I PR 251/62

WyrokIzba Cywilna1963-05-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pracownikowi w wyniku wypadku przy pracy, jeśli naruszył przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy, a także czy pracownikowi przysługuje renta wyrównawcza i zadośćuczynienie za doznane krzywdy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pracownikowi w wyniku wypadku przy pracy, jeśli naruszył obowiązki dbałości o bezpieczeństwo pracowników, co potwierdzają ustalenia faktyczne dotyczące zaniedbań kierownika budowy. W przypadku naruszenia przepisów BHP, pracodawca jest zobowiązany do naprawienia szkody, nawet jeśli wypadek był również wynikiem działań innych osób, takich jak inspektor nadzoru. Sąd podwyższył zasądzone zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną, uznając pierwotną kwotę za niewspółmierną do doznanej krzywdy, jednocześnie uchylając wyrok w części dotyczącej renty z powodu braku ustaleń co do możliwości podjęcia przez pracownika lekkiej pracy i potencjalnych zarobków.
Stan faktyczny
Powód, pracownik pozwanego przedsiębiorstwa budowlanego, doznał ciężkich obrażeń w wyniku wypadku przy pracy spowodowanego zawaleniem się stropu. Wypadek nastąpił mimo zgłaszanych przez robotników pęknięć stropu, które zostały zbagatelizowane przez kierownika budowy. Powód stał się inwalidą III grupy, niezdolnym do wykonywania dotychczasowego zawodu. Sąd pierwszej instancji zasądził odszkodowanie za utracony zarobek, rentę oraz zadośćuczynienie za krzywdę. Obie strony wniosły rewizje od wyroku.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy częściowo uwzględnił rewizję powoda, zmieniając wyrok w zakresie zadośćuczynienia, a w pozostałej części oddalił rewizje obu stron, uchylając jednocześnie wyrok w części dotyczącej renty i kosztów procesu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Szczepański. Sędziowie: J. Tyszka, M. Godlewska (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Szczepana P. przeciwko Przedsiębiorstwu Budownictwa Terenowego w G., następcy prawnemu Miejskiego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego w P., o odszkodowanie, na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego w Warszawie z dnia 16 marca 1962 r.;1)zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że kwotę 10.000 zł, zasądzoną z tytułu zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną, podwyższył do kwoty 15.000 zł z 8% od dnia 23 maja 1961 r.;2)uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej rentę oraz w części rozstrzygającej o kosztach procesu i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla Województwa Warszawskiego w Warszawie do ponownego rozpoznania;3)oddalił w pozostałych częściach rewizje obu stron.Uzasadnienie faktycznePowód, zatrudniony w pozwanym Przedsiębiorstwie jako murarz, uległ dnia 1.VI.1960 r. wypadkowi wskutek zawalenia się stropów wznoszonego budynku. W następstwie odniesionych obrażeń powód stał się niezdolny do wykonywania zawodu murarza, jest inwalidą III grupy i może podjąć tylko lekką pracę, nie wymagającą żadnych kwalifikacji.Pozwane Przedsiębiorstwo wypłacało powodowi wynagrodzenie za pracę do 31.XII.1960 r. Od 1.I.1961 r. do 31.III.1961 r. powód pobierał zasiłek chorobowy o 600 zł niższy od wynagrodzenia za pracę. Strata poniesiona w okresie od 1.I.1961 r. do 31.III.1961 r. wynosi więc 1.800 zł.Od 1.IV.1961 r. powód pobiera rentę z ubezpieczenia społecznego w kwocie 936 zł. Różnica między utraconym zarobkiem a rentą wynosiła w okresie od 1.IV.1961 r. do 31.V.1961 r. 2.000 zł (2.000 - 936 = 1.064 x 2 = 2.128, w zaokrągleniu 2.000 zł).Powód twierdzi, że jeśli po dalszym podleczeniu się podejmie lekką pracę na 1/2 etatu, to będzie zarabiał około 500 zł miesięcznie. Jego dochód (wspomniany zarobek i renta) będzie więc o 500 zł niższy niż przed wypadkiem.Powód powołuje się ponadto na przewidziany w § 34 ust. 3 układu zbiorowego pracy w budownictwie obowiązek pozwanego Przedsiębiorstwa ubezpieczenia pracowników w PZU od następstw nieszczęśliwych wypadków. Pozwany nie ubezpieczył powoda, co zdaniem powoda powinno mieć wpływ na wysokość roszczenia z art. 165 § 1 k.z.Powód domagał się zasądzenia od pozwanego na podstawie art. 165 § 1 k.z. kwoty 40.000 zł, a ponadto z tytułu wyrównania różnicy między zarobkami a zasiłkami chorobowymi i rentą kwoty 3.800 zł i wreszcie renty po 500 zł miesięcznie, począwszy od 1.VI.1961 r. - wszystkich tych kwot pieniężnych z ustawowymi odsetkami - oraz przyznania od pozwanego zwrotu kosztów procesu.Pozwane Przedsiębiorstwo wniosło o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów procesu według norm przepisanych. Obrona pozwanego Przedsiębiorstwa polegała na zaprzeczeniu, by katastrofa zawalenia się budynku była spowodowana naruszeniem przez zakład pracy jego obowiązków wynikających z przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia pracowników. W związku z powołaniem się przez powoda na § 34 ust. 3 układu zbiorowego pracy w budownictwie pozwane Przedsiębiorstwo zarzuciło, że "przepis ten nie daje podstawy do żądania odszkodowania z tytułu jego niewykonania". Z ostrożności procesowej pozwane Przedsiębiorstwo podniosło zarzut braku odpowiedzialności oparty na przepisie art. 151 § 1 k.z.Sąd Wojewódzki dla Województwa Warszawskiego w Warszawie wyrokiem z 16.III.1962 r. zasądził od pozwanego Przedsiębiorstwa na rzecz powoda 3.600 zł tytułem zwrotu utraconego zarobku w okresie choroby, rentę po 500 zł miesięcznie począwszy od 1.IV.1961 r. z 8% od dnia uchybienia terminu płatności którejkolwiek z rat oraz kwotę 10.000 zł z 8% od 23.V.1961 r. tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną. W pozostałej części Sąd Wojewódzki powództwo oddalił i zniósł wzajemnie koszty procesu, tytułem zaś wpisu od pozwu nakazał pobrać od powoda 1.318 zł, a od pozwanego 823 zł.W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki ustalił następujący stan faktyczny:Powód pracował w pozwanym Przedsiębiorstwie jako murarz. W dniu 1.VI.1960 r. w czasie układania szlichty na warstwie żużlu stropodachu nastąpiło zawalenie się stropu. Pracownicy znajdujący się w tym czasie na stropie, a między nimi i powód, spadli na dół i zostali przysypani gruzem. Przed przystąpieniem do pracy robotnicy zauważyli pęknięcia stropu i natychmiast o tym zameldowali kierownikowi budowy Witoldowi K. Kierownik budowy zbagatelizował ten meldunek i polecił robotnikom wykonywać zamierzone prace. Na ponowne zawiadomienie, że strop pęka, w dalszym ciągu kierownik K. polecił kłaść szlichtę mówiąc, że on odpowiada za robotę. Pękanie stropu następowało dalej. Kierownik K. polecił zatkanie szpar cementem. Nie zdążono już tego wykonać, gdyż strop runął. Witold K. był absolwentem technikum budowlanego i nie miał uprawnień budowlanych wymaganych przez prawo budowlane (art. 361).Do kierownika budowy należała kontrola zgodności realizacji obiektu budowlanego pod względem technicznym i ekonomicznym z warunkami pozwolenia na budowę, z kosztorysami, z normami państwowymi, opracowaniami typowymi, przepisami techniczno-budowlanymi oraz z zasadami współczesnej wiedzy. Do kierownika budowy należał ponadto nadzór nad wykonywaniem robót budowlanych w sposób zapewniający bezpieczeństwo obiektu budowlanego w trakcie jego budowy i użytkowania oraz nadzór nad przestrzeganiem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Kierownik budowy K. nie wykonał tych obowiązków, wskutek czego zostały naruszone przepisy rozp. z 16.III.1928 r. o umowie o pracę robotników i rozp. z 16.II.1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli. W konsekwencji pozwane Przedsiębiorstwo zobowiązane jest z mocy art. 24 dekretu z dnia 25.VI.1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97) do wynagrodzenia szkód wywołanych chorobą i niezdolnością do pracy.Powód doznał złamania kręgosłupa i dwóch żeber, silnego potłuczenia ogólnego i zachorował na zapalenie korzonków nerwowych. Zaliczony został do III grupy inwalidów i nie jest zdolny do pracy w zawodzie murarza, który wykonywał przez 40 lat.Zarobki powoda wynosiły około 2.000 zł miesięcznie. Do 31.XII.1960 r. pozwane Przedsiębiorstwo wypłacało powodowi pełne wynagrodzenie. Od 1.I.1961 r. do 31.III.1961 r. powód otrzymywał zasiłek chorobowy w wysokości 70% średniego wynagrodzenia wynoszącego 1.400 zł miesięcznie. Strata powodowa w okresie wymienionych 3 miesięcy wyniosła więc 1.800 zł.Z ubezpieczenia społecznego przyznano powodowi rentę w kwocie 936 zł miesięcznie. Żądanie zasądzenia renty po 500 zł miesięcznie jest przeto w myśl art. 161 § 2 k.z. w pełni uzasadnione. Żądana renta łącznie z rentą z ZUS da powodowi dochód w wysokości około 1.500 zł, tj. mniej niż jego zarobek przed wypadkiem.Ze względu na trwałe kalectwo i znaczne cierpienia jakich doznał powód, Sąd Wojewódzki uznał za słuszne przyznać powodowi na podstawie art. 165 § 1 k.z. 10.000 zł.Od tego wyroku złożyli rewizje powód i Przedsiębiorstwo Budownictwa Terenowego w G., jako następca prawny Miejskiego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego w P.Powód żąda w swej rewizji zmiany zaskarżonego wyroku przez podwyższenie sumy 10.000 zł, zasądzonej na podstawie art. 165 § 1 k.z., do kwoty 30.000 zł oraz przez przyznanie powodowi od pozwanego zwrotu kosztów procesu w dwóch instancjach.Pozwane Przedsiębiorstwo wniosło w swej rewizji o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości bądź o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1.Co do rewizji pozwanego Przedsiębiorstwa.Skarżący zarzucił przede wszystkim, że zasądzenie od niego na rzecz powoda odszkodowania nastąpiło z naruszeniem art. 151 § 1 k.z., w myśl którego za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budynku odpowiada jego posiadacz, którym było Prezydium PRN w P.Zarzut ten jest chybiony.Poczynione przez Sąd Wojewódzki ustalenia co do naruszenia przez pozwane Przedsiębiorstwo jego obowiązku dbałości o bezpieczeństwo powoda wyłączały oddalenie powództwa nawet w razie przyjęcia odpowiedzialności Prezydium PRN w P. z art. 151 § 1 k.z. Przepis ten nie wyłącza bowiem odpowiedzialności innych osób, jeżeli rozmyślnie lub przez niedbalstwo spowodowały zawalenie się budynku albo oberwanie jego części lub innego urządzenia. Odpowiedzialność tych osób i posiadacza, który nie udowodnił okoliczności zwalniających go na podstawie art. 151 § 1 k.z. od obowiązku wynagrodzenia szkody, jest z mocy art. 137 § 1 k.z. solidarna.Niezależnie od tego trzeba ponadto stwierdzić, że Sąd Wojewódzki nie miał w zebranym w sprawie materiale podstawy do przyjęcia, że Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w P. było posiadaczem budynku wznoszonego przez pozwane Przedsiębiorstwo. Stwierdzona w sprawie okoliczność, że Prezydium PRN w P. było inwestorem, nie wystarcza do przyjęcia, że było ono również posiadaczem budynku. Zależało to od stosunku prawnego łączącego pozwane Przedsiębiorstwo z wymienionym inwestorem. Stosunek prawny między osobą, na której rachunek przeprowadza się budowę, a przedsiębiorstwem budowlanym może również kształtować się w ten sposób, że przedsiębiorstwo budowlane pozostaje posiadaczem aż do chwili odebrania budynku przez inwestora. Z zebranego w sprawie materiału nie wynika, by stosunek prawny między pozwanym a Prezydium PRN w P. kształtował się inaczej. Rewizja zaś nie wskazuje dowodów, które, nie dopuszczone przez Sąd Wojewódzki, wykazałyby - gdyby były przeprowadzone - prawidłowość omawianego twierdzenia pozwanego Przedsiębiorstwa.Skarżący zarzucił dalej uchybienie przepisom art. 235, 236 § 1 i 326 k.p.c. przez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z akt Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego IV K 425/60 dla wyjaśnienia, że przyczyną katastrofy były zmiany konstrukcyjne, które wprowadził inspektor nadzoru inż. W.Zarzut ten nie może odnieść skutku.Po wydaniu zaskarżonego wyroku zapadł w powyższej sprawie karnej wyrok Sądu Najwyższego, którego ustalenia, zgodnie z art. 18 § 1 ustawy o zm. przep. post. w spr. cyw. (Dz. U. z 1956 r. Nr 2, poz. 13), mogą być brane pod uwagę w niniejszym postępowaniu rewizyjnym.Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 22.IV.1963 r. I K 297/61 uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego (IV K 425/60) co do inżyniera W. i uznał go za winnego tego, że działając nieumyślnie, przez brak właściwego nadzoru, przyczynił się do zawalenia części budowy prowadzonej przez pozwane Przedsiębiorstwo, w wyniku czego poniósł śmierć robotnik Edward J., a powód i Roman K. doznali ciężkich obrażeń ciała. Sąd Najwyższy skazał za to W. z mocy art. 230 § 1 k.k. na rok więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres 2 lat. W stosunku do pracownika pozwanego Przedsiębiorstwa, Witolda Andrzeja K., Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego z dnia 23.XII.1960 r. Prawomocne jest wskutek tego skazanie Witolda K. na podstawie art. 215 § 1 k.k. za sprowadzenie niebezpieczeństwa zawalenia się budowli przez:1.niekontrolowanie na budowie jakości dostarczonych materiałów, a w szczególności pospółki,2.użycie nadmiernej ilości wody do betonu,3.nieopracowanie receptury betonu,4.niewłaściwe przygotowanie mieszanki betonowej,5.niewłaściwe ułożenie zbrojenia w niektórych żebrach stropodachu,6.przedwczesne rozstemplowanie stropodachu,7.niewłaściwe prowadzenie dziennika budowy, w wyniku czego nie uzyskano wytrzymałości betonu przewidzianej przez projektantów, szczególnie w elementach nośnych stropodachu, co spowodowało zawalenie się części budynku w dniu 1.VI.1960 r., a w konsekwencji śmierć robotnika Edwarda K. oraz ciężkie obrażenie ciała u powoda i Romana K.Przeprowadzenie dowodu z akt procesu karnego nie dostarczyłoby zatem materiału, na podstawie którego sprawa niniejsza mogłaby być rozstrzygnięta zgodnie z wnioskiem pozwanego. Z materiału zawartego w aktach sprawy karnej wynika bowiem, że do wypadku przyczynili się i inspektor nadzoru W., i pracownik pozwanego K. Z mocy art. 137 § 1 k.z. obaj wymienieni sprawcy szkody odpowiadają wobec powoda solidarnie. W konsekwencji zachodzi też przewidziana w art. 24 ust. 2 dekretu z dnia 25.VI.1954 r. odpowiedzialność pozwanego Przedsiębiorstwa za szkody, których nie wyrównają powodowi świadczenia z ubezpieczenia społecznego.Skarżący zarzucił wreszcie, że "w sprawie niniejszej nie udowodniono, jakie konkretne przepisy o ochronie zdrowia i życia pracowników zostały przez pozwane Przedsiębiorstwo naruszone".Zarzut ten jest bezzasadny.Skarżący nawet nie zakwestionował ustaleń Sądu Wojewódzkiego, z których wynika, że robotnicy trzykrotnie meldowali kierownikowi budowy o pękaniu stropu, on jednak, nie zważając na niebezpieczeństwo z tym związane, polecił im wykonywać zastępczą pracę. Jest to rażące naruszenie obowiązku dbałości o bezpieczeństwo pracowników, przewidzianego w szczególności w art. 7 rozporządzenia o umowie o pracę robotników i art. 1 rozporządzenia o bezpieczeństwie i higienie pracy.To ostatnie rozporządzenie ma zastosowanie - wbrew odmiennemu poglądowi skarżącego - również do przedsiębiorstw budowlanych. Potwierdza to właśnie treść rozporządzenia z dnia 6.IX.1946 r. o ogólnych przepisach dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. Nr 62, poz. 344), na które skarżący powołuje się dla uzasadnienia swego poglądu. Paragraf 108 wymienionego rozporządzenia stanowi mianowicie, że nadzór nad przestrzeganiem i wykonywanie jego § 10-43, 64-66, 84 i 90 sprawują również władze budowlane.Stosownie do art. 380 § 1 pkt 4 k.p.c. należało jednak przy rozpoznawaniu rewizji pozwanego wziąć z urzędu pod uwagę naruszenie art. 161 § 2 k.z. Sąd Wojewódzki bowiem na podstawie tego przepisu zasądził rentę bez uwzględnienia zarobków, jakie powód mógłby osiągnąć z pracy, do której zachował zdolność. Okoliczność, że powód zachował zdolność do niektórych prac, wynika z ustalenia Sądu Wojewódzkiego, iż powód został zaliczony do III grupy inwalidów. Wobec tego zachodziła konieczność ustalenia, jakie prace może powód wykonywać oraz które z możliwych do przyjęcia przez niego prac może on znaleźć na rynku pracy i jakie może uzyskać wynagrodzenia.W braku tych ustaleń zaskarżony wyrok ulega z mocy art. 384 k.p.c. uchyleniu w części zasądzającej rentę, a wobec tego, że rozstrzygnięcie o tym roszczeniu może mieć wpływ na orzeczenie o kosztach - również w części dotyczącej kosztów procesu. W pozostałej części rewizja pozwanego Przedsiębiorstwa zostaje oddalona na zasadzie art. 383 k.p.c. dla braku uzasadnionych podstaw rewizyjnych.Rozpatrując ponownie sprawę w uchylonej części Sąd Wojewódzki powinien mieć na uwadze, że powód żąda zasądzenia renty począwszy od dnia 1 czerwca 1961 r., a nie od 1 kwietnia 1961 r., jak orzeczono w zaskarżonym wyroku. Odszkodowanie za utratę zarobków w czasie do 31.V.1961 r. stanowi bowiem kwota 3.600 zł, zasądzona pod punktem I zaskarżonego wyroku, który wskutek oddalenia rewizji pozwanego w podanym wyżej zakresie stał się prawomocny m. in. i w tej części.Sąd Wojewódzki powinien również zwrócić uwagę na okoliczność nie uwzględnioną w dotychczasowym postępowaniu, która wynika z orzeczenia OKIZ nr 22 w Warszawie z dnia 28.VI.1962 r. Inwalidztwo powoda, stwierdzone tym orzeczeniem, nie pozostaje według oceny komisji lekarskiej w związku z wypadkiem przy pracy. Gdyby więc Sąd Wojewódzki uznał tę okoliczność za udowodnioną, roszczenie powoda o rentę za czas po ustaniu skutków obrażeń odniesionych w wypadku nie mogłoby być uwzględnione.2.Co do rewizji powoda:Powód zarzucił niewspółmierność zadośćuczynienia, jakie mu zostało przyznane na podstawie art. 165 § 1 k.z., w stosunku do krzywdy moralnej i cierpień fizycznych powoda. Zarzut ten jest częściowo usprawiedliwiony. Kwota 10.000 zł nie odpowiada krzywdzie, której powód doznał wskutek rażącego naruszenia przez pozwane Przedsiębiorstwo przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników. Nie usprawiedliwia to jednak zadośćuczynienia w żądanej przez powoda wysokości 30.000 zł. Zadośćuczynienie powinno bowiem być ustalone w umiarkowanej wysokości. Trzeba też mieć na uwadze, że szczęśliwym zbiegiem okoliczności cierpienia powoda nie były długotrwałe. Według historii choroby siódmego dnia po wypadku odczuwał on już tylko niewielką bolesność klatki piersiowej. Po dwóch tygodniach został zaś wypisany ze szpitala z zaleceniem kontroli ambulatoryjnej. W tych warunkach za stosowne zadośćuczynienie z art. 165 § 1 k.z. należy uznać kwotę 15.000 zł.Z punktu widzenia art. 165 § 1 k.z. nie miała znaczenia okoliczność, że pozwany wbrew postanowieniu zbiorowego układu pracy nie ubezpieczył powoda w PZU. Odpowiedzialność za szkodę powstałą z niewykonania obowiązku wynikającego ze zbiorowego układu pracy przewiduje art. 23 ustawy z dnia 14.IV.1937 r. o układach zbiorowych pracy (Dz. U. Nr 31, poz. 242 ze zm.: Dz. U. z 1946 r. Nr 61, poz. 339). Art. 165 § 1 k.z. nie dotyczy tego rodzaju szkód.Skoro więc powód nie dochodził odszkodowania przewidzianego w art. 23 powołanej ustawy, to zarzut, że Sąd Wojewódzki pominął ciążący na pozwanym obowiązek ubezpieczenia powoda w PZU, nie może odnieść skutku.Powód zarzucił wreszcie naruszenie art. 101 k.p.c. przez wzajemne zniesienie kosztów sporu, gdy oddalone zostało tylko powództwo o zadośćuczynienie, a więc o roszczenie, którego przyznanie zależało od oceny sądu.Zarzut ten jest bezprzedmiotowy, skoro orzeczenie o kosztach procesu zawarte w zaskarżonym wyroku ulega uchyleniu w następstwie uchylenia wyroku w części dotyczącej roszczenia o rentę.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy, uwzględniając częściowo rewizję powoda, zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 k.p.c. w ten sposób, że podwyższył zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną do kwoty 15.000 zł. W pozostałej natomiast części rewizja powoda podlega w myśl art. 383 k.p.c. oddaleniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 165 § 1art. 151 § 1art. 361art. 24art. 161 § 2art. 137 § 1art. 235art. 18 § 1art. 230 § 1 KKart. 215 § 1 KKart. 24 ust. 2art. 7

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.