II C 200/53
PostanowienieIzba Cywilna1953-11-17
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odbiorca ładunku, który odebrał towar, zobowiązuje się do zapłaty frachtu i należności ubocznych na podstawie § 614 k.h. z 1897 r., nawet jeśli nie miał zlecenia od posiadacza konosamentu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przez odbiór ładunku odbiorca wchodzi w stosunek prawny ze stroną powodową (przewoźnikiem) i z tą chwilą zaciąga wszelkie obowiązki odbiorcy towaru, w tym zapłatę frachtu i należności ubocznych, zgodnie z § 614 k.h. z 1897 r. Opóźnione otrzymanie zlecenia przez ekspedytora może mieć znaczenie jedynie w relacji ekspedytora do posiadacza konosamentu, a nie w stosunku do przewoźnika.Stan faktyczny
Powód (armator) dochodził od pozwanego (spedytora) zwrotu kosztów przestojowych wagonów w wysokości 7.937 zł. Statek powoda przybył do portu z ładunkiem, którego odbiorcą w Polsce był pozwany. Pozwany odmówił zajęcia się przeładunkiem, tłumacząc to brakiem oryginalnego konosamentu i nieuzyskaniem zezwolenia na tranzyt. Powód, z powodu odmowy Kapitanatu Portu wyładowania towaru na nabrzeże lub do magazynu, zamówił wagony, co wiązało się z kosztami przestojowymi. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając brak stosunku umownego między stronami i obowiązek złożenia towaru w domu składowym. Powód w rewizji zarzucił naruszenie przepisów k.h. z 1897 r.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa O. przeciwko Firmie S. o zapłatę 7.937 zł, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 10 października 1952 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneWedług twierdzeń strony powodowej dnia 31 października 1951 r. przybył do portu N. należący do strony powodowej s/s "Ś." z ładunkiem towaru z V. z przeznaczeniem dla odbiorcy zagranicznego. W Polsce odbiorcą towarów przeznaczonych dla kontrahentów X. jest strona pozwana jako jedyny w Polsce załadowca i spedytor dla kraju X. Strona powodowa zawiadomiła pozwaną o nadejściu ładunku, gdyż było rzeczą pewną, że ładunkiem tym ona tylko mogła i powinna się zainteresować. Jednak wbrew temu obowiązkowi strona pozwana zgłosiła swoje niezainteresowanie ładunkiem, tłumacząc odmowę brakiem oryginalnego konosamentu, w rzeczywistości zaś przyczyną negatywnego stanowiska było to, że strona pozwana nie uzyskała we właściwym czasie zezwolenia na przewóz towaru w tranzycie do X. W związku z tym strona powodowa zamówiła wagony pod ładunek towaru, gdyż wobec stanowiska Kapitanatu nie mógł on być wyładowany na nabrzeże ani do magazynu jako towar niebezpieczny. Jako przestojowe od tych wagonów zapłaciła strona powodowa sumę 7.937 zł i jej zwrotu żąda od strony pozwanej.Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa twierdząc, że nie dlatego odmówiła zajęcia się przeładunkiem towaru, że nie uzyskała we właściwym czasie zezwolenia na przewóz towaru w tranzycie do X., lecz dlatego, że nie mając dyspozycji od swego zleceniodawcy nie mogła przedsięwziąć żadnych kroków celem uzyskania zezwolenia na tranzyt, gdyż nie strona pozwana, lecz odbiorca towaru decyduje zarówno o dniu wysyłki, jak i o miejscu jej przeznaczenia. Strona pozwana nie była odbiorcą wynikającym z konosamentu, gdyż był on wystawiony na zlecenie załadowcy, a zatem, zdaniem strony pozwanej, do chwili zaprezentowania oryginalnego konosamentu nie istniał w ogóle stosunek prawny między stronami. Ponadto strona pozwana powołała się na przepis § 604 k.h. z 1897 r., według którego, jej zdaniem, kapitan s/s "Ś." powinien był złożyć towar na placu lub w domu składowym, skoro wskazany w konosamencie odbiorca nie przyjął towaru, natomiast strona powodowa jako armator statku nie miała prawa zamawiać wagonów i nadawać towaru do przewozu kolejowego. Jeżeli armator wbrew postanowieniu § 604 k.h. z 1897 r. nie zdeponuje towaru, a przedsięweźmie inne nie należące do niego czynności odnośnie towaru, to zdaniem strony pozwanej, czyni to wyłącznie na własne ryzyko i nie może domagać się zwrotu poniesionych kosztów ani od załadowcy, ani od odbiorcy towaru.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił podzielając pogląd strony pozwanej, że zgodnie z § 601 i 604 k.h. z 1897 r. kapitan statku powinien był w tym przypadku złożyć przywieziony towar w domu składowym lub w innym bezpiecznym miejscu. Okoliczność, że Kapitanat Portu odmówił zgody na złożenie towaru w bazie przeznaczonej dla s/s "Ś.", nie może rodzić dla strony pozwanej specjalnych obowiązków nie wynikających ani z umowy, ani z ustawy, zwłaszcza gdy się uwzględni, że ani przedtem, ani później Kapitanat Portu nie zabraniał wyładowywania tego towaru w bazie przeznaczonej dla s/s "Ś.". Aczkolwiek pozwana jest w zasadzie jedyną przedstawicielką zagranicznej firmy spedycyjnej M., to jednak, jak wynika z zeznań świadka Jana K., ekspedycją towarów przeznaczonych dla X. pozwana zajmuje się jedynie na każde poszczególne zlecenie. Skoro takiego zlecenia pozwana nie miała, to oczywiste jest, że nie mogła ani uzyskać zezwolenia tranzytowego, ani zdecydować o wysyłce towaru i załadowaniu go do wagonów przeznaczonych na zagranicę bez wskazania stacji przelotowej przez granicę. Niesporne jest, że powódka jako armator przyjmując towar do przewozu wystawiła konosament na zlecenie załadowcy, a zatem pozwana nie będąc wykazana jako odbiorca nie miała obowiązku odebrania ładunku, a okoliczność, że nadejście towaru było pozwanej notyfikowane, nie daje jej znamienia odbiorcy i nie stwarzała między stronami żadnego stosunku umownego. Okoliczność wysunięta przez powódkę, że kategoryczna odmowa zgody Kapitanatu Portu na złożenie towaru na skład w obrębie portu uniemożliwiała zdeponowanie go w magazynach portowych, nie uzasadnia w tej sytuacji odpowiedzialności pozwanej za przestój wagonów, gdyż, jak wyżej powiedziano, nie było między stronami żadnego stosunku umownego.Powyższy wyrok zaskarżyła rewizją strona powodowa wnosząc o jego zmianę i zasądzenie powództwa, lub o uchylenie go z powodu:1)naruszenia § 614 i 651 k.h. z 1897 r. przez nieuznanie, że strona pozwana weszła w bezpośredni stosunek obligacyjny wobec strony powodowej przez odbiór towaru w charakterze posiadacza konosamentu,2)naruszenia § 601 i 604 k.h. z 1897 r. przez uznanie za wadliwe złożenie towaru do wagonów kolejowych, kiedy odmowa Kapitanatu Portu uniemożliwiała zdeponowanie towaru w magazynach portowych; zdaniem strony skarżącej nie była ona, wbrew wywodom strony pozwanej, obowiązana do przekonywania Kapitanatu Portu, że ładunek był bezpieczny, ani uzyskiwać dodatkowe odnośne potwierdzenie od załadowcy lub starać się o orzeczenie biegłych co do bezpieczeństwa ładunku.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Na rozprawie rewizyjnej strony wyjaśniły zgodnie, że ładunek odebrała strona pozwana. Ma zatem w danej sprawie zastosowanie § 614 k.h. z 1897 r., według którego przez odbiór ładunku odbiorca zobowiązuje się do zapłaty frachtu i należności ubocznych. Przez odebranie ładunku weszła więc strona pozwana w stosunek prawny ze stroną powodową i z tą chwilą zaciągnęła wszelkie obowiązki odbiorcy towaru, także powstałe przed jej zgłoszeniem się po odbiór ładunku. Okoliczność, że strona pozwana - ekspedytor - otrzymała za późno zlecenie od posiadacza konosamentu, może mieć znaczenie w stosunku strony pozwanej do tegoż posiadacza, a nie w stosunku do strony powodowej.Skoro Sąd Wojewódzki z naruszeniem powołanego przepisu § 614 k.h. uznał brak odpowiedzialności strony pozwanej z powodu braku stosunku umownego pomiędzy stronami, zaskarżony wyrok już z tego względu podlega uchyleniu z mocy art. 384 k.p.c.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy wyjaśnić treść uprawnień strony powodowej jako przewoźnika w związku z treścią konosamentu. Przy ocenie, czy strona powodowa nie nadużyła swych uprawnień, należy mieć na uwadze obowiązek staranności solidnego przedsiębiorcy ciążący na stronie powodowej w stosunku do kontrahenta. W szczególności należy wyjaśnić, czy strona powodowa wiedziała o właściwościach ładunku, czy i jak starała się przekonać Kapitanat Portu o tym, że ładunek nie był niebezpieczny. Okoliczność, że przyszły odbiorca był zawiadomiony, nie zwalniała strony powodowej od obowiązku działania tak, by odbiorca poniósł najmniejszą szkodę. Jeżeli okaże się, że strona powodowa naruszyła obowiązek staranności, można uznać, że przyczyniła się w pewnym stopniu do straty. Znaczna jednak część winy spoczywałaby na stronie pozwanej, która na czas zawiadomiona mogła działać od chwili zawinięcia statku do portu i starać się przekonać Kapitanat Portu, ewentualnie przy pomocy biegłego, a w razie negatywnego stanowiska Kapitanatu wskazać sposób przechowania ładunku narażający ją na najmniejsze szkody.
Powiązane orzeczenia
- II CSK 155/15 2016-02-18Czy utrata ładunku w transporcie morskim powoduje wygaśnięcie roszczeń odbiorcy wynikających z konosamentu, które następnie mogą być przedmiotem cesji na rzecz osoby trzeciej, a jeśli tak, to czy te nabyte roszczenia pod…
- I CSK 300/11 2012-03-09Czy spółka spedycyjna ponosi odpowiedzialność deliktową za utylizację towaru, jeśli nie udowodniła swojego umocowania do działania w imieniu właściciela?
- I CZ 176/71 1972-04-18Czy jurysdykcja sądu polskiego w sprawie o odszkodowanie z tytułu częściowego braku ładunku, wynikającego z konosamentu, jest wyłączona przez klauzulę arbitrażową zawartą w umowie przewozu na czas (Time Charter), gdy wie…
- II CSK 338/15 2016-04-14Czy powód, który zlecił przewóz towaru pozwanej spółce jawnej, a następnie towar został uszkodzony w transporcie międzynarodowym, ma legitymację do dochodzenia odszkodowania od przewoźnika po tym, jak odbiorca towaru dok…
- II CZ 58/85 1985-08-06Czy spory dotyczące przewozu w komunikacji międzynarodowej za bezpośrednimi dokumentami przewozowymi, gdy stroną jest przewoźnik, należą do właściwości sądów powszechnych, czy komisji arbitrażowych?
Powołane przepisy
art. 384 KPC§ 604§ 601§ 614
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.