II CR 426/59

PostanowienieIzba Cywilna1960-09-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenie oparte na wadliwości nasion dostarczonych przez instytucję kontraktującą podlega prekluzji z art. 336 § 1 k.z., a jeśli nie, to czy Spółdzielnia przejęła odpowiedzialność za wady tych nasion?
Ratio decidendi
Roszczenie z tytułu wad nasion dostarczonych przez instytucję kontraktującą nie podlega prekluzji z art. 336 § 1 k.z., ponieważ przepisy o rękojmi za wady dzieła (art. 488 k.z.) nie obejmują materiałów dostarczonych przez zamawiającego. Odpowiedzialność kontraktującego wynika z art. 239 k.z. Spółdzielnia przejęła odpowiedzialność za wady nasion na podstawie umowy o przejęciu aktywów i pasywów.
Stan faktyczny
Powód zawarł umowy kontraktacyjne na uprawę kapusty, twierdząc, że instytucja kontraktująca dostarczyła wadliwe nasiona, co spowodowało straty. Instytucja kontraktująca została przejęta przez Spółdzielnię. Sąd Wojewódzki zasądził od Spółdzielni część odszkodowania. Spółdzielnia wniosła rewizję, kwestionując swoją legitymację bierną i zastosowanie art. 336 § 1 k.z.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Błahuta. Sędziowie: J. Szczerski (sprawozdawca), W. Formański.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Michała G. przeciwko Przedsiębiorstwu Skupu Owoców i Warzyw w G. o 20.000 zł, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 6 lutego 1959 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneW dniach 4 i 8 grudnia 1953 r. powód zawarł dwie umowy kontraktacyjne na uprawę i dostawę kapusty wczesnej i bardzo późnej z łącznego obszaru 60 arów. Termin dostawy oznaczony został na dzień między 10 lipca a 30 listopada 1954 r. Nasion dostarczyła instytucja kontraktująca, którą było Przedsiębiorstwo Skupu Owoców i Warzyw w G. Powód twierdzi, że kontraktujące Przedsiębiorstwo dostarczyło nasion nieodpowiednich, wskutek czego nie uzyskał spodziewanych zbiorów, i na tej podstawie żądał odszkodowania w wysokości 20.000 zł.Po wniesieniu pozwu z dnia 14 grudnia 1956 r. Przedsiębiorstwo kontraktujące przekazane zostało w całości (aktywa i pasywa) Rejonowej Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskiej w G. Przekazanie na dzień 30 czerwca 1957 r. nastąpiło na podstawie uchwały nr 114/57 Rady Ministrów z dnia 25 marca 1957 r. w sprawie przekazania spółdzielni ogrodniczej niektórych agend i majątku państwowych organizacji gospodarczych działających w zakresie warzywnictwa i owocarstwa. Na skutek tego powyższa Spółdzielnia, po doręczeniu jej odpisu pozwu, wstąpiła do procesu w charakterze strony pozwanej, zgłaszając jednak m.in. zarzut braku legitymacji biernej.Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanej Spółdzielni na rzecz powoda 12.782 zł, a dalsze powództwo oddalił.Sąd ustalił, że kontraktujący w wykonaniu 4 umów kontraktacyjnych dostarczył powodowi, jako plantatorowi, nasion kapusty, których jakość wydawała się powodowi wątpliwa i które powód od razu kwestionował. Otrzymał jednak zapewnienie, że nasiona są odpowiednie. Po wzejściu i wykształceniu się roślin okazało się, że wyrosło aż pięć odmian kapusty o różnym okresie wysiewu, wzrostu i dojrzewania. Powód kilkakrotnie wzywał i ponaglał kontraktującego do obejrzenia plantacji. Wobec zwłoki ze strony Przedsiębiorstwa powołano komisję gromadzką. Komisja ta w dniu 2 października 1954 r. stwierdziła istnienie pięciu odmian kapusty, która w 80% popękała. Z kolei komisja, zwołana przez kontraktującego na dzień 18 października 1954 r., stwierdziła, że przewidywany plon z 60 arów w ilości 50 ton uległ zniszczeniu w około 80% z powodu niejednolitości odmian.Powód jest od 50 lat rolnikiem i osiągał wysokie zbiory kapusty. Gdyby kontraktujący dostarczył dobrych nasion, plantator uzyskałby z 60 arów 30 ton kapusty po 50 zł za kwintal. Z całej plantacji powód zebrał i odstawił 5.153 kg za kwotę 2.217 zł 80 gr, licząc po 40 do 60 zł za 100 kg. Spodziewany zbiór 30 ton dałby powodowi kwotę 15.000 zł. Za stratę wynoszącą 12.782 zł odpowiada kontraktujący, który nie dopełnił warunków umowy kontraktacyjnej. Odpowiedzialność ta wynika z art. 239 k.z. Powód utrzymywał plantację w należytym stanie. Zawiadomił on kontraktującego o nieodpowiednim wzroście roślin, sam zorganizował pierwszą komisję i wreszcie ściął i dostawił kapustę dobrą. Powód wypełnił więc wszystkie warunki umowy i nie można mu przypisać żadnych zaniedbań. Przedsiębiorstwo kontraktujące zabroniło powodowi ścinania zakwestionowanej kapusty aż do podjęcia odpowiednich decyzji. Powód zatem nie mógł ścinać innych gatunków bez obawy utraty odszkodowania.Sąd Wojewódzki wbrew zarzutowi pozwanego uznał, że w sprawie nie ma zastosowania art. 336 § 1 k.z., ponieważ umowa stron nie była umową kupna-sprzedaży, lecz wzajemną umową mieszaną.Rewizja pozwanego zmierza do zmiany wyroku i oddalenia powództwa w całości lub do uchylenia zaskarżonej części orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Powód wniósł o oddalenie rewizji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy uznał rewizję za bezzasadną.Bezpodstawny jest w szczególności wysunięty na plan pierwszy i zaakcentowany jako zasadniczy zarzut naruszenia art. 336 § 1 k.z. Skarżący jest zdania, że roszczenie powoda uległo prekluzji z powyższego przepisu, ponieważ odpowiednie postanowienia umowy kontraktacyjnej, jako umowy mieszanej, podlegają przepisom o sprzedaży. Na podstawie tych przepisów powinny być w szczególności ocenione wzajemne stosunki stron dotyczące dostarczenia nasion.Jeśli chodzi o ogólną kwalifikację charakteru prawnego umowy kontraktacyjnej, to Sąd Najwyższy w obecnym składzie powołuje się na uchwałę z dnia 22 października 1957 r. 2 CO 10/57 (OSN 1958, poz. 59). Według powyższej uchwały, do umowy kontraktacyjnej - ze względu na wysokie podobieństwo z umową o dzieło - stosować należy odpowiednio niektóre tylko przepisy k.z. o umowie o dzieło. Wymagają jednak podkreślenia dwa momenty. Po pierwsze, przepisy o rękojmi za wady dzieła mogą być stosowane tylko przy uwzględnieniu specyfiki umowy kontraktacyjnej, która wpłynąć może istotnie na zakres i sposób zastosowania tych przepisów. Po wtóre, i to jest najistotniejsze, odpowiednie stosowanie przepisów k.z. o rękojmi za wady fizyczne dzieła odnosi się tylko do będących przedmiotem dostawy zakontraktowanych plonów lub zwierząt. Przytoczona uchwała 2 CO 10/57 tą ostatnią kwestią się nie zajmuje, ponieważ istotą sprawy było zagadnienie wad produktów dostarczanych przez plantatora. Należy tu przypomnieć, że przepis art. 336 § 1 k.z. o prekluzji roszczeń z tytułu rękojmi ma odpowiednie zastosowanie w umowach o dzieło na podstawie art. 488 k.z. Ostatnio zaś powołany przepis odnosi się jedynie do wad fizycznych (i prawnych) dzieła, za które można z kolei "odpowiednio" uważać tylko produkty wytworzone i dostarczane przez plantatora w ramach umowy kontraktacyjnej. Artykuł 488 k.z. w żadnym razie nie uważa za dzieło materiałów dostarczonych przez zamawiającego. Nie mogą więc być uważane za dzieło nasiona dostarczone przez kontraktującego, chociażby przez niego samego wyprodukowane. Przepisy art. 481 i nast. k.z. dotyczące dostarczenia materiałów przez zamawiającego, regulują zobowiązania przyjmującego zamówienie w związku z ewentualną wadliwością dostarczanych materiałów. Przepisy te nie zawierają natomiast postanowień odnoszących się do rękojmi zamawiającego z tytułu wad dostarczonych dla wykonania dzieła materiałów. Rękojmia w tym zakresie, w rozumieniu przepisów o rękojmi przy sprzedaży, nie istnieje. Nie zwalnia to, rzecz jasna, zamawiającego od odpowiedzialności mogącej wyniknąć z wadliwości dostarczonego materiału. Odpowiedzialność w tym zakresie będzie się kształtować z reguły na zasadzie art. 189 i 239 k.z. z ogólnym terminem przedawnienia roszczeń z tego tytułu.Pozostaje jeszcze do stwierdzenia okoliczność, że dostarczenie materiałów nasiennych i innych przez kontraktującego nie może być ocenione na podstawie przepisów o kupnie-sprzedaży. Niezależnie bowiem od bliskiej analogii z dostarczeniem materiałów przez zamawiającego dzieło, także specyfika umowy kontraktacyjnej stoi temu na przeszkodzie. W szczególności plantator nie ma swobody dyspozycji otrzymanymi nasionami i innymi materiałami. Umowa wyraźnie przewiduje zakaz ich użycia na inne cele (por. § 4 umowy w sprawie niniejszej). Wreszcie od daty otrzymania nasion do chwili stwierdzenia ich wadliwości po wyrośnięciu może nawet upłynąć termin roczny, który wyłączyłby w ogóle możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi (art. 336 § 1 k.z.).Drugi zarzut skarżącego, podniesiony tylko "ewentualnie", usiłuje wykazać brak legitymacji biernej Spółdzielni i naruszenie art. 188 § 1 k.z.Z przedstawionego przez stronę pozwaną (tylko w wyciągu) pisma Min. Handlu Wewn. z dnia 7 maja 1957 r. Ks. I. A. 11/1 wynika, że Spółdzielnia zobowiązała się regulować wszelkie pretensje zgłoszone przez osoby trzecie po dniu 30 czerwca 1957 r. a dotyczące działalności przejętego Przedsiębiorstwa do dnia 30 czerwca 1957 r.W związku z tym należy zaznaczyć, że data 30 czerwca 1957 r. była dniem przekazania Przedsiębiorstwa. Pozwany według swoich wyjaśnień przejął aktywa i pasywa objęte bilansem na dzień przekazania. Założeniem zaś przekazania, jak wynika z powyższego pisma, było przejęcie wszelkich aktywów i pasywów. Pismo to bowiem wyjaśnia, że na dobro Spółdzielni zarachowane są także wszelkie wpływy po 30 czerwca 1957 r. a dotyczące działalności przejętego Przedsiębiorstwa. Powód nie może być w gorszej sytuacji dlatego, że zgłosił swoje pretensje wcześniej niż po dniu 30 czerwca 1957 r. Jego pretensja dotyczy działalności przejętego Przedsiębiorstwa do dnia 30 czerwca 1957 r. i powinna była być wykazana w bilansie przekazania. Niezależnie jednak od ewentualnego niezamieszczenia tej pretensji w bilansie (którego strona pozwana nie okazała), legitymacja bierna pozwanej Spółdzielni wynika z zasady przejęcia wszystkich aktywów i pasywów, skoro te, które nie mogły być umieszczone w bilansie (bo ujawnione zostały po 30 czerwca 1957 r.), przechodzą na przejmującego Przedsiębiorstwo. Takie umowne uregulowanie w szczególności kwestii przejęcia długów uzasadnia odpowiedzialność Spółdzielni na zasadzie art. 184 k.z. Z tych też przyczyn zbędne staje się rozważenie, czy Spółdzielnia wiedziała o roszczeniu powoda i ewentualnie czy powinna była wiedzieć, a to ze względu na to, że proces toczył się już przeszło pół roku przed przejęciem Przedsiębiorstwa, a dług dotyczył kontraktacji jako podstawowego zakresu działalności przejmowanej jednostki (art. 188 k.z.).Niesłuszny jest wreszcie zarzut ustalenia wygórowanego odszkodowania. O wysokości decyduje rzeczywiście poniesiona strata przy uwzględnieniu konkretnej sytuacji powoda, a nie wysokość przeciętnych statystycznych zbiorów kapusty w powiecie. Sąd Wojewódzki miał podstawy do ustalenia odszkodowania w wysokości przyjętej w wyroku, biorąc pod uwagę poprzednie zbiory powoda, zwłaszcza że obie komisje tak wysoko oceniły przewidywany zbiór z przedmiotowej plantacji.W świetle omówionej bezzasadności zarzutów rewizyjnych i w braku uchybień, które uwzględnia się z urzędu, należało rewizję oddalić (art. 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 239art. 336 § 1art. 488art. 481art. 189art. 188 § 1art. 184art. 188art. 383 KPC§ 1§ 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.