I PR 32/64

WyrokIzba Cywilna1964-03-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownikowi, któremu pracodawca jednostronnie narzucił nowe obowiązki (kierowca autobusu jako inkasent), a który odmówił podpisania zobowiązania do ich wykonywania, można rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że obarczenie pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowcy samochodowego dodatkowymi obowiązkami konduktora, polegającymi na inkasowaniu należności za przejazd, stanowi istotną zmianę warunków pracy wymagającą zawarcia nowej umowy. Odmowa podpisania takiego zobowiązania nie może być traktowana jako nieusprawiedliwiona odmowa wykonania polecenia służbowego, a tym samym rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika jest bezzasadne. Sąd Najwyższy skorygował również wysokość zasądzonego odszkodowania, wskazując, że pracownikowi przysługuje przeciętne wynagrodzenie za okres nie dłuższy niż trzy miesiące, a także ekwiwalent za niewykorzystany urlop, wykluczając możliwość zasądzenia równowartości utraconego zasiłku rodzinnego.
Stan faktyczny
Powód, kierowca autobusu, odmówił podpisania zobowiązania do wykonywania dodatkowych obowiązków inkasenta, wynikających z wprowadzonej przez pracodawcę eksperymentalnej obsługi autobusu. Pracodawca rozwiązał z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Zakładowa komisja rozjemcza uznała zwolnienie za słuszne, jednak Zarząd Główny Związku Zawodowego uchylił to orzeczenie. Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda odszkodowanie w wysokości 13.488,50 zł, uznając rozwiązanie umowy za bezprawne. Sąd Najwyższy zmienił wyrok, obniżając zasądzoną kwotę do 6.045 zł.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej wysokości zasądzonej kwoty, obniżając ją do 6.045 zł z odsetkami, a w pozostałej części rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Tyszka. Sędziowie: M. Piekarski, J. Knap (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wacława W. przeciwko Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej w M. o zapłatę, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 9 września 1963 r.,zaskarżony wyrok zmienił o tyle, że zasądzoną nim kwotę 13.488,50 zł obniżył do kwoty 6.045 (sześć tysięcy czterdzieści pięć zł) z odsetkami; poza tym rewizję oddalił, a koszty procesu za instancję rewizyjną wzajemnie zniósł.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 9 września 1963 r. Sąd Wojewódzki: 1) wyraził zgodę na ograniczenie powództwa w części dotyczącej przywrócenia do pracy i postępowanie w tej części umorzył, 2) zasądził od pozwanego Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w M. 13.488,50 zł z odsetkami i kosztami procesu i 3) w pozostałej części powództwo oddalił.Za podstawę rozstrzygnięcia Sąd Wojewódzki przyjął następująco ustalony stan faktyczny:Powód Wacław W. podjął pracę u pozwanego w 1961 r. i pracował u niego przeszło rok w charakterze kierowcy samochodowego. W związku z uchwałą nr 46/62 Prezydium MRN w M. z dnia 17.V.1962 r. pozwany wprowadził eksperymentalną jednoosobową obsługę autobusu linii nr 2, polegającą na inkasowaniu opłat za przejazd przez kierowcę autobusu. Od dnia 1.VI.1962 r. pozwany wprowadził tego rodzaju obsługę również w autobusie linii nr 3. W tymże dniu 1.VI.1962 r. o godz. 1500 powód, jako kierowca rezerwowy, dostał polecenie wyjazdu na dodatkowy kurs autobusem linii nr 3 i w związku z tym miał podpisać zobowiązanie popełnienia funkcji konduktora. Ponieważ powód nie czuł się na sile podołać zwiększonym obowiązkom, a mianowicie oprócz prowadzenia autobusu inkasowania ponadto należności za przejazd, odmówił podpisania takiego zobowiązania. Dyrekcja pozwanego uznała to postępowanie powoda za odmowę wykonania polecenia służbowego dyrekcji i rozwiązała z powodem z dniem 2.VI.1962 r. umowę o pracę ze skutkiem natychmiastowym, opierając się na art. 2 ust. 1 pkt 3 dekretu z dnia 18.I.1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę (Dz. U. Nr 2, poz. 11).Od tej decyzji pozwanego powód odwołał się do zakładowej komisji rozjemczej, która po rozpoznaniu sprawy w dniu 19.IX.1962 r. uznała zwolnienie powoda ze skutkiem natychmiastowym za słuszne.Od orzeczenia zakładowej komisji rozjemczej powód złożył odwołanie do Zarządu Głównego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Komunalnej i Terenowej, domagając się przywrócenia go do pracy i zapłaty wynagrodzenia. Zarząd Główny powyższego związku, po rozpatrzeniu sprawy w dniu 26.XI.1962 r., postanowił zaskarżone orzeczenie zakładowej komisji rozjemczej uchylić.Na żądanie powoda sprawa została przekazana Sądowi Powiatowemu w Malborku, który postanowieniem z dnia 20 marca 1963 r. w trybie art. 111 § 1 k.p.c. przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku.Przed Sądem tym powód domagał się zasądzenia na jego rzecz kwoty 13.644 zł: z tytułu wynagrodzenia za okres wypowiedzenia oraz za czas pozostawania bez pracy do dnia 15.XI.1962 r., z tytułu ekwiwalentu za nie wykorzystany z winy zakładu pracy urlop wypoczynkowy i wreszcie z tytułu utraty zasiłku rodzinnego w okresie całorocznym. Powód zrezygnował natomiast z żądania przywrócenia do pracy.W nawiązaniu do tak poczynionych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że rozwiązanie umowy o pracę ze skutkiem natychmiastowym było bezprawne. Jeżeli bowiem pozwany, wykonując uchwałę prezydium MRN w M. z dnia 17.V.1962 r., wprowadził u siebie eksperymentalną, jednoosobową obsługę autobusów, to powinien był przede wszystkim przeszkolić odpowiednio pracowników, a nie ograniczyć się tylko do pouczenia ich o sposobie wypełnienia ceduł biletowych; po drugie pracownikom, którzy mieli w przyszłości pełnić zarówno funkcje kierowcy, jak i konduktora, należało wypowiedzieć warunki płacy i pracy (czego zakład pracy nie uczynił) i dopiero po wyrażeniu przez zainteresowanych kierowców zgody nawiązać z nimi umowę o pracę na nowych warunkach.W świetle omówionych okoliczności Sąd Wojewódzki uznał, że powodowi należą się poszukiwane roszczenia, skorygowane co do wysokości do ogólnej kwoty 13.488,50 zł.W rewizji opartej na podstawach przewidzianych w art. 371 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c. pozwane Przedsiębiorstwo żądało zmiany tego wyroku i oddalenia powództwa bądź uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Akcentowana w rewizji okoliczność, iż "powód w miesiącu maju w dniach 9, 11 i 19 prowadził autobus linii nr 2 według ułożonego grafiku i że zainkasował łącznie gotówki 554 zł", nie stanowi - wbrew mniemaniu skarżącego - dowodu, że powód z narzuconą mu jednostronnie przez zakład pracy zmianą warunków pracy się pogodził i że wyraził wolę poddania się im na przyszłość. Uzgodnienie w powyższej kwestii stanowisk obu kontrahentów umowy o pracę wyłoniło się z całą wyrazistością dopiero w dniu 1 czerwca 1962 r., kiedy to przełożeni pracownika zażądali od niego podpisania deklaracji o przyjęciu obowiązków konduktora i o związanej z tym odpowiedzialności materialnej. Powód odmówił złożenia podpisu pod takim oświadczeniem, co z kolei doprowadziło do powzięcia przez pracodawcę decyzji o rozwiązaniu stosunku pracy ze skutkiem natychmiastowym.Niesłuszne jest również zapatrywanie strony pozwanej, jakoby w sprawie nie chodziło o istotną zmianę warunków pracy wymagającą zawarcia nowej umowy. Obarczenie pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowcy samochodowego funkcjami konduktora, a więc powinnością inkasowania należności za przejazd i - co za tym idzie - wyliczenia się z pobranej gotówki, wprowadza zasadnicze zmiany do zakresu dotychczasowych obowiązków pracowniczych bez względu na stopień nasilenia samej pracy.W rezultacie, o sugerowanej w rewizji - jak się tam twierdzi - nie usprawiedliwionej odmowie przez pracownika wykonania polecenia służbowego nie może być mowy. Przyjęta w zaskarżonym wyroku podstawa odpowiedzialności nie nasuwa zastrzeżeń. Natomiast inaczej ma się rzecz z wysokością przyznanej sumy.Powód nie należy do rzędu osób, których stosunki pracy pozostają pod szczególną ochroną. Za czas przeto niewykonywania pracy przysługuje mu - zgodnie z dyspozycją art. 10 ust. 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. - przeciętne wynagrodzenie za okres nie dłuższy niż trzy miesiące.Poza tym, w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 1955 r. I CO 88/54 (OSN z 1956 r. poz. 91) wyjaśniono, że w skład wynagrodzenia należnego z mocy art. 39 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 marca 1928 r.: o umowie o pracę pracowników umysłowych (Dz. U. Nr 35, poz. 323) nie wchodzi równowartość utraconego przez pracownika zasiłku rodzinnego, jaki przypada z mocy dekretu z dnia 28 października 1947 r. o ubezpieczeniu rodzinnym (Dz. U. Nr 66, poz. 414) i rozporządzeń wykonawczych. Wprawdzie przytoczona uchwała, wpisana do księgi zasad prawnych, dotyczy wykładni art. 39 rozp. z 16 marca 1928 r. o umowie o pracę pracowników umysłowych, lecz jej uzasadnienie nie utraciło aktualności również w stosunku do obowiązującego obecnie przepisu art. 10 ust. 2 dekretu, który także mówi o wynagrodzeniu.Trzeba jeszcze dodać, że postanowienia art. 10-12 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. (Dz. U. Nr 2, poz. 11 ze zmianami) zastępują, jako przepisy szczególne, ogólne przepisy o wynagrodzenie szkody. W razie więc bezzasadnego zwolnienia pracownika z pracy ze skutkiem natychmiastowym nie przysługują mu roszczenia wyższe od tych, jakie przewiduje tenże dekret. W szczególności nie ma tu zastosowania norma art. 134 k.z., którą wadliwie powołał Sąd Wojewódzki na uzasadnienie swego poglądu, że powodowi należy się odszkodowanie za 3 i 1/2-miesięczny okres pozostawania bez pracy oraz w związku z utratą za cały rok zasiłku rodzinnego.W świetle omówionej korektury prawnego stanowiska Sądu Wojewódzkiego i na podstawie prawidłowo poczynionych przez tenże Sąd ustaleń stanu faktycznego powodowi przypadało: wynagrodzenie za okres trzech miesięcy pozostawania bez pracy z winy pozwanego oraz ekwiwalent za nie wykorzystany na skutek bezzasadnego rozwiązania umowy o pracę urlop w wymiarze 12 dni.Według danych z dokumentu złożonego przez pozwane Przedsiębiorstwo, do którego treści odwołał się również powód, średnia miesięczna zarobków powoda sprzed 1 czerwca 1962 r., tj. sprzed daty ustania stosunku pracy, wyniosła 1.727 zł, co za okres trzymiesięczny wynosi kwotę 5.181 zł. Do tej sumy dochodzi ekwiwalent urlopowy w kwocie 864 zł. Razem podlegała zatem zasądzeniu na rzecz powoda suma 6.045 z odsetkami.Do tej więc sumy z mocy art. 386 k.p.c., wobec stwierdzonego naruszenia prawa materialnego, Sąd Najwyższy zmniejszył zasądzoną przez Sąd Wojewódzki kwotę. Poza tym rewizję, jako nieuzasadnioną, oddalił (art. 383 k.p.c.).Orzeczenie o kosztach procesu za instancję rewizyjną oparte jest na przepisie art. 101 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 ust. 1art. 111 § 1 KPCart. 371 § 1 pkt 3art. 10 ust. 2art. 39art. 10art. 134art. 386 KPCart. 383 KPCart. 101 KPC§ 1§ 1 pkt 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.