I K 1095/51

WyrokIzba Cywilna1951-12-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę w trybie rewizji nadzwyczajnej od wyroku wydanego w trybie postępowania doraźnego, jest władny stosować sankcje karne przewidziane w art. 2 dekretu z dnia 16 listopada 1945 r. o postępowaniu doraźnym, nawet jeśli rewizja jest wniesiona na niekorzyść oskarżonego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że jest władny stosować sankcje karne przewidziane w art. 2 dekretu z dnia 16 listopada 1945 r. o postępowaniu doraźnym, nawet jeśli rewizja nadzwyczajna jest wniesiona na niekorzyść oskarżonego. Przyjęcie koncepcji, że Sąd Najwyższy nie jest władny wymierzyć kary surowszej niż orzeczona przez sąd wojewódzki, prowadziłoby do sprzeczności z art. 394 k.p.k. i ograniczałoby możliwość kontroli nad prawidłowością orzeczeń.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła rewizji nadzwyczajnej wniesionej na niekorzyść oskarżonych skazanych w trybie doraźnym. Powstało zagadnienie prawne, czy Sąd Najwyższy może stosować surowsze sankcje karne przewidziane w dekrecie o postępowaniu doraźnym, czy też jest ograniczony karą orzeczoną przez sąd niższej instancji.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy rozstrzygnął kwestię zasadności rewizji nadzwyczajnej, uznając, że jest władny stosować sankcje karne przewidziane w art. 2 dekretu o postępowaniu doraźnym.

Pełny tekst orzeczenia

Uzasadnienie faktyczneZ uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego w sprawie M. P., K. M., St. K. i R. M., skazanych w trybie doraźnym z art. 259 k.k. i 257 k.k., którą Sąd Najwyższy rozpoznawał na rozprawie rewizyjnej z dnia 13 grudnia 1951 r. na skutek rewizji nadzwyczajnej Generalnego Prokuratora, wniesionej na niekorzyść oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy w Warszawie z dnia 23 maja 1951 r. (sygn. sprawy W Sądzie Najwyższym I. K. 1095/51).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przed rozstrzygnięciem kwestii zasadności rewizji nadzwyczajnej nasuwa się do rozwiązania zagadnienie, wywołujące rozbieżność w dotychczasowym orzecznictwie sądowym, czy Sąd Najwyższy, rozpoznając wskutek rewizji nadzwyczajnej sprawę, osądzoną przez sąd wojewódzki w trybie dekretu z dn. 16 listopada 1945 r. o postępowaniu doraźnym (Dz. U. R. P. z 1949 r. Nr 33, poz. 244), kieruje się w swym postępowaniu przepisami wymienionego dekretu, dotyczącymi systemu kar zasadniczych, odmiennego od kar, przewidzianych w ustawie za dane przestępstwo, czy też - z chwilą przyjęcia pod rozpoznanie takiej sprawy przez Sąd Najwyższy - przepisy te tracą swą moc w odniesieniu do danej sprawy.Zdaniem Sądu Najwyższego, zagadnienie to rozstrzygnąć należy w ten sposób, że Sąd Najwyższy władny jest w opisanym przypadku stosować sankcje karne, przewidziane w art. 2 ust. 1 dekretu z dn. 16 listopada 1945 r.Za takim bowiem rozstrzygnięciem przemawiają następujące argumenty: 1) W myśl art. 394 k.p.k. rewizja nadzwyczajna - zarówno na niekorzyść, jak i na korzyść oskarżonego- może być założenia od każdego prawomocnego wyroku. Gdyby zatem przyjąć koncepcję, że Sąd Najwyższy rozpoznając sprawę wskutek rewizji nadzwyczajnej, założonej na niekorzyść oskarżonego, nie jest władny wymierzyć kary surowszej niż orzeczona przez sąd wojewódzki, to tym samym należałoby uznać, iż rewizja nadzwyczajna od wyroków, wydanych w trybie doraźnym, może być zakładana tylko na korzyść oskarżonego - co byłoby sprzeczne zarówno z intencją, jak i z wyraźnym brzmieniem art. 394 k.p.k. Co więcej: gdyby uznać, że z chwilą przystąpienia do rozpoznania takiej sprawy przez Sąd Najwyższy przepis art. 2 dekretu z dn. 18 listopada 1945 r. nie ma do niej zastosowania, wypadałoby dojść w konsekwencji do wniosku, że Sąd Najwyższy byłby nawet w tym przypadku obowiązany złagodzić oskarżonemu karę w granicach normy ustawowej, mimo założenia rewizji na jego niekorzyść. Idąc wreszcie po linii tego rozumowania, należałoby przyjąć, iż w przypadku gdyby sąd doraźny skazał oskarżonego na karę przewidzianą w danej ustawie bez zastosowania przepisu art. 2 wymienionego dekretu, założenie rewizji nadzwyczajnej co do kary byłoby bezprzedmiotowe a nawet wręcz niedopuszczalne. Sytuacja taka jest nie do przyjęcia, zwłaszcza gdy się zważy, że rewizja nadzwyczajna jest pomyślana jako środek kontroli nad prawidłowością orzeczeń, zapadających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść strony oskarżonej.Można by wprawdzie wysunąć pośrednią koncepcję, polegającą na tym, że Sąd Najwyższy jest władny utrzymać w mocy wyrok, zaskarżony rewizją nadzwyczajną, o ile dojdzie do przekonania, że rewizja ta jest niesłuszna bądź jeżeli uzna, że rewizja, założona na niekorzyść oskarżonego, jest w zasadzie słuszna, ale nie można jej uwzględnić z przyczyn, o których była mowa wyżej. Koncepcja taka jednak nie mogłaby się ostać zarówno z tego powodu, iż przyjmuje ona możliwość połowicznego obowiązywania przepisu art. 2 powołanego dekretu w postępowaniu przed Sądem Najwyższym, jak i ze względu na to, że byłaby ona w dalszym ciągu sprzeczna z wyraźnym brzmieniem art. 394 k.p.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 259 KKart. 2 ust. 1art. 394 KPKart. 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.