II PR 100/70
WyrokIzba Cywilna1971-01-21
Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w W. przeciwko Stanisławowi K. o zapłatę 121.427,74 zł, na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 24 listopada 1969 r., uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o zapłatę 121.427,74 zł z odsetkami i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki oddalił powództwo o wyrównanie niedoboru w magazynie prowadzonym przez Stanisława K., ustalając że nastąpiła jednoroczna prekluzja (art. 473 k.z.) dochodzenia przeciwko niemu roszczeń przez powodową Spółdzielnię.Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwany był zatrudniony na stanowisku magazyniera towarów masowych w okresie od 10 lipca 1960 r. do 27 listopada 1966 r. W magazynie tym stwierdzono niedobór, wyliczony przy pomocy biegłego, na 121.427,74 zł, a w postępowaniu karnym pozwany został prawomocnie skazany z art. 286 § 1 k.k. za dopuszczenie do powstania manka.Powodowa Spółdzielnia wystąpiła w postępowaniu karnym z powództwem w dniu 5 grudnia 1967 r., a więc po upływie roku od ustania z pozwanym stosunku pracy. Sąd Wojewódzki uznał, że skazanie pozwanego nastąpiło wyłącznie za niedopełnienie obowiązków z umowy o pracę. Sąd Wojewódzki powołał się - w celu poparcia tej oceny - na uchwałę Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 26 października 1956 r. I CO 31/56 (OSN 1958/I poz. 1).Powodowa Spółdzielnia wnosi w rewizji o zmianę wyroku w części oddalającej powództwo o zapłatę 121.427,74 zł i zasądzenie tej kwoty lub o uchylenie w tej części wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do jej ponownego rozpoznania, podnosząc zarzuty wymienione w art. 368 pkt 1 i 4 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki, ustalając fakt skazania pozwanego z art. 286 § 1 k.k. nie przytoczył treści sentencji wyroku skazującego i ograniczył się do wyrażenia ogólnikowej oceny, że pozwany nie dopełniając obowiązków umownych nie dopuścił się czynu niedozwolonego z art. 415 k.c., chociaż w zależności od konkretnego stanu faktycznego, w świetle powołanej przez Sąd Wojewódzki uchwały Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 26 października 1956 r. I CO 31/56 (OSN 1958/I poz. 1) i ukształtowanego w tym zakresie orzecznictwa, postępowanie pracownika może mieć cechy czynu niedozwolonego (art. 415 k.c.), a nie tylko zaniedbania dopełnienia obowiązków umownych (art. 471 k.c.). Tak jest m.in. wówczas, jeżeliby na skutek świadomie rażącego zaniedbania przez pracownika jego obowiązków umownych został stworzony czy umożliwiony dla osób trzecich niekontrolowany dostęp do mienia społecznego i osoby te mogłyby uszczuplić to mienie.Pozwany K. został prawomocnie skazany z art. 286 § 1 k.k. nie tylko za prowadzenie niewłaściwie dokumentacji magazynowej, lecz i za takie niedopełnienie obowiązków umownych na stanowisku magazyniera, które polegało na przyjmowaniu towarów bez dokładnego ich przeliczenia i sprawdzenia, a nadto na zezwalaniu rolnikom na samodzielne pobieranie towarów.W świetle zacytowanej w zaskarżonym wyroku uchwały Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego odpowiedzialność z czynu niedozwolonego istnieje wówczas, gdy mógłby on być popełniony także poza stosunkiem zobowiązaniowym, łączącym w chwili wyrządzenia szkody jej sprawcę z poszkodowanym. Sprawca ponosi deliktową odpowiedzialność za naprawienie szkody, gdy między niedopełnieniem przez niego obowiązku, wynikającego z umownego stosunku, a wyrządzeniem szkody nie ma koniecznego związku. Np. zakład pracy może od swego pracownika żądać wyrównania szkody, jeżeli jego działanie lub zaniechanie doprowadziło do powstania lub zwiększenia niedoboru nawet wówczas, gdyby nie był on pracownikiem poszkodowanego zakładu pracy. Na przykład niewyliczenie się z zaliczek otrzymanych w związku ze stosunkiem pracy jest czynem niedozwolonym w razie stwierdzenia, że pracownik wydał pieniądze pobrane zaliczkowo od zakładu pracy niezgodnie z ich przeznaczeniem na zaspokojenie swych potrzeb, lub zatrzymał je dla siebie i nastąpiło to z winy umyślnej pracownika albo z jego niedbalstwa (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1955 r. I CR 649/55 OSN 1956/III poz. 80), w takiej bowiem sytuacji zawinione bezprawne użycie zaliczki pociągnęłoby za sobą odpowiedzialność za wynikłą stąd szkodę każdej osoby bez względu na to, czy łączył ją poprzednio z pokrzywdzonym stosunek umowny. Podobnie dysponowanie przez pracownika mieniem zakładu pracy w sposób dla tego zakładu niekorzystny i niezgodny z jego wolą stanowi czyn niedozwolony, np. w razie wydania towarów na kredyt lub konsumowania ich, albo też picia wódki w magazynie lub sklepie, albo zabieranie stamtąd towarów bez zapłaty (por. orzeczenie Sądu Najwyższego ogłoszone w OSN 1960 poz. 207). Także wydanie przez kasjera pieniędzy komukolwiek bez wymaganego pokwitowania jest dyspozycją mieniem przekraczającą ramy nienależytego wykonywania obowiązków z umowy o pracę i dlatego stanowi czyn niedozwolony (por. wyrok SN z dnia 8 września 1965 r. II PR 234/65 OSNCP 1966/3 poz. 49).Sąd Najwyższy uznawał za czyny niedozwolone rażące uchybienia pracownicze w razie stwierdzenia znacznego natężenia winy i rażąco nagannego postępowania pracownika. Np. Sąd Najwyższy przypisał odpowiedzialność z czynu niedozwolonego magazynierowi, który "potwierdził odbiór" towarów bez sprawdzenia ich wagi, ilości i jakości, dopuszczając możliwość nadużyć i godząc się na nie w sposób dorozumiany. Mianowicie Sąd Najwyższy przypisał magazynierowi odpowiedzialność deliktową za niedobór, gdyż przyjmował on i wydawał towary w stanie osłabienia krytycyzmu, wywołanym nadużywaniem alkoholu w czasie pracy, powinien więc był przewidywać możliwość wykorzystania jego nieuwagi przez odbiorców w celu przywłaszczenia towarów (por. orzeczenie SN z 13 listopada 1959 r. 4 CR 47/59 Nowe Prawo 1960/7-8 str. 1094). Podobnie "pożyczanie" przez magazyniera powierzonych mu towarów na okres inwentaryzacji uzasadnia deliktową odpowiedzialność za ukryty w ten sposób i później stwierdzony niedobór w sklepie (orzeczenie SN z dnia 3 lipca 1964 r. II PR 265/63 Praca i Zabezpieczenie Społeczne 1965/7 str. 75).Omawiany kierunek judykatury znalazł także wyraz w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 października 1969 r. I PR 309/68 (Nowe Prawo 1970/12 str. 1855). W świetle tego wyroku naruszenie przez pracownika majątkowo odpowiedzialnego umownego obowiązku pieczy nad powierzonym mu mieniem społecznym i obowiązku wyliczenia się z tego mienia jest czynem niedozwolonym, gdy pracownik umyślnie albo na skutek swego rażącego niedbalstwa, bez upoważnienia ku temu, zadysponował takim mieniem lub jego wartością, albo umożliwił takie zadysponowanie innej osobie.W razie stwierdzenia takich uchybień pracownik, albo były pracownik, w związku z dopuszczeniem do niedoboru często skazany jest za występek z art. 286 § 1 lub § 3 dawnego k.k. Kwalifikowanie tego rodzaju rażących, zawinionych uchybień, jako czynu niedozwolonego, nie jest sprzeczne z przytoczoną w zaskarżonym wyroku uchwałą Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 26 października 1956 r. 1 CO 31/56 (OSN 1958/I poz. 1), gdyż w jej uzasadnieniu wyraźnie stwierdzono, iż "...nie jest wyłączone, że czyn podpadający pod przepis art. 286 § 1 lub 3 k.k. jest zarazem takim czynem, który by uzasadniał odpowiedzialność cywilną z art. 134 k.z. (obecnie art. 415 k.c.), także jeśliby popełniła go osoba nie będąca pracownikiem pokrzywdzonego (np. nieumyślne spowodowanie pożaru)". Wąski zasięg przytoczonego przykładu nie powinien jednak skłaniać do wykładni "ścieśniającej" zakresu deliktowej odpowiedzialności w omawianych sytuacjach, gdyż nie są one wyjątkowe, a ścieśniająca wykładnia zakresu deliktowej odpowiedzialności w tego rodzaju typowych sprawach byłaby niezgodna z obowiązującą zasadą zapewnienia ochrony prawnej własności społecznej (art. 4 k.p.c.). W razie skazania pracownika za naruszenie obowiązków umownych w związku z niedoborem należy więc badać, czy inkryminowany czyn mógłby być popełniony tylko w ramach stosunku zobowiązaniowego, czy też także i poza nim. Dopiero po wyjaśnieniu tej kwestii i stwierdzeniu braku podstaw deliktowych Sąd może zastosować odpowiedzialność umowną, a w danym wypadku także i prekluzję z art. 473 k.z.Nie ma podstaw do uzależnienia w sytuacjach, o których wyżej mowa, odpowiedzialności deliktowej od przypisania sprawcy szkody winy kwalifikowanej wyższego stopnia, mianowicie winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa, gdyż zarówno poprzednio obowiązujące przepisy kodeksu zobowiązań, jak i obecnie obowiązującego kodeksu cywilnego, nie uzależniają tej odpowiedzialności od wyższego, kwalifikowanego stopnia winy, aczkolwiek znaczne jej natężenie może wskazywać na świadome wyrządzenie szkody postępowaniem wykraczającym poza niedopełnienie zobowiązania umownego. Takie zawinione bezpośrednio działanie na szkodę innej osoby uzasadnia odszkodowawczą odpowiedzialność deliktową niezależnie od odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków wynikających z umowy. Przy delikcie bowiem naruszenie prawa wyrządzające szkodę następuje bezpośrednio, przy zobowiązaniu zaś dopiero przez niedopełnienie obowiązku wynikającego z treści zobowiązania. Sprawca szkody, wyrządzonej ze swej winy innej osobie, obowiązany jest do jej naprawienia w ramach deliktowej odpowiedzialności za swoje niedozwolone zawinione postępowanie, które powoduje uszczerbek w cudzych prawnie chronionych dobrach (art. 415 k.c.). Natomiast w ramach odpowiedzialności kontraktowej istnieje obowiązek naprawienia szkody wynikłej nie bezpośrednio z niedozwolonego względem innych osób postępowania, lecz z niewykonania lub nienależytego wykonania umownego zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (art. 471 k.c.).Sąd Wojewódzki przy ponownym rozpoznaniu sprawy rozważy, czy w okolicznościach sprawy postępowanie pozwanego wyrządzające szkodę powodowej Spółdzielni miało jedynie cechy biernego niezachowania staranności w wypełnianiu jego obowiązków, wynikających z umowy o pracę, których to obowiązków nie wykonał lub które wykonywał nienależycie, czy przypisane temu pozwanemu postępowanie miało nadto cechy aktywnego zawinionego działania bezpośrednio wyrządzającego szkodę tej Spółdzielni. Bowiem osoba, która ze swej winy swym aktywnym postępowaniem zmierza do wyrządzenia szkody zakładowi pracy, w którym jest zatrudniona, obowiązana jest do jej naprawienia z tytułu swego czynu niedozwolonego (art. 415 k.c.), gdyż jej czyn (czyny) wykracza poza niewypełnienie obowiązków wynikających z umowy o pracę. Osoba taka w wyżej wymienionym zakresie działa poza ramami umownego stosunku zobowiązaniowego, a więc nie występuje w charakterze pracownika wobec zakładu pracy, któremu wyrządza szkodę.Sąd Wojewódzki nie poczynił ustaleń potrzebnych do dokonania - w myśl przytoczonych wskazań - oceny charakteru prawnego odpowiedzialności pozwanego K. za niedobór w powierzonym mu magazynie. Sąd Wojewódzki poprzestał bowiem na stwierdzeniu, że odpowiedzialność ta dotyczy niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Przeoczył jednak, że w świetle cytowanej uchwały Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego 1 CO 31/56 (OSN 1958/I poz. 1), na którą przecież powołał się, "...nie jest wyłączone, że czyn podpadający pod przepis art. 286 § 1 lub 3 k.k. jest zarazem takim czynem, który uzasadniałby odpowiedzialność cywilną z art. 134 k.z., także jeśliby popełniła go osoba nie będąca pracownikiem pokrzywdzonego..." Sąd Wojewódzki przeoczył więc możliwość zbiegu podstaw odpowiedzialności umownej z odpowiedzialnością z czynu niedozwolonego. Z mocy bowiem art. 443 k.c. okoliczność, że działanie lub zaniechanie, z którego szkoda wynikła, stanowiło niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejącego uprzednio zobowiązania, nie wyłącza roszczenia o naprawienie szkody z tytułu czynu niedozwolonego, chyba że z treści istniejącego uprzednio zobowiązania wynika co innego. Z treści zaś umowy o pracę, łączącej uprzednio strony w okresie powstania niedoboru, nie wynika wyłączenie przez strony odpowiedzialności K. z tytułu jego czynów niedozwolonych w zakresie powierzonego mu przez powodową Spółdzielnię mienia społecznego. Wyłączenie takiej odpowiedzialności w drodze umowy względem mienia społecznego powierzonego pieczy dłużnika nie mogłoby być skuteczne w świetle art. 4, art. 58 § 1 i 3 oraz art. 354 § 2 i art. 355 § 2 k.c., gdyż z mocy tych przepisów strony nie mogą wzajemnie zwolnić się z obowiązku szczególnej ochrony tego mienia w ramach należytej staranności o jego nieuszczuplenie.Ponadto Sąd Wojewódzki nieprawidłowo przeprowadził dowód z akt wyżej wymienionej sprawy karnej. Postanowienie bowiem o przeprowadzeniu tego dowodu (k. 98 odw.) bez skonkretyzowania tezy dowodowej nie czyni zadość art. 236 k.p.c. Wymieniony przepis wymaga, by sąd w postanowieniu o przeprowadzeniu dowodów oznaczył między innymi fakty podlegające stwierdzeniu dopuszczonych środkiem dowodowym i mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 k.p.c.). Sam zaś wynik sprawy karnej zakończonej wyrokiem skazującym nie wyczerpuje przedmiotu dowodu z akt tej sprawy.Ustalenia prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą względem osoby skazanej - występującej jako strona w postępowaniu cywilnym - sąd z mocy art. 11 k.p.c. Natomiast wiarygodność i moc dowodów podlega ocenie sądu (art. 233 k.p.c.). Sąd Wojewódzki nie był więc władny zacieśnić przedmiotu dowodu z akt sprawy karnej do stwierdzenia tylko jej wyniku.Powodowa Spółdzielnia w rewizji twierdzi, że w aktach sprawy karnej znajdują się dowody wskazujące na charakter deliktowy postępowania pozwanego K. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki wezwie powodową Spółdzielnię do skonkretyzowania, które fakty ujawnione w postępowaniu karnym - ze wskazaniem kart akt tego postępowania - mogą uzasadniać powyższą zbyt ogólnikowo wyrażoną tezę powodowej Spółdzielni. Niezależnie od tego Sąd Wojewódzki, w myśl zdania ostatniego art. 3 § 2 k.p.c., z urzędu podejmie czynności potrzebne do uzupełnienia materiału sprawy w celu wyjaśnienia, czy i w jakim zakresie w sprawie karnej ujawniono w postępowaniu pozwanego znamiona czynów niedozwolonych, uzasadniające jego odpowiedzialność za niedobór.Przeprowadzenie w tym przedmiocie przez Sąd dowodu z akt sprawy karnej wymagałoby ujawnienia na rozprawie wymienionych w protokole rozprawy kart tych akt. Jeśliby zaś Sąd uznał za potrzebne przeprowadzenie dowodów także z niewskazanych przez żadną ze stron kart tych akt, to powinien je ujawnić na rozprawie w sposób wyżej opisany. Nie wymagają bowiem dowodu fakty znane sądowi urzędowo - np. na skutek zapoznania się poza rozprawą przez skład orzekający sądu z treścią akt sprawy karnej - tylko wtedy, gdy sąd na rozprawie zwrócił na takie fakty uwagę stron (art. 228 § 2 k.p.c.).Opisany sposób przeprowadzenia dowodu z akt sprawy karnej dotyczy takich akt, które ze względu na ich rozmiar (objętość) nie mogą w całości być odczytane na rozprawie. Sytuacja taka istnieje właśnie w niniejszym postępowaniu, gdyż akta sprawy karnej mają dwa tomy sięgające ponad 400 stron.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy z mocy art. 388 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanego K. i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w wymienionym zakresie do ponownego rozpoznania w myśl udzielonych wyżej wskazań (art. 389 k.p.c.).
Powołane przepisy
art. 473art. 286 § 1 KKart. 368 pkt 1art. 415 KCart. 471 KCart. 286 § 1art. 134art. 4 KPCart. 443 KCart. 4art. 58 § 1art. 354 § 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.