I PR 330/67

WyrokIzba Cywilna1968-01-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy główny księgowy ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę wynikającą z błędów w księgowości i sprawozdawczości finansowej, które doprowadziły do nienależnej wypłaty premii pracowniczych, a jeśli tak, to w jakim zakresie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że główny księgowy ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikającą z błędów w księgowości i sprawozdawczości finansowej, które doprowadziły do nienależnej wypłaty premii. Podkreślono, że główny księgowy, jako osoba odpowiedzialna za organizację rachunkowości i prawidłowe sporządzanie sprawozdań, ma obowiązek analizowania wyników finansowych i zapewnienia zgodności sprawozdań z rzeczywistością. Sąd stwierdził, że nawet jeśli pracownicy podlegli nie posiadali odpowiednich kwalifikacji, nie zwalnia to głównego księgowego z obowiązku zachowania szczególnej staranności i wnikliwej kontroli dokumentów.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła zapłaty od byłego głównego księgowego kwoty 160.700 zł tytułem szkody wynikającej z nienależnie wypłaconych premii. Błędy w księgowości, polegające m.in. na zdublowaniu zapisu sprzedaży maszyny i błędnym wykazaniu sprzedaży przyrządów, spowodowały wykazanie zysku zamiast straty w sprawozdaniu finansowym za 1962 r. Na tej podstawie przyznano i wypłacono premie, w tym pozwanemu. Pozwany został prawomocnie skazany za poświadczenie nieprawdy w sprawozdaniu finansowym. Sąd Wojewódzki zasądził 1/5 dochodzonej kwoty, uznając, że powódka w 4/5 przyczyniła się do szkody.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej od pozwanego kwotę wyższą od 8.648,60 zł z % i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania; poza tym rewizję pozwanego oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: K. Piasecki, A. Szczurzewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Fabryki Opakowań Blaszanych w G. przeciwko Piotrowi B. o zapłatę, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 27 lutego 1967 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej od pozwanego kwotę wyższą od 8.648,60 zł z % i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania; poza tym rewizję pozwanego oddalił.Uzasadnienie faktyczneZ dochodzonej w pozwie kwoty 160.700 zł Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego Piotra B. na rzecz Fabryki Opakowań Blaszanych 32.140 zł z 8% od dnia 4.VII.1966 r., oddalił powództwo w pozostałej części, przyznał powodowi od pozwanego 1.129 zł tytułem zwrotu części kosztów procesu i orzekł o opłatach sądowych. Rozstrzygnięcie swe Sąd Wojewódzki uzasadnił następująco.Pozwany zajmował stanowisko głównego księgowego u powódki w okresie od 1.IX.1961 r. do 31.V.1964 r. Z dniem 31.VIII.1964 r. stosunek pracy pozwanego uległ rozwiązaniu.W związku ze sporządzonym sprawozdaniem finansowym na I półrocze 1962 r. pozwany zauważył, że nie została wystawiona faktura na maszynę "myjka", którą powódka dostarczyła Zakładom Chemicznym w O. Faktury końcowej nie można było wystawić wobec nieustalenia jeszcze ceny maszyny przez Woj. Komisję Cen. Faktura przejściowa również nie została wystawiona, co spowodowało w sprawozdaniu półrocznym obniżenie obrotu ze sprzedaży wyrobów.Księgowość powódki wystawiła pod datą 30.VI.1962 notę wewnętrzną "polecenie księgowania", obciążającą za tę maszynę odbiorcę kwotą 400.000 zł i uznającą na tę sumę rachunek sprzedaży. Notę sporządził księgowy L., a pozwany ją podpisał.Sporządzenie tego rodzaju noty było nieprawidłowe, a w każdym razie notę tę należało wyksięgować z chwilą wystawienia dla odbiorcy faktury na sprzedaż maszyny (opinia biegłego i zeznanie pozwanego). Pozwany nie wyksięgował jednak w 1962 r. wymienionej noty, mimo że pod datą 8.XI.1962 r. księgowość powódki zaksięgowała fakturę końcową Nr 542 za maszynę na sumę 455 232 zł. W ten sposób została podwyższona w księgowości sprzedaż wyrobów o sumę 400.000 zł. Błąd ten nie został zauważony także w toku prac bilansowych za 1962 r.Księgowość powódki wykazała także (jako sprzedaż wyrobów) w 1962 r. sprzedaż przyrządów dla Przedsiębiorstwa Projektowania i Dostaw Inwestycyjnych w W. według faktury nr 1719 na sumę 135.191 zł, gdy tymczasem faktycznie sprzedaż tych przyrządów miała miejsce w styczniu 1963 r.Zapisy te spowodowały podwyższenie sprzedaży, a tym samym i zysku powódki za 1962 r. o sumę 535.191 zł. W wyniku tego w sprawozdaniu finansowym powódki za 1962 r. wykazano zysk w kwocie 495.748,56 zł zamiast straty 39.542,44 zł.Komisja weryfikacyjna nie zauważyła przy sprawdzaniu bilansu z lutego 1963 r. omawianych błędów i jednostka nadrzędna powódki zatwierdziła 16.V.1963 r. bilans z nieprawidłowo wyliczonym zyskiem w wysokości wykazanej przez powodowe Przedsiębiorstwo.Błąd został spostrzeżony przez samą księgowość w roku 1963 po sporządzeniu bilansu rocznego i wówczas to dokonano sprostowań wyników roku 1962 w księgowości.Wobec treści sprawozdawczości za IV kwartał 1962 r., z której wynikało, że zadania w zakresie planu produkcji zostały spełnione, jednostka nadrzędna wyraziła gotowość zezwolenia na wypłatę premii za cały 1962 r., jeżeli wykonane zostały zadania w zakresie akumulacji. Komórka zatrudnienia powoda zwróciła się do pozwanego o złożenie oświadczenia co do wykonania wskaźników finansowych za 1962 r. Bilans powódki nie był jeszcze wówczas sporządzony. Na podstawie skróconego sprawozdania finansowego z IV kwartał 1962 r., które obejmowało narastające wyniki całego roku, pozwany zdecydował się na złożenie oświadczenia.Dnia 15.I.1963 r. pozwany wspólnie z zastępcą dyrektora powódki złożył pisemne zapewnienie, że w sprawozdaniu finansowym rocznym za 1962 r. podstawowe wskaźniki, jak sprzedaż, koszt własny sprzedaży i akumulacja, będą wykonane w stosunku nie gorszym jak to zostało wykazane w skróconym sprawozdaniu P-20 za miesiąc grudzień 1962 r.Opierając się na tych dokumentach, Wojewódzkie Zjednoczenie Przeds. Przem. Teren. pismem z 17.I.1963 r. przyznało powódce premię dla pracowników umysłowych za wszystkie cztery kwartały 1962 r. Premie zostały wypłacone. Pozwany pobrał na tej podstawie osobiście premię w kwocie 10.080 zł brutto. Gdyby księgowość powódki nie zawierała w tym czasie błędnych księgowań na 535.191 zł, o których była mowa wyżej, okazałoby się tak w bilansie, jak i sprawozdaniu skróconym, że plan akumulacji nie został wykonany i w tym wypadku odpadłaby podstawa do przyznania pracownikom umysłowym powódki premii za rok 1962.Prawomocnym wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 26.IV.1965 r. pozwany R. został uznany za winnego przestępstwa z art. 287 § 1 k.k., popełnionego przez to, że w lutym 1963 r. poświadczył jako główny księgowy powódki nieprawdę przez wykazanie w sprawozdaniu finansowym powódki za rok 1962 zysku, gdy tymczasem Przedsiębiorstwo poniosło w rzeczywistości stratę w tym roku.Wypłacona przez powódkę premia w kwocie 160.700 zł nie została potrącona z funduszu premiowego lat następnych i stanowi stratę powódki.Powództwo jest oparte na art. 134 k.z.Przedsiębiorstwo powódki osiągnęło faktycznie w 1962 r. znacznie gorsze wyniki gospodarcze od planowanych, w szczególności poniosło stratę, planowany zaś był zysk. W świetle regulaminu premiowania pracowników umysłowych wypłata premii za rok 1962 była niedopuszczalna w tych warunkach. Skoro jednak premie wypłacono, stało się to ze szkodą dla powódki. Wysokość szkody odpowiada sumie wypłaconej premii, tj. zł 160.700.Aparatem służącym do rejestrowania zysku w Przedsiębiorstwie jest księgowość. Główny księgowy, zgodnie z § 22 uchwały nr 187 Rady Ministrów z 12.V.1959 r. (M.P. Nr 58, poz. 278), jest obowiązany do kierowania rachunkowością przedsiębiorstwa, a w szczególności do zorganizowania jej w sposób zapewniający kontrolę wykonania zadań i prawidłowe sporządzenie sprawozdań finansowych.Obowiązki te spoczywały na pozwanym. Pozwany dopuścił do zaewidencjonowania w księgowości operacji mających bezpośredni wpływ na obliczenie wysokości zysku, a nie udokumentowanych w prawidłowy sposób. Sprzedaż maszyny "myjki" nastąpiła dnia 8.XI.1962 r., zaksięgowanie przeto jej sprzedaży już w dniu 30.VI.1962 r. na podstawie sporządzonego przez księgowość "polecenia księgowania" stanowiło zapis nie odpowiadający rzeczywistości. Pozostawienie zaś tego zapisu po zaksięgowaniu w dniu 8.XI.1962 r. prawidłowo wystawionej faktury spowodowało zdublowanie księgowania sprzedaży tego samego obiektu.Pozwany niewątpliwie ponosi winę za to, że sporządzone sprawozdania finansowe nie odzwierciedlały rzeczywistego stanu majątkowego Przedsiębiorstwa.Pozwany nie dokonywał oczywiście zapisów sam, jednakże osobiście podpisał polecenie księgowania z 30.VI.1962 r. na 400.000 zł. Zarówno nietypowość operacji księgowej, jak i jej wysokości nie mogła ujść jego uwagi. Należy też mieć na względzie, że podporządkowany personel księgowy nie był absolutnie zainteresowany w tworzeniu dowodów stwierdzających w nieprzepisowy sposób sprzedaż wyrobów Przedsiębiorstwa. Jeżeli zaszła potrzeba sporządzenia tego dowodu, musiało to nastąpić z inicjatywy pracowników odpowiedzialnych bądź za akumulację, bądź za zbyt i dlatego trzeba wykluczyć możliwość przygotowania takiego dowodu bez uprzedniego omówienia z pozwanym i bez jego zgody.W tej sytuacji nie ma istotnego znaczenia, że kwalifikacje pracowników finansowo-księgowych podległych pozwanemu nie były należyte.Można przyjąć, że wystornowanie "polecenia księgowania" z 30.V.1962 r. z chwilą zaksięgowania faktury z 8.XI.1962 r. mogło ujść uwagi tak księgowego prowadzącego odpowiednie konta, jak i pozwanego. Jednakże pozwany zgodnie z § 22 ust. 1 pkt 3 powołanej uchwały Rady Ministrów był obowiązany do analizy stanu majątkowego na podstawie sporządzonych sprawozdań finansowych, a wynik tej analizy powinien był doprowadzić go do stwierdzenia, że w księgowości figuruje należność od odbiorcy Zakładów Chemicznych w O., której odbiorca ten nie potwierdził.Również analiza sprzedaży przyrządów według faktury 1719 na sumę 135.191 zł powinna była doprowadzić pozwanego do stwierdzenia jej nierzetelności, gdyż na podstawie tej faktury zostały sprzedane przyrządy wyrobione nie przez powódkę, lecz przez Politechnikę w S., które zostały jedynie refakturowane przez powódkę, a obciążenie powódki przez Politechnikę kosztem tych przyrządów nastąpiło w roku 1963. Zestawienie tych faktów powinno było wykazać, że powódka osiągnęła w 1962 r. z tytułu tej transakcji zysk w wysokości 100% faktury bez poniesienia jakichkolwiek kosztów.Pozwany broni się przed przyjęciem wynikającego z art. 11 k.p.c. związania sądu cywilnego ustaleniami wyroku skazującego sądu karnego przez wykazywanie braku związku przyczynowego między sporządzeniem niezgodnego z rzeczywistością rocznego sprawozdania finansowego za rok 1962, za co został skazany, a wypłatą premii, która miała miejsce przed sporządzeniem sprawozdania rocznego. Należy jednak stwierdzić, że w wyniku zaksięgowania sprzedaży maszyny w dniu 30.VI.1962 r. bez wystawienia faktury już od tej chwili wszystkie sporządzone przez pozwanego sprawozdania były niezgodne z rzeczywistym stanem o kwotę 400.000 zł.Dotyczy to również skróconego sprawozdania P-20 za IV kwartał 1962 r., na podstawie którego pozwany złożył oświadczenie zapewniające, że wynik roczny nie będzie gorszy od wyniku wykazanego w tym sprawozdaniu, co oczywiście pozostaje w związku przyczynowym z wypłatą premii.W rezultacie należy dojść do wniosku, że już od 30.VI.1962 r. pozwany dopuścił się czynu niedozwolonego, polegającego na poświadczeniu we wszystkich kolejnych sprawozdaniach finansowych nieprawdy co do operacji sprzedaży wyrobów i co do zysku. Czyn ten stanowi także występek z art. 287 § 1 k.k., aczkolwiek pozwany nie był osądzony z tego artykułu w sprawie IV K 91/64.Prekluzja zatem z art. 473 k.z. nie działa w stosunku do roszczenia powódki, które podlega przedawnieniu z art. 283 § 4 k.z.Z przytoczonych wyżej motywów Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że pozwany wyrządził szkodę powódce i że w myśl art. 134 k.z. jest zobowiązany do odszkodowania.Jednakże, zdaniem Sądu, również sama powódka przyczyniła się do szkody.Wypłata premii nastąpiła w okresie, gdy były prowadzone prace bilansowe, przed ukończeniem których pozwanemu było oczywiście trudno określić z jakąkolwiek ścisłością, jakie będą z niego wynikały dane co do sprzedaży czy zysku. W toku prac bilansowych, a w szczególności w toku uzgadniania kont z kontrahentami powódki, powinny były wyjść na jaw niezgodności zapisów księgowych powódki. Wymagając w tym okresie, by pozwany złożył oświadczenie co do przewidywanych czy szacowanych przez niego wskaźników bilansowych, powódka powinna w dużej mierze sama ponieść konsekwencje błędów pozwanego.Zdaniem Sądu powódka w 4/5 przyczyniła się sama do powstałej szkody i z tych względów Sąd na podstawie art. 158 § 2 k.z. zmniejszył odpowiednio odszkodowanie, zasądzając od pozwanego jedynie 1/5 szkody, tj. 32.140 zł, i oddalając powództwo w pozostałej części.W rewizji od tego wyroku pozwany wnosi o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu przy uwzględnieniu poniesionych kosztów sądowych od rewizji (1.724 zł). Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego (art. 134, 473 k.z.) oraz uchybienia procesowe, polegające zwłaszcza na pominięciu przez Sąd Wojewódzki obrony pozwanego, że strona powodowa wbrew przepisom uchwały nr 39 Rady Ministrów z 23.I.1961 r. (Monitor Polski Nr 14, poz. 73 z późniejszymi zmianami) nie potrąciła zapłaconych kwot premii w następnych okresach sprawozdawczych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 11 k.p.c. oraz art. 134 i 473 k.z., który to zarzut skarżący upatruje w tym, że Sąd Wojewódzki oparł podstawę roszczenia na art. 134 k.z. i na nieuwzględnianiu prekluzji z art. 473 k.z.Należy zgodzić się ze skarżącym, że materiał sprawy i zawarte w uzasadnieniu wyroku ustalenia nie dawały dostatecznej podstawy do uznania, że pozwany już 30.VI.1962 r., podpisując "polecenie księgowania" kwoty 400.000 zł, dopuścił się czynu niedozwolonego.Uchybienie powyższe nie miało jednak wpływu na ostateczną i prawidłową ocenę prawną dokonaną przez Sąd Wojewódzki, że czynności pozwanego jako głównego księgowego powodowego Przedsiębiorstwa, a zwłaszcza polecenie wydane przez niego księgowości sporządzenia skróconego sprawozdania za 1962 r. i podpisanie tego sprawozdania (zeznanie powoda), mimo że zawierało ono dane niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, jak również złożenie oświadczenia na piśmie w dniu 15.I.1963 r., że podstawowe wskaźniki (jak sprzedaż i akumulacja) planu za 1962 r. zostaną wykonane, co również nie odpowiadało prawdzie, wreszcie wykazanie w sprawozdaniu finansowym powódki za rok 1962 zysku w kwocie 495 748 zł zamiast 39.442,44 zł strat - zawierały znamiona przestępstwa z art. 287 § 1 k.k., wobec czego do żądania wyrównania wynikłej z tych czynności szkody ma zastosowanie art. 134 k.z., natomiast nie może wchodzić w grę prekluzja z art. 473 k.z.Wprawdzie pozwany w postępowaniu karnym został skazany jedynie za poświadczenie nieprawdy w sprawozdaniu finansowym z działalności Przedsiębiorstwa za 1962 r. przez wykazanie znacznego zysku zamiast straty, jednakże Sąd Wojewódzki w postępowaniu cywilnym dokonał dalszych ustaleń, które nie są w rewizji w żadnym stopniu podważone, a mianowicie, że pozwany podpisał nadto (po rzekomym - jak twierdzi - sprawdzeniu) skrócone sprawozdanie P-20 zawierające nieprawdziwe dane, jak również złożył pisemne oświadczenie z 15.I.1963 r., przy czym treść tego oświadczenia co do wysokości przewidywanego za r. 1962 zysku również nie odpowiadała rzeczywistości i wprowadzała w błąd adresata, do którego było to oświadczenie skierowane. Wreszcie należy zauważyć, że jeszcze na posiedzeniu w dn. 6.V.1963 r. Komisji Weryfikacyjnej do zatwierdzenia bilansu Przedsiębiorstwa za r. 1962 pozwany wnosił o zaliczenie funduszu zakładowego wywodząc, "że przedsiębiorstwo uzyskało - wygospodarowało zysk równy planowanemu", co spowodowało zatwierdzenie nie istniejącego zysku za 1962 r.Wszystkie przytoczone wyżej czynności pozwanego bądź poprzedzały, bądź też następowały po złożeniu przez niego w lutym nie odpowiadającego prawdzie sprawozdania finansowego za r. 1962 i wszystkie dotyczyły tego samego stanu faktycznego, a mianowicie potwierdzenia przez pozwanego istnienia rzekomego zysku Przedsiębiorstwa za 1962 r.Skoro złożenie przez pozwanego wierzytelnego sprawozdania finansowego za 1962 r. zostało zakwalifikowane przez sąd karny jako przestępstwo z art. 287 § 1 k.k., to Sąd Wojewódzki trafnie ocenił także pozostałe czyny pozwanego, sprowadzające się do wykazywania przez niego rzekomego a nie istniejącego zysku Przedsiębiorstwa za ten sam okres i w tej samej wysokości, jako tego samego rodzaju występki, w związku z czym uznanie za podstawę roszczenia art. 134 k.z. nie naruszało tego przepisu, jak również nie mógł być w mniejszym wypadku uwzględniony zarzut prekluzji z art. 473 k.z.Skoro podpisanie przez pozwanego (po sprawdzeniu) sprawozdania skróconego (P-20), wprowadzającego w błąd, a następnie oświadczenia z 15.I.1963 r. stało się wyłączną podstawą do wydania przez Zjednoczenie, jako organ nadrzędny powoda, zezwolenia na wypłatę (nienależnej w istocie) premii pracownikom, to związek przyczynowy pomiędzy ustalonymi przez Sąd Wojewódzki uchybieniami powoda a szkodą, polegającą na wypłacie nienależnych kwot, nie może budzić zastrzeżeń.Trafnie przy tym przytacza Sąd (a potwierdza to w swych wyjaśnieniach na rozprawie karnej pozwany), że w świetle obowiązujących przepisów właśnie na pozwanym jako głównym księgowym ciążył szczególny obowiązek analizowania wyników finansowo-ekonomicznych przedsiębiorstwa i zorganizowania rachunkowości w sposób zapewniający prawidłowe sporządzanie sprawozdań finansowych. Przytoczona przez rewidującego okoliczność, że podwładni współpracownicy nie mieli odpowiednich kwalifikacji, nie tłumaczy go i nie tylko nie mogła wpłynąć na obniżenie staranności pozwanego w wypełnianiu jego podstawowych obowiązków, lecz przeciwnie, powinna była wzmóc jego czujność i spowodować tym wnikliwszą i wszechstronniejszą kontrolę podpisywanych przez niego dokumentów i oświadczeń.Trafnie zarzuca jednak skarżący, że Sąd Wojewódzki nie rozważył i nie wyjaśnił dostatecznie całokształtu okoliczności sprawy w zakresie zastosowania art. 158 § 2 k.z. W szczególności nie bez racji podnosi skarżący, że Sąd Wojewódzki z obrazą art. 232, 233, 316 i 328 § 2 k.p.c. pominął całkowicie i nie rozważył zarzutu pozwanego, że na podstawie § 15 pkt 3 uchwały nr 39 Rady Ministrów z 23.I.1961 r. (M.P. Nr 14, poz. 73 z późniejszymi zmianami), podobnie jak i na podstawie § 12 pkt 2 późniejszej uchwały nr 130 Rady Ministrów z 4.V.1964 r. (M.P. Nr 32, poz. 138) nienależnie wypłacone zaliczki z funduszu premiowego podlegają potrąceniu z funduszu premiowego roku następnego. Istotnie, Sąd Wojewódzki nie poświęcił w ogóle uwagi powyższemu zagadnieniu. W uzasadnieniu wyroku ani też w toku postępowania również nie wyjaśnił okoliczności z tym zarzutem związanych, jakkolwiek mogły one, w razie potwierdzenia zarzutu pozwanego, mieć wpływ na dalsze obniżenie zasądzonej od niego kwoty na podstawie art. 158 § 2 k.z.Jeżeli bowiem pracownik winien jest przyczynienia się do spowodowania szkody, polegającej na wypłacie nienależnych premii innym pracownikom, a zakład pracy, mając możność lub nawet obowiązek wynikający z wiążących go przepisów zniwelowania lub nawet zlikwidowania powstałej szkody przez własne działanie (potrącenie nadpłat z funduszu premiowego za lata następne), nie podejmie właściwych czynności i nie uzyska zmniejszenia szkody, to okoliczność ta nie może być obojętna przy określeniu należnego od pracownika odszkodowania w ramach art. 158 § 2 k.z. Należy bowiem mieć na uwadze, że w rezultacie uchybienia ze strony pracownika korzyść materialną odnieśli inni pracownicy (łącznie z nim), nieuzasadnione zaś zaniedbanie przez zakład pracy obowiązku w zakresie rewindykacji w całości lub części szkody we własnym zakresie stanowiłoby nie tylko zaniechanie o charakterze przyczynienia się, lecz prowadziłoby w istocie do przerzucenia skutków tego zaniechania na jednego pracownika, co nie mogłoby być uznane za uzasadnione.Należy przy tym zauważyć, że twierdzenia pozwanego o istnieniu przesłanek do potrącenia nadpłaty premii w latach 1964 i 1965 zdaje się być usprawiedliwione w świetle wypowiedzi biegłego W.Skoro zatem zaskarżony wyrok dotknięty jest wadliwością, polegającą na całkowitym pominięciu, nierozważeniu i braku oceny prawnej zasadności zarzutu pozwanego, który to zarzut mógłby mieć znaczenie z punktu widzenia art. 158 § 2 k.z. i prowadzić do dalszego obniżenia odszkodowania, to należało uznać podstawę rewizyjną z art. 368 pkt 3 i 5 k.p.c. za wykazaną i z mocy art. 388 § 1 k.p.c. uchylić wyrok w części zasądzającej kwotę wyższą od 8.648,60 zł, co do której jest niesporne, że pozwany otrzymał ją nienależnie i że nie została mu ona w 1963 i 1964 r. potrącona. W tej części rewizja, jako bezzasadna, została z mocy art. 387 k.p.c. oddalona.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 287 § 1 KKart. 134art. 11 KPCart. 473art. 283 § 4art. 158 § 2art. 232art. 368 pkt 3art. 388 § 1 KPCart. 387 KPC§ 1§ 22

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.