II PR 50/65

WyrokIzba Cywilna1965-05-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który doznał uszczerbku na zdrowiu w wyniku wypadku przy pracy i zachował częściową zdolność do zarobkowania, ma prawo do renty uzupełniającej, jeśli odmówił podjęcia oferowanej mu przez pracodawcę pracy, która odpowiada jego możliwościom?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że pracownik, który doznał wypadku przy pracy i zachował częściową zdolność do zarobkowania, ma obowiązek wykorzystać tę zdolność w granicach obiektywnych możliwości. Jeśli pracodawca oferuje pracę odpowiadającą możliwościom poszkodowanego, a pracownik bezzasadnie odmawia jej podjęcia, należne odszkodowanie ulega zmniejszeniu o wynagrodzenie, które mógłby osiągnąć. Subiektywna niechęć pracownika do proponowanej pracy nie może być brana pod uwagę.
Stan faktyczny
Powód, pracownik pozwanego przedsiębiorstwa, doznał wypadku przy pracy, w wyniku którego stracił dłoń. Sąd Wojewódzki zasądził na jego rzecz zadośćuczynienie, wyrównanie strat i rentę. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej renty, wskazując na potrzebę ponownego rozważenia zasadności roszczenia w związku z możliwością zatrudnienia powoda na stanowisku portiera. Powód odmówił podjęcia pracy, powołując się na potrzebę zbadania jej warunków przez biegłego lekarza. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo o rentę, uznając, że powód ma obiektywne warunki do podjęcia pracy, w tym na stanowisku portiera.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, uznając ją za bezzasadną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Marowski.Sędziowie: W. Formański (sprawozdawca), S. Graban.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisława S. przeciwko Zakładom Wyrobów Azbestowo-Cementowych w S. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 28 września 1964 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktycznePowód zatrudniony w pozwanym Przedsiębiorstwie w charakterze wałowego uległ w dniu 27 marca 1961 r. podczas pracy wypadkowi zmiażdżenia prawej dłoni.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 17 stycznia 1963 r. zasądził na rzecz powoda 15.000 zł zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną, 3.437 zł tytułem wyrównania strat w okresie przed wytoczeniem powództwa oraz po 500 zł miesięcznie tytułem bieżącej renty uzupełniającej, a w pozostałej części powództwo oddalił.Na skutek rewizji obu stron Sąd Najwyższy zasądził dalszą kwotę 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia, uchylił wyrok w części zasądzającej rentę po 500 zł miesięcznie i oddalił obie rewizje w pozostałych częściach. Sąd Najwyższy, przesądzając zasadę odpowiedzialności pozwanego Przedsiębiorstwa za skutki wypadku i nie podzielając poglądu strony pozwanej co do przyczynienia się powoda do wypadku, wskazał na potrzebę ponownego rozważenia zagadnienia, czy i w jakim zakresie roszczenie powoda o rentę jest uzasadnione w związku z ustaleniem poczynionym przez Sąd Wojewódzki, że powód jest zdolny do pracy w zawodach dostępnych dla jednoręcznych, jak np. w charakterze gońca czy woźnego, i że powód odmówił przyjęcia zaofiarowanej mu u pozwanego tego rodzaju pracy za wynagrodzeniem 700 zł miesięcznie. Sąd Najwyższy zwrócił przy tym uwagę na obowiązek wykorzystania przez poszkodowanego pracownika - w granicach obiektywnych możliwości - swej zmniejszonej wskutek wypadku zdolności do zarobkowania, zaznaczając zarazem, że subiektywna niechęć pozwanego do pewnej pracy nie może być brana w rachubę.Sąd Wojewódzki po ponownym rozpoznaniu sprawy oddalił powództwo o rentę z następującym uzasadnieniem:Strona pozwana wysunęła propozycje zatrudnienia powoda w swoim zakładzie pracy w charakterze portiera, stróża nocnego lub woźnego. Każda z tych prac wynagradzana jest w granicach 750-800 zł miesięcznie. Wysunęła również propozycję zatrudnienia powoda przy nadzorze stacji pomp za wynagrodzeniem około 1.400 zł miesięcznie. Według pozwanej praca ta miałaby polegać na kontroli prawidłowego funkcjonowania urządzeń stacji oraz na obowiązku natychmiastowego zawiadamiania dyrekcji w razie ewentualnej awarii.Ustosunkowując się do tych propozycji, powód oświadczył gotowość przyjęcia zaofiarowanej mu przez pozwaną pracy, jeżeli tylko biegły lekarz sprawdzi warunki tych prac i oceni, że prace te odpowiadają jego obecnym możliwościom i zdolnościom.Powód został zaliczony do trzeciej grupy inwalidzkiej i na tej podstawie została mu przyznana - począwszy od dnia 25.IX.1961 r. - renta inwalidzka w kwocie po 758 zł miesięcznie. Orzeczenie Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej do Spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia z dnia 13.XI.1961 r. - jako wskazanie do zatrudnienia powoda - wymienia lekką pracę dla jednoręcznych.Stanowisko powyższej Komisji znalazło potwierdzenie w opinii uzupełniającej biegłego lekarza Marian C., złożonej do protokołu rozprawy w dniu 17.I.1962 r. Biegły potwierdził zdolność powoda do wykonywania prac dla jednoręcznych oraz przykładowo wyliczył jako dostępne dla powoda stanowiska: woźnego, informatora, gońca, strażnika, dozorcy obiektu itp. W swej pisemnej opinii z dnia 30.XII.1962 r. biegły ustalił też stopień utraty zdolności zarobkowej przez powoda na 45%.Konfrontując te ustalenia z propozycjami pozwanej w sprawie zatrudnienia powoda oraz z zastrzeżeniami powoda co do warunków pracy, powód zdaniem Sądu Wojewódzkiego w każdym razie mógłby się podjąć pracy na stanowisku portiera. Jak wyjaśniła strona pozwana, praca na tym stanowisku polega na sprawdzaniu przepustek oraz na otwieraniu i zamykaniu bramy zamykanej na kłódkę przy wjeździe lub wyjeździe pojazdów: poza tym portier przebywa w pomieszczeniu suchym i ogrzewanym. Zdaniem więc Sądu warunki tej pracy w zupełności odpowiadają możliwościom powoda w ramach pozostałej mu zdolności do pracy. W razie podjęcia się tej pracy przez powoda, wobec pobierania przez niego renty inwalidzkiej w wysokości po 758 zł miesięcznie, dochody powoda kształtowałyby się w granicach około 1.500 zł miesięcznie, co w pełni odpowiadałoby, a nawet przewyższałoby jego dochody z okresu przed wypadkiem. Powód jest człowiekiem młodym, liczącym 28 lat i jest pożądane - ze względów fizycznych, a przede wszystkim psychicznych - żeby zaczął pracować. W razie podjęcia się przez powoda pracy, z biegiem czasu niewątpliwie nie odczuwałby w takim stopniu jak obecnie swego upośledzenia spowodowanego trwałym kalectwem. Zdaniem więc Sądu powód nie tylko bezsprzecznie ma obiektywne warunki do podjęcia się pracy, ale nadto praca ta jest dla niego wręcz niezbędna.W rewizji opartej na zarzucie uchybienia procesowego przez to, że Sąd Wojewódzki, nie uwzględniając wniosku o zbadanie przez biegłych, czy warunki proponowanego zatrudnienia odpowiadają możliwościom poszkodowanego, nie wyjaśnił istotnej w sprawie okoliczności - powód żąda uchylenia wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty skarżącego przytoczone w rewizji są chybione. Sąd Wojewódzki, stosownie do wskazań zawartych w wyroku Sądu Najwyższego, rozważył możliwość zatrudnienia powoda w pozwanym Przedsiębiorstwie i doszedł do trafnego wniosku, że w granicach obiektywnych możliwości wykorzystania przez powoda jego uszczuplonej zdolności do pracy może się on podjąć pracy na stanowisku portiera. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki przekonywająco uzasadnił swój pogląd, biorąc pod uwagę rodzaj czynności związanych z pełnieniem funkcji portiera, warunki, w jakich ta praca jest wykonywana, oraz stwierdzony przez biegłego lekarza stopień zdolności powoda do pracy. Zaofiarowana powodowi praca portiera odpowiada nie tylko jego możliwościom, ale - jak to wnikliwie zauważył Sąd Wojewódzki - jest w świetle wskazań natury psychologicznej wręcz celowa.Powód przytacza w rewizji trudności, jakie napotykałby w pracy jako woźny zakładu czy stróż nocny, choć Sąd Wojewódzki uznaje za możliwe i pożądane zatrudnienie go nie przy tych pracach, lecz w charakterze portiera dziennego. W zakresie zaś takiego zatrudnienia powód nie przytacza żadnych przeciwwskazań.Imputowanie kierownictwu Przedsiębiorstwa, że jeżeli powód zgłosi się do pracy, to zostanie skierowany do takiego zajęcia, któremu nie podoła, przez co "dojdzie tak czy owak do rozwiązania stosunku pracy" - jest oczywiście bezpodstawne i gołosłowne i raczej wskazuje na brak ze strony powoda zamiaru podjęcia się jakiejś pracy, a zamiast tego uzyskania renty jako źródła dochodu bez pracy".Jeżeli biegły lekarz wskazuje w swej opinii rodzaj prac, których poszkodowany wskutek wypadku pracownik może się podjąć w związku ze stwierdzoną u niego częściowo zachowaną zdolnością do pracy, a zakład pracy gotów jest zatrudnić pracownika przy tego rodzaju pracach, to należne od zakładu odszkodowanie ulega zmniejszeniu o wynagrodzenie, jakie z takiej pracy pracownik mógłby osiągać, lecz z jakiego bezzasadnie rezygnuje.Biegły lekarz wydaje opinię co do tego, czy i do jakich prac pracownik zachował zdolność mimo jej uszczuplenia w następstwie wypadku, opierając tę opinię na swej wiedzy fachowej i doświadczeniu.Żądanie, by biegły badał na miejscu w zakładzie pracy, czy proponowane zatrudnienie odpowiada możliwościom poszkodowanego, byłoby uzasadnione tylko w razie przytoczenia przez powoda konkretnych okoliczności, podważających trafność poglądu biegłego w powyższej kwestii.W świetle poczynionych przez Sąd Wojewódzki ustaleń sytuacja taka nie zachodziła, wobec czego odmowa powołania biegłego dla zbadania warunków proponowanej powodowi pracy na terenie samego zakładu pracy nie stanowi uchybienia procesowego, które mogłoby wpłynąć na wynik sprawy.Z tych przyczyn rewizja dla braku uzasadnionych podstaw podlega oddaleniu (art. 383 d.k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 383

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.