III CRN 476/69
WyrokIzba Cywilna1970-01-20
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel gruntu, na którym znajduje się budynek stanowiący odrębną nieruchomość, może skutecznie dochodzić jego wydania od posiadacza, jeśli sam nie jest właścicielem tego budynku?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że właściciel gruntu, na którym znajduje się budynek stanowiący odrębną nieruchomość, nie może skutecznie dochodzić jego wydania od posiadacza, jeśli sam nie posiada tytułu prawnego do tego budynku. W sytuacji, gdy prawo własności gruntu zostało "wyjałowione" przez istnienie odrębnej nieruchomości budynkowej, właściciel gruntu nie może również żądać wydania części gruntu znajdującej się pod budynkiem. W pozostałym zakresie, jeśli działka siedliskowa ma charakter odrębnego obiektu funkcjonalnie związanego z budynkiem, uwzględnieniu powództwa windykacyjnego może stać na przeszkodzie przepis art. 5 k.c.Stan faktyczny
Powodowie domagali się eksmisji pozwanych z nieruchomości, twierdząc, że nabyli prawo do działki i znajdującego się na niej budynku na mocy aktu notarialnego. Pozwani posiadali nieruchomość i twierdzili, że nabyli jej własność przez zasiedzenie. Sąd Powiatowy uznał, że darczyńcy zastrzegli sobie dożywotnie korzystanie z gruntu i zachowali własność budynku, a pozwani mogli nabyć własność przez zasiedzenie. Sąd Wojewódzki oddalił rewizję powodów. Rewizja nadzwyczajna podniosła zarzut naruszenia przepisów dotyczących zasiedzenia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, uznając zaskarżony wyrok za odpowiadający prawu.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia R. Czarnecki (sprawozdawca). Sędziowie: W. Kuryłowicz, W. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Jana i Janiny małżonków P. przeciwko Henrykowi i Wiesławie małżonkom Ch. o eksmisję z nieruchomości na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Łódzkiego w Łodzi z dnia 24 lipca 1969 r., oddalił rewizję nadzwyczajną.Uzasadnienie faktyczneWedług twierdzeń pozwu, aktem notarialnym z dnia 20 grudnia 1957 r. Anna K. (żona Tomasza C., zmarłego w czasie pierwszej wojny światowej), współwłaścicielka osady nr 6, przeniosła swój udział do tej osady na rzecz córki Janiny i jej męża Jana P., powodów w sprawie. Przedmiotem wspomnianego udziału jest m.in. "plac" (działka) o powierzchni około 1.125 m2, na którym znajduje się budynek mieszkalno-użytkowy. Działka i budynek są w posiadaniu Wiesławy (córki Nikodema i Heleny C.) oraz jej męża Henryka Ch., pozwanych w sprawie. Powodowie domagają się od pozwanych wydania działki i budynku.Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Powiatowy przyjął, że według brzmienia § 4 aktu notarialnego z 1910 r., w którym to akcie Franciszek i Eleonora C. darowali synowi Tomaszowi połowę osady nr 6, darczyńcy zastrzegli sobie korzystanie dożywotnio z mieszczącego się w tej połowie osady gruntu o powierzchni 150 prętów oraz zachowali dla siebie własność budynku mieszkalnego stojącego na tym gruncie. Darczyńcy nie mieli innego budynku mieszkalnego. Gdy więc później aktem notarialnym z 1927 r. darowali synowi Nikodemowi i jego żonie Helenie połowę części osady nr 5, obejmującą również "zabudowania mieszkalne", w których zastrzegli sobie dwie izby na mieszkanie, to powołana dyspozycja odnosiła się do połowy osady nr 6. Grunt, którego dotyczyło zastrzeżenie o korzystaniu dożywotnim (nazwany w pozwie "placem"), jest działką siedliskową (jak by to wynikało z mapy, z. 209 - o powierzchni 1.080 m2), która była stale ogrodzona, wobec czego ma charakter odrębnego obiektu gospodarczego, stojący zaś na niej, a wzniesiony jeszcze przez Franciszka i Eleonorę C. budynek mieszkalny jest budynkiem murowanym. Zastrzeżenie o korzystaniu dożywotnim z działki siedliskowej miało jedynie na celu obejście przepisów ograniczających podział osad włościańskich, w istocie zaś w 1910 r. Franciszek i Eleonora C. pozostali jej właścicielami. Pozwani zaś mogą się skutecznie zasłaniać zarzutem nabycia własności przez zasiedzenie. Powodowie zaskarżyli wyrok nie uwzględniający ich roszczenia, a Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 24 lipca 1969 r. oddalił ich rewizję.W dniu 14 października 1969 r. Minister Sprawiedliwości złożył od tego wyroku rewizję nadzwyczajną, w której w szczególności zarzuca, że ustalenie, iż pozwani nabyli własność nieruchomości przez zasiedzenie, zostało dokonane z rażącym naruszeniem art. 316 § 1 k.p.c., wobec czego wnosi o uchylenie wyroków obu Sądów i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Pod rządem art. 518 i 533 k.c. Nap. judykatura polska przyjęła instytucję tzw. prawa powierzchni, według którego właścicielem budynku może być kto inny niż właściciel gruntu, a budynek będący przedmiotem prawa powierzchni stanowi odrębną nieruchomość, przy czym prawo własności budynku jest tego samego rodzaju co prawo własności gruntu, prawo zaś własności gruntu pod budynkiem zostaje całkowicie "wyjałowione" (por. S. Szer: Glosa do orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1956 r. 1 CR 666/55 - OSPiKA 1957, s. 18-19). Na tle przytoczonego stanu prawnego, w 1910 r. Franciszek i Eleonora C. przenieśli własność połowy osady nr 6 na rzecz Tomasza C., z wyłączeniem jednak przeniesienia własności budynku mieszkalnego znajdującego się na tej osadzie, a w 1927 r. przenieśli własność wspomnianego budynku na rzecz Nikodema i Heleny C. Sugestia pozwanych, podzielona przez obydwa Sądy, jakoby w umowie darowizny z 1910 r. zastrzeżenie co do korzystania dożywotniego z części osady nr 6 obejmującej działkę siedliskową, na której znajduje się budynek mieszkalny, zostało złożone dla pozoru, zamiarem zaś stron było, żeby własność tej działki pozostała przy darczyńcach - nie znajduje oparcia ani w obowiązującym wówczas stanie prawnym, ani w treści umowy. Zresztą gdyby stanowisko Sądów w tej materii było zasadne, to w 1927 r. Franciszek i Eleonora C. przenieśliby na rzecz Nikodema i Heleny C. własność działki siedliskowej, a nie własność samego budynku stojącego na tej działce. Wynika stąd, że Franciszek i Eleonora C. pozostali właścicielami budynku mieszkalnego znajdującego się na działce siedliskowej aż od r. 1927, w którym to roku przenieśli własność tego budynku na rzecz Nikodema i Heleny C., oraz że Tomasz i Anna C. (ta ostatnia z mocy intercyzy przedślubnej) byli od 1910 r. współwłaścicielami także tej części osady nr 6, która obejmuje działkę siedliskową.Jeżeli chodzi o nabycie własności przez zasiedzenie, to Sąd Powiatowy nie miał na względzie tego, że w sprawie chodziłoby o nabycie przez zasiedzenie dwóch nieruchomości, a mianowicie budynku mieszkalnego oraz działki siedliskowej. Otóż co się tyczy budynku, to już w 1931 r. Nikodem i Helena C. przenieśli jego własność na rzecz Agnieszki K., a co się tyczy działki siedliskowej, to dopiero w 1942 r. zmarła Eleonora C., na rzecz której było zastrzeżone korzystanie dożywotnie z tej działki. Rewizja nadzwyczajna trafnie zwraca uwagę, że Sąd Powiatowy nie rozważał wspomnianych zdarzeń, nie wyjaśnił dalszego ich przebiegu i nie ocenił ich wpływu na dopuszczalność biegu terminu zasiedzenia.Jednakże w sprawie windykacyjnej, na tle bezspornych okoliczności, wyjaśnienie i ocena wspomnianych zdarzeń okazuje się zbędna. Właścicielami budynku mieszkalnego są bowiem bądź pozwani, bądź osoba trzecia, a nie są nimi powodowie. Przy najkorzystniejszym przeto dla powodów założeniu - mianowicie że są oni współwłaścicielami "placu" (działki siedliskowej), ale nie mogą być współwłaścicielami znajdującego się na tej działce budynku mieszkalnego - nie mogą oni, jako niewłaściciele tego budynku, skutecznie żądać jego wydania. Ze względu na "wyjałowienie" prawa własności gruntu pod budynkiem, nie mogliby też żądać wydania tej części gruntu, która znajduje się pod budynkiem. Jeśli zaś chodzi o resztę "placu", tj. o działkę wokół budynku mieszkalnego, to skoro rewizja nadzwyczajna nie kwestionuje ustalenia Sądu Powiatowego, że działka siedliskowa ma charakter odrębnego obiektu (inaczej mówiąc, jest ona funkcjonalnie związana ze znajdującym się na niej budynkiem), uwzględnieniu powództwa w tym ostatnim zakresie stałby na przeszkodzie przepis art. 5 k.c.Dopóki zatem na działce siedliskowej stoi budynek mieszkalny stanowiący odrębną nieruchomość, do którego powodowie nie mają tytułu, dopóty ich roszczenie windykacyjne nie mogłoby odnieść skutku.Ponieważ więc zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w ostatecznym wyniku odpowiada prawu, rewizja nadzwyczajna okazuje się nie usprawiedliwiona.
Powiązane orzeczenia
- I CSK 856/14 2015-10-07Czy położenie części budynku (tarasu) na sąsiedniej nieruchomości, do której spółdzielnia nie posiada tytułu prawnego, wyklucza ustanowienie odrębnej własności lokalu znajdującego się w tym budynku?
- III CR 202/65 1965-11-18Czy posiadacz nieruchomości, który w chwili wznoszenia na niej budynku był jej właścicielem, może dochodzić roszczenia o przeniesienie własności gruntu na podstawie przepisów o rozliczeniu nakładów?
- II CSKP 904/22 2023-09-05Czy budynek, którego część znajduje się nad działką gruntu oddaną w wieczyste użytkowanie jednej osobie, a inna część nad działką gruntu stanowiącą własność innej osoby, może być uznany za odrębny od gruntu przedmiot wła…
- C 124/50 1950-06-23Czy w przypadku, gdy budowa nastąpiła na podstawie umowy między budującym a właścicielem gruntu, decydujące znaczenie dla własności budynku i prawa do jego rozbiórki mają przepisy ustawy, czy też treść tej umowy?
- 3 CR 74/62 1963-03-20Czy właścicielowi nieruchomości, na której bezprawnie wzniesiono budynek o znacznej wartości społecznej i ekonomicznej, przysługuje prawo do żądania przeniesienia własności gruntu na posiadacza za zapłatą stosownej ceny,…
Powołane przepisy
art. 316 § 1 KPCart. 518art. 5 KC§ 4§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.