II CR 351/77

WyrokIzba Cywilna1978-04-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podanie przez członka spółdzielni nieprawdziwych danych, od których uzależniona jest korzystna dla niego decyzja spółdzielni, stanowi postępek sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i uzasadnia jego wykluczenie ze spółdzielni?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że podanie przez członka spółdzielni nieprawdziwych danych, od których uzależniona jest korzystna dla niego decyzja spółdzielni, stanowi postępek sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dlatego uzasadnia wykluczenie go ze spółdzielni. Podanie nieprawdziwych danych, zwłaszcza w celu uzyskania nieusprawiedliwionych dochodów lub korzyści, jest sprzeczne z celami spółdzielczości mieszkaniowej i zasadami współżycia społecznego.
Stan faktyczny
Powód został członkiem spółdzielni budującej domy jednorodzinne. W celu uzyskania przekształcenia prawa do lokalu na własnościowe, złożył oświadczenie o nieposiadaniu innego lokalu ani niebudowaniu domu jednorodzinnego. Po uzyskaniu przekształcenia i bonifikaty, sprzedał lokal i zamieszkał w wybudowanym dla niego domu. Lustracja wykazała nieprawdziwość oświadczenia, co doprowadziło do uchwały Rady Zrzeszeniowej o wykluczeniu powoda. Walne zgromadzenie oddaliło odwołanie powoda, mimo propozycji spłaty kredytu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, utrzymując w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie SN: J. Niejadlik, J. Semeniuk.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Romualda B. przeciwko Spółdzielczemu Zrzeszeniu Budowy Domków Jednorodzinnych "Okręgowiec" w G. o uchylenie uchwały walnego zgromadzenia, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 11 maja 1977 r.oddalił rewizję.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 11.V.1977 r. Sąd Wojewódzki w Gdańsku oddalił powództwo Romualda B. o uchylenie uchwały walnego zgromadzenia Spółdzielczego Zrzeszenia Budowy Domków Jednorodzinnych "Okręgowiec" w G. z 10.XII.1976 r. Sąd Wojewódzki dokonał następujących ustaleń faktycznych:W 1963 r. powód został przyjęty na członka Powszechnej Spółdzielni Mieszkaniowej "Przymorze" w G. i wkrótce uzyskał w niej spółdzielcze prawo do lokalu typu lokatorskiego do lokalu o powierzchni 45 m kw. Następnie w styczniu 1973 r. został członkiem pozwanego Zrzeszenia, które w kwietniu 1974 r. powiadomiło go, że termin oddania mu domku przypada na rok 1974. W listopadzie tegoż roku powód wystąpił do Spółdzielni "Przymorze" z wnioskiem o przekształcenie jego prawa do lokalu na prawo własnościowe. Wobec tego, że złożył oświadczenie stwierdzające, iż nie przysługuje mu ani współmałżonkowi prawo do innego lokalu mieszkalnego, jak również nie buduje i nie jest właścicielem domu jednorodzinnego, zarząd Spółdzielni przydzielił mu w styczniu 1975 r. jego lokal na warunkach własnościowych, przy czym powód skorzystał z 40-procentowej bonifikaty kredytu bankowego. W lutym 1975 r. powód sprzedał swoje spółdzielcze prawo do lokalu i przeniósł się do teściów. Obecnie zamieszkuje w domu, jaki dla niego wybudowało pozwane Zrzeszenie.W toku lustracji przeprowadzonej przez SZSBM wyszło na jaw, że powód złożył nieprawdziwe oświadczenie w kwestii budowy domu jednorodzinnego i dzięki temu uzyskał przekształcenie jego prawa na własnościowe; uczynił to w celu odsprzedaży mieszkania. W zaleceniach polustracyjnych zwrócono uwagę na konieczność wykluczenia powoda (podobnie jak i kilku innych członków) ze Zrzeszenia. Taką właśnie uchwałę podjęła Rada Zrzeszeniowa w dniu 25.V.1976 r. Na posiedzeniu walnego zgromadzenia, na którym było rozpatrywane odwołanie powoda i innych wykluczonych z tej samej przyczyny członków, żądano od nich natychmiastowej spłaty kredytu, gdyż bank kredyt ten ze względu na ich postępowanie cofnął i zagroził cofnięciem całego kredytu dla Zrzeszenia. W wypadku powoda chodziło o kwotę 180.000 zł. Inni zainteresowani wyrazili taką gotowość, w związku z czym uchylono co do nich uchwały rady o wykluczeniu, natomiast powód oświadczył, że kwestia natychmiastowej spłaty kredytu nie była przyczyną jego wykluczenia i dlatego nie może być przedmiotem obrad walnego zgromadzenia. W związku z tym walne zgromadzenie oddaliło jego odwołanie.Mając powyższe ustalenia faktyczne na uwadze, Sąd Wojewódzki uznał, że w świetle statutu istniały podstawy do wykluczenia powoda ze Zrzeszenia, gdyż jego postępek był sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżył powód rewizją, której wywody uzupełnił w dwu pismach procesowych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Za nieuzasadnione należy przede wszystkim uznać zarzuty rewizji wskazujące na rzekome uchybienia formalne przy podejmowaniu uchwały Rady o wykluczeniu powoda. Tak więc nie odpowiada rzeczywistemu stanowi twierdzenie rewizji, że wniosek o wykluczenie powoda nie uzyskał większości, bo jakoby na 6 obecnych członków Rady za tym wnioskiem głosowało tylko 3 osoby. Wbrew temu twierdzeniu w chwili głosowania w przedmiocie tego wniosku było obecnych na posiedzeniu Rady - jak to wynika ze sporządzonego protokołu - 5 członków, z których 3 rzeczywiście głosowało za wykluczeniem (poza tym był jeden głos przeciwny i jeden wstrzymujący się). W ten sposób za wnioskiem głosowała większość obecnych. Szósty członek rady inż. S. (podobnie jak i R.B.) przybył na posiedzenie Rady już po wymienionym głosowaniu i zresztą wypowiedział się - choć to z punktu widzenia wyników głosowania nie miało już znaczenia - za wykluczeniem wszystkich członków Zrzeszenia, których postępowanie zostało zakwestionowane w czasie kontroli. Uchwała ta została następnie zatwierdzona - choć to także nie miało już znaczenia - na posiedzeniu Rady z 28.V.1976 r. Bez znaczenia jest również, że w protokole nie zaznaczono imiennie, którzy z obecnych głosowali za wykluczeniem, nie jest to bowiem wymagane do ważności głosowania.Podobnie nie może odnieść skutku twierdzenie rewizji, że powodowi doręczono jakoby pismo zawiadamiające go o wykluczeniu bez uzasadnienia. Skarżący ma rację, gdy twierdzi, że w świetle obowiązującego stanu prawnego i ustalonego orzecznictwa członek wykluczony powinien być powiadomiony o przyczynie wykluczenia, pomija jednak dalszy pogląd przyjęty w orzecznictwie, że to powiadomienie nie musi być ujęte w jakąś ściśle określoną formułę, że zatem wystarcza, gdy z pisma zawiadamiającego o wykluczeniu wynika, co stało się przyczyną takiej uchwały. Z pisma zaś zawiadamiającego powoda o wykluczeniu, w którym powołano się na odpowiednie zalecenie CZSBM, w połączeniu z faktem, że to właśnie zalecenie było przedmiotem zarzutów postawionych powodowi w toku obrad Rady w dniu 26.V.1976 r. niedwuznacznie wynika, że powód dobrze znał przyczynę wykluczenia.Nie jest dalej zasadny zarzut rewizji, że walne zgromadzenie, które zatwierdziło uchwałę o wykluczeniu powoda, obradowało w przedmiocie nie objętym porządkiem obrad, gdyż zaproponowało powodowi (podobnie zresztą jak innym wykluczonym członkom) natychmiastowe wpłacenie kredytu z zastrzeżeniem, że w razie takiego wpłacenia uchwała Rady o wykluczeniu zostanie uchylona. Wbrew temu zarzutowi walne zgromadzenie obradowało nad kwestią objętą porządkiem obrad, kwestią tą było bowiem odwołanie powoda od wykluczenia go ze Zrzeszenia. Walne zgromadzenie mogło więc, skoro uznało, że istnieją podstawy do wykluczenia, oddalić odwołanie powoda bez żadnych dodatkowych zastrzeżeń. Jeżeli jednak poszło, stosując swoisty akt łaski względem swego członka, powodowi na rękę i chciało mu ułatwić wyjście z trudnej sytuacji, to taka propozycja nie może być traktowana jako niedopuszczalne rozszerzenie porządku obrad.Nie może również odnieść skutku prawdziwe zresztą twierdzenie rewizji, że pismo okólne CZSBM, zalecające badanie przy rozpoznawaniu wniosków o przekształcenie spółdzielczego prawa do lokalu z lokatorskiego na własnościowe, czy członek ubiegający się o takie przekształcenie, nie czyni tego jedynie w celu odsprzedaży swego prawa, ma charakter instrukcyjny, wewnętrzny, w tym sensie, że jest skierowane do spółdzielni i nie wiąże bezpośrednio członków. Wysuwając takie twierdzenie skarżący nie bierze jednak pod uwagę, że wykluczono go ze Zrzeszenia nie dlatego, że naruszył on postanowienia tego pisma - być może - mu nie znanego, ale dlatego, że starając się o przekształcenie swego prawa nie dostosował się do warunku, jaki postawiła mu spółdzielnia w piśmie skierowanym do niego. Tym zaś warunkiem było to, aby powód nie miał innego mieszkania lub domu jednorodzinnego (gotowego lub w budowie). Jeżeli bowiem członek taki lokal posiada, to wówczas przekształcenie tytułu do mieszkania zajmowanego, które powinien przekazać spółdzielni, może mu być potrzebne tylko w celu sprzedaży. Powód opisanego warunku, wynikającego - jak zaznaczono - nie z pisma okólnego, lecz z oświadczenia Spółdzielni, nie spełnił, gdyż podał niezgodnie z prawdą, że żadnego domu nie buduje.Nie może się również powód powoływać na to, że swoje mieszkanie, po przekształceniu do niego tytułu prawnego, sprzedał jednemu z członków za sumę odpowiadającą wysokości wkładu. Pomijając to, że ta ostatnia okoliczność, sprzeczna z doświadczeniem życiowym, nie została udowodniona (gdyż dowodem takim nie są oświadczenia zbywcy i nabywcy zawarte w umowie notarialnej), stwierdzić należy, że dla sprawy wykluczenia powoda znaczenie ma nie to, za jaką kwotę sprzedał swoje mieszkanie, lecz sam fakt sprzedaży. Zgodnie bowiem ze stosowaną polityką rozdziału mieszkań spółdzielczych i postawionym mu warunkiem powinien był, skoro budował dom jednorodzinny, mieszkanie to zwrócić spółdzielni za zwrotem wkładu. Jeżeli zaś chodzi o twierdzenie skarżącego, że nie naruszył interesów członków oczekujących, bo zbył mieszkanie właśnie członkowi, to także nie wytrzymuje ono krytyki. Rozdział bowiem mieszkań i stosowanie tym samym zasad przyjętej polityki mieszkaniowej nie należy do poszczególnych członków, lecz do organów spółdzielni. Tylko więc te organy mogłyby prawidłowo ocenić, gdyby powód zwrócił swe mieszkanie spółdzielni, czy należało je przydzielić osobie, która nabyła mieszkanie od powoda, czy też (co jest więcej niż prawdopodobne) innemu członkowi, który powinien otrzymać mieszkanie wcześniej.W konkluzji należy więc stwierdzić, że powód został wykluczony ze spółdzielni za to, że podał spółdzielni nieprawdziwe dane co do tego, że nie buduje domu jednorodzinnego (okoliczność, że budowę tę prowadził za pośrednictwem spółdzielczego Zrzeszenia tym więcej przemawia przeciwko powodowi, skoro w ten sposób korzystał on po raz drugi z kredytu społecznego), choć właśnie brak takiej budowy był warunkiem - jak to wynikało z pisma Spółdzielni skierowanego do powoda - przekształcenie prawa do lokalu z lokatorskiego na własnościowe. Do tego należy dodać, że postawienie takiego warunku jest ze społecznego punktu widzenia usprawiedliwione i odpowiada w pełni zasadom współżycia społecznego, takie bowiem przekształcenie ma na celu poprawę - w szerokim tego słowa znaczeniu - sytuacji członka spółdzielni, nie może zaś służyć uzyskiwaniu nie usprawiedliwionych dochodów. W ostatecznym więc wyniku Sąd Wojewódzki trafnie uznał, że podanie przez członka nieprawdziwych danych, od których uzależniona jest korzystna dla niego decyzja spółdzielni, stanowi postępek sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dlatego uzasadnia wykluczenie go ze spółdzielni. Bez znaczenia jest także okoliczność, że powód nieprawdziwe dane podał w innej spółdzielni, a wykluczony został za ten postępek z drugiej (zrzeszenia), zgodnie bowiem z utrwalonym orzecznictwem tego rodzaju społecznie naganne postępowanie w jednej spółdzielni może uzasadniać odmowę przyjęcia do innej i - tym samym - wykluczenie także z innej spółdzielni.Na zakończenie dodać wypada, że powód miał szanse naprawienia swego błędu jeszcze w toku postępowania w Sądzie Najwyższym. Postępowanie bowiem przed tym Sądem zostało zawieszone właśnie w tym celu, aby strony ugodowo zakończyły spór, tzn. aby powód - jak inni wykluczeni członkowie - także uczynił zadość warunkowi, od którego zależała rezygnacja spółdzielni z jego wykluczenia. Gdyby powód tak postąpił, zaskarżona przez niego uchwała zostałaby - zgodnie już z wnioskami obydwu stron - uchylona.Z zasad powyższych należało z mocy art. 387 k.p.c. orzec jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 387 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.