I PR 64/65

WyrokIzba Cywilna1965-11-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ustalenia wyroku karnego dotyczące popełnienia przestępstwa przez pozwanego wyłączają możliwość ustalenia w procesie cywilnym jego odpowiedzialności na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych, jeśli sąd cywilny dokonuje odmiennych ustaleń faktycznych niż sąd karny?
Ratio decidendi
Niezakwalifikowanie w wyroku karnym zachowania się oskarżonego jako pomocnictwa do przestępstwa zagarnięcia mienia i skazanie go za inne przestępstwo nie wyłącza w procesie cywilnym możliwości ustalenia, bez podważania ustaleń wyroku karnego, że pozwany odpowiada na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych (art. 136 k.z.). Sąd cywilny nie jest związany ustaleniami sądu karnego co do kwalifikacji prawnej czynu w takim zakresie, w jakim ustalenia te nie dotyczą samego faktu popełnienia przestępstwa, a służą jedynie ocenie prawnej w kontekście przepisów prawa cywilnego.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła od pozwanych odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez czyny przestępcze, które doprowadziły do zapłaty przez powódkę zawyżonych kwot za dostarczone trzonki. Pozwani zostali skazani wyrokiem karnym za różne przestępstwa związane z zagarnięciem mienia i fałszowaniem dokumentacji. Sąd cywilny, opierając się na ustaleniach wyroku karnego oraz własnej ocenie dowodów, zasądził solidarnie od pozwanych odszkodowanie na rzecz powódki. Pozwani wnieśli rewizje, kwestionując m.in. związanie sądu cywilnego ustaleniami wyroku karnego i możliwość ustalenia odmiennej odpowiedzialności deliktowej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizje pozwanych Bernarda K. i Bazylego N., utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaNiezakwalifikowanie w wyroku karnym zachowania się oskarżonego, jako pomocnictwa do przestępstwa zagarnięcia mienia i skazanie go za przestępstwo określone w art. 286 § 1 k.k. nie wyłącza w procesie cywilnym dopuszczalności ustalenia, bez podważania ustaleń wyroku karnego, że pozwany odpowiada na podstawie art. 136 k.z.Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Dyrekcji Okręgowej Kolęi Państwowych w Gdańsku przeciwko Janowi P., Bernardowi K., Stanisławowi K. i Janowi W. oraz Bazylemu N. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanych Bernarda K. i Bazylego N. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 24 listopada 1964 r., obie rewizje oddalił.Uzasadnienie faktyczneZaskarżanym wyrokiem Sąd Wojewódzki uwzględnił w całości powództwo, zasądzając solidarnie od pozwanych kwotę 111.205,10 zł, z 8% od dnia 22 kwietnia 1964 r.Prawomocnym wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 20 marca 1960 r. pozwany Jan P. został skazany za to, że jako magazynier magazynu zaopatrzenia materiałowo-technicznego PKP w Laskowicach, działając czynem ciągłym w zmowie ze Stanisławem K., zagarnął na szkodę Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Śliwicach kwotę bliżej nie ustaloną, nie mniejszą jednak od 36.000 zł i nie większą od około 90.000 zł, na podstawie fikcyjnych kwitów dostaw, na które Stanisław K. pobierał pieniądze z CRS i wręczał je w kwocie bliżej nie ustalonej pozwanemu Janowi P., pozwany ten został ponadto skazany za to, że przyjął od pozwanego Jana W. bliżej nie ustalone kwoty od 2.500 zł do 5.000 zł w zamian za zobowiązanie się do czynienia starań u powódki o nadsyłanie dalszych zamówień na wyrób trzonków.Pozwany Bernard K. został skazany za przestępstwo popełnione w ten sposób, że jako kierownik działu skupu GS "Samopomoc Chłopska" nie dopełnił, ze szkodą dla interesu publicznego, obowiązku kontowania ilości dostarczanych trzonków dla PKP w Laskowicach, nie dopilnował właściwego obiegu dokumentacji, wystawiał kwity dostaw bez uprzedniego sprawdzania ilości dostarczonych trzonków, wreszcie na prośbę Stanisława K. i Jana W. poświadczył nieprawdę przez to, że wystawił kwity dostaw trzonków na zmyślone nazwiska dostawców, przysparzając w ten sposób korzyści majątkowych tym i innym osobom. Pozwany Stanisław K. został skazany za to, że jako rzemieślnik i dostawca trzonków pozostając w zmowie z Janem P. udzielił mu pomocy do zagarnięcia kwoty nie mniejszej od około 36.000 zł i nie większej od około 90.000 zł przez to, że pobierał z PKP pieniądze na podstawie kwitów fikcyjnych dostaw, z których to pieniędzy otrzymał nie mniej niż 6.200 zł.Pozwany Jan W. został skazany za przestępstwo popełnione w ten sposób, że w celu użycia za autentyczne podrabiał na kwitach dostaw, sporządzonych przez Bernarda K., podpisy, a następnie w Kasie Spółdzielni podejmował na podstawie tych kwitów gotówkę, ponadto pozwany ten został skazany za to, że wręczał systematycznie Janowi P. pieniądze, dając mu łącznie co najmniej 5.000 zł, aby go skłonić do nadsyłania dla niego dalszych zamówień na wyrób trzonków.Pozwany Bazyli N. został uznany za winnego popełnienia przestępstwa polegającego na tym, że jako kasjer Kasy Spółdzielczej w Śliwicach wypłacał pieniądze pozwanemu Józefowi W., Stanisławowi K., przyczyniając się w ten sposób do powstania nadużyć dokonanych przez tych pozwanych.Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" w Śliwicach trudniła się między innymi skupem różnego rodzaju trzonków i stylisk do młotków, pilników, kurków, podbijaków, sieker, chorągiewek i łopat, których głównym odbiorcą był Magazyn Główny Zaopatrzenia PKP w Laskowicach. Sprzedaż trzonków i stylisk odbywała się na podstawie zamówień składanych przez powódkę; dostawy te miały miejsce od października 1956 r. do czerwca 1958 r., dostawy zaś uzupełniające miały miejsce jeszcze w lipcu 1959 r. Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" wystawiła faktury na trzonki i styliska dostarczone w ilości 102.189 sztuk i zainkasowała za nie od powódki kwotę 1.112.043,20 zł, natomiast powódka w rzeczywistości otrzymała 86.559 sztuk wartości 937.533,60 zł, poza tym na skutek czynów przestępczych otrzymała za mało o 15.630 sztuk trzonków i stylisk wartości 174.509,60 złotych.Jak wynika z ekspertyzy biegłego oraz orzeczenia Okręgowej Komisji Arbitrażowej w Bydgoszczy, prawomocnym wyrokiem tej komisji z dnia 30.I.1963 r. (Bd 4082/62) zasądzono powódce od Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Śliwicach na poczet tej należności tylko kwotę 63.304,50 zł, tj. połowę z dochodzonego roszczenia, wychodząc z założenia, że szkodę, jaką wyrządzili pozwani powinni ponieść po połowie powódka i "Samopomoc Chłopska". Nadto Komisja Arbitrażowa nie uwzględniła roszczenia powódki w kwocie 47.900 zł, jako przedawnionego w postępowaniu arbitrażowym z uwagi na to, że zawieszone postępowanie arbitrażowe co do tej kwoty nie zostało podjęte przed upływem 2 lat. Uwzględniając kwotę 63.304,50 zł zasądzoną powódce od Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Śliwicach, powódka poniosła ostatecznie szkodę w kwocie 111.205,10 zł.Opierając się na wyżej wymienionych ustaleniach, Sąd uznał, że wszyscy pozwani odpowiadają za szkodę, której zaspokojenia dochodzi powódka w wysokości oznaczonej w pozwie. Przytoczone ustalenia wyroku karnego Sądu Wojewódzkiego z dnia 20.VIII.1960 r. wiążą zgodnie art. 7 § 1 k.p.c., Sąd Cywilny co do popełnienia przez wszystkich pozwanych przestępstw i to uzasadnia ich obowiązek naprawienia szkody na podstawie art. 134 k.z. Co prawda Sąd Karny przyjął, że pokrzywdzoną jest Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska w Śliwicach na kwotę od 76.000 do 90.000 zł, którą to kwotę zagarnęli, działając czynem ciągłym w zmowie, pozwani Jan P. i Bernard K., jednak Sąd Wojewódzka nie podzielił tego ustalenia, uznając, że pokrzywdzoną nie była Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" w Śliwicach, lecz powódka.Jak wynika z ekspertyzy biegłego, pozwami sporządzili fikcyjne kwity dostaw i je fałszowali, a następnie pozwany Bernard K. wszystkie fikcyjne zakupy trzonków zafakturował na magazyn powódki w Laskowicach, mając pewność, że pozwany Jan P., jako wspólnik, nie zakwestionuje fakturowanych partii trzonków, mimo że były one wysyłane w mniejszej ilości. Całe manipulacje były dokonane przez pozwanych tylko dlatego, aby przez fikcyjne dostawy trzonków spowodować przekazanie należności z tego tytułu Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Śliwkach, od której następnie pobierali należność. Na podstawie takich fikcyjnych dowodów powódka zapłaciła Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Śliwicach za dużo o kwotą 174.509,60 zł, którą to kwotę zagarnęli pozwani Jan P. i Bernard K. Powyższe przestępstwo starali się pozwani ukryć w ten sposób, że w dniu 27.VI.1958 r. pozwany Jan P. sporządził fikcyjną specyfikację 1/VI do wagonu nr 153.669 na zwrot trzonków do Gminnej Spółdzielni w Śliwicach w ilości 14.741 sztuk wartości 175.045,50 zł, tj. na kwotę zagarniętą przez pozwanych Jana P. i Bernanda K.Głównymi sprawcami zawładnięcia mienia powódki byli pozwani Jan P. i Bernard K. Co do pozwanego Jana K. z ustaleń wyroku karnego wynika, że nie dopełnił on, ze szkodą dla interesu publicznego (a zatem nie tylko ze szkodą dla Gminnej Spółdzielni w Śliwicach, której był pracownikiem), obowiązku kontrolowania ilości dostarczanych powódce trzonków oraz właściwego obiegu dokumentacji, a nadto wystawiał kwity dostaw na zmyślone nazwiska dostawców. Z ekspertyzy biegłego wynika, że gdyby pozwany wykonywał swe obowiązki zgodnie z obowiązującymi go w Spółdzielni przepisami, tj. gdyby przestrzegał ogólnych warunków dostaw, to pozostali pozwani nie byliby w stanie dokonać przypisanych im przestępstw na szkodę powódki. Toteż niezależnie od odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k. i 287 § 2 k.k. w stosunku do swego pracodawcy, pozwany ten dopuścił się przynajmniej pomocnictwa według art. 27 k.k. do przestępstw dokonanych przez pozwanych Jana P. i Bernarda K., a w związku z tym odpowiada również na podstawie art. 134 k.z.Za szkodę powyższą odpowiada także pozwany Bazyli N. Wprawdzie został on skazany z art. 286 § 1 k.k., jako pracownik Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Śliwicach, to jednak z ekspertyzy biegłego wynika, że gdyby wykonywał on swe obowiązki zgodnie z obowiązującą go instrukcją, to byłaby niemożliwa wypłata pieniędzy na podstawie fikcyjnych kwitów dostaw. Pozwany dopomógł w ten sposób także głównym sprawcom w zagarnięciu pieniędzy na szkodę powódki i za wyrządzoną szkodę odpowiada jak pozostali pozwani, według art. 134 k.z. i art. 137 k.z. Jakkolwiek pozwany ten dopuszcza się wspomnianego czynu niedozwolonego od stycznia 1958 r., to jednak w tym okresie dokonał wypłat na podstawie fikcyjnych kwitów na kwotę 347.229,16 zł, czyli na kwotę przewyższającą kwotę dochodzoną pozwem.W rewizji pozwany Balzyli N. żąda zmiany wyroku i oddalenia powództwa w części wyższej od kwoty 22.241 zł lub uchylenia wyroku w tej części i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu; pozwany Bernard K. natomiast wnosi o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu.1. Pozwany K. powołuje się na ustalenia prawomocnego wyroku skazującego i czyni to w tym celu, aby zwalczać wnioski, jakie wyciągnął Sąd Wojewódzki z ustaleń wyroku karnego. Skarżący reprezentuje pogląd, że ustalenia wyroku karnego wiążą Sąd Cywilny tylko "w kierunku faktu ustalonego popełnienia przestępstwa", tymczasem Sąd Wojewódzki ustalił zupełnie odmiennie od ustaleń wyroku karnego, że pozwany Bernard K. "dopuścił się przynajmniej pomocnictwa według art. 27 k.k. co do przestępstw dokonanych przez pozwanych Jana P. i Bernarda K.Zarzut ten i przytoczone dla jego uzasadnienia wywody są uzasadnione.Kodeks postępowania cywilnego przewiduje związanie Sądu Cywilnego ustaleniami prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa. Istotę tego związania skarżący rozumie w ten sposób, że ustalenia wyroku skazującego ograniczają pod każdym względem i w każdym zakresie swobodę Sądu dokonania w procesie cywilnym ustaleń odmiennych od tych, których nie dokonał Sąd w wyroku karnym.Naruszenie zasady związania ustaleniami wyroku skazującego będzie miało miejsce w każdym wypadku, gdy Sąd I Cywilny zaprzeczy ustaleniom zawartym w wyroku skazującym, poza tym zaś zakresem Sąd Cywilny nie doznaje żadnych ograniczeń i może dokonywać wszystkich niezbędnych ustaleń, które mają istotne znaczenie z punktu widzenia prawidłowego zastosowania przepisów prawa cywilnego. Zasada ta wynika z tego, że Sąd Karny nie dokonuje ustaleń pod kątem widzenia przepisów prawa cywilnego (oczywiście poza wypadkami postępowania adhezyjnego).O ile Sąd Cywilny będzie związany ustaleniem, że oskarżony dopuścił się pomocnictwa do wyrządzenia przestępstwa, o tyle nie będzie pozbawiony możliwości ustalenia w procesie cywilnym, że istnieją podstawy do zastosowania art. 136 k.z., pomimo że w wyroku karnym nie ma tego rodzaju ustaleń. Odmienny pogląd prowadziłby do wniosku, że o przesłankach stosowania art. 136 k.z. w każdym wypadku decydować będą tylko ustalenia wyroku karanego, a więc także ustalenia nawet w sensie negatywnym. Na tej podstawie należy stwierdzić, że niezakwalifikowanie zachowania się oskarżonego, jak pomocnictwa do przestępstwa zagarnięcia mienia i skazanie go za przestępstwo określone w art. 286 § 1 k.k. nie wyłącza w procesie cywilnym dopuszczalności ustalenia, bez podważania ustaleń wyroku karnego, że pozwany odpowiada na podstawie art. 136 k.z.Skarżący słusznie jednak zwraca uwagę na to, że Sąd Wojewódzki błędnie powołał się na przepis art. 27 k.k. Przepis ten istotnie nie ma w żadnym sensie zastosowania w procesie cywilnym. Ta wadliwość nie ma jednak żadnego wpływu na treść zaskarżonego wyroku.Nie podlega również uwzględnieniu zarzut, że Sąd Cywilny dokonał ustaleń uzasadniających zastosowanie art. 136 k.z., na podstawie tego samego materiału dowodowego, na którym opiera się wyrok karny skazujący, nie stwierdzający pomocnictwa. Zdaniem skarżącego dokonanie takich ustaleń mogłoby nastąpić ewentualnie tylko na podstawie innego materiału dowodowego.Skarżący nie uwzględnia tego, że materiał zebrany w sprawie karnej - przez to, że Sąd w postępowaniu karnym dokonał ustaleń - nie został "skonsumowany" przez wyrok karny w tym sensie, że na jego podstawie nie można już w procesie cywilnym dokonywać innych ustaleń, które są niezbędne do prawidłowego zastosowania przepisów prawa cywilnego. Reprezentowany przez pozwanego pogląd w istocie rzeczy opiera się na błędnym założeniu, odrzucającym zasadę swobodnej oceny dowodów, panującą zarówno w procesie karnym, jak i cywilnym. "Tak samo oparcie przez Sąd Cywilny ustaleń na materiale dowodowym (nawet z zeznań świadków zgromadzonych w aktach sprawy karnej) nie może stanowić podstawy do zarzutu naruszenia zasady bezpośredniości, jeżeli dotyczy to strony, która brała udział w postępowaniu karnym i jeżeli nie żądała w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji w sprawie cywilnej powtórzenia postępowania dowodowego ze sprawy karnej".Pozwany kwestionuje ustalenie Sądu Wojewódzkiego, odmienne od ustalenia zawartego w wyroku skazującym, że pozwany dopuścił się przestępstwa na szkodę powoda, a nie Spółdzielni (której był pracownikiem), która powinna ponosić odpowiedzialność wobec powoda na podstawie art. 145 k.z., co wyłącza odpowiedzialność pozwanego na podstawie art. 134 k.z.Zarzut ten jest nieuzasadniony, jeżeli się zważy, że w świetle przepisów prawa cywilnego odpowiedzialność w stosunku do powoda ponosi właśnie pozwany, kwestia zaś odpowiedzialności Spółdzielni, której pozwany był pracownikiem, nie wchodzi w grę w sprawie niniejszej.Odmienne ustalenie wyroku karnego, co do osoby poszkodowanej, nie może w zasadzie przesądzać kwestii, który z podmiotów, o których mowa w wyroku karnym, jest stroną poszkodowaną w rozumieniu przepisów prawa cywilnego.Podobnie, na zakres odszkodowania należnego od pozwanych nie ma wpływu okoliczność, w jaki sposób zakończyło się postępowanie arbitrażowe z wniosku powoda przeciwko Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Śliwicach. Orzeczenie to ma tylko znaczenie w stosunku między tymi podmiotami, a nie w stosunku między powodem a pozwanym Bernardem K., który ponosi odpowiedzialność wraz z pozostałymi pozwanymi na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych, i to bezpośrednio w stosunku do powoda.Nie może wreszcie odnieść skutku zarzut dotyczący przedawnienia roszczenia. W sprawie niniejszej bowiem ma zastosowanie przepis art. 284 § 4 k.z., a nie trzyletni termin przedawnienia.Oddaleniu podlega także rewizja pozwanego Bazylego N. Dla odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego nie ma istotnego znaczenia okoliczność, że sprawca czynu niedozwolonego, jak twierdzi, nie odniósł żadnych korzyści z wyrządzonej szkody.Nie może również odnieść skutku zarzut sformułowany przez tego skarżącego w podobny sposób, jak zarzut sformułowany przez pozwanego Bernarda K., że ustalenia wyroku karnego nie dają podstawy do solidarnej odpowiedzialności. W tym wypadku ma zastosowanie ta sama zasada, o której już była mowa przy rozważaniu rewizji pozwanego Bernarda K.Wbrew temu, co twierdzi pozwany Bazyli N., istnieje związek przyczynowy między jego czynem niedozwolonym a powstałą szkodą, i to w całości.Na zakres odpowiedzialności pozwanego nie ma również wpływu wynik postępowania arbitrażowego, toczącego się między innymi stronami niż strony niniejszego procesu. Orzeczenie arbitrażowe mogłoby mieć wpływ na zakres jego obowiązków zapłaty odszkodowania ewentualnie tylko w tym wypadku, gdyby pozwana w postępowaniu arbitrażowym Spółdzielnia dochodziła od pozwanego zapłaty tego, co musiała zapłacić na podstawie orzeczenia arbitrażowego osobie trzeciej.Skarżący powołuje się także na brak kwalifikacji. Wprawdzie brak kwalifikacji może w niektórych wypadkach mieć wpływ na zakres odszkodowania, to jednak w sprawie niniejszej nie można wiązać doznanej przez powoda szkody z brakiem kwalifikacji, lecz po prostu ze szczególnie rażącym naruszaniem obowiązków kasjera, które to naruszenie, na podstawie całokształtu okoliczności, Sąd Wojewódzki miał podstawę zakwalifikować jako czyn niedozwolony.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 136art. 7 § 1 KPCart. 134art. 27 KKart. 137art. 145art. 284 § 4§ 1§ 2§ 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.