I CR 929/60

WyrokIzba Cywilna1961-09-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uczelnia ponosi odpowiedzialność za zniszczenie pracy dyplomowej studenta, która pozostała w jej lokalu po zakończeniu studiów, mimo że student nie odebrał jej w wyznaczonym terminie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uczelnia ponosi odpowiedzialność za zniszczenie pracy dyplomowej studenta, która pozostała w jej lokalu. Nawet jeśli student spóźnił się z odbiorem pracy, uczelnia nie została zwolniona z obowiązku dbałości o przedmiot własności studenta. W braku odpowiednich przepisów, zastosowano analogię do przepisów o bezpłatnym przechowaniu, uznając odpowiedzialność uczelni za szkodę, chyba że udowodni, iż nastąpiła ona z przyczyn od niej niezależnych.
Stan faktyczny
Student Henryk J. dochodził od Akademii Sztuk Pięknych odszkodowania za zniszczoną pracę dyplomową – rzeźbę. Rzeźba została uszkodzona podczas zabawy w lokalu Akademii. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając rzeźbę za własność Akademii i brak obowiązku jej przechowania. Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, wskazując na wadliwość rozumowania Sądu Wojewódzkiego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w W., pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaPo rozpoznaniu w dniu 26 września 1961 r. sprawy z powództwa Henryka J. przeciwko Akademii Sztuk Pięknych w W. o 26 000 zł na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 21 lutego 1960 r., sygn. akt II C 1379/58 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w W., pozostawiając temuż Sądowi rozstrzygnięcie wniosków stron o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego. Uzasadnienie faktyczneHenryk J. domagał się zasądzenia od Akademii Sztuk Pięknych w W. 26 000 zł tytułem odszkodowania za rzeźbę, stanowiącą jego pracę dyplomową, która została zniszczona w lokalu pozwanej Akademii w czasie odbywającej się tam zabawy, zorganizowanej przez Koło Sportowe "Ogniwo". Wyrokiem z dnia 15 października 1956 r. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo w całości. Na skutek rewizji strony pozwanej wyrok ten został uchylony przez Sąd Najwyższy, który wskazał, że nie została należycie wyjaśniona kwestia wysokości należnego powodowi odszkodowania. Po ponownym rozpoznaniu sprawy i przeprowadzeniu dodatkowych dowodów, Sąd Wojewódzki powództwo w całości oddalił, zasądzając od powoda na rzecz strony pozwanej 2 250 zł kosztów procesu. Sąd Wojewódzki ustalił, że powód od grudnia 1953 r. był studentem pozwanej Akademii i że wykonał jako pracę dyplomową rzeźbę "Walczący Niedźwiedź". Rzeźba ta uzyskała b. dobrą ocenę komisji kwalifikacyjnej i była podstawą do przyznania powodowi dyplomu. Rzeźba była następnie wystawiona na pokazie prac dyplomowych, a później umieszczono ją w lokalu Akademii wraz z innymi rzeźbami. W czasie zabawy urządzonej przez Z. Sp. "Ogniwo" w dniu 7 lutego 1955 r. w gmachu Akademii rzeźba powoda została uszkodzona przez uczestników zabawy. Według dalszych ustaleń Sądu, powód jako student wykonywał pracę dyplomową pod kierunkiem prof. F. Strykiewicza. Uczelnia dostarczyła powodowi, tak jak i innym dyplomantom, wszelkie materiały do wykonania rzeźby. Odlew gipsowy rzeźby był wykonany przez sztukatora uczelni. Rzeźba nie była oryginalną pracą dyplomanta, bowiem nadzorujący profesor udzielał rad i wskazówek i był uważany za współautora pracy. Wszystkie prace dyplomowe były uważane za własność uczelni. Niektóre z tych prac były kwalifikowane do pozostawienia ich w archiwum uczelni, co było wyróżnieniem dla dyplomanta, a pozostałe za zgodą uczelni mogły być zabierane przez b. studenta. Prace, które nie zostały zabrane w oznaczonym terminie, były niszczone, gdyż uczelnia nie miała obowiązku ich przechowywania i nie miała odpowiednich pomieszczeń. W świetle powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że omawiana rzeźba stanowiła własność Akademii. Przez zezwolenie na jej zabranie Akademia zrzekła się na rzecz dyplomanta swego prawa własności, zobowiązując go do zabrania jej w terminie oznaczonym. Wystawa prac dyplomowanych odbyła się w lipcu i sierpniu 1954 r. i po tym czasie powód powinien zabrać swoją rzeźbę. Powód jednak tego nie wykonał, chociaż we wrześniu 1954 r. było ogłoszenie w uczelni obowiązku zabrania prac dyplomowych. Administracja uczelni niezależnie od ogłoszenia poleciła woźnej K., aby zawiadomiła powoda o tym, że rzeźbę należy zabrać i ona to wykonała. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, powód pozostawił darowaną mu rzeźbę na własne ryzyko. Uczelnia żadnej umowy o przechowanie nie zawierała, a przeciwnie, domagała się jej zabrania, zwalniając się w ten sposób od wszelkiej odpowiedzialności za uszkodzenie, względnie utratę rzeźby. Jeśli nawet przyjąć, że rzeźba faktycznie była na przechowaniu Akademii, to wobec nieodebrania jej przez powoda w oznaczonym terminie pozwana nie może odpowiadać za jej późniejsze uszkodzenie. Nadto Sąd Wojewódzki stwierdził, że rzeźba po uszkodzeniu nadawała się do rekonstrukcji, bowiem części były zabezpieczone, jednak powód nie zgłosił się i uszkodzeń nie naprawił. Z tych względów na zasadzie art. 245 i 534 § 2 kz Sąd Wojewódzki oddalił powództwo.Rewizja powoda od powyższego wyroku jest uzasadniona. W szczególności trafnie zarzuca skarżący, że pogląd Sądu Wojewódzkiego o braku obowiązku przechowania rzeźby przez stronę pozwaną oraz że nawet gdyby przyjąć, że rzeźba była na jej przechowaniu, nie odpowiada Akademia za zniszczenie wobec nieodebrania rzeźby przez powoda w oznaczonym terminie, jest wadliwy i narusza art. 385 w związku z art. 336 § 3 kpc. Stosownie do przepisu art. 385 kpc Sąd Wojewódzki, ponownie rozpoznając sprawę, związany był wykładnią prawa zawartą w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dn. 13 listopada 1957 r. sygn. I CR 183/57.W powołanym zaś wyroku Sąd Najwyższy wypowiedział pogląd, że w ustalonych okolicznościach sprawy strona pozwana odpowiada za szkodę, jakiej doznał powód przez zniszczenie stanowiącej jego własność rzeźby. Według wyjaśnień Sądu Najwyższego między uczelnią a powodem, jako jej studentem, istniał oczywiście z racji studiów stosunek prawny, który rozwiązał się z chwilą zakończenia studiów, jednakże rozwiązanie tego stosunku nie zwalniało bynajmniej pozwanej Akademii od obowiązku dbałości o przedmiot własności drugiej strony, pozostawiony w jej dyspozycji. Podkreślił przy tym Sąd Najwyższy, iż wobec braku odpowiednich przepisów, do omawianej sytuacji należało zastosować w drodze analogii przepisy o bezpłatnym przechowaniu i uznać, że strona pozwana ponosi odpowiedzialność za zniszczoną rzeźbę, skoro nie tylko nie wykazała, że szkoda nastąpiła na skutek okoliczności, za które nie odpowiada, lecz przeciwnie, ustalono, że przez pozostawienie rzeźby w holu w czasie zabawy nie dopełniła nawet takiej dbałości, jakiej dokłada się we własnych sprawach (art. 528 kz). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy istotne ustalenia nie uległy zmianie, a przeto wskazany wyżej pogląd prawny Sądu Najwyższego w przedmiocie zasady odpowiedzialności strony pozwanej za szkodę powoda pozostał aktualny i wbrew temu poglądowi Sąd Wojewódzki nie mógł bez obrazy art. 385 kpc uznać braku odpowiedzialności Akademii. Zauważyć bowiem należy, że Sąd Wojewódzki, jakkolwiek przyjmuje, że rzeźba stanowiła własność Akademii, to jednak w końcowym wywodzie dochodzi do wniosku, że, wobec niezakwalifikowania jej do pozostawienia w archiwum uczelni, stała się własnością powoda w drodze darowizny. Tak więc istotna przesłanka, na której oparty był pogląd Sądu Najwyższego o usprawiedliwionej zasadzie roszczenia powoda, pozostała nie zmieniona, a tym samym wyrok Sądu Najwyższego o odpowiedzialności pozwanej Akademii wiązał Sąd pierwszej instancji. Nie mogły wpłynąć na zmianę tego stanowiska wywody Sądu Wojewódzkiego w przedmiocie zwłoki powoda w odbiorze rzeźby, skoro Sąd Najwyższy i tę kwestię przesądził w swym orzeczeniu wypowiadając pogląd, że "nawet ewentualna zwłoka ze strony powoda jako właściciela nie uchyla odpowiedzialności pozwanej Akademii, a tylko mogła wpłynąć na zmniejszenie odszkodowania", stosownie do dalszych wskazówek zawartych w tymże orzeczeniu. Błędne jest również oparcie przez Sąd wyroku na przepisie art. 245 kz skoro przepis ten, jako dotyczący zwłoki dłużnika, w sprawie niniejszej nie mógł mieć zastosowania, jak bowiem trafnie wskazał w swym orzeczeniu Sąd Najwyższy, powód nie był dłużnikiem, lecz wierzycielem stosunku obligacyjnego, jaki powstał między stronami w wyniku pozostawienia rzeźby powoda w Akademii. Jak wynika z powyższego, przy nie zmienionym stanie faktycznym sprawy, zasadność roszczenia powoda przesądzona została wyżej wzmiankowanym orzeczeniem Sądu Najwyższego, natomiast wymagała wyjaśnienia i poczynienia niezbędnych ustaleń - jak to określił Sąd Najwyższy (k. 95) - jedynie kwestia wysokości należnego powodowi odszkodowania. Skoro Sąd Wojewódzki, wbrew wiążącym go wskazówkom, nie wyjaśnił sprawy w zakresie wysokości dochodzonego roszczenia i nie poczynił niezbędnych w tym przedmiocie ustaleń, natomiast oddalając powództwo oparł się na założeniach sprzecznych z poglądem prawnym wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego - zaskarżony wyrok z mocy art. 384 kpc należało uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w W., a to na zasadzie art. 6 § 2 ustawy z 28 marca 1958 r. o zmianie przepisów postępowania w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 18, poz. 75). Orzeczenie o kosztach oparte na przepisie art. 109 kpc.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 245art. 385art. 336 § 3 kpc.art. 385 kpcart. 528art. 384 kpcart. 6 § 2art. 109 kpc.§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.