III PR 183/77

WyrokIzba Cywilna1978-11-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa poddania się przez poszkodowanego zabiegowi operacyjnemu, mającemu na celu przywrócenie zdolności do pracy, może wpływać na wysokość odszkodowania lub renty, jeśli odmowa ta nie znajduje rozsądnego usprawiedliwienia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że poszkodowany nie może być zmuszony do poddania się zabiegowi operacyjnemu, a decyzja w tym zakresie należy wyłącznie do niego. Odmowa poddania się zabiegowi nie może jednak prowadzić do bezkrytycznego przyznawania świadczeń rentowych, jeśli nie znajduje ona rozsądnego usprawiedliwienia w okolicznościach konkretnego przypadku. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniedbania, z którego szkoda wynika, a ramy tych następstw obejmują również oczekiwaną w danych warunkach społecznych postawę poszkodowanego, w tym poddanie się dostępnym i wypróbowanym metodom leczniczym, chyba że szczególne okoliczności usprawiedliwiają odmienne zachowanie.
Stan faktyczny
Powód, Franciszek T., uległ wypadkowi przy pracy, w wyniku którego powstała przetoka w stopie. Po orzeczeniu o braku grupy inwalidzkiej i wstrzymaniu renty, powód otrzymywał rentę uzupełniającą. Powód domagał się podwyższenia tej renty, powołując się na wzrost zarobków górników. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powód celowo unika leczenia przetoki, aby nie utracić prawa do renty. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na potrzebę dokładniejszego wyjaśnienia motywacji powoda i możliwości usprawiedliwienia jego obaw przed zabiegiem.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Legnicy do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Franciszka T. przeciwko Kombinatowi Górniczo-Hutniczemu Miedzi - Zakładom Górniczym "Konrad" w I. o podwyższenie renty na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Legnicy z dnia 15 czerwca 1977 r. - uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Legnicy do ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneJest niesporne, że powód był zatrudniony w pozwanych Zakładach w charakterze górnika przodowego i w dniu 27.V.1966 r. uległ wypadkowi przy pracy polegającemu na przebiciu gwoździem prawej stopy. Początkowo został zaliczony - z tej przyczyny - do II grupy inwalidów, a następnie do III grupy inwalidów. KIZ orzeczeniem z 18.V.1972 r. uznała, że powód nie kwalifikuje się do żadnej grupy inwalidów. Wprawdzie w wyniku przebicia gwoździem prawej stopy istnieje u powoda drobna, nie gojąco się przetoka tkanek miękkich stopy prawej, w minimalnym jednak stopniu wywołuje to zaburzenia sprawności prawnej nogi powoda, który zdolny jest do wykonywania pracy w zawodzie górnika. W związku z tym ZUS decyzją z 12.VI.1972 r. wstrzymał powodowi wypłatę renty inwalidzkiej.Na podstawie wyroku Sądu Powiatowego w Bolesławcu z 12.VI.1968 r. c. 544/68 powód otrzymuje od strony pozwanej rentę uzupełniającą w kwocie 1.653 zł miesięcznie. Od 1973 r. jest zatrudniony w Kombinacie Produkcji Montażu Obiektów Budownictwa Ogólnego, Oddział w B. w charakterze portiera z zarobkami wynoszącymi: 1.874 zł w 1973 r., 2.252 zł w 1974 r., 2.861 zł w 1976 r. i 3.567 zł w r. 1976.W pozwie wniesionym w niniejszej sprawie do Sądu Wojewódzkiego dnia 29.IX.1976 r. powód domaga się podwyższenia wspomnianej renty uzupełniającej powołując się na wzrost zarobków górników.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego powód celowo stara się utrzymać u siebie stan częściowej niezdolności do pracy, żeby nie utracić prawa do renty. Utrzymująca się na grzbiecie prawej stopy powoda niewielka przetoka ropna nieznacznie tylko upośledza sprawność ustroju powoda (15-20%) i ogranicza jego zdolność do zatrudnienia w charakterze górnika przodowego. Istnieje możliwość całkowitego zlikwidowania tej przetoki w drodze zabiegu operacyjnego, wykonanego w okresie remisji. Powód jednak nie wyraża zgody na wykonanie takiego zabiegu poddając się leczeniu tylko w okresach nasilenia występujących objawów zapalenia przetoki.W rewizji domaga się zmiany powyższego wyroku i uwzględnienia powództwo, ewentualnie przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Rewizja zarzuca sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez błędne ustalenie, że skutki wypadku przy pracy utrzymują się u powoda w wyniku jego biernej, a nawet wręcz niechętnej postawy wobec wyleczenia rany. Zdaniem skarżącego opinia biegłego lekarza, na której oparł się Sąd Wojewódzki, zawiera zbyt wiele hipotetycznych założeń, w związku z czym należało dopuścić postulowany przez powoda dowód z opinii lekarzy specjalistów z Akademii Medycznej we Wrocławiu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W orzeczeniu z 15.III.1961 r. 2 CR 867/59 (OSN zesz. II z 1962 r. poz. 64; OSPiKA z 1962 r. poz. 10) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że poszkodowany nie może być zmuszony do poddania się zabiegowi operacyjnemu w celu przywrócenia w całości lub częściowo zdolności do pracy. Decyzja w tym względzie należy wyłącznie do niego, wobec czego odmowa poddania się zabiegowi nie może mieć wpływu na wysokość odszkodowania. Pogląd ten odnosi się do sytuacji, gdy odmowa poszkodowanego poddania się zabiegowi operacyjnemu znajduje usprawiedliwienie w okolicznościach konkretnego przypadku i nie może prowadzić do bezkrytycznego przyznawania świadczeń rentowych, przewidzianych w przepisach art. 444 § 2 k.c. oraz art. 24 i 25 dekretu z 25.VI.1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. 1958, Nr 23, poz. 97 z późn. zm.), tym poszkodowanym, którzy odmawiają poddania się zabiegowi operacyjnemu bez rozsądnych powodów. Po myśli art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa lub zaniedbania, z którego szkoda wynikła. Normalnym następstwem lekkiego uszkodzenia ciała jest dolegliwość związana z koniecznością przeprowadzenia stosownego leczenia, koszty związane z tym leczeniem, przejściowa utrata lub ograniczenie zarobków, ból, przykre doznania psychiczne itp., ale nie następstwa wynikające z zaniechania leczenia w ogóle, wzgl. z innych irracjonalnych działań poszkodowanego.Przy obecnym stanie wiedzy medycznej niektóre choroby i uszkodzenia ciała poddają się sprawdzonym, powszechnie stosowanym i dostępnym metodom leczenia farmakologicznego i chirurgicznego, które z reguły przynosi zadawalające wyniki. Wiadomo przy tym noteryjnie, że te same choroby i uszkodzenia nie leczone prowadzą do znacznie poważniejszych, nieodwracalnych nieraz następstw. Indywidualna wrażliwość poszkodowanego niewątpliwie zasługuje na ochronę prawna, musi jednak mieścić się w rozsądnych, usprawiedliwionych również, ze społecznego punktu wiedzenia, granicach. Odmowa poszkodowanego poddania się wypróbowanemu i powszechnie stosowanemu zabiegowi lekarskiemu, przynoszącemu z reguły pomyślne wyniki i poprawę stanu zdrowia oraz zdolności do samodzielnego utrzymania się, powinna opierać się na motywacji zrozumiałej przynajmniej dla specjalistów i znajdującej oparcie w rzeczywiście występujących relacjach organizmu ludzkiego, jeśli ma wywrzeć wpływ na ocenę zakresu odpowiedzialności sprawcy szkody.Mówiąc inaczej: nie można nikomu narzucić leczenia nabytej choroby lub doznanego uszkodzenia ciała - z wyjątkami nie wchodzącymi w rachubę w stanie faktycznym występującym w niniejszej sprawie - poszkodowany nie może jednak żądać obciążenia sprawcy szkody następstwami wynikającymi z zaniechania leczenia, jeżeli nie znajduje ono rozsądnego usprawiedliwienia w okolicznościach konkretnego przypadku. Przykładowo: odmowa poszkodowanego poddania się operacji usunięcia wyrostka robaczkowego nie znajdująca usprawiedliwienia w szczególnych okolicznościach, nie może prowadzić do obciążenia sprawcy wywołania stanu zapalnego wyrostka odpowiedzialnością odszkodowawczą za śmierć poszkodowanego, jeżeli według zachodzącego prawdopodobieństwa zabieg operacyjny zapobiegłby śmierci. Takie zachowanie poszkodowanego wykazuje bowiem raczej znamiona samobójstwa, wzgl. samoskaleczenia wykorzystującego działanie sprawcy szkody, podjęte w innym celu, zakresie i zamiarze.Podobnie nie można by uznać za normalne następstwo zarażenia chorobą weneryczną skutków tej choroby, wynikających z nieuzasadnionego rozsądnymi względami zaniechania jej leczenia itp.Jak już wyżej zostało powiedziane, zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniedbania, z którego szkoda wynika. Ramy tych "normalnych następstw" obejmują również relację, jakiej w naszych warunkach społecznych można oczekiwać od poszkodowanego w okolicznościach konkretnego przypadku, a więc m.in. również poddanie się dostępnym, wypróbowanym metodom leczniczym, chyba że szczególne okoliczności usprawiedliwiają odmienne zachowanie się poszkodowanego. Dlatego m.in. sprawca uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia obowiązany jest pokryć koszty takiego leczenia (art. 444 § 1 k.c.).Z zebranego dotychczas w niniejszej sprawie materiału dowodowego zdaje się wynikać, że usunięcie następstw wypadku, jakiemu uległ powód w dniu 27.V.1966 r. jest możliwe w drodze nie zagrażającego ani życiu powoda, ani jego zdrowiu, zabiegu chirurgicznego, przeprowadzonego w okresie remisji stanu zapalnego, a polegającego na usunięciu z przetok i pozostałości ciał obcych. Sąd Wojewódzki przyjął, że powód celowo odmawia poddania się temu zabiegowi, aby nie utracić prawa do renty. To ustalenie Sądu Wojewódzkiego nie wynika jednak w sposób dostatecznie pewny z zebranego dotychczas w sprawie materiału dowodowego. Motywacja powoda wymaga rozważenia z udziałem biegłego psychologa, wzgl. innego specjalisty z zakresu reakcji psychicznych. Gdyby bowiem okazało się, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy występują w rzeczywistości okoliczności - choćby mieściły się w sferze psychicznej powoda - usprawiedliwiające jego obawę przed przeprowadzeniem wspomnianego zabiegu, nie możnaby obawy tej uznać za czynnik wykraczający poza ramy związku przyczynowego między zdarzeniem, za które odpowiada strona pozwana, a aktualnym stanem zdrowia i ewentualnej niezdolności powoda do pracy. W przypadku takim dokładniejszego wyjaśnienia wymagałoby również, co konkretnie oznacza stwierdzenie, że powód ma nieznacznie ograniczoną zdolność do zatrudnienia w charakterze górnika przodowego, w szczególności czy może być zatrudniony w tym wzgl. w podobnym, ewent. jakim charakterze, czy nie, a jeśli tak - dlatego nie podejmuje takiego zatrudnienia. Konieczne okazałoby się, w konsekwencji, wyjaśnienie czy strona pozwana skłonna byłaby zatrudnić powoda na stanowisku odpowiadającym kwalifikacjom i aktualnemu stanowi zdrowia powoda i dlatego do takiego zatrudnienia nie dochodzi.Brak ustaleń faktycznych, niezbędnych do wszechstronnej oceny zasadności dochodzących przez powoda roszczeń rodzi, przewidzianą w art. 388 k.p.c. konieczność uchylenia wyroku Sądu Wojewódzkiego i przekazania sprawy temuż Sądowi do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem zawartych wyżej wskazań.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 444 § 2 KCart. 24art. 361 § 1 KCart. 444 § 1 KCart. 388 KPC§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.