociaż nie można wyłączyć takiego - w pewnym zakresie - pośredniego skutku), ale było działaniem zmierzającym w istocie do innych zasadniczych celów. Stąd właśnie wydanie tych pocztówek zrodziło niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy i tym samym krzywdzące powódkę podejrzenia, że wyraziła ona zgodę na reprodukcję wymienionych zdjęć w tej formie dla osiągnięcia korzyści osobistych, a w szczególności dla własnej reklamy, co jest sprzeczne z obowiązującymi w tej materii w środowisku zawodowym powódki zasadami postępowania i etyki zawodowej.Dlatego w świetle dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleń usprawiedliwiona jest ocena, że producent filmu, wyrażając zgodę na wydanie wymienionych pocztówek, wykroczył poza granice przysługujących mu z mocy umowy z aktorem uprawnień do reklamy filmu, określone zasadniczymi celami tej działalności i obowiązującymi w wymienionym środowisku zasadami. Wydanie zatem omawianych pocztówek przez pozwanego, wobec wyrażenia przez producenta zgody z przekroczeniem granic zakreślonych w art. 40 p.o.p.c. i art. 189 k.z., zostało przez Sąd Wojewódzki prawidłowo - w świetle obowiązujących w niniejszej sprawie wytycznych - ocenione jako działanie bezprawne w rozumieniu art. 11 p.o.p.c., co z kolei usprawiedliwia z mocy tego przepisu dochodzone przez powódkę roszczenie.Podniesiona przez pozwanego okoliczność, że - według ustaleń Sądu - gdyby nawet pozwany ogłosił, iż powódka nie wyraziła zgody na reprodukcję zdjęć, to i tak nie uniknęłaby negatywnych opinii, świadczy tylko o stopniu doznanej przez powódkę krzywdy moralnej na skutek wydania pocztówek. Natomiast powołanie się pozwanego na powyższą okoliczność, jak również wywody skarżącego, że negatywne dla powódki opinie wypowiedziano przed zajęciem stanowiska przez Sąd Najwyższy w poprzednim wyroku, nie podważają ustaleń i stanowiska Sądu Wojewódzkiego co do bezprawności działania pozwanego, a w konsekwencji - skoro na skutek tego działania powódka spotkała się z krzywdzącymi ją opiniami - także prawidłowości uwzględnienia jej roszczeń.Wreszcie wywody skarżącego, że Sąd Wojewódzki pominął przytoczoną przez św. H. okoliczność, iż Stowarzyszenie Aktorów SPATiF nie zajmowało się dotychczas sprawą zakazu reprodukcji zdjęć aktorów na pocztówkach, są o tyle chybione, że powyższa okoliczność sama przez się nie podważa prawidłowości ustaleń Sądu co do ukształtowanych w środowisku zawodowym powódki zasad postępowania i etyki zawodowej oraz co do formy reklamy filmowej. Skarżący nie uwzględnia pełnej treści zeznań św. H. Ustalenia zaś Sądu Wojewódzkiego w powyższej kwestii, dokonane m.in. na podstawie zeznań tego świadka, który jest, co skarżący również pomija, wiceprezesem SPATiF-u - dokonane zostały bez naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i ich prawidłowość nie nasuwa zastrzeżeń.Skoro zatem Sąd Wojewódzki w wyniku swych ustaleń prawidłowo - w świetle wskazań zawartych w poprzednim wyroku Sądu Najwyższego - uznał roszczenia powódki za usprawiedliwione i uwzględnił je, to rewizję należało, jako nieuzasadnioną, oddalić. Sąd Najwyższy orzekł więc z mocy art. 387 k.p.c. jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 24 § 1art. 11art. 40art. 368 pkt 1art. 389 KPCart. 189art. 56art. 328 KPCart. 233 § 1 KPCart. 387 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.