III K 7/62

WyrokIzba Cywilna1962-03-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku współsprawstwa przy usiłowaniu zaboru mienia z użyciem broni, każdy ze współsprawców posługuje się bronią w rozumieniu art. 3 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., nawet jeśli fizycznie tylko jeden z nich ją posiadał?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając, że w przypadku współsprawstwa przy usiłowaniu zaboru mienia z użyciem broni, każdy ze współsprawców posługuje się bronią w rozumieniu art. 3 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., nawet jeśli fizycznie tylko jeden z nich ją posiadał. Podkreślono, że taka interpretacja jest zgodna z istotą współdziałania sprawców i logiczną oceną ich świadomości i zamiaru. Jeśli broń jest do dyspozycji wszystkich współsprawców i fakt jej posiadania jest objęty ich świadomością, a jej użycie objęte wspólną wolą, to każdy z nich, podmiotowo wypełniając znamiona czynu, posługuje się tą bronią.
Stan faktyczny
Ryszard Paweł L. i Marian B. zostali skazani za usiłowanie zaboru gotówki z Kasy Spółdzielczej przy użyciu broni palnej. Oskarżeni wnieśli rewizje, kwestionując kwalifikację prawną czynu i wysokość kary. Ryszard Paweł L. zarzucił m.in. obrazę przepisów procesowych i niewyczerpanie dowodów. Marian B. zarzucił błędną ocenę okoliczności, uznanie go za współsprawcę zamiast pomocnika oraz błędną kwalifikację prawną czynu. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy, uznając zarzuty za nieuzasadnione.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w zaskarżonych częściach.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Korzeń.Sędziowie: J. Dankowski, L. Chmielewski (sprawozdawca).Prokurator: Z. Ramos.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Ryszarda Pawła L. i Mariana B., oskarżonych z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 3 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Olsztynie z dnia 15 listopada 1961 r., na podstawie art. 375 k.p.k.powyższy wyrok w zaskarżonych częściach utrzymał w mocy (...).Sąd Wojewódzki w Olsztynie wyrokiem z dnia 15 listopada 1961 r. uznał między innymi Ryszarda Pawła L. i Mariana B. za winnych tego, że działając wspólnie i w porozumieniu ze współoskarżonymi Janem B. i Stanisławem K., w zamiarze zabrania - przy użyciu broni palnej i innych niebezpiecznych narządzi - na szkodę miejscowej Kasy Spółdzielczej gotówki, która się tam znajdowała, udali się do tej miejscowości i po przecięciu przewodów telefonicznych oraz po wejściu do pomieszczeń spółdzielni napadli, w celu obezwładnienia, na księgowego Gminnej Spółdzielni Pawła K., jednakże zamierzonego skutku nie osiągnęli wobec spłoszenia ich przez dozorcę i inne zaalarmowane osoby, i za ten czyn, z mocy art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 3 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko własności społecznej oraz art. 47 § 1 lit. c) k.k. skazał:Ryszarda Pawła L. - na 8 lat więzienia i 4.000 zł grzywny oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 3,Mariana B. - na 5 lat więzienia i 2.000 zł grzywny oraz utratę wspomnianych praw na okres 3 lat.Wyrok w powyższej części zaskarżyli obrońcy oskarżonych. Rewizja oskarżonego Ryszarda Pawła L., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a w razie nieuwzględnienia tego wniosku - o zmianę wyroku przez złagodzenie orzeczonej kary, zarzuca:1) obrazę przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 8, 113 § 2, 320 i 324 k.p.k., przez niewyczerpanie wszystkich dowodów przemawiających za oskarżonym, a zwłaszcza przez niezażądanie materiałów, które były konieczne do wydania opinii przez biegłych psychiatrów, tj. akt Wojskowego Szpitala Garnizonowego w K. lub Sądu Marynarki Wojennej, a nadto przez nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania "pierwszej i drugiej żony oskarżonego" mimo dopuszczenia tego dowodu;2) rażącą niewspółmierność kary w wyniku nienależytego rozważenia przez Sąd, że przestępstwo nie zostało dokonane oraz że oskarżony miał trudności w uzyskaniu pracy i wykazywał brak równowagi psychicznej.Rewizja oskarżonego Mariana B., wnosząc o poprawienie kwalifikacji prawnej przypisanego czynu na art. 29 k.k. w związku z art. 3 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. oraz o złagodzenie kary pozbawienia wolności do dolnej granicy ustawowego wymiaru, zarzuca:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez uznanie, że Marian B. był współsprawcą, gdy w rzeczywistości był on jedynie pomocnikiem do usiłowanego zaboru mienia w drodze rozboju przez pozostałych sprawców;2) błędną kwalifikację czynu przypisanego oskarżonemu Marianowi B. przez skazanie go z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 3 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. zamiast z właściwego przepisu, tj. art. 29 § 1 k.k. w związku z art. 3 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., skoro oskarżony sam żadnej broni nie używał;3) wymierzenie rażąco niewspółmiernej kary pozbawienia wolności, a to wobec nienależytego rozważenia, że oskarżony nie był karany, działał pod wpływem współoskarżonych i był tylko pomocnikiem do popełnienia czynu, którego usiłowano dokonać.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Rewizje nie są uzasadnione. Sąd Wojewódzki wszechstronnie analizował materiał dowodowy ujawniony w toku rozprawy i poczynił dokładne ustalenia zarówno w zakresie ustaleń faktycznych co do poszczególnych oskarżonych, jak i kwalifikacji prawnej czynów przypisanych wszystkim oskarżonym. Jeśli chodzi o szczegóły, to należy stwierdzić, co następuje.Co do rewizji oskarżonego Ryszarda Pawła L.:Zarzuty procesowe sprowadzające się do kwestionowania stanowiska Sądu w kwestii uznania, że nie zachodziła potrzeba zebrania dodatkowych materiałów do wydania przez biegłych opinii psychiatrycznej, nie są trafne. Skoro bowiem oskarżony Ryszard Paweł L. był badany przez biegłych w dniu 30 sierpnia 1961 r. i na podstawie tych badań wydana została opinia uznająca, że Ryszard Paweł L. w okresie popełnienia czynu miał zachowaną zdolność do rozeznania tego czynu i mógł pokierować swoim postępowaniem, i skoro opinia ta została potwierdzona następnie przez biegłych na rozprawie na podstawie obserwacji zachowania się oskarżonego Ryszarda Pawła L. przed Sądem - przy czym biegła. O. stwierdziła, że można "wydać całkiem pewne orzeczenie bez wglądu do wnioskowania akt Sądu Marynarki Wojennej" - to wobec braku jakichkolwiek wątpliwości u biegłych pominięcie dowodów zgłoszonych przez obrońcę oskarżonego, przy uwzględnieniu ponadto treści pism prokuratury Marynarki Wojennej i Sądu Marynarki Wojennej, nie stanowiło uchybienia, które mogłoby mieć wpływ na treść wyroku.Wysokość orzeczonej kary została przez Sąd należycie i przekonywająco uzasadniona.Co do rewizji oskarżonego Mariana B.:Pogląd rewizji, jakoby działanie oskarżonego Mariana B. należało ocenić jako pomoc udzieloną współoskarżonym, a nie współsprawstwo, nie znajduje oparcia w materiale dowodowym sprawy. Przebieg wydarzenia i udział oskarżonego Mariana B. w usiłowanym napadzie przedstawiony był na ogół zgodnie przez współoskarżonych. Oskarżony Ryszard Paweł L. wyjaśnił przed Sądem, że Marian B. miał stać na czatach, Jan B. zaś podał, że brat Marian został koło słupa, na którym Ryszard Paweł L. przeciął druty, co też przyznał tenże Marian B. Jeśli zważyć, że Marian B. uczestniczył w rozmowie o zamierzonym napadzie, przenocował specjalnie Ryszarda Pawła L. i K. po to, aby wspólnie mogli pójść dokonać napadu po spędzie, przy czym nie zaprzecza temu, że szedł do G. razem ze współoskarżonym, niosąc łom, i tam pozostał przy słupie zgodnie z umówionym planem - to tego rodzaju działanie oskarżonego zostało całkowicie słusznie ocenione przez Sąd Wojewódzki jako współuczestnictwo. Oskarżony czynnie włączył się do przygotowań i nawet dostarczył karabinek sportowy, wiedząc o tym, że może być użyty, a zatem świadomością swoją obejmował i godził się na dokonanie zaboru gotówki, przy czym bezpośredni wykonawcy posłużą się przekazanym im karabinkiem, co też w rzeczywistości nastąpiło. Pozostanie na ubezpieczeniu wynikało jedynie z podziału ról i było niezbędną koniecznością - w rozumieniu wszystkich współuczestników - do zrealizowania wspólnego zamiaru.Trudno wreszcie uznać za trafny pogląd rewizji, że oskarżony, nie mający w chwili rabunku w ręku broni, która w tym momencie znajduje się w rękach osoby z nim współdziałającej, nie może być tylko z tego powodu traktowany jako sprawca posługujący się bronią w rozumieniu art. 3 § 2 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r.Tego rodzaju interpretacja, oparta na literalnym brzmieniu przepisu, jest nie do przyjęcia, jako sprzeczna z istotą współdziałania sprawców i z wynikającą stąd logiczną oceną ich świadomości i zamiaru. Skoro dwaj sprawcy, działając w zamiarze dokonania rabunku i w ścisłym porozumieniu, mają do swej dyspozycji tylko jeden egzemplarz broni, przy czym fakt posiadania tej broni jest objęty świadomością każdego z nich, a stosowne, w razie potrzeby, użycie tej broni objęte jest wspólną ich wolą, to nawet w wypadku, gdy fizycznie tylko jeden ze sprawców stosuje przemoc lub groźbę przy pomocy tej broni, uznać należy, że każdy z nich posługuje się tą bronią (bezpośrednio bądź za pośrednictwem współsprawcy), gdyż podmiotowo obaj wypełniają swym działaniem znamiona tego samego czynu przestępnego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 23 § 1 KKart. 3 § 2art. 375 KPKart. 47 § 1art. 8art. 29 KKart. 3 § 1art. 29 § 1 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.