II PR 35/63

WyrokIzba Cywilna1964-01-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenie o odszkodowanie za szkodę wyrządzoną nienależytym wykonaniem zobowiązania wynikającego z umowy o pracę, wniesione po upływie roku od daty zwolnienia pracownika ze stanowiska, jest przedawnione, jeśli pracownik w okresie między zwolnieniem a faktycznym ustaniem stosunku pracy pełnił inne funkcje lub korzystał z urlopu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roczny termin prekluzyjny do dochodzenia roszczeń z tytułu szkody wyrządzonej nienależytym wykonaniem zobowiązania wynikającego z umowy o pracę, o którym mowa w art. 473 k.z., rozpoczyna bieg od daty prawnego wygaśnięcia konkretnego stosunku pracy, z którym związana była odpowiedzialność pracownika. Nie można wyłączyć z tego okresu czasu, w którym pracownik korzystał z urlopu wypoczynkowego, ani czasu, w którym faktycznie nie pełnił czynności, jeśli zamiarem pracodawcy było rozwiązanie stosunku pracy w późniejszym terminie i nie zawarto nowej umowy. Teza z orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 1952 r. (C 1290/51) ma zastosowanie tylko wtedy, gdy po wygaśnięciu jednej umowy została z tym samym pracodawcą zawarta nowa umowa.
Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanego odszkodowania za niedobór surowca kopalniakowego. Pozwany pracował jako materialnie odpowiedzialny składnicowy do dnia 3 stycznia 1958 r., po czym pełnił inne funkcje lub korzystał z urlopu, a stosunek pracy ostatecznie rozwiązał się z końcem marca 1958 r. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając je za przedawnione z uwagi na upływ roku od daty zwolnienia pozwanego ze stanowiska składnicowego. Sąd karny uznał pozwanego za winnego niedopełnienia obowiązków, co przyczyniło się do powstania braku surowca.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w Krośnie Odrzańskim.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Formański (sprawozdawca). Sędziowie: M. Piekarski, A. Krzętowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych w Ż. przeciwko Czesławowi S. o 38.810,75 zł, na skutek rewizji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 5 czerwca 1942 r.,uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w Krośnie Odrzańskim.Uzasadnienie faktyczneOkręgowy Zarząd Lasów Państwowych w Ż. w pozwie, który wpłynął do Sądu w dniu 28 marca 1959 r., wniósł o zasądzenie od pozwanego 38.810,73 zł na tej podstawie, że pozwany pracował u powoda w składnicy kolejowej w B. jako materialnie odpowiedzialny składnicowy do dnia 31 marca 1958 r., w której to placówce w 1957 r. powstał niedobór ustalony na kwotę 3.376,08 zł, po zwolnieniu zaś pozwanego w czerwcu 1958 r. komisja inwentaryzacyjna powoda ujawniła brak surowca kopalniakowego o wartości 35.433,87 zł.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i wyjaśnił zarazem, że w dniu 3 stycznia 1958 r. protokołem zdawczo-odbiorczym - w obecności przedstawiciela powodów - przekazał składnicę swojemu następcy, wobec czego nie może odpowiadać za jakiekolwiek braki po tym terminie.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, ustaliwszy następujący stan faktyczny:Pozwany pracował u powoda na stanowisku materialnie odpowiedzialnego składnicowego do dnia 3 stycznia 1956 r. W lutym 1958 r. pracował jeszcze jako pomocnik składnicowego, a w marcu 1958 r. korzystał z urlopu wypoczynkowego.Wyrokiem karnym Sądu Powiatowego w Krośnie Odrzańskim pozwany został uznany za winnego niedopełnienia obowiązków wynikających z umowy o pracę, tj. popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k.Sąd karny przyjął, że pozwany nie dopełnił obowiązku należytego przyjęcia 287 m3 surowca drzewnego (kopalniaka) przez to, że podpisywał kwity wywozowe bez sprawdzenia ilości dostarczonego drzewa, a w wypadku stwierdzenia braków nie sporządził w terminie obowiązujących reklamacji wewnętrznych oraz nie dopełnił obowiązku podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego, i wskutek tego przyczynił się do powstania braku 71,05 m3 surowca kopalniakowego wartości 30.477,80 zł na szkodę powoda.Wobec niewykazania, że pozwany dopuścił się czynów uzasadniających odpowiedzialność deliktową, odpowiada on za szkodę wyrządzoną nienależytym wykonaniem zobowiązania wypływającego z umowy o pracę, a więc na zasadzie art. 239 k.z.Zdaniem więc Sądu Wojewódzkiego dochodzone roszczenie należało uznać za sprekludowane zgodnie z art. 473 k.z., pozew bowiem wpłynął dopiero po upływie roku od daty zwolnienia pozwanego ze stanowiska składnicowego.Wprawdzie stosunek służbowy z pozwanym powód rozwiązał ostatecznie dopiero z końcem marca 1958 r., jednakże w lutym i marcu 1958 r. pozwany pracował na innym stanowisku, a zatem na zasadzie innej umowy o pracę. W wypadku zaś gdy pracownika z pracodawcą łączyło kilka umów o pracę w różnych dziedzinach, bieg terminu prekluzyjnego rozpoczyna się z chwilą wygaśnięcia każdej poszczególnej umowy, a nie z chwilą ustania ostatniego stosunku pracy (patrz orzecz. Sądu Najwyższego z dnia 29.V.1952 r. C 1290/51 - NP 5/53/84).Sąd Wojewódzki uznał ponadto, że spóźnione wniesienie powództwa uniemożliwia dokonanie bezspornych ustaleń co do tego, czy dochodzony brak powstał istotnie przed dniem 3 stycznia 1958 r., czy też dopiero w okresie późniejszym, gdyż - jak to podkreśla biegły Z. w swoim orzeczeniu złożonym do sprawy karnej - niewyodrębnienie i nierozliczenie w dniu 3.X.1958 r. masy drewna "obcego" nie przyjętego formalnie przez pozwanego nie pozwala ustalić, który z kolejnych składnicowych spowodował niedobór wykryty w czerwcu 1958 r.W rewizji opartej na zarzucie sprzeczności ustalenia daty zakończenia między stronami stosunku pracy z treścią zebranego materiału dowodowego strona powodowa wniosła o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wprawdzie Sąd Wojewódzki, ustalając datę ustania stosunku pracy, z którym związana była materialna odpowiedzialność pozwanego, na dzień 3 stycznia 1958 r., powołał się na wyjaśnienia złożone przez pełnomocnika strony powodowej i przez pozwanego, jednakże nie skonfrontował treści tych wyjaśnień z treścią zebranego w sprawie pozostałego materiału dowodowego, w następstwie czego zarzut sprzeczności z tym materiałem poczynionych ustaleń jest nie do odparcia.Już ze znajdującego się w aktach sprawy karnej protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 11.I.1958 r., w którym pozwany figuruje jako strona zdająca i podpisująca protokół, wynika, że również po 3 stycznia 1958 r. pozwany działał w charakterze składnicowego. Poza tym wymieniony protokół wkłada obowiązek wyliczenia się z surowca tartacznego i kopalniaka. W pozwie twierdzi się, że pozwany zatrudniony był w charakterze składnicowego do 31.III.1958 r. Obecnie skarżący załącza do rewizji dokument w postaci pisma rozwiązującego z pozwanym jako składnicowym stosunek pracy z dniem 30.IV.1958 r. Ten stan rzeczy wymaga ponownego wyjaśnienia przez Sąd pierwszej instancji daty rozwiązania stosunku pracy między stronami, skoro zagadnienie to leżało u podstaw rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku.Niezależnie od powyższego należy zauważyć, że powołana w wyroku teza z orzeczenia Sądu Najwyższego z 29.V.1952 r. może mieć zastosowanie tylko wtedy, gdy po wygaśnięciu jednej umowy została z tym samym pracodawcą zawarta nowa umowa. Tymczasem z materiału w sprawie nie wynika, by powodowe Przedsiębiorstwo zawarło z pozwanym nową umowę. Nie przemawia za tym w każdym razie fakt odsunięcia pozwanego od prowadzenia składnicy z chwilą ujawnienia wysokiego niedoboru i pełnienie przez niego w tejże składnicy do chwili wygaśnięcia umowy o pracę innych czynności niekierowniczych.Przepis art. 473 k.z. ma zastosowanie w wypadku, gdy okres dłuższy niż rok upłynął od chwili prawnego wygaśnięcia konkretnego stosunku pracy, z którym była związana materialna odpowiedzialność pracownika, a nie od chwili faktycznego zaprzestania przez pracownika pełnienia czynności, które z tym konkretnym stosunkiem pracy, o którym mowa w przepisie art. 473 k.z., były związane. Z tej przyczyny niedopuszczalne jest także wyłączenie czasu, w którym pracownik korzysta z urlopu wypoczynkowego, z okresu stosunku pracy, który przecież w tym czasie trwa nadal mimo faktycznego niepełnienia przez pracownika czynności umownych.Nie ma więc podstaw do uznania, że stosunek umowny łączący strony ustał na tej podstawie, iż pozwany w ciągu dwóch tygodni po ujawnieniu niedoboru nie kierował składnicą, a następnie korzystał z urlopu, jeżeli zamiarem pracodawcy było rozwiązanie tego stosunku w dacie późniejszej oraz jeżeli do chwili rozwiązania stosunku nie została zawarta między stronami nowa mowa.Budzi wreszcie zastrzeżenie pogląd Sądu Wojewódzkiego o niemożliwości ustalenia, czy brak w drewnie powstał przed czy też po 3.I.1958 r. przed wyjaśnieniem kwestii, w jaki sposób pozwany miał się rozliczyć z surowca tartacznego i kopalniaka, o czym mowa w protokole zdawczo-odbiorczym z dnia 11.I.1958 r. Kwestia ta nie była przedmiotem rozważań w postępowaniu przed Sądem I instancji, powołanie się zatem w wyroku na opinię biegłego złożoną w sprawie karnej uniemożliwiło stronie powodowej ustosunkowanie się do tego zagadnienia.Z powyższych przyczyn zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę przekazać Sądowi Powiatowemu w Krośnie Odrzańskim, jako właściwemu do rozpoznania (art. 384 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 239art. 473art. 384 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.