II UKN 110/99

Izba Cywilna1999-09-21

Skład orzekający: Zbigniew Myszka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wypadek pracownika, który miał miejsce w drodze z pracy, ale nie najkrótszą lub najdogodniejszą komunikacyjnie trasą, może być uznany za wypadek w drodze z pracy do domu?
Ratio decidendi
Wypadek, jakiemu uległ pracownik w czasie przerwy w drodze z pracy, która nie była drogą najkrótszą lub najdogodniejszą komunikacyjnie, nie jest wypadkiem w drodze z pracy do domu. Kluczowe jest, aby droga była najkrótsza lub najdogodniejsza, a przerwa życiowo uzasadniona i nieprzekraczająca granic potrzeby, aby zdarzenie mogło być kwalifikowane jako wypadek w drodze do lub z pracy.
Stan faktyczny
Wnioskodawczyni uległa wypadkowi w drodze z pracy. Po zakończeniu pracy udała się do siedziby byłego pracodawcy, oddalonej o 5 km i w przeciwnym kierunku niż jej miejsce zamieszkania, w celu zebrania dowodów do procesu przeciwko niemu. Sądy uznały, że droga ta nie była ani najkrótsza, ani najdogodniejsza komunikacyjnie, a przerwa nie była życiowo uzasadniona w rozumieniu przepisów dotyczących wypadków w drodze do pracy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację wnioskodawczyni, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 21 września 1999 r. II UKN 110/99 Wypadek jakiemu uległ pracownik w czasie przerwy w drodze z pracy, która nie była drogą najkrótszą lub najdogodniejszą komunikacyjnie, nie jest wypadkiem w drodze z pracy do domu. Przewodniczący: SSN Zbigniew Myszka (sprawozdawca), Sędziowie SN: Maria Tyszel, Jerzy Kuźniar. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 21 września 1999 r. sprawy z wniosku Marianny A. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w B. o odszkodowanie z tytułu wypadku w drodze z pracy, na skutek kasacji wnioskodaw-czyni od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 15 grudnia 1998 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie wyrokiem z dnia 15 grudnia 1998 r. oddalił apelację wnioskodawczyni Marianny A. od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 5 maja 1998 r. [...], oddalającego jej odwołanie od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Spo-łecznych-Oddziału w B. z dnia 21 czerwca 1995 r., odmawiającej przyznania jej prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku, jakiemu uległa w dniu 21 czerwca 1990 r. w drodze z pracy z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Z. do Stacji Hodowli i Unasiennienia Zwierząt w Z. z siedzibą w P. W sprawie tej ustalono, że wnioskodawczyni po zakończeniu pracy w krytycznym dniu w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym udała się do Stacji Hodowli i Unasiennienia Zwierząt, która jest położona w odległości 5 km i w przeciwnym kierunku niż miejsce jej zamieszkania, w celu zebrania dowodów dla uzasadnienia swoich roszczeń w procesie prowadzonym przeciwko tej Stacji. Sąd Apelacyjny uznał, że prowadzenie procesu przeciwko po-przedniemu pracodawcy wnioskodawczyni nie było dla niej życiową koniecznością, 2 dlatego takie jej zachowanie się w drodze z pracy do domu nie mogło być uznane za życiowo uzasadnioną przerwę w rozumieniu przepisów § 14 i 15 rozporządzenia Mi-nistra Pracy, Płac i Sprawa Socjalnych oraz Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17 października 1975 r. w sprawie zasad i trybu orzekania o uszczerbku na zdrowiu oraz wypłacania świadczeń z tytułu wypadku przy pracy, w drodze do pracy i z pracy oraz z tytułu chorób zawodowych. W kasacji, będąca radcą prawnym wnioskodawczyni, podniosła następujące zarzuty: 1) naruszenia prawa materialnego przez pogwałcenie przepisów § 14 i 15 rozporządzenia Ministra Pracy, Płac i Sprawa Socjalnych oraz Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17 października 1975 r., skoro zdarzenie spełniło przesłanki uznania wypadku za wypadek w drodze z pracy do domu, 2) naruszenie przepisów postępowania, w tym „przepisu KPC, że Sąd do którego sprawę odesłano jak i Sąd Apelacyjny jako drugiej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy, związany wy-kładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyroku w tej sprawie z dnia 5 lutego 1997 r., II UKN 81/96 – prawa tego nie zachował”, 3) zarzut, że w dniu wyrokowania przez Sąd Apelacyjny na wokandzie sądowej figurowało nazwisko SSA Hanny S., która jednoosobowo prowadziła i wydawała wyrok w tej samej spra-wie w trakcie pierwszego postępowania rewizyjnego w dniu 27 września 1996 r. [...]. Wnioskodawczyni domagała się uwzględnienia przy rozpoznawaniu kasacji zasad współżycia społecznego, a także art. 58 KPC „gdzie występuje powaga rzeczy osądzonej przez prokuratora na rzecz mojej osoby jako powódki”. W uzasadnieniu kasacji zakwestionowała ustalenie Sądu drugiej instancji co do położenia miejsca wypadku w stosunku do jej miejsca zamieszkania i twierdziła, że z powodów dla niej życiowo uzasadnionych odbyła drogę z pracy do domu najkrótszą i komunikacyjnie najkorzystniejszą trasą do miejsca, w którym uległa wypadkowi. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 39311 KPC rozpoznanie sprawy następuje w granicach kasacji, które wyznaczają zarzuty w niej zawarte, jeżeli zostały poparte wskazaniem konkretnych przepisów prawa materialnego lub procesowego, jakie miał naruszyć Sąd drugiej instancji. Rozpatrywana skarga kasacyjna zawierała prawidłowo wska-zany zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie regulacji zawartych w § 14 i 15 rozporządzenia Ministra Pracy, Płac i 3 Spraw Socjalnych oraz Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17 października 1975 r. w sprawie zasad i trybu orzekania o uszczerbku na zdrowiu oraz wypłacania świadczeń z tytułu wypadków przy pracy, w drodze do pracy i z pracy oraz z tytułu chorób zawodowych (Dz.U Nr 36, poz. 199, powoływane dalej jako rozporządzenie z 17 października 1975 r.). Natomiast jeżeli chodzi o zarzuty procesowe zawarte w ka-sacji, to okazały się one chybione, gdy chodziło o zasugerowany w jej uzasadnieniu zarzut nieważności postępowania, który Sąd Najwyższy jest obowiązany rozważyć z urzędu (art. (art. 39311 KPC), albowiem sędzia Hanna S. niekwestyjnie nie brała udziału w wydaniu zaskarżonego wyroku, a to że mogła w tej samej dacie orzekać w innych sprawach z wokandy nie uzasadnia zarzutu nieważności postępowania w ro-zumieniu 379 pkt 4 in principio KPC. Inne kasacyjne zarzuty proceduralne albo nie spełniały wymagań prawidłowe-go wskazania przepisów prawa procesowego, jakie w sposób istotny miał naruszyć Sąd drugiej instancji, albo nie znajdowały zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Tak rozumiane wady kasacji odnosiły się w szczególności do zarzutu odstąpienia przez Sąd Apelacyjny od dokonanej przez Sąd Najwyższy w tej samej sprawie wy-kładni w uzasadnieniu wyroku kasatoryjnego z dnia 5 lutego 1997 r., II UKN 81/96, czy w innym sygnalizowanym w skardze kasacyjnej orzeczeniu najwyższej instancji sądowej. Proceduralna podstawa kasacyjna w rozumieniu art. 3931 pkt 2 i 3933 KPC wymaga bowiem wskazania naruszenia konkretnego przepisu prawa procesowego, jakiemu miał uchybić Sąd drugiej instancji w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzut naruszenia stanowiska wyrażonego w orzecznictwie Sądu Najwyż-szego nie jest prawidłowo sformułowanym zarzutem naruszenia przepisów prawa procesowego lub materialnego już dlatego, że judykatura nie stanowi źródeł tego prawa. Brak wyraźnego określenia w kasacji zarzutu naruszenia art. 39317 KPC, jaki reguluje związanie sądu, któremu sprawa została przekazania w wyniku orzeczenia kasatoryjnego, wykładnią prawa dokonaną przez Sąd Najwyższy w tej konkretnej sprawie, zwalniał od ustosunkowania się do tego wadliwie wskazanego zarzutu ka-sacyjnego (art. 39311 KPC - a contrario). Jedynie dla porządku należało sygnalizować, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 maja 1997 r., II UKN 81/96 (OSNAPiUS 1997 nr 19, poz. 385) wprawdzie do-puścił możliwość uznania za drogę z pracy - drogi, którą udaje się pracownik bezpo-średnio po zakończeniu pracy do siedziby byłego pracodawcy w celu wyjaśnienia spornych kwestii związanych z wynagrodzeniem, o jakie toczyła się sprawa przed 4 sądem pracy, tyle że nakazał badać okoliczności odbywanej drogi z pracy do domu. Te zalecenia następnie prawidłowo wykonały sądy meriti, które ustaliły, że odbywa-jąc drogę z pracy wnioskodawczyni udała się w przeciwnym kierunku niż jej miejsce zamieszkania w celu odbioru dokumentów niezbędnych dla dochodzenia roszczeń od byłego pracodawcy, co wykluczało uznanie tej drogi za drogę z pracy do domu. Zupełnie chybiony był zarzut naruszenia art. 58 KPC, pomijając kuriozalne uzasadnienie tego zarzutu przez wnioskodawczynię, która - korzystając ze statusu i uprawnień radcy prawnego do składania kasacji w swojej sprawie - twierdziła, że „występuje powaga rzeczy osądzonej przez prokuratora na rzecz mojej osoby jako powódki” i to w sprawie karnej. Tymczasem przepis art. 58 KPC ustanawia powagę rzeczy osądzonej prawomocnym wyrokiem zapadłym w sprawie cywilnej pomiędzy stroną, na rzecz której prokurator wytoczył powództwo a stroną przeciwną. Skoro nie podlega kwestii, że prokurator nie wytoczył żadnej sprawy cywilnej na rzecz wnios-kodawczyni, to Sąd drugiej instancji nie mógł naruszyć art. 58 KPC, który w sprawie nie miał zastosowania. Niewskazanie przepisów prawa procesowego, jakie miał naruszyć Sąd Apela-cyjny w sposób mogący istotnie wpłynąć na wynik sprawy lub wskazanie przepisu prawa procesowego, który w sprawie nie miał zastosowania, powodowało, iż Sąd Najwyższy był związany ustaleniami faktycznymi przyjętymi za podstawę wyrokowa-nia przez Sąd drugiej instancji, który przyjął, że wnioskodawczyni w drodze z pracy do domu udała się w przeciwnym kierunku do miejsca zamieszkania w celu zebrania dowodów w prowadzonym procesie przeciwko byłemu pracodawcy. Taka droga z pracy nie była zatem ani najkrótsza, ani komunikacyjnie najdogodniejsza. Nie wystą-piły zatem podstawowe uwarunkowania prawne uznania tej drogi za drogę z pracy do domu w rozumieniu § 14 ust. 1 i 3 rozporządzenia z 17 października 1975 r., które kwalifikują za wypadek w drodze do pracy lub z pracy - zdarzenie, jakie nastąpiło podczas pokonywania tej drogi trasą najkrótszą i nieprzerwaną, bądź drogą najdo-godniejszą dla pracownika ze względów komunikacyjnych. Dopiero od podstawowe-go wymagania odbywania takiej drogi do pracy lub z pracy w sposób nieprzerwany dopuszcza się w ust. 2 tego przepisu odstępstwo w postaci uznania za wypadek w drodze do pracy lub z pracy zdarzenia, jakie nastąpiło podczas przerwy w odbywaniu najkrótszej lub komunikacyjnie najdogodniejszej dla pracownika, ale pod warunkiem, że przerwa była życiowo uzasadniona i jej czas trwania nie przekraczał granic po-trzeby. Inaczej rzecz ujmując, życiowo uzasadniona i nie przekraczająca granic po- 5 trzeby przerwa w odbywaniu drogi do pracy lub z pracy ma istotny wpływ na uznanie zdarzenia za wypadek w drodze do lub z pracy tylko wówczas, gdy miał on miejsce podczas odbywania najkrótszej lub komunikacyjnie najdogodniejszej drogi do pracy lub z pracy. Skoro w rozpoznawanej sprawie nie podlega kwestii, że - udając się w innym (przeciwnym) kierunku do miejsca zamieszkania - wnioskodawczyni w kry-tycznym dniu uległa nieszczęśliwemu wypadkowi nie pokonując ani najkrótszej, ani komunikacyjnie najdogodniejszej drogi z pracy, przeto bez znaczenia było wykazy-wanie, że jej wypadek z pracy nastąpił podczas życiowo uzasadnionej przerwy w odbywaniu drogi, która w istocie rzeczy nie była pokonywaniem drogi z pracy do domu w rozumieniu § 14 ust. 1 i 3 rozporządzenia z 17 października 1975 r., ponie-waż nie była dla wnioskodawczyni drogą najkrótszą lub najdogodniejszą komunika-cyjnie. Dlatego jedynie incydentalnie Sąd Najwyższy nie podzielił poglądu Sądu dru-giej instancji, który dokonał zawężającej wykładni pojęcia życiowo uzasadnionych przerw w odbywaniu drogi do pracy lub z pracy, jakie wpływają na kwalifikację okreś-lonych zdarzeń za wypadki w drodze do lub z pracy, i uznał, iż przez potrzeby życio-wo uzasadnione należy rozumieć tylko takie, których załatwienie w drodze z pracy do domu jest nieodzowne, jak np. dokonanie zakupu artykułów spożywczych, leków itp. Już samo porównanie tych przykładów z potrzebą wypełnienia obowiązku dowodo-wego nałożonego na wnioskodawczynię przez sąd w innym procesie cywilnym, który mogła ona wypełnić tylko w konkretnym uzgodnionym terminie i miejscu z byłym pra-codawcą, dyskwalifikuje kategoryczne przekonanie Sądu Apelacyjnego, że zacho-wanie się wnioskodawczyni nie było życiowo uzasadnione. Powinno być zrozumiałe, że tylko nieprzewidywalna różnorodność stanów faktycznych, które mogą obejmować życiowo uzasadnione potrzeby pracowników, nie pozwalała na sformułowanie uni-wersalnej i abstrakcyjnej definicji przerw w drodze do lub z pracy, które byłyby życio-wo uzasadnione. Ocenę tej przesłanki pozostawia się sądom, odwołując się do ra-cjonalizmu, doświadczenia życiowego oraz poczucia sprawiedliwości sędziów orze-kających w konkretnej sprawie. Gdyby zatem wnioskodawczyni odbywała drogę z pracy do domu po trasie najkrótszej lub komunikacyjnie najdogodniejszej, to nie by-łoby podstaw do kwestionowania charakteru prawnego zdarzenia, jakiemu uległa podczas przerwy w odbywaniu tej drogi dla załatwienia uzasadnionej potrzeby proce-sowej, którą mogła wypełnić w uzgodnionym z jej byłym pracodawcą czasie i miejscu - jako wypadku w drodze z pracy do domu w rozumieniu § 14 rozporządzenia z 17 6 października 1975 r. Mając wszakże na uwadze, że wnioskodawczyni nie uległa wy-padkowi podczas przerwy w odbywaniu drogi z pracy do domu, która nie była ani drogą najkrótszą, ani komunikacyjnie najdogodniejszą w rozumieniu § 14 ust. 1 lub 3 tego rozporządzenia - Sąd Najwyższy oddalił kasację na podstawie art. 39312 KPC. ========================================

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 58 KPCart. 39311 KPCart. 3931 pkt 2art. 39317 KPCart. 39312 KPC.§ 14§ 14 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026. · PDF źródłowy