II CR 130/78

WyrokIzba Cywilna1978-05-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku szkody powstałej w związku z niewłaściwym wykonaniem umowy kooperacyjnej, strony ponoszą odpowiedzialność w równym stopniu, jeśli obie przyczyniły się do jej powstania?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że ustalenia faktyczne Sądu Wojewódzkiego dotyczące niedbalstwa obu stron umowy kooperacyjnej były prawidłowe. Stosownie do art. 354 k.c., obie strony miały obowiązek współdziałania przy wykonywaniu zobowiązania. Niewłaściwe zbadanie przez wierzyciela realności wykonania umowy przez producenta, a także wadliwa organizacja dostawy pasz, jak i lekkomyślne zawarcie umowy przez producenta bez odpowiedniego zaplecza, skutkują tym, że każda ze stron ponosi ciężar szkody w granicach swojego przyczynienia się do jej powstania. Sąd Wojewódzki zasadnie przyjął równy stopień przyczynienia się stron do powstania szkody.
Stan faktyczny
Strony zawarły umowę kooperacyjną w przedmiocie tuczu trzody chlewnej. Powód dostarczał pozwanemu warchlaki i pasze, a pozwany zobowiązał się do ich tuczu. W trakcie hodowli padła znaczna część zwierząt z powodu złych warunków hodowlanych, niewłaściwej i nieterminowej dostawy pasz przez powoda oraz braku własnych zasobów paszowych pozwanego. Sąd Wojewódzki ustalił, że obie strony w równym stopniu przyczyniły się do powstania szkody i zasądził od pozwanego na rzecz powoda połowę wartości szkody.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, podwyższając zasądzoną kwotę do 75.535,50 zł z odsetkami, a w pozostałej części oddalił rewizje obu stron.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN J. Majorowicz. Sędziowie SN: W. Kuryłowicz, J. Szachułowicz (sprawozdawca). SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Kombinatu Państwowych Gospodarstw Rolnych w B. przeciwko Pawłowi B. o zapłatę na skutek rewizji obu stron od wyroku Sąd Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 12 stycznia 1978 r. zaskarżony wyrok zmienił w ten sposób, że zasądzoną kwotę 74.913,50 zł podwyższył do kwoty 75.535,50 zł z odsetkami, w pozostałej części rewizję powoda i w całości rewizję pozwanego oddalił, zniósł wzajemnie między stronami koszty postępowania rewizyjnego. Uzasadnienie faktyczneZaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki w Szczecinie zasądził od Pawła B. na rzecz powoda Kombinatu PGR w B. kwotę 74.913,50 zł z 8% od dnia 30.XI.1976 r. oraz orzekł o kosztach procesu. Sąd swoje rozstrzygnięcie oparł na ustaleniach, że strony w dacie 21.XI.1975 r. zawarły wieloletnią umowę kooperacyjną w przedmiocie tuczu trzody chlewnej. Na podstawie tej umowy pozwany zobowiązał się do tuczu warchlaków, dostarczanych mu przez stronę powodową, we własnym gospodarstwie rolnym i do ich dostawy po osiągnięciu wagi 100-120 kg. Powód natomiast zobowiązał się dostarczyć pozwanemu na zasadach kredytu warchlaki i paszę treściwą w ilości 3,5 kg na 1 kg przyrostu wagi oraz zapłacić mu po 25 zł za 1 kg przyrostu odstawionego tucznika. W wykonaniu umowy strona powodowa dostarczyła pozwanemu 190 sztuk warchlaków o wadze około 35 kg każdy. Hodowla była prowadzona w specjalnie wynajętym na ten cel budynku, który w zasadzie był odpowiedni do prowadzenia tego rodzaju hodowli, lecz było w nim chłodno i wilgotno. Stosownie do § 2 umowy kooperacyjnej dostawa pasz miała odbywać się według ściśle opracowanego harmonogramu. Do tuczu warchlaków w pierwszym okresie właściwą paszą powinna być mieszanka "L", lecz pozwany otrzymał mieszankę "T". Nie otrzymał on pasz w określonych terminach, tak że interweniował u dyrektora Kombinatu i u różnych władz. Zdarzały się wypadki, że z powodu braku dostaw pasz (karmił świnie wyłącznie paszami dostarczanymi przez powoda) warchlaki nie były karmione paszami, otrzymywały jedynie do picia serwatkę. W okresie od grudnia 1976 r. do maja 1976 r. warchlaki zaczęły chorować. Pięć warchlaków padło na zapalenie płuc, pięć na nieżyt jelit, a 48 na nieżyt jelit i chorobę obrzękową. Za padłe warchlaki PZU wypłaciło pozwanemu odszkodowanie w kwocie 36.000 zł, przy czym za 11 sztuk obniżono odszkodowanie o 50%, gdyż hodowca nie zgłosił świń do przeprowadzenia sekcji. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego świnie padły z powodu złych warunków hodowlanych, gdyż budynek był chłodny i wilgotny. Powód nie dostarczył paszy w terminach zgodnie z zamówieniami i nie dostarczał paszy właściwej, zamiast mieszanki "L" dostarczył mieszankę "T". Strona powodowa zobowiązała się do dostarczenia 3,5 kg pasz treściwych na 1 kg wagi przyrostu, choć wiedziała, że pozwany nie ma możliwości do uzupełnienia paszy z własnego gospodarstwa, gdyż na bazie własnej paszy prowadził hodowlę bydła rzeźnego oraz świń i nie miał warunków do pokrywania braków paszy z własnej produkcji. W następstwie braku własnej paszy i niedostarczania jej przez stronę powodową w odpowiednim gatunku i terminach świnie nie jadły po kilka dni. Bezsporne jest w sprawie, że wartość padniętych warchlaków w dacie ich dostawy wynosiła kwotę 68.858 zł oraz że pozwany nie rozliczył się z dostaw paszy na kwotę 31.482 zł. Poza tymi kwotami strona powodowa domagała się zasądzenia 9.915 zł z tytułu utraconej dotacji z FRR, następnie kwoty 1.760 zł z tytułu amortyzacji paśnika oraz 18.918 zł za równowartość opakowań, w których była dostarczana pasza.Sąd przyjął, że powstała szkoda jest następstwem niedbalstwa obu stron umowy, i przy przyjęciu przyczynienia się powoda do powstania szkody w połowie zasądził równowartość warchlaków oraz paszy, całość utraconej premii i należności z tytułu amortyzacji paśnika oraz kwotę 18.918 zł za nie rozliczone worki, przy czym suma tych pozycji wynosi 74.675,50 zł, a Sąd w następstwie błędu rachunkowego zasądził kwotę 74.913,50 zł.Wyrok powyższy zaskarżyły obie strony. Powodowy Kombinat PGR B. domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa w całości bądź uchylenia wyroku w części oddalającej powództwo i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania. Zdaniem tego skarżącego z umowy kooperacyjnej nie wynika, jaką paszę powinien otrzymywać pozwany. Hodowca zawierając umowę kooperacyjną, wiedział o ilości paszy, jaką otrzyma za każdy kilogram przyrostu, i powinien się liczyć z obowiązkiem uzupełnienia pasz własnymi zasobami. Posiadanie ich wyłączałoby zakłócenia wynikające z dostaw na podstawie umowy kooperacyjnej. Sąd nie rozważył i nie ustosunkował się do okoliczności, że pozwany nie zgłosił 11 sztuk warchlaków do PZU celem otrzymania odszkodowania. Ponieważ pozwany oprócz hodowli w ramach umowy kooperacyjnej prowadził własną hodowlę, powinien był przedstawić dowód, że padłe warchlaki pochodziły z dostawy powoda. Powód kwestionuje również opinię biegłego w części podzielonej przez Sąd Wojewódzki, że hodowla była prowadzona nowoczesną metodą. Zdaniem tego skarżącego skupienie 100 sztuk w jednym pomieszczeniu było zbyt ryzykowne ze względu na duże zagrożenie chorób zakaźnych.Pozwany w swej rewizji domaga się zmiany wyroku i oddalenia powództwa bądź jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Przed zawarciem umowy kooperacyjnej dyrektor strony powodowej zapoznał się osobiście ze stanem gospodarstwa pozwanego i wiedział, w jakich warunkach i rozmiarach będzie prowadzona hodowla. W szczególności wiedział, że hodowla może być prowadzona na bazie pasz dostarczonych wyłącznie przez stronę powodową. Tuczniki padły ze względu na dostarczanie niewłaściwej paszy i poza terminami. Budynek był odpowiedni do prowadzenia hodowli, było w nim ciepło i sucho. Dlatego brak jest podstaw do obciążenia pozwanego połową zaistniałej szkody. Dotacja FRR, jakiej strona powodowa mogła się spodziewać, nie wynika z treści umowy kooperacyjnej i stratą tą nie można obciążać hodowcy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Ustalenia faktyczne poczynione prze Sąd Wojewódzki oraz dokonana przez ten Sąd ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego jest prawidłowa w odniesieniu do przyjęcia, że powstała szkoda jest następstwem niedbalstwa i lekkomyślności obu stron. Stosownie do art. 354 k.c. na obu stronach stosunku prawnego niezależnie od tego, co jest jego przedmiotem, spoczywa obowiązek prawidłowego współdziałania przy wykonywaniu zobowiązania zgodnie ze społeczno-gospodarczym celem umowy oraz zasadami współżycia społecznego. Dlatego przy zawieraniu umowy kooperacyjnej podstawowym obowiązkiem stron było zbadanie realności wykonania umowy przez każdą ze stron. Wierzyciel nie zbadał należycie, czy powód posiada odpowiednie kwalifikacje fachowe do prowadzenia tuczu świń na skalę przekraczającą rozmiary hodowli prowadzonej zwykle w indywidualnych gospodarstwach rolnych, czy producent ma odpowiednie warunki budynkowe do tuczu dużej ilości świń, a w szczególności czy dysponuje on własnymi zasobami paszowymi, umowa bowiem przewidywała określone ilości pasz treściwych, lecz w rozmiarach uzupełniających zasoby paszy producenta. Dyrektor powodowego Kombinatu wprawdzie udał się do gospodarstwa pozwanego celem zbadania jego zdolności produkcyjnej, lecz nie dokonał dość wnikliwie oceny warunków pozwanego, gwarantujących należyte wykonanie obowiązków wynikających z umowy kooperacyjnej. Kwalifikacje powoda do prowadzenia hodowli świń w rozmiarach określonych umową nie zostały należycie zbadane. Budynek przeznaczony do hodowli był zimny i wilgotny, rozmiary zaś powierzchni gospodarstwa i jego ogólna zdolność produkcyjna wykluczały wykonanie umowy zgodnie z jej treścią, w szczególności przy dostawie pasz przez powoda w rozmiarach określonych umową i braku własnych pasz producenta. Przy tym należy podkreślić, że organizacja dostawy pasz była wadliwa, nierytmiczna, a ponadto nieodpowiedniej jakości.Podobnie pozwany lekkomyślnie zawarł umowę z rażącym naruszeniem wydolności produkcyjnej własnego gospodarstwa. Bez odpowiedniej praktyki, zaplecza budynkowego i zasobu własnych pasz podjął się on hodowli w rozmiarach określonych umową. Dlatego uchybienie obowiązkowi zbadania realności wykonania umowy kooperacyjnej przez każdą ze stron pociąga za sobą taki skutek, że w fazie powstania szkody każda ze stron ponosi jej ciężar w granicach swego przyczynienia się do jej powstania. Sąd Wojewódzki zasadnie przyjął, że obie strony w równym stopniu przyczyniły się do powstania szkody i swoje stanowisko przekonywająco uzasadnił. Umowy kooperacyjne nie znajdują się w katalogu umów nazwanych w kodeksie cywilnym - podobnie jak to miało miejsce przed kodyfikacją odnośnie do kontraktacji.Umowy kooperacyjne więc mają charakter umów nie nazwanych i są najbardziej zbliżone do umów kontraktacji. Pociąga to za sobą taki skutek, że w razie pominięcia pewnych kwestii we wzorach umów oraz w razie powstania sporu dopuszczalne jest stosowanie w drodze analogii przepisów o kontraktacji. Mając to na uwadze oraz równy stopień przyczynienia się stron do powstania szkody, Sąd Wojewódzki stosownie do treści umowy i art. 613 k.c. oraz art. 362 k.c. uwzględnił w połowie powództwo, lecz po skorygowaniu błędu rachunkowego szkoda wynosi kwotę 75.535,50 zł. Za niezwrócone opakowania, w których była dostarczana pasza, odpowiedzialność w całości ponosi pozwany, gdyż strona powodowa wykazała ilość dostarczonej paszy w określonej liczbie opakowań, strona pozwana, zaś nie wykazała ich zwrotu, lecz jedynie gołosłownie twierdziła, że zwracała opakowania. Wartość opakowania nie było kwestionowana. Zarzut, że Sąd nienależycie ustosunkował się do faktu, iż pozwany nie zgłosił do PZU padnięcia warchlaków, nie jest pozbawiony znaczenia, skoro szkoda jest wyliczona od całej ilości paszy i warchlaków. Zarzuty pozwanego nie mogą być uwzględnione, gdyż oparte są na własnym stanie faktycznym rewidującego w oderwaniu od ustaleń faktycznych prawidłowo poczynionych przez Sąd Wojewódzki. Również nie jest trafny zarzut błędnego zasądzenia na rzecz strony powodowej spodziewanej dotacji z FRR dlatego, że tego rodzaju świadczenia nie przewiduje umowa kooperacyjna. Istotnie dotacja taka nie wynika z umowy kooperacyjnej, lecz stosownie do tego, co już wyżej powiedziano o dopuszczalności stosowania przepisów o kontraktacji do umów kooperacyjnych, strona powodowa jest uprawniona do żądania zasądzenia tego świadczenia na podstawie przepisu art. 613 k.c., który przewiduje zwrot świadczeń przewidzianych w przepisach szczególnych. Przepisy z FRR są uregulowane przepisami szczególnymi, jakie ma na uwadze art. 613 k.c. Dlatego ten zarzut również nie może odnosić skutku. Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 354 KCart. 613 KCart. 362 KC§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.