II PR 430/63
WyrokIzba Cywilna1964-06-30
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który przyczynił się do powstania szkody w przedsiębiorstwie, może zostać obciążony pełną odpowiedzialnością odszkodowawczą, jeśli w powstaniu szkody brały udział również inne osoby lub okoliczności, w tym naruszenia przepisów dotyczących samorządu robotniczego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części zasądzającej od pozwanego odszkodowanie w kwocie 45.033 zł, uznając, że sprawa nie była w pełni wyjaśniona. Wskazano, że wyrok karny przesądzający o winie pozwanego i ustalający wysokość szkody nie wyczerpuje wszystkich istotnych okoliczności. Sąd Wojewódzki ograniczył postępowanie dowodowe do akt karnych, pomijając konieczność wyjaśnienia wpływu innych osób i okoliczności na powstanie szkody, w tym działań samorządu robotniczego i dyrekcji przedsiębiorstwa. Należy ocenić stopień przyczynienia się do szkody przez inne podmioty, zgodnie z art. 158 § 1 i 2 k.z.Stan faktyczny
Przedsiębiorstwo Robót Górniczych pozwało swojego byłego zastępcę głównego księgowego o odszkodowanie za szkodę w wysokości 53.733 zł, zarzucając mu niedopełnienie obowiązku kontroli wypłat. Pozwany został prawomocnie skazany wyrokiem karnym za przyczynienie się do powstania szkody w kwocie 47.033 zł. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo w tej kwocie, opierając się na ustaleniach z postępowania karnego i opinii biegłego. Pozwany w rewizji zarzucił niewyjaśnienie braków organizacyjnych u powoda i sprzeczność ustaleń co do zakresu jego obowiązków.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej od pozwanego 45.033 zł z odsetkami i orzekającej o kosztach, przekazując sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. W pozostałej części rewizję oddalił.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Wilewski (sprawozdawca). Sędziowie: F. Szczepański, Ł. Grygołajtys.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa Robót Górniczych w K. przeciwko Teodorowi S. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 31 października 1962 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej od pozwanego 45.033 zł z 8% od 10 stycznia 1962 r. oraz orzekającej o kosztach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania; w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneWedług twierdzeń powodowego Przedsiębiorstwa pozwany, zatrudniony na stanowisku zastępcy głównego księgowego, nie dopełnił obowiązku kontroli wypłat i przez to naraził powoda na szkodę w dochodzonej w pozwie wysokości 53.733 zł.Pozwany wnosił o oddalenie powództwa i podniósł zarzut braku legitymacji zarówno czynnej, jak i biernej oraz twierdził, że był nieświadomy tego, w jaki sposób należy gospodarować funduszem zakładowym, z którego on żadnych wypłat nie dokonywał.Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo do kwoty 47.033 zł, oddalając je w pozostałym zakresie, i orzekł o kosztach procesu.Sąd ustalił, że wyrokiem Sądu Powiatowego w Katowicach w sprawie IV Kp 1033/61 z dnia 14.X.1961 r. pozwany został prawomocnie skazany za to, że w okresie od stycznia do października 1960 r., jako zastępca głównego księgowego powodowego Przedsiębiorstwa, nie dopełniając należytego obowiązku zorganizowania skutecznej kontroli byłego Przedsiębiorstwa Budowy Kopalni w H., zatwierdzając listy wypłat bez uzyskania akceptacji dyrekcji, wypłacając premie niektórym pracownikom bez uzyskania odpowiedniego upoważnienia oraz powierzając dokonanie wypłaty osobom nie upoważnionym, przyczynił się do powstania szkody w ogólnej kwocie 47.033 zł, i za to został skazany na zasadzie art. 286 § 1 i 42 § 3 k.k. na karę więzienia 1 roku oraz 5.000 zł grzywny.Ponadto na podstawie opinii biegłego Józefa G. z dnia 12 lipca 1961 r. Sąd ustalił, że wskutek niedopuszczalnej przestępnej działalności pozwanego w związku z wypłatą z funduszu zakładowego powodowe Przedsiębiorstwo poniosło szkodę w kwocie 47.033 zł.Opierając się na tych dowodach, Sąd na podstawie art. 134 k.z. uznał powództwo za uzasadnione i przyznał powodowi tytułem odszkodowania kwotę ustaloną przez biegłego w postępowaniu karnym.Pozwany wnosił w rewizji o zmianę wyroku i oddalenie powództwa albo o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, zarzucając niewyjaśnienie okoliczności dotyczących braków organizacyjnych u powoda, co mogło wpłynąć na niezastosowanie art. 158 § 2 k.z., a nadto wskazując na sprzeczność ustalenia co do zakresu obowiązków pozwanego, jeśli chodzi o dysponowanie funduszem zakładowym. Powodowe Przedsiębiorstwo wnosiło o oddalenie rewizji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zasadnie podnosi skarżący w rewizji, że sprawa nie dojrzała do jej stanowczego rozstrzygnięcia.Przesądzenie wyrokiem karnym winy pozwanego w zakresie niedopełnienia przez niego obowiązków jako pracownika powodowego Przedsiębiorstwa, jak również ustalenie wysokości szkody nie wyczerpują wszystkich okoliczności, które w sprawie powinny być wyświetlone.Sąd Wojewódzki z naruszeniem zasady bezpośredniości ograniczył postępowanie dowodowe jedynie do przeprowadzenia dowodu z akt karnych. Z użytego jednak w sentencji wyroku karnego określenia o "przyczynieniu się" pozwanego do powstania szkody dla strony powodowej, można było wyprowadzić wniosek, że oprócz niego również inne osoby czy też okoliczności miały wpływ na powstanie tej szkody. Nasuwała się zatem konieczność przeprowadzenia z urzędu dowodów w celu ich wyjaśnienia.Z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy karnej wynika, że pozwany był głównym księgowym Przedsiębiorstwa Budowy Kopalni "H" istniejącego do dnia 31.XII.1959 r., a od 1 stycznia 1960 r. objął stanowisko zastępcy głównego księgowego w nowo powstałym Przedsiębiorstwie Robót Górniczych w K. (powstałym w wyniku połączenia przedsiębiorstwa Budowy Kopalni "H" z Przedsiębiorstwem Budowy Płytkich Kopalń). Każde ze zlikwidowanych przedsiębiorstw wypracowało fundusz zakładowy, który powinien ulec podziałowi.W związku z tym pozwany twierdzi w rewizji (a pośrednio twierdzenia te mają oparcie w aktach sprawy karnej), że współpraca dyrekcji powodowego Przedsiębiorstwa z samorządem robotniczym nie była ścisła, jak również płynące z art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 20.XII.1958 r. o samorządzie robotniczym (Dz. U. Nr 77, poz. 397) uprawnienia dyrektora nie były przez niego wykorzystane.Przede wszystkim nie zostało wyjaśnione w sprawie, czy i jak długo bądź też w jakim zakresie dotychczasowe organy samorządu robotniczego połączonych przedsiębiorstw były uprawnione do podejmowania uchwał. Nie jest bowiem do pomyślenia, żeby organ samorządu robotniczego bezprawnie i bez wiedzy dyrektora przedsiębiorstwa działał na terenie tegoż przedsiębiorstwa, a dyrektor honorował uchwały tego organu choćby w pośredni sposób przez podpisywanie zapotrzebowań środków pieniężnych z funduszu zakładowego, dzielonego przez tenże samorząd robotniczy.Jeśliby samorząd robotniczy byłego Przedsiębiorstwa Budowy Kopalni "H" działał legalnie, na co mogłoby wskazywać rozdzielenie przezeń funduszu zakładowego, to z kolei konieczną rzeczą będzie wyjaśnienie przyczyn absencji dyrektora w obradach konferencji samorządu robotniczego (art. 6 ust. 3 powołanej wyżej ustawy).Wreszcie Sąd Wojewódzki zwróci uwagę na charakter współudziału samorządu robotniczego w zarządzaniu zakładem pracy oraz na wyłączne uprawnienie konferencji samorządu robotniczego do podejmowania uchwał w sprawie podziału funduszu zakładowego (art. 8 pkt 2 cyt. ustawy w związku z art. 8 ustawy z dnia 2.III.1958 r. o funduszu zakładowym w przedsiębiorstwach państwowych - Dz. U. z 1960 r. Nr 13, poz. 78), co nadaje temuż samorządowi charakter współgospodarza przedsiębiorstwa. Uchybienia samorządu robotniczego w zakresie jego wyłącznych uprawnień do współzarządzania przedsiębiorstwem, jeżeli pozostają one w związku przyczynowym z niedopełnieniem obowiązków przez pracownika, powinny być traktowane na równi z uchybieniami podmiotu zatrudniającego, zwłaszcza w wypadku tolerowania przez dyrektora takiego stanu rzeczy.Sąd Wojewódzki pod tym kątem widzenia sprawy nie wyjaśnił, chociaż wydaje się, że do powstania szkody poza pozwanym przyczyniły się również inne osoby z kierownictwa zakładu przez tolerowanie takiego stanu rzeczy, a ze składu samorządu robotniczego przejętego przedsiębiorstwa Budowy Kopalni "H" - przez podejmowanie uchwał niezgodnych z prawem, jak np. uchwały z dnia 12.V.1960 r. dotyczącej rozdzielenia z funduszu zakładowego 20.000 zł, jak i poreklamacyjnego rozdziału dalszych kwot z funduszu zakładowego za 1959 rok pomiędzy tzw. "martwe dusze". Odnosi się to zwłaszcza do Edmunda M. i Stanisława S., kierujących pracą samorządu robotniczego, jak również do dyrektora połączonych przedsiębiorstw.Po wyjaśnieniu tych okoliczności Sąd Wojewódzki będzie w stanie ocenić, w jakim stopniu przyczyniła się do szkody strona powoda w rozumieniu wyżej wskazanym i w świetle art. 158 § 1 i 2 k.z.Oczywiście może się to odnosić jedynie do kwoty powstałej po odjęciu 2.000 zł pobranych osobiście przez pozwanego.Dlatego też Sąd Najwyższy oddalił rewizję z mocy art. 383 k.p.c. w stosunku do zasądzonego od pozwanego odszkodowania w kwocie 2.000 zł, uchylił zaś ten wyrok w części zasądzającej od niego odszkodowanie w wysokości 45.033 zł.Chybiony jest natomiast zarzut skarżącego, jakoby wadliwe było ustalenie Sądu dotyczące zakresu obowiązków głównego księgowego czy też zastępcy głównego księgowego. Zagadnienie to zostało uregulowane w uchwale nr 187 Rady Ministrów z dnia 12.V.1959 r. w sprawie rewizji finansowo-księgowej państwowych jednostek organizacyjnych (M.P. Nr 58, poz. 278 z późniejszymi zmianami), a zwłaszcza w przepisach § 22 i 24 tejże uchwały. Sprzecznie więc z tymi postanowieniami skarżący wywodzi, że tylko etapy pracy przygotowawczej do podziału funduszu zakładowego wchodzą w zakres działu księgowości. Każda wydatkowana przez przedsiębiorstwo kwota wymaga współpracy z księgowością i podlega kontroli wstępnej oraz bieżącej, a główny księgowy ma obowiązek niezwłocznie zawiadomić dyrektora przedsiębiorstwa o wypadkach ujawnienia - podczas kontroli - dokumentów nierzetelnych, niezgodnych z przepisami lub naruszających ustalony tryb przyjmowania, przychodowania, przechowywania lub rozchodowania środków gospodarczych.Z tych więc przyczyn i z mocy art. 383 i 384 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II PSKP 45/21 2021-09-16Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za całość szkody wyrządzonej pracodawcy, jeśli do jej powstania lub zwiększenia przyczynili się również pracodawca lub inne osoby?
- I PR 129/73 1973-08-05Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w całości, czy też jego odpowiedzialność może być obniżona na podstawie art. 362 k.c. w związku z przyczynieniem się pracodawcy do powstania szkody?
- IV PR 18/81 1981-03-30Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w mieniu pracodawcy, jeśli szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a pracodawca nie dopełnił obowiązków nadzoru?
- IV CR 926/61 1963-12-08Czy pracownik, który dopuścił się nadużyć i przywłaszczenia mienia pracodawcy, może być zwolniony z odpowiedzialności odszkodowawczej z powodu przyczynienia się pracodawcy do powstania szkody?
- I CR 301/58 1959-03-25Czy odpowiedzialność pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy, wynikającą zarówno z niedopełnienia obowiązków pracowniczych, jak i z czynów niedozwolonych, powinna być oceniana wyłącznie na podstawie art. 134 Kodeksu Z…
Powołane przepisy
art. 286 § 1art. 134art. 158 § 2art. 22 ust. 2art. 6 ust. 3art. 8 pkt 2art. 8art. 158 § 1art. 383 KPCart. 383§ 1§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.