I PR 92/81

WyrokIzba Cywilna1981-11-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik kierujący wyodrębnioną komórką organizacyjną, który wykonuje pracę na równi z członkami kierowanego zespołu, może być uznany za pracownika na stanowisku kierowniczym w rozumieniu przepisów Kodeksu pracy dotyczących wynagrodzenia za godziny nadliczbowe?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Pracy, wskazując na naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. w związku z art. 74 ustawy o okręgowych sądach pracy i ubezpieczeń społecznych. Sąd Pracy nie ustosunkował się do twierdzeń wnioskodawcy dotyczących zmiany charakteru jego stanowiska na podstawie późniejszej umowy, ani nie wyjaśnił, czy punkt tranzytowy był komórką organizacyjną w rozumieniu przepisów. Kluczowe jest, że pracownik kierujący wyodrębnioną komórką organizacyjną nie jest uznawany za pracownika na stanowisku kierowniczym, jeśli wykonuje pracę na równi z członkami zespołu.
Stan faktyczny
Wnioskodawca domagał się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd Pracy oddalił powództwo, uznając, że wnioskodawca zajmował stanowisko kierownicze i nie przysługuje mu dodatkowe wynagrodzenie. Wnioskodawca zakwestionował to rozstrzygnięcie, twierdząc, że jego stanowisko nie było kierownicze, zwłaszcza w świetle późniejszej umowy. Sąd Najwyższy zauważył, że Sąd Pracy nie zbadał tej kwestii, a także nie ustalił, czy punkt tranzytowy był wyodrębnioną komórką organizacyjną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN M. Rafacz-Krzyżanowska (sprawozdawca). Sędziowie SN: E. Jachczyk, Z. Zaziemski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z wniosku Jana P. przeciwko Terenowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w N. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe na skutek odwołania wnioskodawcy od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 12 czerwca 1981 r.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawca domagała się zasądzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz niedziele i święta za okres od dnia 1.X.1976 r. do końca 1979 r.Terenowa Komisja Rozjemcza przekazała sprawę do rozpoznania Sądowi na podstawie art. 263 k.p.Po przejęciu sprawy Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ustalił następujący stan faktyczny:Z dniem 30.VII.1975 r. powierzono wnioskodawcy funkcję kierownika punktu tranzytowego w Muszynie. W punkcie tym pracowało oprócz wnioskodawcy trzech pracowników. Biuro mieściło się w prywatnym domu wnioskodawcy, u którego pozwana Stacja wynajmowała na ten cel jeden pokój. Praca odbywała się na jedną zmianę, przy czym była również wykonywana w godzinach nadliczbowych oraz w niedziele i święta. Potrzebę pracy w tych godzinach uzasadniała konieczność pobierania prób żywności nadsyłanej wagonami kolejowymi. Dyrekcja strony pozwanej namawiała wnioskodawcę do wprowadzenia pracy zmianowej, jednakże wnioskodawca nie wyraził zgody. Wnioskodawca pretensje związane z wynagrodzeniem za godziny nadliczbowe zgłosił pod koniec 1979 r., kiedy strona pozwana wypowiedziała wnioskodawcy umowę o pracę w związku z jego przejście na emeryturę.Sąd Pracy uznał, że wnioskodawca zajmował stanowisko kierownicze i że wobec tego nie należy mu się wynagrodzenie dodatkowe (art. 135 k.p.). Takie wynagrodzenie mogłoby należeć się wnioskodawcy jedynie w razie wykazania, że w godzinach nadliczbowych wykonywał on pracę na polecenie zwierzchnika w niedziele lub święta, jeżeli za te dni nie otrzymał dnia wolnego od pracy, lub gdyby wykonywał tę pracę poza normalnymi godzinami, jeśli wykonywanie pracy nie należało do obowiązków wnioskodawcy (§ 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. - Dz.U. Nr 37, poz. 215). Powyższych warunków wnioskodawca nie spełnił.Sąd Pracy podkreślił, że o rozkładzie czasu pracy decydował sam wnioskodawca, a do jego obowiązków, jako pracownika zajmującego stanowisko kierownicze, należało tak zorganizować pracę, aby nie było potrzeby wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych. Faktycznie możliwości takie były, gdyż obecnie po objęciu funkcji kierownika punktu tranzytowego przez inną osobę nikt nie pracuje w godzinach nadliczbowych pomimo zachowania takiej samej liczbowo obsady personelu. Wprowadzono bowiem pracę zmianową, a na taką pracę wnioskodawca nie wyraził zgody.Wyrok ten zaskarżył wnioskodawca, który twierdzi, że przepis art. 135 k.p. nie ma do niego zastosowania, ponieważ nie zajmował on stanowiska kierowniczego, a to zgodnie z umową z dnia 28.II.1977 r., która zastąpiła umowę z dnia 30.VIII.1979 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozstrzygnięcie Sądu opiera się na założeniu, że wnioskodawca zajmował stanowisko kierownicze i że wobec tego nie należy mu się wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w świetle art. 135 § 1 k.p. i wydanego na podstawie § 2 art. 135 k.p. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. (Dz.U. Nr 37, poz. 215).Wbrew art. 316 § 1 k.p.c. w związku z art. 74 ustawy z dnia 24 października 1974 r. o okręgowych sądach pracy i ubezpieczeń społecznych Sąd Pracy nie ustosunkował się do twierdzeń wnioskodawcy, składanych podczas postępowania przed tym Sądem, że w świetle umowy z dnia 28.II.1977 r. nie zajmował on stanowiska kierowniczego i że umowa ta zmieniła stan prawny wynikający z wcześniejszej umowy z dnia 30.VII.1975 r., w której stanowisko zajmowane wcześniej przez wnioskodawcę zostało określone jako "kierownik Punktu Tranzytowego w Muszynie".Skarżący w toku postępowania przed Sądem Najwyższym złożył pismo strony pozwanej z dnia 28.II.1977 r. skierowane do wnioskodawcy. Z pisma tego wynika, że z dniem 1.III.1977 r. powierzono wnioskodawcy funkcję instruktora higieny w oddziale Higieny Żywności i Żywienia i PU w TSSG w Nowym Sączu - Punkt Graniczny w Muszynie. W odróżnieniu więc od umowy z dnia 30.VII.1975 r., na której oparł swe rozstrzygnięcie Sąd Pracy, w angażu wnioskodawcy pominięto określenie zajmowanego przez niego stanowiska, jako stanowiska kierowniczego. Obowiązkiem Sądu było ustosunkowanie się do tego pisma.Niezależnie od powyższego trzeba stwierdzić, że o uznaniu danej funkcji za stanowisko kierownicze nie przesądza jeszcze zakwalifikowanie tej funkcji w umowie o pracę, jako stanowiska kierowniczego. Dla celów kodeksowych stanowiska kierownicze zostały wyczerpująco określone w § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. (Dz. U. Nr 37, poz. 215), wydanym na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 135 § 2 i art. 296 k.p.W świetle tego przepisu pracownikami na stanowiskach kierowniczych w rozumieniu art. 135 k.p. są: 1) kierownicy zakładów pracy i ich zastępcy, 2) główni księgowi i ich zastępcy, 3) kierownicy komórek organizacyjnych wyodrębnionych w strukturze organizacyjnej zakładu pracy i ich zastępcy, z wyłączeniem pracowników kierujących zespołem pracowników (brygada), którzy wykonują pracę na równi z członkami kierowanego zespołu.W tym stanie rzeczy trzeba przyjąć, że wzmianka w umowie o pracę, iż zajmowane przez pracownika stanowisko ma charakter stanowiska kierowniczego, nie ma decydującego znaczenia. O takim zakwalifikowaniu decyduje wyłącznie spełnienie przesłanek przewidzianych w § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. w sprawie zasad i trybu określania kierowniczych i innych samodzielnych stanowisk pracy dla celów związanych z uprawnieniem do oddzielnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz do ustalenia czasu trwania okresu próbnego (Dz.U. Nr 37, poz. 215).W sprawie niniejszej istotne znaczenie ma zatem wyjaśnienie, czy punkt tranzytowy w Muszynie, którego kierownikiem był wnioskodawca na podstawie umowy z dnia 30.VII.1975 r., był komórką organizacyjną wyodrębnioną w strukturze organizacyjnej pozwanego zakładu pracy (pkt 3 § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. - Dz.U. Nr 37, poz. 215). Tylko bowiem spełnienie tego warunku mogłoby świadczyć o tym, iż stanowisku wnioskodawcy można przypisać charakter stanowiska kierowniczego. W tym celu przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy bliżej zapoznać się ze strukturą organizacyjną pozwanego zakładu pracy oraz wyjaśnić, czy omawiany punkt tranzytowy w Muszynie był taką komórką organizacyjną, która została wyodrębniona w strukturze organizacyjnej.Przyjęcie nawet jednak takiej odrębności punktu tranzytowego w Muszynie samo przez się nie przesądza jeszcze o tym, że wnioskodawca musiał zajmować stanowisko kierownicze, skoro § 1 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. nie uznaje za pracowników na stanowiskach kierowniczych tych pracowników, którzy w takiej wyodrębnionej w strukturze zakładu pracy jednostce organizacyjnej kierują zespołem pracowników (brygada), ale którzy jednocześnie wykonują pracę na równi z członkami kierowanego zespołu.Z wyjaśnień wnioskodawcy złożonych w toku postępowania przed Sądem Najwyższym można wnioskować, że pracował na równi z trzema innymi pracownikami zatrudnionymi w pozwanym punkcie tranzytowym.Pracownik kierujący komórką organizacyjną, wyodrębnioną w strukturze organizacyjnej zakładu pracy nie zajmuje stanowiska kierowniczego w rozumieniu przepisów kodeksu pracy, jeśli kieruje on zespołem pracowników przy jednoczesnym wykonywaniu pracy na równi z członkami kierowanego zespołu (pkt 3 § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. - Dz.U. Nr 37, poz. 215).Ponieważ Sąd Pracy w zakresie okoliczności, a więc co do istoty sprawy, nie przeprowadził jakiegokolwiek postępowania dowodowego (art. 63 § 2 pkt 2 ustawy o.s.p. i u.s.), Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 263 KPart. 135 KPart. 135 § 1 KPart. 316 § 1 KPCart. 74art. 135 § 2art. 296 KPart. 63 § 2 pkt 2§ 3§ 1§ 2§ 1 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.