II CR 464/55
PostanowienieIzba Cywilna1957-02-13
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownik ponosi winę za szkodę, jeśli wadliwe urządzenia techniczne przedsiębiorstwa przyczyniły się do jej powstania, a pracodawca nie dysponował zapasowym sprzętem?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wadliwość urządzeń technicznych przedsiębiorstwa, nawet jeśli nie jest wyłączną przyczyną szkody, może prowadzić do wniosku o braku winy pracownika lub stanowić podstawę do zastosowania art. 158 § 2 k.z. (przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody). Brak zapasowego wózka przelotowego również może być uznany za przyczynienie się pracodawcy do szkody, co powinno skutkować zmniejszeniem odszkodowania. Sąd Wojewódzki błędnie wyłączył możliwość zastosowania art. 158 § 2 k.z. w sytuacji, gdy przedsiębiorstwo nie dysponowało właściwą sygnalizacją z przyczyn od siebie niezależnych.Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanego odszkodowania za szkodę powstałą w wyniku przedwczesnego podania sygnału dla maszynisty wypycharki, co spowodowało uszkodzenie wozu przelotowego i wstrzymanie produkcji. Pozwany kwestionował swoją winę, wskazując na brak należytej sygnalizacji oraz brak zapasowego wozu przelotowego. Sąd Wojewódzki zasądził część dochodzonej kwoty, stosując art. 158 § 1 k.z. i uwzględniając stan fizyczny pozwanego oraz braki w zaopatrzeniu przedsiębiorstwa.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Opolu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szczerski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Warman, S. Piotrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zakładów Koksowniczych "Zdzieszowice" w Zdzieszowicach przeciwko Emilowi R. o zapłatę 30.061,50 zł, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 4 lutego 1955 r.,zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo uchylił i w tym zakresie sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Opolu do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktyczneWedług twierdzeń pozwu, suma 30.061,50 zł odpowiada wysokości szkody spowodowanej przez pozwanego dnia 5 maja 1952 r. w czasie pracy na stanowisku koksiarza. Szkoda powstała w wyniku przedwczesnego podania sygnału dla maszynisty wypycharki, wskutek czego rozżarzony koks wpadł na nie przygotowany do odbioru wóz przelotowy.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zarzucając przede wszystkim brak należytej sygnalizacji oraz to, że Zakłady nie dysponowały zapasowym wozem przelotowym, który po wymianie wozu uszkodzonego zapobiegłby stratom w produkcji.Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz powodowych Zakładów kwotę 10.000 zł wraz z kosztami procesu, a resztę powództwa oddalił.Wedle ustaleń zaskarżonego wyroku, wydanie przez pozwanego przedwczesnej dyspozycji obsłudze wypycharki spowodowało częściowe zniszczenie wozu przelotowego i wstrzymanie produkcji na okres 12 godzin.Szkoda powstała z winy pozwanego polegającej na daniu sygnału dla wypycharki mimo braku sygnału gotowości wozu przelotowego ze strony pierwszego koksiarza lub robotników obsługujących wóz przelotowy. Pozwany był obeznany z całokształtem procesu produkcyjnego i zdawał sobie sprawę z roli, jaką odgrywa koordynacja wszystkich czynności oraz z niebezpieczeństwa, jakim groziła każda chwila nieuwagi.Zarzuty, że w Zakładach nie było sygnalizacji świetlnej i akustycznej oraz brak było wózka zapasowego, okazały się prawdziwe. Nie można jednak - zdaniem Sądu pierwszej instancji - dopatrzyć się w tym żadnej winy Zakładów, które znajdowały się dopiero w stadium pełnego rozruchu, a otrzymanie urządzeń, o których mowa, zależało od okoliczności, na które dyrekcja przedsiębiorstwa nie miała wpływu.Wysokość szkody ustalił Sąd na podstawie załączonych do pozwu specyfikacji, mimo że biegli w sprawie tej "nie zajęli zdecydowanego stanowiska". Zdaniem Sądu, zestawienie zawarte w specyfikacjach zasługuje na zaufanie, pozwany zaś nie zgłosił konkretnych zarzutów co do przedstawionego przez powoda wyliczenia.Poczynione ustalenia nie dają podstawy do zastosowania art. 158 § 2 k.z. Sąd Wojewódzki zastosował natomiast art. 158 § 1 k.z., uwzględniając stan fizycznego wyczerpania pozwanego, pracującego przez całą noc w temperaturze dochodzącej do 40°, oraz brak zapasowego wozu i właściwej sygnalizacji. Te ostatnie braki nie obciążają wprawdzie powoda, jednakże bardzo przyczyniły się do powstania szkody. Zastosowanie zatem art. 158 § 1 k.z. i 330 k.p.c. doprowadziło do ustalenia odszkodowania na kwotę 10.000 zł.W rewizji od powyższego wyroku pozwany wnosi o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania bądź też o zmianę zaskarżonego orzeczenia i oddalenie powództwa w całości.Powód wniósł o oddalenie rewizji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy uznał rewizję za usprawiedliwioną.W sporze niniejszym pozwany zaprzeczył nie tylko wysokości szkody, lecz nie uznawał także zasady swej odpowiedzialności. Ustalenie zaskarżonego wyroku dotyczące winy pozwanego powzięte zostało bez rozważenia całości zebranego w sprawie materiału. W aktach karnych dołączonych do sprawy niniejszej obrona pozwanego polegała na tym, że machnięcie ręką pracownika zatrudnionego przy wózku przelotowym wzięte zostało omyłkowo za sygnał gotowości wozu. Według dalszych wyjaśnień pozwanego, podobne wypadki zdarzały się już poprzednio. Możliwość powstania takiego złudzenia w ciężkich warunkach pracy uznaje świadek A., podkreślając zarazem, tak jak i inni świadkowie, brak sygnalizacji mechanicznej. Podobnie zwracają na to uwagę biegli przesłuchani w sprawie cywilnej, przy czym biegły przesłuchany w sprawie karnej uważa brak sygnalizacji za jedną z istotnych przyczyn awarii, akcentując łatwość powstania pomyłki przy przekazywaniu sygnałów z wozu gaśniczego do przelotowego, a stąd - z kolei - do pierwszego koksiarza, który dopiero daje znak koksiarzowi drugiemu, zawiadamiającemu ostatecznie obsługę wypycharki. Z zeznań świadków można by również wnioskować, że sygnały podawane były bądź ręką, bądź buczkiem czy też gwizdkiem, trudno dosłyszalnym w zgiełku produkcyjnym, umożliwiającym zresztą powstanie pomyłki. Należało również zająć się stanem zdrowia pozwanego, który - jak się wydaje według akt karnych - był inwalidą - i wyjaśnić, czy stan ten nie wpłynął - przy ustalonym już przez Sąd Wojewódzki przemęczeniu - na powstanie pomyłki.Nie jest wyłączone, że rozważenie wszystkich wymienionych dowodów i ewentualne uzupełnienie materiału dowodowego doprowadzi do ustaleń odrzucających winę pozwanego. Na przeszkodzie takiemu ustaleniu nie stoi wyrok karny skazujący pozwanego z art. 286 § 3 k.k., gdyż wyrok ten - wbrew twierdzeniom pozwu - nie stał się prawomocny na skutek umorzenia postępowania z mocy amnestii, a to wskutek zapowiedzenia przez pozwanego rewizji w terminie tygodniowym.Brak właściwych urządzeń i należytego zaopatrzenia technicznego przedsiębiorstwa nie zwalnia pracownika od wykonywania swych obowiązków w taki sposób, by w istniejącym stanie rzeczy zapobiec możliwości powstania szkody. Niemniej wadliwość urządzeń, jeżeli nie jest nawet wyłącznie przyczyną powstania szkody, może być jedną z przesłanek prowadzących łącznie z innymi do wniosku o braku winy pracownika, który w określonej ciężkiej sytuacji w pracy spowodował szkodę, czego można było uniknąć przy istnieniu prawidłowych urządzeń, w konkretnej sprawie w razie istnienia automatycznej sygnalizacji świetlnej i akustycznej. Gdy nie ma podstaw do przyjęcia, że pozwany nie ponosi winy za spowodowanie awarii, brak właściwych urządzeń technicznych może być poczytany za przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody. Przyczynienie takie uwzględnia się na podstawie art. 158 § 2 k.z. niezależnie od winy poszkodowanego. Sąd Wojewódzki, wyłączając winę Zakładów nie dysponujących właściwą sygnalizacją z przyczyn od siebie niezależnych, błędnie i wbrew treści art. 158 § 2 k.z. uważa, że przepis ten nie może być w rozpoznawanej sprawie zastosowany.Analogicznie przedstawia się zagadnienie braku wózka zapasowego. Co prawda, brak takiego wózka nie stoi na przeszkodzie przyjęciu, że straty spowodowane postojem pieca koksowniczego pozostają w normalnym związku przyczynowym z czynem pozwanego, jednakże brak wózka może być uznany za przyczynienie się powoda (art. 158 § 2 k.z.) do powstania szkody w części dotyczącej nieuzyskania spodziewanej produkcji. Zmniejszenie odszkodowania może prowadzić do obciążenia powoda w pełni tą częścią szkody, jaka wynikła z braku wymienionej części urządzenia, tj. wózka zapasowego. W rezultacie pozwany mógłby być zwolniony od części odszkodowania za straty wynikłe wskutek postoju, z wyjątkiem nieuzyskania produkcji za ten okres postoju, który byłby niezbędny do usunięcia wózka uszkodzonego i włączenia do produkcji wozu zapasowego. Właściwe rozstrzygnięcie zagadnienia wymaga jednak ustalenia, czy dysponowanie wózkiem zapasowym należy do prawidłowego, pełnego zaopatrzenia Zakładów. Za takim wnioskiem zdają się przemawiać i opinia biegłych, i zeznania świadków. Gdyby tak było, ryzykiem niekompletnego zaopatrzenia Zakładów nie można obciążać pracownika.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd powinien powyższą okoliczność ustalić, ewentualnie po dodatkowym uzyskaniu opinii właściwej władzy administracji gospodarczej.Słuszny jest wreszcie zarzut dotyczący ustalenia wysokości szkody. Załączone przez powoda specyfikacje oparte są na protokole komisji złożonej z przedstawicieli powoda. Dokument taki w razie zaprzeczenia nie może być skutecznie stawiany przeciwko pozwanemu. Okoliczność, że ciężar dowodu wysokości szkody spoczywa na powodzie, sprawia, że pozwany nie miał obowiązku - a być może i możności - przedstawienia konkretnych zarzutów przeciwko wyliczeniu. Biegli wyjaśnili, jakie dane są niezbędne do oceny specyfikacji. Dane te należało uzyskać. Dopiero po wyczerpaniu wszystkich dostępnych okoliczności sprawy mógłby wejść w zastosowanie powołany przez Sąd Wojewódzki art. 330 k.p.c.Omówione uchybienia (uwzględnione także z urzędu na podstawie art. 380 § 2 k.p.c.), naruszając art. 218 § 1, 242 § 1 i 330 k.p.c. oraz art. 158 § 2 k.z., prowadzą do uchylenia zaskarżonego wyroku w trybie art. 384 k.p.c.
Powiązane orzeczenia
- I PK 103/18 2019-08-22Czy pracodawca może dochodzić od pracownika odszkodowania za szkodę wyrządzoną w mieniu pracodawcy, jeśli nie udowodnił wszystkich przesłanek odpowiedzialności materialnej pracownika, w tym wysokości szkody?
- III PK 180/16 2017-08-31Czy pracodawca, który poniósł szkodę w wyniku zawinionego działania pracownika, może dochodzić jej naprawienia od pracownika, nawet jeśli nie podjął próby wyegzekwowania od kontrahenta korzyści uzyskanej wskutek tego dzi…
- I PR 261/65 1965-07-09Czy pracodawca, który zatrudnia pracownika materialnie odpowiedzialnego, mimo jego wcześniejszych uchybień i naruszeń obowiązków pracowniczych, może skutecznie domagać się pełnego odszkodowania za powstałą szkodę, czy te…
- IV PR 18/81 1981-03-30Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w mieniu pracodawcy, jeśli szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a pracodawca nie dopełnił obowiązków nadzoru?
- IV PRN 2/80 1980-06-14Czy pracownik, który samowolnie zabrał samochód klienta i spowodował jego uszkodzenie, wyrządził szkodę przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, a jeśli tak, to czy jego odpowiedzialność materialna jest ograniczona do…
Powołane przepisy
art. 158 § 2art. 158 § 1art. 286 § 3 KKart. 330 KPCart. 380 § 2 KPCart. 218 § 1art. 384 KPC§ 2§ 1§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.