II CSK 170/07

WyrokIzba Cywilna2007-08-10

Skład orzekający: Tadeusz Żyznowski, Maria Grzelka, Iwona Koper

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kierowca, który wjechał pod wiadukt o wysokości 3,90 m z ładunkiem o wysokości przekraczającej 3,90 m, dopuścił się rażącego niedbalstwa, wyłączającego odpowiedzialność ubezpieczyciela?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że stanowisko Sądu Okręgowego jest niejednoznaczne i wewnętrznie sprzeczne w zakresie ustaleń faktycznych dotyczących wysokości wiaduktu, wysokości ładunku oraz obecności i znaczenia znaku drogowego B-16. Wobec braku jasnych ustaleń faktycznych, które pozwoliłyby na jednoznaczną ocenę prawną zachowania kierowcy jako rażąco niedbałego lub nie, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
Powód domagał się od ubezpieczyciela zapłaty odszkodowania za szkodę powstałą w wyniku uderzenia przewożonej ładowarko-koparki w wiadukt kolejowy. Sąd Rejonowy oddalił powództwo, uznając zachowanie kierowcy za rażąco niedbałe ze względu na wjazd pod wiadukt o wysokości 3,90 m z ładunkiem o wysokości przekraczającej 3,90 m, przy braku reakcji na znaki drogowe i mimo doświadczenia zawodowego. Sąd Okręgowy zmienił wyrok, zasądzając odszkodowanie, przyjmując, że kierowcy nie można przypisać rażącego niedbalstwa, gdyż informację o niebezpieczeństwie mógł powziąć dopiero ze znaku na wiadukcie, a wysokość ładunku była na granicy dopuszczalnej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w punktach I i III i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt II CSK 170/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 sierpnia 2007 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Tadeusz Żyznowski (przewodniczący) SSN Maria Grzelka (sprawozdawca) SSN Iwona Koper Protokolant Maryla Czajkowska w sprawie z powództwa "R. " Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w R. przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń "C." Spółce Akcyjnej o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 10 sierpnia 2007 r., skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 31 października 2006 r., uchyla zaskarżony wyrok w punktach I i III i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. 2 Uzasadnienie Wyrokiem z dnia 1 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy w K. uchylił wyrok zaoczny z dnia 24 czerwca 2005 r. i oddalił powództwo Spółki z .o.o. „R .” przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń „C.” SA o zapłatę kwoty 99.402,66 złotych. Sąd Rejonowy ustalił, że strony związane były umową ubezpieczenia mienia w transporcie międzynarodowym, w której przewidziano wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela w razie szkody spowodowanej umyślnym działaniem lub rażącym niedbalstwem ubezpieczającego i jego przedstawicieli. W dniu 13 grudnia 2004 r. w godzinach wieczornych reprezentant powoda kierując ciągnikiem siodłowym, na którym posadowiona była ładowarko – koparka uderzył wystającym nad dach kabiny ciągnika ramieniem wysięgnika przewożonej maszyny w wiadukt kolejowy na trasie Poznań – Wrocław. W wyniku uderzenia ramię wysięgnika uległo skrzywieniu i spadło na bok ponieważ pękł siłownik, który utrzymywał łyżkę koparki w środkowej części wysięgnika. Koszt naprawy wyniósł 99.402,66 złotych i został pokryty przez powoda. Wysokość wiaduktu wynosiła 3,90 m, natomiast wysokość dachu kabiny ciągnika - licząc od ziemi – 3,80 m. Ramię wysięgnika koparki wystawało ponad linię poziomu dachu kabiny pojazdu w taki sposób, że wysokość pojazdu wraz z załadunkiem przekraczała 3,90 m. Kierowca wjechał pod wiadukt z prędkością 50 – 60 km/godz. a wcześniej przeoczył znak drogowy informujący o wysokości wiaduktu. Oznaczenie wysokości wiaduktu wynikało także z napisu umieszczonego na samym wiadukcie. Zdaniem Sądu Rejonowego, powód gdyby zauważył znak drogowy, który funkcjonuje w porządku krajowym pod symbolem B – 16, miałby czas aby przed zbliżeniem się do wiaduktu podjąć takie czynności jak stopniowe ograniczenie prędkości, włączenie świateł awaryjnych czy nawet zatrzymanie się przed wiaduktem i to bez ryzyka zaskoczenia innych użytkowników drogi. Skoro tego nie uczynił i w warunkach zimowych, o nocnej porze, wjechał pod wiadukt z prędkością 50 – 60 km/godz. wiedząc, że jego ładunek dzieli od granicy sklepienia wiaduktu tylko kilka centymetrów, a ponadto był człowiekiem czterdziestoczteroletnim i legitymował się ponad piętnastoletnim doświadczeniem zawodowym w uprawianiu towarowego transportu międzynarodowego to jego zachowanie należało ocenić jako rażące 3 niedbalstwo. Ewentualna nierówność nawierzchni drogi, na którą się powoływał nie tylko nie stanowiłaby okoliczności usprawiedliwiających brak rażącego niedbalstwa lecz zaświadczałaby wręcz przeciwko kierowcy, który powinien był wziąć w rachubę stan dróg w Polsce i minimalne różnice między wysokością pojazdu z załadunkiem a wysokością wiaduktu; ponadto, powinien był uwzględnić także ewentualność nierównego sklepienia wiaduktu. Ze względu na to, że w ustalonych okolicznościach szkoda powstała w wyniku rażąco niedbałego zachowania się powoda strona pozwana zasadnie odmówiła mu wypłaty odszkodowania z umowy ubezpieczenia. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w K., uwzględniając apelację powoda, zmienił wyrok Sądu Rejonowego w K. w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 99.402,66 złotych z odsetkami ustawowymi od dnia 14 grudnia 2004 r. i kosztami procesu za I i II instancję przy jednoczesnym przyjęciu, że wcześniej został prawomocnie uchylony wydany wyrok zaoczny. Sąd Okręgowy przyjął za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji co do faktów stanowiących podstawę rozstrzygnięcia z tą jedynie różnicą, że ustalił, że znak drogowy B – 16 ostrzegający o zbliżaniu się do wiaduktu o ograniczonej dopuszczalnej wysokości pojazdu nie był umieszczony na drodze lecz tylko na samym wiadukcie. Mając to na względzie, jak również przyjmując, iż wysokość ładunku wynosiła 3,80 – 3,90 m, a racjonalne rozumowanie upoważniało do wnioskowania, iż wartość ograniczająca dopuszczalną wysokość na znaku drogowym powinna być określona z pewnym marginesem bezpieczeństwa, a ponadto, że informację o niebezpieczeństwie związanym z przejazdem pod wiaduktem kierowca mógł powziąć dopiero ze znaku na samym wiadukcie i to przy ograniczeniu związanym z porą nocną Sąd Okręgowy uznał, że prowadzącemu pojazd nie można przypisać niedbalstwa w stopniu rażącym. Wyłącza to możność powoływania się pozwanego na brak jego odpowiedzialności ubezpieczeniowej i skutkuje oceną, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie. W skardze kasacyjnej pozwany zarzucił powyższemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 827 k.c. i art. 6 k.c. polegające na uznaniu, że powód nie dopuścił się rażącego niedbalstwa oraz, że pozwany nie 4 wykazał okoliczności rażącego niedbalstwa, a ponadto, przez niezastosowanie art. 355 § 2 k.c. w sytuacji, gdy powód prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu. Skarżący zarzucił też naruszenie art. 386 § 1 i art. 385 k.p.c. przez uwzględnienie apelacji powoda pomimo jej bezzasadności. Wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i jego zmianę przez oddalenie apelacji powoda lub uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania. Ponadto, wnosił o zwrot spełnionego świadczenia w kwocie 139.698,66 złotych z odsetkami ustawowymi od dnia 9 listopada 2006 r. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Obydwa Sądy orzekające w niniejszej sprawie prawidłowo przyjęły, że o niedbalstwie należy mówić zarówno wtedy gdy sprawca przewiduje ewentualność niekorzystnego skutku ale jednocześnie – mimo, że brak do tego podstaw – uważa, iż skutek ten nie wystąpi jak również wtedy, gdy sprawca nie bierze w rachubę możliwości powstania niekorzystnego skutku choć powinien był to uczynić. Trafnie także obydwa Sądy uznały, iż o stopniu niedbalstwa świadczy stopień staranności jakiego w danych okolicznościach można wymagać od sprawcy; niezachowanie podstawowych, elementarnych zasad ostrożności, które są oczywiste dla większości rozsądnie myślących ludzi stanowi o niedbalstwie rażącym. Poziom w/w elementarności i oczywistości wyznaczają okoliczności konkretnego stanu faktycznego, związane m.in. z osobą sprawcy, ale przede wszystkim zdarzenia obiektywne, w wyniku których powstała szkoda. W rozpoznawanej sprawie zasadnicze znaczenie miała kwestia jaką wysokość przedstawiał ciągnik siodłowy wraz z załadowaną maszyną i wystającą ponad dach kabiny częścią ramienia wysięgnika, czy dla tej wysokości bezpieczna była wysokość stropu wiaduktu kolejowego oraz czy kierowca ciągnika mógł i powinien przewidzieć skutek w postaci uderzenia wystającą częścią koparki o strop wiaduktu. W tym zakresie stanowisko Sądu Okręgowego w zaskarżonym wyroku jest niejednoznaczne a także wewnętrznie sprzeczne. Sprowadza się do zaprezentowania w istocie dwóch stanów faktycznych, z których każdy mógłby być przedmiotem odmiennego wnioskowania o zasadności powództwa przy 5 jednoczesnym wyrażeniu oceny prawnej tylko przy uwzględnieniu jednego z tych stanów faktycznych. Na wstępie swoich rozważań Sąd Okręgowy stwierdził, że podziela ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji z wyjątkiem ustalenia co do znajdowania się na drodze znaku B – 16. Znaczy to, że Sąd Okręgowy przyjął za ustalony fakt, iż wiadukt miał wysokość 3,90 m a ciągnik wraz z koparką i wystającą częścią miał wysokość ponad 3,90 m oraz, że na wiadukcie widniał napis o jego wysokości. Jednocześnie Sąd Okręgowy stwierdził, że na wiadukcie umieszczony był znak B – 16 zakazujący przejeżdżania pod wiaduktem pojazdom o wysokości wraz z załadunkiem ponad 3,90 m oraz, że bez wątpienia ograniczenie wysokości pojazdu wynikające ze znaku drogowego upoważniało do przyjęcia, iż ponad wysokością 3,90 m istnieje jeszcze pewna przestrzeń do poziomu stropu wiaduktu jako margines bezpieczeństwa. Tymczasem Sąd Rejonowy nie ustalił, żeby na wiadukcie umieszczony był znak zakazu B – 16 dotyczący pojazdów o wysokości przekraczającej 3,90 m, również nie ustalił ten Sąd żeby strop wiaduktu pozostawał na wysokości wyższej niż 3,90 m, ani żeby wymiar 3,90 m dotyczył dopuszczalnej wysokości pojazdu z ładunkiem. Należy powtórzyć, że wg ustaleń Sądu Rejonowego wymiar 3,90 m dotyczył wysokości od ziemi do stropu wiaduktu i był zaznaczony na wiadukcie w postaci napisu, oraz, że tyle samo, tj. 3,90 wynosiła wysokość ciągnika wraz z koparką do miejsca, w którym wystawało ramię wysięgnika koparki. Trudno dociec skąd w zaskarżonym wyroku znalazły się ustalenia inne niż zawarte w wyroku Sądu Rejonowego przy jednoczesnym powołaniu się przez Sąd Okręgowy na ustalenia Sądu pierwszej instancji. W każdym jednak razie ocena prawna wyrażona w zaskarżonym wyroku nie przystaje do faktów ustalonych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym ponieważ nie odnosi się do tych faktów ani w ich świetle nie mogłaby zostać uznana za uprawnioną. Jeśli bowiem powodowy kierowca wjechał z prędkością 50 – 60 km/godz. pod wiadukt o wysokości 3,90 m z ładunkiem, którego wysokość wynosiła względnie nawet przekraczała 3,90 m (vide. k - 146, k – 148), to jego zachowanie musiałoby zostać ocenione jako niedbalstwo rażące niezależnie od tego, czy przed wiaduktem znajdował się znak zakazu B – 16, chyba, że okoliczności takie jak pora wieczorna, pozostawanie w zwartej kolumnie pojazdów uniemożliwiające 6 gwałtowne hamowanie lub brak widoczności ze stosownej odległości wiaduktu względnie umieszczonego na nim napisu mogłoby w rozpoznawanej sprawie usprawiedliwiać w/w kierowcę z zachowania niedbałego w stopniu rażącym. Również zaniedbanie wzięcia w rachubę, że wiadukty w Polsce (inaczej niż np. w Holandii – k – 147) bywają niższe niż 4 m, że przy nierówności nawierzchni drogi przestrzeń dostępna pod wiaduktem dla pojazdu w ruchu praktycznie zmniejsza się oraz, że przy transporcie ciężkiego i stosunkowo wysokiego sprzętu budowlanego kierowca powinien zachować szczególną ostrożność w ocenie każdej, nawet na pierwszy rzut oka bezpiecznej, sytuacji na drodze należało rozważyć pod kątem rażącego niedbalstwa powodowego kierowcy. W żadnym razie natomiast nie mógłby stanowić usprawiedliwienia wjechanie pod znak B – 16 oznaczający zakaz (a nie ostrzeżenie) ruchu pojazdów, których wysokość (również z ładunkiem) jest większa od wartości podanej na znaku (§ 20 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. Nr 170, poz. 1393). Bez względu na to, czy uprawnione jest przyjęcie, że twórcy znaku drogowego B – 16 przewidywali jego zastosowanie do przestrzeni wyższej niż dokładnie tożsamej co do wysokości z wartością na znaku, naruszenie przez kierowcę trudniącego się przewozem m.in. wysokich ładunków w/w znaku zakazu byłoby wykroczeniem z art. 92 § 1 Kodeksu Wykroczeń, które, choć nieumyślne, powinno być ocenione jako niedbalstwo rażące. Wobec tego, że zaskarżony wyrok przedstawia różne stany faktyczne nie jest możliwa jednoznaczna ocena prawna zachowania się kierowcy a tym samym – merytoryczna ocena zasadności zarzutów skargi kasacyjnej; w każdym jednak razie nie jest możliwe odrzucenie tych zarzutów. Powyższe sprawia, że Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania (art. 39815 § 1 k.p.c.). W związku z tym, że Sąd Najwyższy nie orzekał co do istoty sprawy przepis art. 415 k.p.c. w postępowaniu kasacyjnym nie znajdował zastosowania (art. 39816 k.p.c. in fine).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 827 KCart. 6 KCart. 355 § 2 KCart. 386 § 1art. 385 KPCart. 92 § 1art. 39815 § 1 KPCart. 415 KPCart. 39816 KPC§ 2§ 1§ 20 ust. 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026. · PDF źródłowy