I PRZ 3/91

PostanowienieIzba Cywilna1991-09-12

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym sprawy z wniosku Komitetu Rejestracyjnego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność"-80 o rejestrację związku na skutek rewizji wnioskodawcy na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 9 sierpnia 1990 r. VIII.Ns.Rej. zzpz/27/90 - postanowił: zmienić zaskarżone postanowienie i zarejestrować Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność"-80, pozostawiając Sądowi Wojewódzkiemu w Warszawie rozpoznanie sprawy w pozostałym zakresie dotyczącym wpisów do rejestru związków zawodowych.Uzasadnienie faktycznePismem z dnia 9 marca 1990 r. zgłoszony został wniosek o zarejestrowanie ogólnokrajowego związku zawodowego pod nazwą Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność"-80. Pismo to trafnie zostało potraktowane przez Sąd Wojewódzki w Warszawie jako zawierające w swej treści - jeżeli nie wyłącznie, to co najmniej w charakterze alternatywy - wniosek o zarejestrowaniu nowego związku zawodowego, pomimo tego, że w jego treści pojawia się także żądanie ponownego wpisania do rejestru związków zawodowych (ponownej rejestracji związku zawodowego), że neguje się w nim prawo Sejmu do pozbawienia mocy prawnej prawomocnego orzeczenia sądu o zarejestrowanie NSZZ "Solidarność" w roku 1980 przez Sąd Wojewódzki w Warszawie, a jednocześnie wnioskodawcy "wyrażają wolę zarejestrowania założonego jeszcze w 1980 r. związku zawodowego NSZZ "Solidarność" i działania w oparciu o statut tego związku zarejestrowany w 1980 r." Jednocześnie bowiem wnioskodawcy nie występowali z ramienia utworzonego w 1980 r. związku "Solidarność" (w charakterze organów czy pełnomocników tego związku), lecz jako wybrany dnia 2 marca 1990 r. w Szczecinie Komitet Rejestracyjny związku, wyraźnie w swoim uzasadnieniu stwierdzili, że reprezentują tylko jeden z nurtów "Solidarności", a swój związek, w odróżnieniu od zarejestrowanego przez Sąd Wojewódzki w Warszawie w 1989 r. NSZZ "Solidarność" z siedzibą w Gdańsku, określili jako NSZZ "Solidarność"-80. Ponadto z ich wniosku niedwuznacznie wynika, że aczkolwiek kwestionują oni dopuszczalność i legalność (moc wiążąca) art. 59 ustawy z dnia 8 października 1982 r. o związkach zawodowych (Tekst jednolity: Dz. U. z 1985 r. Nr 54, poz. 277 z późn. zm.), postanawiającego, że rejestracje związków zawodowych dokonane przed dniem wejścia w życie ustawy tracą moc prawną, uznając go za sprzeczny z normami prawa międzynarodowego (Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych, Międzynarodowym Paktem Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych oraz Konwencjami nr 87 i 98 MOP), a także z normami prawa wewnętrznego (Konstytucją i kodeksem pracy), to jednakże równocześnie domagają się oni od sądu, by zarejestrował "Solidarność"-80 na podstawie istniejącej w owym czasie ustawy (ustawy o związkach zawodowych z 1982), skoro ani prawo międzynarodowe, ani też ogólne reguły konstytucji i kodeksu pracy nie przewidują, na jakich konkretnie warunkach, przez kogo i w jakim trybie rejestracja ma być dokonywana. W toku postępowania wnioskodawcy zakwestionowali moc wiążącą także innych przepisów ustawy o związkach zawodowych z 1982 r. uznając, że to jej przepisy, które kolidują z postanowieniami przejętego przez nich statutu "Solidarność" z 1980 r. nie mają mocy prawnej, bo są "sprzeczne z międzynarodowym prawem pracy i prawem związkowym".NSZZ "Solidarność" z siedzibą w Gdańsku, przystępując w dniu 27 lipca 1990 r. do sprawy w charakterze uczestnika postępowania, wniósł o nieuwzględnienie wniosku i odmowę wpisu do rejestru związków zawodowych związku zawodowego o nazwie NSZZ "Solidarność"-80. W uzasadnieniu tego wniosku podniesiono w szczególności, że zarejestrowanie "Solidarność"-80 spowodowałaby w rezultacie, iż w polskim życiu związkowym zaistniałyby jednocześnie dwa związki posługujące się nazwą "Solidarność". Stanowisko to pozostawało częściowo w związku z rozbieżnością między wnioskiem o rejestrację z dnia 9 marca 1990 r. oraz treścią przedłożonego statutu a późniejszym pismem wnioskodawców z dnia 19 czerwca 1990 r., w którym stwierdzili oni, że nazwa "Solidarność"-80 jest nazwą potoczną, przyjętą dla ułatwienia w komunikowaniu się, natomiast właściwą nazwą jest z mocy prawa NSZZ "Solidarność". Ponadto zdaniem uczestnika postępowania ("Solidarności") nazwa "Solidarność" stanowi integralną część związku i jako dobro osobiste osoby prawnej podlega ochronie, zaś "dopisanie przez wnioskodawców do nazwy związku cezury czasowej w postaci daty (80) nie zmienia w niczym stanu, że mimo tego dochodzi do naruszenia wspomnianego dobra."W toku postępowania Sąd Wojewódzki, badając zgodność statutu z obowiązującym prawem, zaproponował wnioskodawcom, zawieszenie obowiązywania § 11 pkt 4, 19 ust. 1 pkt 6, 23 ust. 1 pkt 6, 24 pkt 3, 33 i 34 statutu - dotyczących uregulowań związanych z prawem do strajku.W następstwie odmowy zawieszenia tych postanowień Sąd odmówił rejestracji "Solidarności"-80. W uzasadnieniu swego postanowienia Sąd Wojewódzki zakwestionował istnienie sprzeczności między konwencją nr 87 MOP a art. 59 ustawy o związkach zawodowych, trafnie wywodząc, że ograniczenia w zakresie możliwości rozwiązywania i zawieszania związków zawodowych, które są w niej przewidziane nie dotyczą Sejmu jako organu prawodawczego. Powołując się na postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 1983 r. I PRZ 3/82 (Praca i Zabezpieczenie Społeczne 1983/7) wyraził przy tym pogląd, że związki zawodowe istniejące przed wejściem w życie ustawy z dnia 8 października 1982 r. nie mogą zgłaszać na nowo rejestracji statutów, których rejestracja utraciła moc prawną, w tym znaczeniu, że dokonanie ponownej rejestracji jest niemożliwe i sprzeczne z prawem.Według Sądu Wojewódzkiego nie było również możliwe uwzględnienie wniosku w wersji abstrahującej o "ponowności", ale w oparciu o statut z 1980 r. Autonomia związków zawodowych - przewidziana także w powoływanych przez wnioskodawców konwencjach międzynarodowych - nie oznacza, by państwo rezygnowało z jakiejkolwiek kontroli związków zawodowych w ramach przysługującego mu zwierzchnictwa Jeżeli powołany do rejestracji Sąd stwierdził niezgodność statutu z Konstytucją oraz innymi ustawami, a w szczególności z ustawą o związkach zawodowych - ma nie prawo, a obowiązek odmowy rejestracji (art. 3 i art. 20 ust. 6 ustawy o związkach zawodowych z 1982 r.). Sąd Wojewódzki stwierdził przy tym, że skoro ustawa ta obowiązuje, to powinna być stosowana i Sąd jej postanowieniami jest związany. Wobec tego zaś, że Sąd zwrócił wnioskodawcom uwagę na sprzeczność zapisów statutu dotyczących strajku z ustawą i dążył do usunięcia tych niezgodności, a wnioskodawcy odmówili dostosowania zakwestionowanych postanowień do przepisów ustawy, to konsekwencją tego musiała być odmowa rejestracji.Postanowienie Sądu Wojewódzkiego zostało zaskarżone z powołaniem się przede wszystkim na naruszenie konwencji nr 87 i 98 MOP. W rewizji podnosi się, że wskutek głębokiej ingerencji Sądu w postanowienia statutu dotyczące prawa do strajku naruszono autonomię związkową i prawo swobodnego zrzeszania się obywateli w związkach zawodowych. Wynika z niej także, że pośrednio przyjmuje się w niej, iż sposób unormowania prawa do strajku w ustawie o związkach zawodowych z 1982 r. koliduje z normami międzynarodowego prawa pracy.Na wniosek Komitetu Rejestracyjnego NSZZ "Solidarność"-80 z dnia 30 listopada 1990 r. do którego przyłączył się pełnomocnik uczestniczącej w postępowaniu Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ "Solidarność", Sąd Najwyższy swoim postanowieniem z dnia 3 grudnia 1990 r. zawiesił w sprawie postępowanie. We wniosku o zawieszenie postępowania jako uzasadnienie wskazano toczące się prace nad nową ustawą o związkach zawodowych, wnosząc o jego zawieszenie "do dnia po wejściu w życie nowej ustawy o związkach zawodowych".Po podjęciu zawieszonego postępowania (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 sierpnia 1991 r.) uczestniczący w nim NSZZ "Solidarność" odstąpił od wcześniejszego swojego stanowiska i oświadczył (pismo z dnia 10 października 1991 r.), że nie sprzeciwia się rejestracji NSZZ "Solidarność"-80, zaznaczając jednocześnie, że NSZZ "Solidarność" jest jedynym kontynuatorem "Solidarności" zarejestrowanej w 1980 r., posiada wyłączne prawo do posługiwania się znakiem i symbolem graficznym NSZZ "Solidarność" oraz że będzie dochodził ochrony tego prawa w razie jego naruszenia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozstrzygnięcie Sądu Wojewódzkiego odmawiające rejestracji NSZZ "Solidarność"-80 było prawidłowe, jednakże z uwagi na modyfikacje, jakie od tego czasu dokonane zostały w obowiązującym prawie, zaszła konieczność jego zmiany. Zasadniczo - poza pewnymi stwierdzeniami, które nie miały znaczenia dla trafności samego rozstrzygnięcia - prawidłowe są także wywody uzasadnienia wyjaśniające przesłanki decyzji odmownej.We wnioskach Komitetu Rejestracyjnego występowała pewna wyraźna wewnętrzna sprzeczność, która zmuszała - i tak też słusznie postąpił Sąd Wojewódzki - do rozważenia ich w dwu płaszczyznach. Kwestionując legalność całej ustawy z 1982 r. o związkach zawodowych domagali się oni jednocześnie potwierdzenia wcześniejszej rejestracji czy też ustalenia, że rejestracja ta ma nadal moc prawną (czego jednak ustawa nie przewidywała i nadal nie przewiduje), i równocześnie - jako wniosek alternatywny - zarejestrowania związku zawodowego pod nazwą NSZZ "Solidarność"-80. Tym samym przyjmowali oni, że wspomniana ustawa w pewnej jednak części obowiązuje, bo przecież nie można było oczekiwać od Sądu, że będzie dokonywał rejestracji na podstawie stworzonych przez siebie przepisów dotyczących chociażby jej trybu czy też że oprze się w tym zakresie na normach prawa międzynarodowego. Konkretnych norm tego typu bowiem nie ma, a ponadto, mając na względzie eksponowaną w konwencjach MOP wolność związkową, trzeba by dojść do wniosku, że bliższy im jest system, w którym związków zawodowych w ogóle się nie rejestruje (system modyfikacji czy zgłaszania do ewidencji). Stąd też należało przyjąć, że - co najmniej w jednej z wersji swojego wniosku - Komitet Rejestracyjny kwestionował tylko część przepisów ustawy o związkach zawodowych, a mianowicie zwłaszcza jej art. 58 oraz normy dotyczące prawa do strajku. Sąd Wojewódzki słusznie wyjaśnił, że ten pierwszy przepis nie był sprzeczny z postanowieniami konwencji.Natomiast zarzut odnoszący się do niezgodności przepisów ustawy z 1982 r. w części regulującej prawo do strajku z prawem międzynarodowym był gołosłowny, gdyż z uwagi na kształt wchodzących w rachubę norm tego prawa (a właściwie ich brak), udowodnienie tego twierdzenia było rzeczą niewykonalną. W tym stanie rzeczy nie zachodziła potrzeba wykazywania, że wewnętrzny porządek prawny ma pierwszeństwo przed porządkiem międzynarodowym; problem taki zrodziłby się, gdyby między tymi porządkami istniała sprzeczność. Sprzeczność taka zaś występowała jedynie przed nowelizacją z 1989 r. z uwagi na wyłączenie zasady pluralizmu związkowego, natomiast nie dotyczyła ani art. 59, ani prawa do strajku.Poprzednia, jak i nowa ustawa z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz. U. z 1991 r. Nr 55, poz. 234) nie przewiduje ponownego zarejestrowania tego samego związku, nie zna odnowienia rejestracji ani też potwierdzenia wcześniejszej rejestracji lub ustalenia, że wcześniej dokonana rejestracja jest nadal ważna. Wobec tego słusznie Sąd Wojewódzki uznał, że brak możliwości spełnienia wniosku takiego rodzaju, który zresztą nie został przez Komitet Rejestracyjny w ten sposób jednoznacznie sformułowany, skoro np. w tym samym piśmie (wniosek z dnia 9 marca 1990 r.) najpierw wnosi on o rejestrację ogólnokrajowego związku zawodowego, by następnie domagać się "ponownego wpisania do rejestru związków zawodowych".Zarówno o przepisie art. 20 ustawy z 1982 r. w tej części, w jakiej był on istotny na tle rozpoznawanej sprawy, jak i o jej postanowieniach o prawie do strajku nie można powiedzieć, że kolidowały z prawem międzynarodowym, czego świadectwem jest między innymi to, iż sprawy w nich uregulowane w analogiczny sposób zostały ujęte w nowej ustawie z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych oraz w ustawie z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz. U. z 1991 r. Nr 55, poz. 236). Zresztą wnioskodawcy nie kwestionowali kompetencji Sądu do rejestrowania związku, skoro się o to do niego zwrócił. W gruncie rzeczy uznawali jedynie, że odmowa rejestracji na tej podstawie, iż przedstawiony statut związku jest sprzeczny z ustawą, stanowi naruszenie norm prawa międzynarodowego i wynikającej z nich wolności związkowej. Prawo to jednak nie zna jakiejś wyraźnej, jednoznacznej normy, która zabraniałaby ustanowienie norm prawa wewnętrznego przewidujących odmowę rejestracji związku zawodowego, gdy przedstawiony przez niego statut jest sprzeczny z wewnętrznym porządkiem prawnym. Należało więc wykazać, że statut związku nie koliduje z ustawą, bądź też, że przepisy ustawy, z którymi są niezgodne postanowienia statutu, pozostają w sprzeczności z wymaganiami prawa międzynarodowego, czego jednak wnioskodawcy nie byli w stanie dowieść.Zasadniczą podstawą rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego stał się przepis art. 14 ust. 2 nowej ustawy o związkach zawodowych, stanowiący odpowiednik art. 20 ust. 6 poprzedniej ustawy. W obu tych przepisach zobowiązuje się sąd rejestrowy do odmowy rejestracji związku zawodowego w razie stwierdzenia, że statut związku jest niezgodny z przepisami ustawy. Sąd Wojewódzki przyjął - co nie miało jednak znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy - że pod pojęciem ustawy w rozumieniu art. 20 ust. 6 należy rozumieć nie tylko ustawę o związkach zawodowych, lecz także konstytucję i inne ustawy (podobnie autorzy komentarza G. Bieniek, J. Brol, Z. Salwa: Ustawa o związkach zawodowych Warszawa 1988 str. 91 i nast.). Z literalnego brzmienia tego przepisu niedwuznacznie jednak wynikało, że pod pojęciem ustawy prawodawca rozumiał nie wszelkie możliwe ustawy, lecz jedynie ustawę o związkach zawodowych. W przepisach, w których chodziło mu o szerszy zakres uregulowań prawnych, posługiwał się natomiast innymi określeniami, takimi jak np. "prawo" (art. 1 ust. 2) czy "Konstytucja oraz inne ustawy" (art. 3, 55 ust. 3). Podobnie jest na tle nowej ustawy, gdyż z kontekstu, w jakim używa się w niej słowa "ustawa", np. w art. 2 ust. 7, 8, 35, 36, 37, wynika, że jego zakres znaczeniowy zawęża się do ustawy o związkach zawodowych. Znamienne jest przy tym, że ustawodawca zrezygnował ze stwierdzenia, że związek zawodowy działa na podstawie statutu, który powinien być zgodny z Konstytucją i innymi ustawami (art. 3 poprzedniej ustawy).Poza względami językowo-logicznymi na rzecz literalnej wykładni przepisu art. 14 ust. 2 (art. 20 ust. 6 dawnej ustawy) przemawia zasada wolności związkowej, jednoznacznie przyjęta w międzynarodowym porządku prawa pracy, z której wynika, że rygory związane z rejestrowaniem związków zawodowych powinny być traktowane jako odstępstwo od swobody tworzenia związków zawodowych i tym samym nie mogą być interpretowane w sposób rozszerzający. Nie bez znaczenia jest też stanowisko przeważającego odłamu przedstawicieli naszej nauki prawa pracy, którzy ostatnio wypowiedzieli się za systemem notyfikacji (zgłaszania do ewidencji), zwracając uwagę, że system rejestracji - choć dopuszczalny z punktu widzenia międzynarodowego prawa pracy i ostatecznie przyjęty w nowej ustawie - w mniejszym stopniu godzi się z pryncypiami, na których jest ono oparte. Z nowej ustawy niedwuznacznie wynika zamiar poszerzenia zakresu wolności związkowych, co skłania do przekonania, że całość jej przepisów powinna być wykładana w tym duchu, a w każdym razie nie do przyjęcia byłaby interpretacja zmierzająca do zawężenia swobód związkowych, w tym zwłaszcza tworzenia nowych związków zawodowych.Nie bez znaczenia są też wnioski wypływające z wykładni "subiektywnej" czy "historycznej", pozostającej w związku z przebiegiem prac nad ustawą o związkach zawodowych w Sejmie i w Senacie. W projekcie tej ustawy, który wpłynął do Sejmu (dnia 26 lipca 1990 r.), w przepisie stanowiącym odpowiednik art. 14 ust. 2 obowiązującej ustawy posłużono się zwrotem "jeżeli postanowienia statutu naruszają przepisy ustawy o związkach zawodowych lub innych ustaw" (art. 20 ust. 1).Natomiast w tekście ustawy uchwalonej dnia 5 kwietnia 1991 r. zwrot ten został zastąpiony wyrażeniem "jeżeli statut związku jest niezgodny z przepisami ustawodawstwa związkowego". W zmianie tej wyraźnie ujawniła się wola ograniczenia zakresu stosowania restrykcji z art. 14 ust. 2 uchwalonej ostatecznie po poprawkach Senatu w dniu 23 maja 1991 r. ustawy o związkach zawodowych. Zmiana ta oznaczała niewątpliwie, że wolą Sejmu było, by odmowa rejestracji nie następowała w każdym wypadku stwierdzenia niezgodności statutu z ustawami - co zakładał początkowo zgłoszony jej projekt - lecz jedynie gdy dotyczy ona "ustawodawstwa związkowego".Ostatecznie zwrot ten pod wpływem poprawki zgłoszonej przez Senat (dnia 19 kwietnia 1991 r.) zastąpiony został słowem "ustawa", co uzasadniał on nie względami merytorycznymi czy chęcią zmiany zamiaru Sejmu ograniczenia zakresu sankcji z art. 14 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych, lecz wyłącznie troską o zwiększenie jej poprawności językowej i pełniejszą jednoznaczność. Za wąskim rozumieniem słowa "ustawa" w art. 14 ust. 4 przemawiają także pewne względy praktyczne, zmiany wprowadzone w zakresie regulacji dotyczących fazy zmian w statucie już po zarejestrowaniu danego związku oraz okoliczność, że sąd rejestruje związek - a nie jego statut, co skądinąd nie zawsze jest dostatecznie dostrzegalne. Rejestracja statutu przez sąd dotyczy np. związku zawodowego policjantów (art. 67 ust. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, Dz. U. z 1990 r. Nr 30, poz. 179) oraz związku zawodowego rolników indywidualnych (art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. o związkach zawodowych rolników indywidualnych, Dz. U. z 1989 r. Nr 20, poz. 106), co dodatkowo, obok tego, że ustawa nigdzie nie stwierdza, iż w kompetencjach sądu mieści się rejestracja statutu, przemawia za poglądem, iż to tylko związek zawodowy podlega rejestracji, a nie jego statut. Dość często byt prawny i rejestracja danego organizmu są niezależne od zagadnienia kontroli uchwalonego przez niego statutu czy innych aktów wewnętrznych. Dla przykładu samorząd załogi istnieje jeszcze przed uchwaleniem przez ogólne zebrania pracowników statutu przedsiębiorstwa czy statutu samorządu załogi przedsiębiorstwa (art. 10 ustawy z dnia 25 września 1981 r. o samorządzie załogi przedsiębiorstwa państwowego, Dz. U. z 1981 r. Nr 24, poz. 123 z późn. zm.). Uzasadnia to pewien relatywizm konsekwencji prawnych wyprowadzonych ze stwierdzenia, iż jakieś postanowienia zgłoszonego statutu są sprzeczne z prawem.Jeżeli są to postanowienia sprzeczne z ustawą o związkach zawodowych, która zawiera określenie konstytutywnych elementów ich organizacji, celów i funkcjonowania ("konstytucja" związku zawodowego), to następstwem jest odmowa rejestracji, ale odmowa ta ogranicza się tylko do takich właśnie wypadków. W pozostałych sytuacjach sąd rejestracyjny jedynie zwraca uwagę na stwierdzone uchybienia i skłania dostępnymi mu środkami wnioskodawców do dokonania zmian w statucie (ma tu pewne możliwości wynikające z przepisów o dokonywaniu wpisów w rejestrze związków zawodowych). Zarejestrowanie związku zawodowego, mimo, że jego statut w istocie koliduje z prawem, z czym w praktyce nie tak wcale rzadko mamy do czynienia, nie "konwaliduje" i nie nadaje mocy wiążącej tym jego postanowieniom, które są sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. O obowiązywaniu postanowień statutu nie może bowiem autorytatywnie rozstrzygać ocena sądu, która może być przecież błędna. Co więcej, w nowej ustawie ustawodawca z góry zakłada, że mogą zdarzać się przypadki, iż dane postanowienie statutu nabierze mocy prawnej, mimo że w ocenie sądu narusza ono prawo, oczywiście pod warunkiem gdy ocena ta będzie błędna. Będzie tak wtedy, gdy upłynie 14-dniowy termin przewidziany w art. 16 ust. 1 nowej ustawy, a sąd "spóźni się" ze zgłoszeniem sprzeciwu. Zmiana statutu wchodzi bowiem w życie z upływem 14 dni od dnia zawiadomienia, jeżeli sąd nie zgłosi wcześniej zastrzeżeń co do jej zgodności z prawem.Wszystko to skłania do wyrażenia przekonania, że prawodawca nieprzypadkowo w art. 14 ust. 2 nowej ustawy (podobnie jak i w art. 20 ust. 2 ustawy z 1982 r.) mówi o "niezgodności z przepisami ustawy", a nie np. o "sprzeczności z prawem" czy "sprzeczności z Konstytucją i innymi ustawami". Świadomie też nie nakłada na sąd rejestrowy obowiązku rejestrowania statutu związku i w następstwie tego nie uzależnia rejestracji związku od zarejestrowania jego statutu. Celowo tym samym ogranicza krąg przypadków, w których może nastąpić odmowa rejestracji związku, co jest zgodne z zasadą swobody tworzenia związków zawodowych.Odmowa rejestracji związku zawodowego z powodu rozbieżności między postanowieniami jego statutu a obowiązującym prawem może i powinna nastąpić tylko wtedy, gdy statut jest niezgodny z przepisami ustawy o związkach zawodowych.W następstwie wprowadzonych zmian ustawowych i wyłączenia z ustawy o związkach zawodowych problematyki sporów zbiorowych - przy przyjętym sposobie rozumienia art. 14 ust. 2 (art. 20 ust. 6 poprzedniej ustawy) - ustała poprzednio istniejąca przeszkoda w rejestracji NSZZ "Solidarność"-80. Sąd Wojewódzki odmówił rejestracji tego związku słusznie wskazując, że postanowienia przedłożonego statutu są sprzeczne z przepisami ustawy o związkach zawodowych z 1982 r., w części w jakiej regulowała ona instytucję strajku. W tej chwili postanowienia te nadal nie są w pełni do pogodzenia z ustawą (z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych) co nie znaczy, że z chwilą zarejestrowania "Solidarności"-80 stały się one wiążące, gdyż oznaczałoby to przyznanie statutowi nadrzędnej mocy prawnej, wyższej od ustawy. W takim zakresie, w jakim kolidują one z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, uregulowania te są pozbawione mocy prawnej. Przepisy o strajku znalazły się jednakże poza ustawą o związkach zawodowych i stąd nie mogą już stanowić przeszkody w zarejestrowaniu "Solidarności"-80. Bez wnikania w to, z jakich powodów ustawodawca zdecydował się na wyłączenie z ustawy o związkach zawodowych regulacji prawa do strajku, ważne jest, iż w ten sposób brak już podstaw do odmawiania rejestracji "Solidarności"-80 z powołaniem się na wspomnianą przeszkodę. Skutkiem tego w sposób pośredni umocniona została swoboda tworzenia związków zawodowych, co zgodne jest z ogólnym zamysłem pełniejszego zagwarantowania wolności związkowej w drodze odpowiednich zmian legislacyjnych.W związku z uchyleniem kwestionowanej przez Komitet Rejestracyjny ustawy z 1982 r. o związkach zawodowych straciły aktualność zastrzeżenia i argumenty wysuwane przeciwko uregulowaniu w niej statusu związków zawodowych, z uwagi na ich sprzeczność z porządkiem międzynarodowego prawa pracy, gdyż kwestia niezgodności nowej ustawy o związkach zawodowych z tym porządkiem nie była już podnoszona przez wnioskodawców. Tym samym nieaktualne stało się też zagadnienie "ponownego" zarejestrowania "Solidarności", skoro "ponownej" rejestracji nowa ustawa nie przewiduje.Z powyższych względów na podstawie przepisów ustawy o związkach zawodowych oraz art. 390 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powołane przepisy

art. 59art. 3art. 20 ust. 6art. 58art. 20art. 14 ust. 2art. 1 ust. 2art. 2 ust. 7art. 20 ust. 1art. 14 ust. 4art. 67 ust. 3art. 3 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.