III CR 451/57

PostanowienieIzba Cywilna1958-03-25

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ugoda sądowa dotycząca zbycia nieruchomości państwowej, zawarta bez odpowiedniego upoważnienia ustawowego, jest nieważna jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że ugoda sądowa, która w istocie stanowiła umowę sprzedaży nieruchomości państwowej zawartą bez wymaganego upoważnienia ustawowego, jest nieważna jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym. Nieważność ta ma charakter bezwzględny i może być podnoszona przez każdą stronę, nawet tę, która brała udział w jej zawarciu. Powód miał zatem prawo domagać się zwrotu spornego gruntu i wykreślenia wpisu prawa własności na rzecz pozwanych, bez potrzeby wcześniejszego ustalania nieważności ugody w osobnym procesie.
Stan faktyczny
Skarb Państwa (Prezydium M.R.N. w K.) dochodził od pozwanych wydania nieruchomości stanowiącej parcelę 261/3 o powierzchni 886 m2. Pozwani nabyli tę nieruchomość od osoby prywatnej, powołując się na zapis w księdze wieczystej i mapę katastralną, która błędnie powiększała ich parcelę kosztem parceli państwowej. Wcześniej strony zawarły ugodę sądową, na mocy której pozwani mieli nabyć część spornej parceli za określoną kwotę. Sąd Wojewódzki uznał tę ugodę za nieważną jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, ponieważ dotyczyła zbycia mienia państwowego bez podstawy prawnej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanych jako nieuzasadnioną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Bryl (sprawozdawca). Sędziowie: S. Białek, P. Stępień.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Skarbu Państwa (Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w K.) przeciwko Adamowi i Marii S. o wydanie nieruchomości, po rozpoznaniu rewizji pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 15 grudnia 1956 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 15 grudnia 1956 r. nr II C. 1929/55 Sąd Wojewódzki orzekł, że pozwani powinni: 1) solidarnie oddać powodowi grunt o powierzchni 886 m2 stanowiący parcele gruntową 1. kat. 261/3 gm. kat. K. Dz. XVI Ł. za równoczesną zapłatą przez powoda na rzecz pozwanych kwoty 9.100 zł, 2) zezwolić na wykreślenie wpisu prawa własności wymienionej parceli, przy czym wykreślenie tego wpisu może nastąpić na podstawie wyroku, 3) zapłacić powodowi koszty procesu w kwocie 500 zł.Sąd Wojewódzki ustalił, że w skład nieruchomości obj. lwh. 313 ks. gr. gm. kat. K., Dz. XVI Ł. wchodzi parcela 44/2 i z parcelą tą sąsiadująca parcela 261/3, dawniej (do roku 1954) wchodząca w skład realności obj. lwh 2 stanowiącej własność Prez. M.R.N. w K. Wedle stanu posiadania w czasie zakładania w Krakowie katastru (od 1903 r.) obszar parceli 44/2 wynosił 138 m2, a parceli 261/3 886 m2. Od kilkudziesięciu lat właściciele nieruchomości lwh 313 dzierżawili od gminy w K. prawie całą parcele 261/3 i płacili za to czynsz dzierżawy.(...)Okoliczni mieszkańcy wiedzieli o tej dzierżawie, przy czym świadomość tego stanu prawnego podtrzymywał fakt, że na parceli 261/3 znajduje się stary cmentarz pocholeryczny, na którym, znajduje się figura ufundowana przez ludność, gdzie odbywają się dotychczas obrządki kultu religijnego.W roku 1913 w mapie katastralnej przeprowadzono bez żadnego uzasadnienia (prawdopodobnie w toku jakichś dochodzeń) korekturę, wedle której powiększono parcelę 44/2 kosztem parceli 261/3 do 896 m2. Natomiast stan księgi gruntowej (wieczystej) ani też arkusze gruntowe i protokoły parcelowe nie zostały zmienione. Z początkiem roku 1953 pozwani zainteresowali się powyższą parcelą. Pozwany Adam S. pertraktował z jej właścicielką Julią T., badał księgę gruntową, tudzież był w katastrze. Tam mu wystawiono dnia 8.III.1953 r. kopię mapy katastralnej, z której wynikało, że parcela 44/2 obejmuje obszar 896 m2, ale kierownik inż. S. zwrócił mu uwagę na różnice zachodzącą między mapą katastralną a arkuszem gruntowym i protokołami parcelowymi i wydał mu kopię. W wyniku powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że pozwani, zawierając umowę kupna i sprzedaży z dnia 14.III.1953 r., nie nabyli prawa własności żadnej powierzchni gruntowej poza 138 m2, gdyż Julia T. tylko tej powierzchni była właścicielką.Na zaufanie do ksiąg wieczystych pozwani nie mogą się powoływać, skoro wiedzieli o dzierżawie, dostali sygnał ostrzegawczy od kierownika katastru i wreszcie widzieli cmentarzyk pocholeryczny.Jak wynika z akt II Ns 181/54 i I 1 C. 404/54 Sądu Powiatowego dla miasta Krakowa, Prezydium M.R.N., spostrzegłszy się w omyłce popełnionej przez pracowników Wydziału Geodezyjnego, przeprowadziło ponowne dochodzenia i na ich podstawie przywróciło stan katastralny oraz arkuszów gruntowych do stanu prawidłowego, zgodnego ze stanem poprzednim z roku 1903. Ponieważ na powyższe pozwani nie chcieli się zgodzić, wynikł najpierw spór graniczny dotyczący granic parcel 261/3 i 44/2, a następnie pozwani wnieśli powództwo (I 1. C. 404/54 Sądu Powiatowego dla m. Krakowa) o ustalenie prawa w stosunku 758 m2, które miedzy stronami stały się sporem.W toku tego procesu strony zawarły ugodę sądową, na podstawie której Prez. M.R.N. w K. uznało, że prawo własności tego gruntu przysługuje pozwanym S., a w zamian za to Adam i Maria S. zobowiązali się solidarnie dla wyrównania wartości spornej parceli uiścić kwotę 9.100 zł, przy czym na te właśnie kwoty Miejski Zarząd Architektoniczny i Budowlany oszacował ten kawałek gruntu (758 m2).Na podstawie tej ugody zaintabulowano w księdze wieczystej pozwanych jako właścicieli parcel 44/2 i 261/3, przy czym nawet błędnie przeniesiono całą parcelę 261/3 z lwh 2, mimo że niespornym było i jest między stronami, iż pozwani rościli sobie prawa do 758 m2 z działki 261/3, a więc z wytyczeniem pasa o powierzchni 128 m2, oznaczonego kolorem pomarańczowym na kopii z 25.X.1956 r. Potwierdza to zresztą wniosek pozwanych złożony w katastrze 26.X.1954 r. o podział parcel 261/3 na dwie części, z których jedna należałaby do pozwanych, a druga do Prezydium M.R.N. w K. Zawarta miedzy stronami ugoda sądowa w istotnej swej treści nie była ugodą w rozumieniu art. 621 k.z., gdyż w rzeczywistości strony żadnych ustępstw wzajemnych nie poczyniły, lecz była kontraktem kupna-sprzedaży spornej powierzchni gruntu. Świadczy o tym fakt, że strony cenę kupna ustaliły w pełnej wysokości oszacowania urzędowego oraz nazwę jej ukryły pod płaszczykiem wyrównania wartości, a przecież żadnego wyrównania być nie mogło. Odmiennym w tej części zeznaniom świadka K. Sąd nie dał wiary ze względu nie tylko na ich subiektywność i obawę przed odpowiedzialnością (świadek ten reprezentował Skarb Państwa przy zawieraniu ugody), ale i ich nielogiczność i sprzeczność z dokumentami i mapą katastralną (już sprostowaną), którymi w toku procesu świadek ten dysponował.Wedle przepisu art. 41 § 1 p.o.p.c. czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym jest nieważna.Taką czynnością sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym jest zdaniem Sądu Wojewódzkiego ugoda sadowa w sprawie I 1. 484/54, gdyż zasady ustrojowe Państwa tak polityczne, jak i ekonomiczne zezwalają na pozbycie nieruchomości państwowych tylko w wypadkach wyjątkowych, określonych szczególnymi ustawami, a żaden z takich wypadków w sprawie nie zachodzi. Pełnomocnikowi Prez. M.R.N., drowi K., nie wolno było zatem takiej transakcji przeprowadzać.Mając powyższe ustalenie na uwadze, Sąd Wojewódzki na mocy art. 123 i 219 k.z. powództwo uwzględnił.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyli pozwani w części obejmującej przestrzeń 758 m2, która według kopii z mapy katastralnej z dnia 8.III.1953 r. wchodziła w skład parceli 1. kat. 44/2, a według kopii z dnia 1.IX.1953 r. weszła w skład parceli 1. kat. 261/3, i co do tej części wyroku wnieśli o odrzucenie pozwu lub oddalenie powództwa ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Jako podstawy zaskarżenia wymienili skarżący przyczyny wymienione w przepisie art. 371 § 1 ust. 1, 2, 3 i 4 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, ca następuje:Pozwani wywodzą w rewizji, że pozew w części dotyczącej zobowiązania ich do wydania powodowi przestrzeni obejmującej 758 m2, która według kopii z mapy katastralnej z dnia 8.III.1953 r. wchodziła w skład parceli 1. kat. 44/2, a według kopii z dnia 1.IX.1953 r. weszła w skład parceli 1. kat. 261/3, powinien być odrzucony ze względu na to, że strony co do tego obszaru ziemi zawarły (sygn. I 2 C. 724/54) ugodę sądową, zaopatrzoną w klauzulę wykonalności i obowiązującą nie tylko strony i Sąd, który ją wydał, ale również i inne sądy i urzędy Rzeczypospolitej.Zarzut powyższy nie jest uzasadniony. Ugoda sądowa jest umową i ważność jej należy oceniać według przepisów o czynnościach prawnych. Sąd Wojewódzki, uwzględniając żądanie pozwu, wyraził pogląd prawny, że "ugoda" sądowa zawarta między stronami (sygn. I 2 C. 724/54) jest nieważna, jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w Państwie. Pogląd ten jest zgodny z prawem, albowiem "ugoda" ta, jak to prawidłowo ustalił Sąd Wojewódzki, była w istocie swej umową sprzedaży nieruchomości stanowiącej własność Państwa. Organy państwowe powinny zarządzać mieniem państwowym w interesie ogółu obywateli, nie mogą zaś zbywać tego mienia osobom prywatnym bez upoważnienia ustawowego. Zasadę tę uznawała obowiązująca w okresie międzywojennym Konstytucja z 17.III.1921 r. (art. 5) oraz Konstytucja z 23.V.1935 r. (art. 54). Zasada niezbywalności nieruchomego mienia państwowego bez szczególnego czy ogólnego upoważnienia ustawowego, aczkolwiek expressis verbis nie jest w obowiązującej Konstytucji wyrażona, powinna być uznawana w Polsce Ludowej, bo wymagają tego podstawowe założenia ustrojowe. Zasada ta (niezbywalności nieruchomego mienia państwowego bez specjalnego w tym względzie upoważnienia ustawowego) wynika ponadto z szeregu aktów ustawodawczych wydanych przez władze Polski Ludowej, np. z rozporządzenia Rady Ministrów z 10.IX.1957, r. w sprawie zbywania nieruchomości wchodzących w skład majątku i dobra dawnych gromad (Dz. U. Nr 49, poz. 237), z ustawy z dn. 10.V.1957 r. o sprzedaży domów mieszkalnych i działek budowlanych (Dz. U. Nr 31, poz. 132). Przepisy te określają, jakie organy i na jakich zasadach mogą zbywać mienie nieruchome stanowiące własność Państwa. Umowa wyżej określona zawarta między stronami, jako sprzeczna z zasadami współżycia w Państwie Ludowym, jest zatem, jak to trafnie ocenił Sąd Wojewódzki, z mocy art. 41 przep. og. pr. cyw. nieważna. Nieważność ta ma charakter bezwzględny. Może się na nią powołać każda osoba, a więc i strona, która brała udział w sporządzeniu tej umowy. Powód ma zatem prawo domagać się od pozwanych oddania mu spornego gruntu i zezwolenia na wykreślenie z ksiąg wieczystych wpisu prawa własności gruntu na rzecz pozwanych i jak już nadmieniono, bez potrzeby uprzedniego ustalenia w oddzielnym procesie nieważności zawartej między stronami "ugody" przed Sądem Powiatowym dla m. Krakowa do sygn. I 2 C. 724/54.Nie mógł być również uwzględniony zarzut skarżących zwalczający ustalenia Sądu Wojewódzkiego co do złej wiary pozwanych przy nabyciu spornego gruntu, skoro jak wynika z ustaleń Sądu Wojewódzkiego, obszar parceli 44/2, którą pozwani nabyli od Julii T., wynosił wedle stanu posiadania w czasie zakładania w Krakowie katastru - 138 m2, a parceli 261/3 -886 m2, w roku zaś 1913 bez żadnego uzasadnienia dokonano w mapie katastralnej korektury, wedle której powiększono parcelę 44/2 kosztem parceli 261/3 do 886 m2. Natomiast stan księgi gruntowej ani arkusze gruntowe i protokoły parcelowe nie zostały zmienione. Dla oceny więc, czy pozwani, nabywając sporny grunt, działali w zaufaniu do księgi wieczystej, decydujący jest stan księgi wieczystej i dokumenty stanowiące podstawę tego wpisu, a nie kopia mapy katastralnej, na niezgodność której z arkuszem gruntowym i protokołami parcelowymi zwrócił pozwanemu S. uwagę inż. S. Już powyższe ustalenie, którego trafności skarżący nie zwalczają, dawało Sądowi Wojewódzkiemu podstawę do uznania zarzutu pozwanych co do ich dobrej wiary w zaufanie do ksiąg wieczystych za nieuzasadniony, bez potrzeby przy tym prowadzenia dalszych dowodów z przesłuchania stron i naoczni sądowej.Nie może pozbawić powoda prawa dochodzenia zwrotu spornego gruntu okoliczność, że poprzednicy prawni pozwanych użytkowali ten grunt od niepamiętnych czasów, skoro jak to trafnie ustalił Sąd Wojewódzki, dzierżawili oni od gminy m. Krakowa sporny grunt za umówionym czynszem dzierżawnym, który poprzednicy prawni pozwanych płacili tejże gminie.Z powyższych względów Sąd Najwyższy rewizję pozwanych, jako nieuzasadnioną, na mocy art. 383 k.p.c. oddalił.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 621art. 41 § 1art. 123art. 371 § 1 ust. 1art. 5art. 54art. 41art. 383 KPC§ 1§ 1 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.