I PR 355/67
WyrokIzba Cywilna1967-11-17
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy będąc pod wpływem alkoholu, może dochodzić od pracodawcy odszkodowania, jeśli pracodawca naruszył przepisy BHP?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając, że nawet jeśli pracownik był pod wpływem alkoholu, pracodawca nie został zwolniony z obowiązku należytego wyjaśnienia i rozważenia stopnia jego nietrzeźwości oraz potencjalnych zaniedbań z zakresu BHP, które mogły przyczynić się do wypadku. Pominięcie przez Sąd Wojewódzki analizy związku przyczynowego między stanem drabiny a wypadkiem, a także braku należytego zabezpieczenia sprzętu, skutkowało nieuzasadnionym oddaleniem powództwa.Stan faktyczny
Powód Jan M. dochodził od pozwanej Spółdzielni odszkodowania za wypadek przy pracy, w wyniku którego stał się inwalidą. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, ustalając, że powód przystąpił do pracy w stanie upojenia alkoholowego, a wypadek nastąpił z jego wyłącznej winy. Sąd uznał, że stan drabiny nie był przyczyną upadku, a jedynie nagłe wychylenie się powoda spowodowane jego stanem alkoholowym. Powód w rewizji zarzucił sprzeczność ustaleń z materiałem dowodowym i uchybienia procesowe.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: A. Szczurzewski, W. Winawer.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Jana M. przeciwko Wojewódzkiej Wielobranżowej Spółdzielni Pracy Usług "L" w G. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 10 lipca 1967 r.,uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki oddalił powództwo Jana M. przeciwko Wojewódzkiej Wielobranżowej Spółdzielni Pracy Usług "L" w G. o odszkodowanie za wypadek w zatrudnieniu, który - zdaniem powoda - został zawiniony przez pozwaną i w wyniku którego powód stał się niezdolny do pracy oraz uznany przez ZUS za inwalidę III grupy. Stanowisko swe uzasadnił Sąd Wojewódzki w sposób następujący:W dniu 10.VI.1964 r. powód, będąc zatrudniony w Spółdzielni w charakterze czyściciela okien wystawowych, rozpoczął o godz. 8 z minutami oczyszczanie okien w pralni chemicznej w W. od strony wewnętrznej, posługując się drabinką o wysokości 1,80 m. W pewnym momencie spadł z tej drabiny na skutek jej przesunięcia się, uderzając o parapet i tracąc przytomność. W wypadku tym doznał stłuczenia głowy i wylewu krwi oraz ogólnego potłuczenia.Sąd Wojewódzki ustalił na podstawie zlecenia wyjazdu, wystawionego przez Miejską Stację Pogotowia Ratunkowego z 10.VI.1964 r., że lekarz tego Pogotowia dr D., udzielając powodowi pierwszej pomocy, stwierdził u niego stan upojenia alkoholowego, a to na podstawie wywiadu od powoda, który podał, że wypił tego dnia ćwierć litra wódki i piwo. Tenże lekarz stwierdził w zleceniu, że z ust powoda czuć było alkohol. Przesłuchany jako świadek, lekarz ów zeznał, że przeprowadził rozmowę z powodem i dowiedział się od niego, że pił on wódkę i piwo.Wprawdzie świadkowie J. i K., które udzielały powodowi pierwszej pomocy, zeznały, że nie czuły alkoholu, choć znajdowały się blisko powoda, jednakże zeznania te nie wyłączają picia alkoholu przez powoda, ponieważ mogły one tego zapachu po prostu nie czuć, będąc zaaferowane wypadkiem i niesieniem powodowi pomocy.Także odmiennym - w stosunku do zeznań świadka D. - zeznaniom żony powoda w tej mierze nie można dać wiary, jako osobie bliskiej powoda, która razem z nim chodziła do stacji pogotowia, by zmieniono tam rozpoznane u powoda upojenie alkoholowe.Według dalszych ustaleń Sądu powód został przyjęty 10.VI.1964 r. do szpitala wojewódzkiego, gdzie nie sporządzono adnotacji o upojeniu alkoholowym. Nie podważa to jednak stwierdzenia dra D., gdyż wypadek nastąpił w kilka minut po 8, a o godz. 16,40 wyjechało do powoda ponownie pogotowie i zawiozło go do szpitala; wynika stąd, że od chwili ewentualnego wypicia alkoholu (godz. 8 rano) do czasu przyjęcia w szpitalu (godz. 16,40) upłynęło około 9 godzin, wobec czego objawy, które stwierdził dr D., wtedy już ustąpiły. Zaburzenia, jakie nastąpiły u powoda na skutek urazu głowy, stwierdzone przez biegłego doc. G., nie wyłączają upojenia alkoholowego.Biegli w postępowaniu przed Sądem Ubezpieczeń Społecznych (doc. G., dr B. i T.) wypowiedzieli się, że brak jest obiektywnych dowodów stwierdzających upojenie alkoholowe w postaci badania krwi oraz brak adnotacji w karcie pogotowia, iż z ust powoda wyczuwa się zapach alkoholu. Jednakże lekarze ci nie brali pod uwagę tego, co napisał dr D., gdyż dysponowali oni tylko kartą informacyjną wystawioną przez dra K., w której podano rozpoznanie upojenia alkoholowego. Przy ustalaniu stanu, w jakim znajdował się powód w chwili wypadku, nie można - zdaniem Sądu - pominąć zeznania św. F., któremu powód proponował przed podjęciem pracy wypicie piwa, oraz zeznania św. G., że powód pił często alkohol.Na podstawie przytoczonych okoliczności Sąd Wojewódzki ustalił, że powód przystąpił do pracy w dniu 10.VI.1964 r. w stanie upojenia alkoholowego i w takim właśnie stanie uległ wypadkowi. Upadek przeto powoda z drabiny nastąpił z jego wyłącznej winy.Zużycie drugiego stopnia drabiny, co kwalifikowało ją do wycofania, nie było przyczyną upadku. Na podstawie opinii biegłych z zakresu bhp S. i L. Sąd Wojewódzki przyjął, że upadek powoda z drabiną był wynikiem nie lastrykowego podłoża parapetu, na którym stała, ani wadliwości samej drabiny, lecz nagłego wychylenia się powoda spowodowanego jego stanem upojenia alkoholowego. Sąd Wojewódzki nie podzielił opinii biegłego P., gdyż biegły ten w swoich uwagach i wnioskach przekroczył zakres powierzonego mu zadania.Ponieważ powód - wbrew regulaminowi pracy - był w dniu 10.VI.1964 r. w stanie nietrzeźwym, a po stronie pozwanej Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów zapewniających bezpieczną pracę, przeto żądanie pozwu, jako nieuzasadnione, zostało oddalone.W rewizji pełnomocnik powoda wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, zarzucając sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału oraz uchybienia procesowe mogące wpłynąć na wynik sprawy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nie jest uzasadniony zarzut sprzeczności ustalenia faktu pozostawania powoda w chwili wypadku w stanie podniecenia alkoholowego - z materiałem sprawy. Twierdzenia i wywody rewizji o rzekomo dowolnym i jednostronnym - na niekorzyść powoda - potraktowaniu materiału dowodowego nie mogą być w świetle zebranego materiału i motywów wyroku uznane za słuszne.Sąd Wojewódzki rozważył wszechstronnie i bez naruszenia art. 233 k.p.c. cały zebrany materiał dowodowy, wobec czego ocena jego w zakresie kwestionowanym w rewizji co do wypicia przez powoda alkoholu i jego stanu nie może być skutecznie podważana w postępowaniu rewizyjnym, zwłaszcza że Sąd dokonał kwestionowanego ustalenia w zgodzie z dowodami, a oceniając te dowody, oparł się na logicznym wnioskowaniu zgodnym z zasadami doświadczenia i stanowisko swoje nader szczegółowo uzasadnił. W szczególności należy zauważyć, że opinia doc. G. bynajmniej nie zdeprecjonowała - jak to błędnie uważa skarżący - treści zaświadczenia Pogotowia ani też wartości dowodowej zeznania św. D. Przesłuchany bowiem w postępowaniu cywilnym doc. G. wyraźnie oświadczył, że wyłączając u powoda stan upojenia alkoholowego, nie miał on (i pozostali lekarze) na uwadze treści zaświadczenia dra D. zarówno co do wypowiedzi powoda o piciu wódki przed wypadkiem, jak i co do wyczuwania z ust powoda zapachu alkoholu. Zresztą z treści pisemnej opinii tego lekarza (akta rentowe) wynika w sposób oczywisty, że pogląd swój o trzeźwości powoda oparł on przede wszystkim na rzekomym braku adnotacji w karcie Pogotowia, iż z ust powoda wyczuwało się zapach alkoholu. Obecnie natomiast jest poza sporem, że dr D. adnotację tej treści w karcie Pogotowia umieścił.Nie można natomiast odmówić trafności pozostałym zarzutom rewizji, że Sąd Wojewódzki nie rozważył należycie związku przyczynowego zachodzącego pomiędzy użyciem przez powoda alkoholu a wypadkiem, a zwłaszcza wpływu, jaki mógł on mieć na obsunięcie się drabiny na płytach lastrykowych, oraz stan tej drabiny, który kwalifikował ją do zniszczenia i wycofania z eksploatacji. Uchybienie to sprawia, że wniosek Sądu o wyłącznej winie powoda nie jest należycie uzasadniony.W związku z tymi zarzutami należy zauważyć, że nawet samo prawidłowe ustalenie faktu podchmielenia powoda nie zwalniało Sądu od obowiązku szczególnie wnikliwego i starannego wyjaśnienia i rozważenia stopnia zarzuconego powodowi podchmielenia oraz - i to przede wszystkim - tego, czy po stronie pozwanego nie miały miejsca zaniedbania z zakresu bhp, które mogły pozostawać w związku z wypadkiem. Gdyby się bowiem okazało, że - niezależnie od podchmielenia powoda - do powstania wypadku przyczyniły się również uchybienia z zakresu bhp po stronie zakładu pracy, to oddalenie w całości powództwa nie byłoby uzasadnione i naruszałoby art. 24 dekretu o p.z.e., natomiast mogło to być usprawiedliwione zastosowanie art. 158 § 2 k.z.Zasadnie zarzuca skarżący niewyjaśnienie wszechstronne i nierozważenie należyte sprawy z tego punktu widzenia. Przede wszystkim należy zaznaczyć, że sam przebieg wypadku nie został jednoznacznie przez Sąd ustalony. Uzasadnienie wyroku raz wspomina o upadku powoda "z drabiny" z jego wyłącznej winy, w dalszej zaś części wyroku już jest mowa o "upadku powoda z drabiną" przy "nagłym wychyleniu się", spowodowanym jego stanem upojenia alkoholem. Różnica w cytowanych ustaleniach może mieć istotne znaczenie. O ile bowiem nadmierne wychylenie nie mogło spowodować upadek samego powoda z drabiny i wówczas stan tej drabiny nie miałby większego znaczenia, o tyle w sytuacji, kiedy drabina wskutek poślizgu obsunęła się i powód wraz z nią upadł, było rzeczą konieczną wyjaśnienie przyczyn tego poślizgu, a w szczególności, czy nie sprzyjało temu poślizgowi nienależyte zabezpieczenie tego sprzętu, a zwłaszcza jego stan. Według stwierdzenia biegłej S. S. drabina w takim stanie, w jakim udostępniono ją powodowi, nie była w ogóle zabezpieczona przed poślizgiem i wobec znacznego zużycia jej stopni kwalifikowała się do wycofania z eksploatacji. Według zaś opinii biegłego inż A.P. - który stwierdził nadto nadpęknięcie drabiny w górnym złączeniu i wyrobienie nóżek (nie tylko szczeblinek) na okrągło, co potwierdza nie kwestionowany szkic drabiny - stan drabiny był tego rodzaju, że musiał spowodować wypadek, którego nastąpienie było tylko kwestią czasu. Należało dać powodowi nową i dobrze zbudowaną drabinę, dającą gwarancję stateczności, bez tendencji konstrukcyjnej do poślizgu na podłożu. Zdaniem tego ostatniego biegłego przyczyną wypadku był zły stan urządzenia (drabiny) i brak nadzoru, co mogłoby uzasadniać odpowiedzialność pozwanej Spółdzielni za wypadek z art. 24 dekretu o p.z.e. wobec naruszenia § 32 rozporządzenia Ministrów z 26.XI.1946 r. (Dz. U. Nr 62, poz. 344).Należało również wyjaśnić, czy znaczne "wypracowanie" szczebli (na głębokość ca 2 cm) nie mogło mieć wpływu na trudności w utrzymaniu równowagi na drabinie przez pracownika.Dodać należy, że już poprzednio powód uległ wypadkowi pracując na tej samej drabinie, a z zeznania świadka S.K. mogło wynikać, że pracownicy zwracali uwagę kierownictwa Spółdzielni na złe zabezpieczenie dolnych kończyn drabin, jednakże bezskutecznie.Pominięcie powyższych danych przy rozważaniu przyczyn wypadku nie mogło pozostać bez wpływu na treść rozstrzygnięcia i nie tylko dowodzi braku należytego rozważenia zebranego materiału sprawy, ale usprawiedliwia też zarzut dowolności ustalenia, że zużycie drabiny nie było przyczyną upadku powoda z drabiny oraz że upadek ten nastąpił z jego wyłącznej winy. Sąd Wojewódzki ustala przy tym, że upadek powoda z drabiny spowodowany był nagłym wychyleniem się powoda, bez wskazania jednak, na jakim dowodzie ustalenie to opiera.Nadmienić należy, że biegli S. i L. jedynie w formie hipotetycznej uznali możliwość (prawdopodobieństwo) upadku powoda z drabiny przy zbyt dalekim wychyleniu się na bok. Jak zaś podkreślono wyżej, brak jednoznacznego ustalenia, czy powód spadł z drabiny. Nie bez dozy słuszności twierdzi przy tym skarżący - co wymagałoby sprawdzenia ewentualnie w drodze wypowiedzi biegłego - że przy nadmiernym wychyleniu się powoda nastąpiłby jego upadek boczny , a tymczasem - jak to może wynikać z zeznania świadków J. i K. - powód upadł na drabinę, która obsunęła się wzdłuż parapetu.Sąd Wojewódzki, odmawiając znaczenia dowodowego opinii biegłego P., pomija tę opinię w całości, ponieważ biegły ten w uwagach i wnioskach przekroczył zakres poruczonego mu zadania. Stanowiska tego niepodobna podzielić. Oczywiście wypowiedzi biegłego w zakresie należącym do wyłącznej oceny sądu (kwestia oceny prawnej winy stron) nie mogą mieć znaczenia decydującego, nie stanowią dowodu i nie mogą być podstawą ustaleń sądu. Jednakże samo przekroczenie przez biegłego zakresu poruczonego mu zadania nie dyskwalifikuje w całości jego wypowiedzi i nie pozbawia charakteru środka dowodowego tych jego stwierdzeń, do wyjaśnienia których został on powołany i które wymagały wiadomości specjalnych. Przekroczenie to również nie pozbawia znaczenia dowodowego szkicu drabiny, który to szkic sporządził biegły po wizji lokalnej, skoro wynikające z tego szkicu wnioski nie były kwestionowane przez strony.W takim zakresie, w jakim opinia odpowiada postawionemu biegłemu zadaniu (art. 278 § 1, 284 i 285 § 1 k.p.c.), stanowi ona środek dowodowy w rozumieniu przepisów postępowania, który bez uchybienia art. 233 § 1 k.p.c. nie może być pominięty i podlega ocenie Sądu na równi z innymi dowodami.Skoro istotne w sprawie ustalenia co do wyłącznej winy powoda i braku naruszenia przez pozwaną przepisów zapewniających bezpieczną pracę nie są wynikiem wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, to zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy i podlegał uchyleniu (art. 388 § 1 k.p.c.), sprawę zaś należało przekazać do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu.
Powiązane orzeczenia
- III PK 57/16 2017-01-26Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za szkodę wyrządzoną pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy będąc pod wpływem alkoholu, pomimo zaniedbań pracodawcy w zakresie BHP?
- I PZ 180/73 1973-11-07Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za wypadek śmiertelny pracownika, jeśli wypadek ten był spowodowany jego własnym stanem nietrzeźwości, nawet jeśli przełożony spożywał z nim alkohol w czasie pracy?
- 2 CR 885/55 1956-04-30Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli pracownik przyczynił się do jego powstania poprzez nadużycie alkoholu w godzinach pracy i naruszenie zasad bezpieczeństwa, a pracownik zmarły również pr…
- I PK 170/12 2012-11-22Czy niemożność dokładnego ustalenia okoliczności i przebiegu ciężkich wielonarządowych uszkodzeń organizmu pracownika, które nastąpiły w związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych w czasie i miejscu pracy, uzasadnia…
- I PR 2/70 1970-05-03Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pracownikowi przez innego pracownika, który w stanie nietrzeźwości i pod wpływem alkoholu, będąc uzbrojony, naruszył zasady bezpieczeństwa i porządku w miejscu…
Powołane przepisy
art. 233 KPCart. 24art. 158 § 2art. 278 § 1art. 233 § 1 KPCart. 388 § 1 KPC§ 2§ 32§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.