I CR 63/64

WyrokIzba Cywilna1964-05-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółdzielnia odpowiada za szkodę wyrządzoną powodowi przez zawarcie nieważnej umowy gwarancyjnej, jeśli umowa ta została podpisana przez osoby nieuprawnione do reprezentowania spółdzielni?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa nazwana gwarancyjną, podpisana przez osoby nieuprawnione do reprezentowania spółdzielni, jest nieważna i nie rodzi roszczenia dla powoda. Jednakże, Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność zbadania, czy osoby te nie wyrządziły powodowi szkody czynem niedozwolonym, przez co spółdzielnia mogłaby ponosić odpowiedzialność.
Stan faktyczny
Powód udzielił pożyczki Zdzisławowi S., byłemu członkowi pozwanej Spółdzielni. Spółdzielnia udzieliła powodowi pisemnej gwarancji spłaty pożyczki, aby uzyskać od powoda 500 krzyżaków samochodowych do sprzedaży. Gwarancja została podpisana przez dwie osoby. Później Spółdzielnia wystornowała należność, twierdząc, że osoby podpisujące gwarancję nie były do tego upoważnione. Sąd Wojewódzki zasądził od Spółdzielni i Zdzisława S. kwotę pożyczki, uznając gwarancję za ważną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m.st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), J. Krajewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jana M. przeciwko Wielobranżowej Rzemieślniczej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu Inwalidów Wojennych "W" w W. o 110.000 zł, na skutek rewizji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 26 listopada 1963 r.zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m.st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 26 listopada 1963 r. Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy zasądził solidarnie od Zdzisława S. i Wielobranżowej Rzemieślniczej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu Inwalidów Wojennych "W" w W. kwotę 110.000 zł ustalając, co następuje:Powód udzielił b. członkowi pozwanej Spółdzielni, Zdzisławowi S., pożyczki w kwocie 110.000 zł, a pozwana Spółdzielnia udzieliła powodowi na piśmie "gwarancji", że pożyczka ta zostanie spłacona, czyniąc tak dlatego, że chodziło jej o otrzymanie do sprzedaży na eksport 500 krzyżaków samochodowych, które były u S. zajęte przez powoda na zabezpieczenie płatności pożyczki. Powyższa gwarancja została podpisana pod pieczątką pozwanej Spółdzielni przez dwie osoby. Pozwana najpierw zawiadomiła powoda, że uznaje swój dług wobec niego przez doręczenie mu noty buchalteryjnej, następnie zaś przesłała mu inną notę, stornującą tę należność, przy czym wyjaśniła następnie, że wspomniana gwarancja została podpisana przez osoby nieuprawnione, gdyż tylko jedna z tych osób była członkiem Zarządu, druga zaś była prezesem Rady Nadzorczej.Mając powyższe ustalenia faktyczne na uwadze, Sąd Wojewódzki uznał, że późniejsze wystornowanie należności powoda nie rodzi skutków prawnych, albowiem "nie może podważać praw nabytych" powoda, nabytych z umowy gwarancyjnej, która była ważna, bo powód działał w dobrej wierze, gdyż otrzymując obowiązanie Spółdzielni, nie miał obowiązku badania, czy osoby podpisujące je są uprawnione do zawarcia umowy.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyła pozwana Spółdzielnia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Trafne jest spostrzeżenie Sądu Wojewódzkiego, że wystornowanie należności powoda nie ma wpływu (podobnie jak uprzednie wpisanie tej należności na jego dobro) - jako czynność wyłącznie księgowa - na to, czy sama należność istnieje, czy też nie. Mylnie jednak Sąd Wojewódzki przyjmuje, że powód nabył prawa z umowy, którą strony nazwały umową gwarancyjną, chociaż nie była ona podpisana przez osoby do tego upoważnione. Zarówno ten pogląd, jak i pogląd, że powód nie miał obowiązku badania, kto jest uprawiony do działania w imieniu strony pozwanej, jest dowolny i sprzeczny z ustalonym orzecznictwem. Każdy kontrahent, który zawiera umowę z osobą prawną, powinien zbadać zarówno zakres jej uprawnienia, jak i okoliczność, kto tę osobę reprezentuje, przy czym może to łatwo zrobić przez zapoznanie się z odpowiednim rejestrem i ze statutem osoby prawnej. Jeżeli tego nie czyni, działa na własne ryzyko, ryzykując właśnie to, że zawarta przez niego umowa okaże się nieważna.W tych warunkach wspomniana wyżej umowa jest - skoro nie została podpisana w imieniu Spółdzielni przez osoby do tego upoważnione - nieważna i jako taka nie rodzi dla powoda roszczenia, które uwzględnił Sąd I instancji.Pomimo to Sąd Najwyższy nie zmienił zaskarżonego wyroku i nie oddalił powództwa. Zachodzi bowiem konieczność wyjaśnienia, czy te osoby, które skłoniły powoda do uchylenia zabezpieczenia i - podpisując nieważną umowę - stworzyły pozory jej ważności, nie wyrządziły powodowi szkody czynem niedozwolonym przez to, iż doprowadziły do zawarcia takiej umowy i pozbawiły powoda możności ściągnięcia należności od jego dłużnika. Dodać wypada, że czynu niedozwolonego, za skutki którego osoba prawna może odpowiadać, może się dopuścić każdy jej funkcjonariusz, nie chodzi tu bowiem o czynność prawną jako zdarzenie powodujące powstanie zobowiązania, lecz o zdarzenie faktyczne, które rodzi takie skutki. Ażeby odpowiedzieć na powyższe pytanie, Sąd I instancji będzie musiał szczegółowo zbadać, w jakich okolicznościach i z jakiej przyczyny doszło do zawarcia niefortunnej dla powoda umowy i rezygnacji w związku z tym z zabezpieczenia rzeczowego jego wierzytelności. Będzie też wymagało zbadania, czy wierzytelność ta nie jest łatwo ściągalna. Gdyby bowiem powód mógł ją bez większego trudu zrealizować względem właściwego dłużnika, nie poniósłby szkody.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy z mocy art. 384 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 384 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.