III CRN 257/68

PostanowienieIzba Cywilna1968-11-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zasiedzenie przez jednego ze spadkobierców części gruntu spadkowego powinno być zaliczone na jego udział w spadku, a jeśli tak, to na jakich zasadach?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zasiedzenie jest sposobem nabycia własności, który co do zasady nie zobowiązuje nabywcy do dania jakiegokolwiek ekwiwalentu. Jednakże dopuszczalne jest zaliczenie wartości nabytej przez zasiedzenie części spadku na udział spadkowy, gdy do zasiedzenia doszło na skutek nieformalnego podziału spadku między spadkobierców, co świadczy o ich woli nabycia odpowiedniej części spadku z zaliczeniem na swój udział. W takim przypadku można stosować przepisy o zaliczeniu darowizn. Sąd podkreślił również, że ustalenie daty zasiedzenia oraz wyjaśnienie, czy własność nabył już spadkodawca, czy dopiero spadkobiercy, ma kluczowe znaczenie.
Stan faktyczny
Wnioskodawczyni domagała się działu gospodarstwa spadkowego po dziadkach. W skład spadku wchodziły nieruchomości, z których część stanowiła własność spadkodawców, a część znajdowała się jedynie w ich posiadaniu. Sąd pierwszej instancji stwierdził zasiedzenie części działek na rzecz wszystkich spadkobierców, a następnie dokonał podziału pozostałych nieruchomości. Jeden ze spadkobierców, A.L., otrzymał działkę o powierzchni 1,08 ha, którą Sąd uznał za nabytą przez zasiedzenie, nie przyznając mu dalszej spłaty. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i prawnych, w tym sprzeczność co do zasiedzenia przez A.L. pozostałych działek oraz brak wyjaśnienia daty zasiedzenia i jego wpływu na ustalenie własności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Chojnicach do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN J. Majorowicz.Sędziowie SN: Z. Ignatowicz (spr.), W. Rurykowicz.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 15 listopada 1968 r. na posiedzeniu jawnym sprawy z wniosku W.L. o dział spadku po F. i F. małż. L. na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości S. II. R. 2128/68 od postanowienia sądu powiatowego w Chojnicach z dnia 29 grudnia 1967 r., sygn. akt Ns 54/67 postanawia:zaskarżone postanowienie uchylić i sprawę przekazać Sądowi Powiatowemu w Chojnicach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWanda L. wystąpiła z wnioskiem o dział gospodarstwa spadkowego pozostałego po jej dziadkach; F. i F. małżonkach L.Po ponownym rozpoznaniu sprawy (na skutek uchylenia przez sąd Wojewódzki poprzedniego postanowienia Sądu I instancji) Sąd Powiatowy w Chojnicach dokonał następujących ustaleń faktycznych.:W skład gospodarstwa spadkowego po wymienionych spadkodawcach wchodziły następujące nieruchomości:1) Główna nieruchomość oznaczona w księdze wieczystej jako "karta (...) o powierzchni 5,88 ha;2) cztery działki nr (...), o łącznej powierzchni 1,74 ha oraz5) dwie działki (...) o powierzchni po 0,01 ha.Z tych nieruchomości własność spadkodawców, a ściślej spadkodawcy F. L. stanowiła tylko nieruchomość główna, pozostałe zaś działki znajdowały się tylko w posiadaniu spadkodawców. Jednakże w sprawie niniejszej w pierwszym swym postanowieniu z dnia 11 sierpnia 1966 r.Sąd powiatowy stwierdził, ze działki te nabyli na skutek zasiedzenia wszyscy spadkobiercy małżonków L. w częściach odpowiadających ich udziałom w spadku. To orzeczenie uprawomocniło się, gdyż nie zostało zaskarżone przez żadnego z uczestników postępowania.Po śmierci spadkodawców spadkobiercy podzielili się spadkowym gospodarstwem w sposób następujący: Syn ich A. L. zatrzymał w swoim władaniu następujące grunty: z głównej nieruchomości działkę o powierzchni 1,08 ha, a z pozostałych działek działki: nr (...) o łącznej powierzchni 0,72 ha. Resztę zatrzymał we władaniu L.L., ojciec wnioskodawczyni, a drugi syn spadkodawców, z tym że na jego utrzymaniu pozostawała resztę rodzeństwa (siostry). 'Taki stan posiadania utrzymał się do niniejszych działów.L. L. jest bezdzietny, w czasie niniejszego postępowania zmarła jego żona; liczy obecnie 75 lat. wnioskodawczyni /będąca jego bratanicą, która objęła gospodarstwo po swym ojcu L., liczy 40 lat. Wszyscy pozostali spadkobiercy zrezygnowali ze swych udziałów na rzecz W.L., tak że A. L. reprezentuje obecnie tylko 10/56 spadku.Mając powyższe ustalenia faktyczne na uwadze, Sąd Powiatowy wyłączył przede wszystkim z gospodarstwa spadkowego działkę o powierzchni 1,08 ha wchodzącą w skład głównej nieruchomości spadkowej, uznając, że działkę tę A. L. nabył w drodze zasiedzenia, sąd Powiatowy uznał natomiast, że A. L. nie nabył w tej drodze reszty posiadanego I gruntu tj. działek nr (...), gdyż te działki nabyli - zgodnie z prawomocnym orzeczeniem z dnia 11 sierpnia 1966 r. - wszyscy spadkobiercy.Resztę gospodarstwa spadkowego Sąd Powiatowy przyznał postanowieniem z dnia 29 grudnia 1967 r. wnioskodawczyni. Sąd Powiatowy nie zasądził przy tym na rzecz A. L. żadnej spłaty, gdyż uznał, że uzyskując na podstawie zasiedzenia ponad 1 ha gruntu, został on całkowicie zaspokojony.Sąd Powiatowy stwierdził wreszcie, że L. L. nie może żądać wydzielenia mu schedy w naturze, gdyż ze względu na wiek nie jest już w stanie prowadzić prawidłowej gospodarki, na jego zaś utrzymanie w zupełności wystarczy niewielka renta, jaką otrzymuje, oraz dochód z łąki, jaką nabył w drodze zasiedzenia.L. L. nie zaskarżył postanowienia z dnia 29 grudnia 1967 r., złożył natomiast wniosek o sprostowanie tego postanowienia, wskazując, że Sąd Powiatowy się pomylił, gdyż łąkę stanowi reszta posiadanego przez niego gruntu /0,72 ha, tj. działki nr (...), natomiast działka o powierzchni 1,08 ha stanowi grunt orny, jemu zaś chodzi o otrzymanie łąki, gdyż tylko łąka może mu zapewnić utrzymanie. Wniosek ten został oddalony.Postanowienie z dnia 29 grudnia 1967 r. zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną, wniesioną w dniu 8 sierpnia 1968 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:rewizja nadzwyczajna trafnie przede wszystkim zarzuca, ze pomyłka (co do tego, które działki z posiadanych, przez A. L. stanowią łąkę), jaką popełnił Sąd Powiatowy, stanowi nie tylko uchybienie czysto formalne, ale mogła mieć wpływ na ostateczny wynik sprawy w następstwie ewentualnie wniesionej przez A. L. rewizji, gdyż zaskarżone postanowienie nie zapewnia - jak się zdaje - temu ostatniemu środków utrzymania. Postanowienia tego nie zaskarżył, gdyż w pomyłce tej zorientował się zbyt późno.Poważne zastrzeżenia budzi z kolei stanowisko Sądu Powiatowego co do tego, czy i jakie działki nabył L. L. w drodze zasiedzenia. Stanowisko to jest przede wszystkim dotknięte wewnętrzną sprzecznością. Jeżeli bowiem A. L. posiadał zarówno działkę o powierzchni 1,08 ha, jak i pozostałe działki w sposób jednakowy - a to w świetle materiału dowodowego nie budzi wątpliwości - to jego posiadanie nie mogło doprowadzić tylko do zasiedzenia pierwszej z tych działek, a nie mieć takiego skutku co do działek pozostałych.Sąd Powiatowy stwierdził co prawda, ze na przeszkodzie uznaniu, iż A. L. zasiedział także te pozostałe działki stoi okoliczność, że zasiedzenie ich zostało prawomocnie stwierdzone na rzecz wszystkich spadkobierców. Jednakże ten pogląd nie jest prawidłowy. Sąd Powiatowy przeoczył bowiem, że w tym ostatnim stwierdzeniu (k. 75) bynajmniej nie powiedziano, w jakiej dacie wszyscy spadkobiercy nabyli przez zasiedzenie działki, o których, mowa. Jeżeli zaś tak i jeżeli Sąd obecnie dochodzi do wniosku, że A. L. posiadał jak właściciel także działki nr (...) od roku 1924, to jako jedynie logiczny wniosek, godzący tę sprzeczność, trzeba przyjąć, że wszyscy spadkobiercy nabyli wymienione działki bezpośrednio po śmierci spadkodawców, a od roku 1924 zaczął je z kolei zasiadywać, jako wyłączny posiadacz samoistny, tylko A. L.Oczywiście powyższe nieporozumienie wynika z błędu, jaki popełnił Sąd Powiatowa stwierdzając w postanowieniu z dnia 11 sierpnia 1966 r. zasiedzenie na rzecz wszystkich spadkobierców, jak to bowiem wynika zarówno z sentencji te-I go orzeczenia, jak i z jego uzasadnienia, Sąd Powiatowy w ogóle nie zastanawiał się nad tym - i nie uwidocznił tego w sentencji orzeczenia o stwierdzeniu nabycia własności przez zasiedzenie - z jaką datą do tego zasiedzenia doszło. Gdyby bowiem to uczynił, najpewniej doszedłby do ustalenia, że własność działek, które nie stanowiły początkowo własności spadkodawców, nabyli najpewniej w drodze zasiedzenia nie spadkobiercy, Lecz już spadkodawcy. Jeżeliby zaś postępowanie dowodowe wykazało, że do ich śmierci czas wymagany do zasiedzenia jeszcze nie upłynął, stwierdziłby - mając ponadto na uwadze, że od roku 1924 część wymienionych działek była w wyłącznym posiadaniu jednego ze spadkobierców - że niektóre działki nabyli przez zasiedzenie łącznie wszyscy spadkobiercy, niektóre zaś tylko jeden z nich.Niekonsekwencja, do jakiej doprowadziło powyższe przeoczenie Sądu Powiatowego, wskazuje dobitnie, jak doniosłe znaczenie przy stwierdzeniu nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, ma ustalenie daty tego nabycia oraz - gdy chodzi o posiadanie spadkodawcy i spadkobiercy - wyjaśnienie, czy własność nabył już spadkodawca, czy dopiero, kontynuując jego po-u siadanie, spadkobiercy.Wreszcie Sąd Powiatowy przeoczył, że gdyby własność niektórych działek nabył przez zasiedzenie A. L., to to samo należałoby powiedzieć o reszcie ziemi spadkowej z tym oczywiście, że nabywcą tej reszty w 1/4 drodze byłby L. L. lub jego córka W. L., obydwaj bowiem bracia władali częściami gospodarstwa spadkowego od 1924 r. na tych samych warunkach.W sprawie jednak Sąd Powiatowy nie wyjaśnił przede wszystkim, czy w ogóle L. L. mógł indywidualnie nabyć przez zasiedzenie własność niektórych działek, a to ze względu na ewentualny brak podstawowej przesłanki takiego nabycia, t.j. właścicielskiego posiadania. Tym problemem Sąd Powiatowy w zaskarżonym postanowieniu w ogóle się nie zajmował, choć materiał zebrany w sprawie zdaje się wskazywać na to, że A. L. nie władał wymienionymi działkami jak właściciel, w każdym radzie przeczy temu jego zeznanie /k. 149 - oraz zeznania innych osoby, w którym stwierdził on, że uważa się, tylko za użytkownika posiadanej ziemi i że zawsze liczył się z tym, że kiedyś trzeba będzie sprawę dziedziczenia tej ziemi po rodzicach uregulować.Rzecz oczywista, ze gdyby się okazało, iż A. L. nie był posiadaczem samoistnym posiadanych działek, nie byłoby także podstaw do wyłączenia ze spadku działki gruntu o pow. 1,08 ha.Jeżeliby tak było, Sąd Powiatowy musiałby ponownie rozważyć, czy i jakie działki można i należy przydzielić A. L. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń zaskarżonego wyroku na pewnych działkach, wchodzących w skład przedmiotu podziału, prowadził on osobiście od wielu lat gospodarstwo rolne, formalnie więc biorąc istnieje podstawa w art. 1X § 2 przep.wprow.k.c. do przyznania mu tych działek na własność, pomimo że naruszałoby to podstawową normę obszarową, jaka musi hyc obecnie zachowana przy podziale nieruchomości rolnych. Jednakże to jeszcze nie przesądza sprawy w tym kierunkuj że Sąd powinien A. Lasce przyznać na własność te działki, na których prowadził on gospodarstwo rolne, zgodnie bowiem z ustalonym orzecznictwem należy w wypadku stosowania art. 1X § 1 badać, czy taka decyzja nie jest sprzeczna z interesem społeczno-gospodarczym. Jeżeli chodzi o stan faktyczny występujący w sprawie niniejszej, to wiele wskazuje na to, że taka decyzja godziłaby w ten interes, a to z tej przyczyny, że L. jest człowiekiem w podeszłym wieku i w związku z tym nie jest najpewniej zdolny do prowadzenia prawidłowego gospodarstwa rolnego.wypada natomiast przyjąć, że w okolicznościach sprawy dopuszczalne byłoby wydzielenie a. L. - oczywiście za jego zgodą - odpowiedniej działki do dożywotniego użytkowania, zaliczając wartość tego użytkowania na należną mu spłatę. Wprawdzie przepisy o dziale spadku nie przewidują takiej postaci spłaty, ale ze względu na szczególne okoliczności sprawy, skoro chodzi o człowieka starszego, któremu przede wszystkim należy zapewnić środki utrzymania oraz skoro co do zasady podział gospodarstwa jest w sprawie dopuszczalny, istnieją podstawy do analogicznego zastosowania art. 908 § 2 kc. Być może, że takie załatwienie sprawy będzie odpowiadać A. Lasce, skoro oświadczył on, że gotów jest zrezygnować z udziału w spadku w naturze, gdyż przede wszystkim chodzi mu o zapewnienie sobie utrzymania (k. 19). Takie utrzymanie mogłoby mu np. zapewnić przydzielenie do użytkowania łąki, jaką dotychczas włada.Na wypadek, gdyby Sąd Powiatowy po ponownym rozpoznaniu sprawy do oceny ustalił, że jednak A. L. zasiedział posiadane przez niego działki, byłyby aktualne dalsze uwagi rewizji nadzwyczajnej, która stoi na stanowisku, że w wypadku zasiedzenia części gruntu spadkowego przez jednego ze spadkobierców nabytą w ten sposób własność zalicza się na jego udział w spadku, przy czym należy tu analogicznie stosować przepisy o zaliczeniu darowizn art. 1059 i n.k.c. Z poglądem tym można się zgodzić tylko częściowo.Jako zasadę należy bowiem przyjąć, że zasiedzenie jest sposobem nabycia własności, który nie zobowiązuje osoby nabywającej własność w tej drodze, do dania jakiegokolwiek ekwiwalentu. Prawo nie przewiduje też innych, zasad, gdy chodzi o zasiedzenie przez jednego ze spadkobierców przeciwko innemu spadkobiercy. Można natomiast przyjąć, że dopuszczalne jest takie zaliczenie na udział wartości nabytej przez zasiedzenie części spadku wtedy, gdy do takiego zasiedzenia doszło na skutek tego, że spadkobiercy dokonali nieformalnego podziału, wówczas bowiem wolą ich jest właśnie, aby każdy z nich nabywał odpowiednią część spadku z zaliczeniem na swój w nim udział.W tym ostatnim wypadku istniałyby też podstawy do odpowiedniego stosowania przepisów o zaliczeniu darowizn. Dlatego trafny jest dalszy zarzut rewizji nadzwyczajnej, że Sąd Powiatowy uznał bez dostatecznego wyjaśnienia sprawy, czy działka o pow. 1,08 ha odpowiada udziałowi A. L. w spadku.Rewizja nadzwyczajna tramie też zwraca uwagę, że uczestnicy wartość przedmiotu zniesienia współwłasności i działów określili, na kwotę 50 000 zł i Sąd Powiatowy przyjął tę kwotę jako podstawę rozliczeń. Stanowisko takie jest sprzeczne z art. 1078 k.c., który przewiduje, że celem ustalenia wartości udziałów w gospodarstwie rolnym przeprowadza się oszacowanie według przepisów dotyczących. sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga dokonania dodatkowych ustaleń faktycznych, zaskarżone postanowienie należało uchylić i sprawę przekazać Sądowi 1 instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1X § 2art. 1X § 1art. 908 § 2 kc.art. 1059art. 1078 KC§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.