III PRN 49/66

WyrokIzba Cywilna1966-08-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenie pracownika o zwrot nienależnego świadczenia, spełnionego w celu zwolnienia się z zobowiązania naprawienia szkody wyrządzonej pracodawcy niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy, podlega prekluzji z art. 473 k.z. i czy pracownik, który dobrowolnie spełnił świadczenie, wiedząc, że nie był do niego zobowiązany, może żądać jego zwrotu na podstawie art. 131 pkt 3 k.z.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że do roszczenia pracownika o zwrot nienależnego świadczenia, spełnionego w celu zwolnienia się z zobowiązania naprawienia szkody wyrządzonej pracodawcy, nie ma zastosowania przepis art. 473 k.z. Roszczenie to podlega tylko przedawnieniu na zasadach ogólnych. Ponadto, Sąd Najwyższy stwierdził, że pracownik, który dobrowolnie spełnił świadczenie, wiedząc, że nie był do niego zobowiązany, może żądać jego zwrotu, chyba że spełnienie nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu, w celu uniknięcia przymusu albo w wykonaniu czynności prawnej zakazanej lub mającej cel niegodziwy.
Stan faktyczny
Powód domagał się zwrotu kwoty wpłaconej na poczet niedoboru w sklepie, twierdząc, że niedobór powstał z przyczyn, za które nie ponosi odpowiedzialności. Sądy obu instancji uwzględniły częściowo powództwo, ustalając odpowiedzialność powoda tylko w 1/3 części, gdyż przyczyniło się do niej przedsiębiorstwo. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając naruszenie przepisów dotyczących prekluzji roszczeń oraz odpowiedzialności pracownika i pracodawcy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego oraz wyrok Sądu Powiatowego w części uwzględniającej powództwo główne i oddalającej powództwo wzajemne, przekazując sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Piasecki (sprawozdawca). Sędziowie: S. Graban, Z. Stypułkowska.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mieczysława D. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu - Miejski Handel Detaliczny Artykułami Użytku Kulturalnego w P. o zapłatę, na skutek rewizji nadzwyczajnej Generalnego Prokuratora od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 31 grudnia 1965 roku,uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego dla m. Poznania z dnia 11 maja 1965 r. w części uwzględniającej powództwo główne oraz oddalającej powództwo wzajemne i sprawę w tym zakresie przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu dla m. Poznania.Uzasadnienie faktyczneW pozwie z dnia 21.X.1964 r. powód Mieczysław D. domagał się zasądzenia od pozwanego Przedsiębiorstwa Państwowego - Miejski Handel Detaliczny Artykułami Użytku Kulturalnego w P. kwoty 43.500 zł, przy czym twierdził, że był zatrudniony jako kierownik sklepu nr 23 z artykułami sportowymi w P., w którym za okres od dnia 7.XI.1962 r. do dnia 16.VI.1963 r. wyliczono nieuzasadniony niedobór w wysokości 48.453 zł 66 gr. Na poczet tego niedoboru powód wpłacił pozwanemu Przedsiębiorstwu kwotę 43.500 zł, jednakże uczynił to - jak twierdzi - niesłusznie, ponieważ niedobór ten powstał na skutek okoliczności, za które powód nie odpowiada. W toku procesu powód ograniczył żądanie pozwu o kwotę 700 zł, ponieważ okazało się, że wpłacił stronie pozwanej nie - jak twierdził w pozwie - kwotę 43.500 zł, lecz kwotę 42.800 zł.Pozwane Przedsiębiorstwo wniosło o oddalenie powództwa zarzucając m.in., że roszczenie powoda uległo rocznej prekluzji z art. 473 k.z., skoro powód pracował na stanowisku kierownika sklepu, w którym powstał będący przedmiotem sporu niedobór, do dnia 12.VII.1963 r., a pozew złożony został do Sądu w dniu 21.X.1964 r. Jednocześnie w pozwie wzajemnym z dnia 30.XI.1964 r. wymienione Przedsiębiorstwo domagało się zasądzenia od powoda Mieczysława D. kwoty 5.653,66 zł tytułem różnicy między wysokością ustalonego niedoboru a kwotą wpłaconą przez powoda, twierdząc, że powód powinien odpowiadać za niedobór w pełnej wysokości.Wyrokiem z dnia 11.V.1965 r. Sąd Powiatowy dla m. Poznania, uwzględniając częściowo powództwo główne i wzajemne, zasądził z powództwa głównego od pozwanego Przedsiębiorstwa na rzecz powoda kwotę 28.553,40 zł, z powództwa wzajemnego zaś od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 1.884,55 zł. W pozostałej części Sąd oba powództwa oddalił, przy czym w zakresie dotyczącym kwoty 700 zł, o jaką powód ograniczył żądanie pozwu, postępowanie zostało umorzone. Wydając powyższe orzeczenie Sąd Powiatowy ustalił, że powód odpowiada za stwierdzony niedobór tylko w 1/3 części, gdyż w 2/3 częściach do powstania niedoboru przyczyniło się pozwane Przedsiębiorstwo.Od wyroku Sądu Powiatowego obie strony wniosły rewizje, które Sąd Wojewódzki w Poznaniu wyrokiem z dnia 31.XII.1965 r. oddalił, uznając je za nieuzasadnione.Sąd Wojewódzki podzielił jako prawidłowy pogląd Sądu Powiatowego, że roszczenie powoda nie uległo rocznej prekluzji z art. 473 k.z., ponieważ przepis ten dotyczy roszczeń wynikających z umowy o pracę, a podstawą powództwa w niniejszej sprawie jest - zdaniem Sądu - roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, które przedawnia się dopiero z upływem lat 10. Sąd Wojewódzki uznał również za trafne ustalenie Sądu Powiatowego, że pozwane Przedsiębiorstwo wkładając na powoda zbyt wiele obowiązków, nie stworzyło powodowi takich warunków pracy, w których mógłby on wykonać w sposób właściwy ciążący na nim obowiązek roztoczenia należytej pieczy nad powierzonym mu mieniem społecznym.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną Prokurator Generalny Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wnosząc o uchylenie tego wyroku oraz wyroku Sądu Powiatowego dla m. Poznania z dnia 11 maja 1965 r. w części uwzględniającej powództwo główne oraz oddalającej powództwo wzajemne i o przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania wskazanemu Sądowi Powiatowemu. Podstawę rewizji nadzwyczajnej stanowi rażące naruszenie art. 224 § 1, 233 § 1 i art. 316 § 1 k.p.c. w związku z art. 131 pkt 3, art. 158 § 2, art. 239 i 473 k.z.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy, rozpoznając sprawę na skutek rewizji nadzwyczajnej, zważył, co następuje:1. W związku z powołaną w rewizji nadzwyczajnej podstawą rażącego naruszenia art. 473 k.z. na skutek niezastosowania tego przepisu skarżący wywodzi, co następuje:Badając zasadność roszczenia powoda o zwrot kwoty 42.800 zł, wpłaconej przez niego w 1963 r. na pokrycie wyliczonego niedoboru, na gruncie przepisów art. 128 oraz 239 i 158 k.z., a zatem na gruncie odpowiedzialności powoda za spowodowany niedobór na podstawie umowy o pracę, stwierdzić należy, że wymienione roszczenie powoda o zwrot tego świadczenia, spełnionego w ramach obowiązków wynikających z umowy o pracę, uległo prekluzji z art. 473 k.z. Zgodnie bowiem z ustalonym już w tym zakresie orzecznictwem Sądu Najwyższego termin z art. 473 k.z. rozpoczyna biec od chwili zakończenia określonego stosunku rozliczeniowego, to znaczy od zakończenia pewnego stosunku pracy, obejmującego konkretny zakres obowiązków i związanych z nim rozliczeń. Ponieważ jest poza sporem, że powód zdał sklep, w którym powstał omawiany niedobór, w dniu 12.VII.1963 r. i po tym dniu pracował u pozwanego przez kilka miesięcy (do czasu upływu terminu wypowiedzenia) na zupełnie innym stanowisku, przeto przytoczona wyżej i ustalona przez Sąd Najwyższy wykładnia art. 473 k.z. czyni uzasadnionym zarzut pozwanego Przedsiębiorstwa, że roszczenie powoda uległo prekluzji z mocy tego przepisu. W tych warunkach, skoro podstawą uwzględnienia roszczeń powoda przez Sądy obu instancji były przepisy art. 239 i 158 § 2 k.z., a więc przepisy dotyczące odpowiedzialności kontraktowej pracownika handlu uspołecznionego za spowodowane niedobory, to wbrew odmiennemu stanowisku obu Sądów przepis art. 473 k.z., jak również przytoczona wyżej wykładnia tego przepisu powinny mieć w pełni zastosowanie w konkretnym wypadku, w którym stroną powodową jest pracownik.Odmienne stanowisko, które w istocie rzeczy oparte byłoby na poglądzie, że przepis art. 473 k.z. ma zastosowanie tylko w sprawach, w których stroną powodową jest jednostka handlu uspołecznionego, a więc że ma on zastosowanie tylko na niekorzyść jednostki gospodarki uspołecznionej - ocenić należałoby jako nieprawidłowe.Sąd Najwyższy nie podziela przytoczonego poglądu prawnego. Istota wysuniętego w rewizji nadzwyczajnej zagadnienia prawnego wymaga rozważenia wzajemnego stosunku między roszczeniem ze stosunku pracy a roszczeniem o zwrot nienależnego świadczenia i obiema odpowiednimi podstawami prawnymi tych roszczeń.Wymaga przede wszystkim zaznaczenia, że jeżeli pracodawca dochodzi od pracownika naprawienia szkody na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, to zgodnie z ustalonym orzecznictwem wchodzi w grę tylko roszczenie ze stosunku pracy w rozumieniu art. 473 k.z. Podobnie przedstawia się kwestia w wypadku, gdy pracownik dochodzi od pracodawcy roszczenia ze stosunku pracy. Tylko stosunek pracy, a nie inny stosunek ani też inne zdarzenia jest źródłem powstania praw i obowiązków. W takich typowych wypadkach podstawy roszczeń nie stanowi inny tytuł prawny.Brak jednak podstaw do wniosku, że pracodawcę z pracownikiem może łączyć tylko stosunek pracy i że tylko stosunek pracy może stanowić wyłączne źródło ich wzajemnych praw i obowiązków. Stosunki te mogą również - stosownie do okoliczności - opierać się na przepisach o czynach niedozwolonych, przepisach prawa rzeczowego oraz na przepisach prawa obligacyjnego itp. Tego rodzaju stosunki prawne mogą pozostawać w różnej relacji względem stosunku pracy i wynikających z niego roszczeń. W niektórych wypadkach podstawę oceny dochodzonych roszczeń mogą stanowić przepisy nie odnoszące się do stosunku pracy, lecz przepisy regulujące odrębne stosunki prawne. Wypadek taki zachodzi między innymi wówczas, gdy pracownik w celu zwolnienia się z zobowiązania wynikającego ze stosunku pracy płaci żądane przez pracodawcę odszkodowanie z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, a następnie domaga się zwrotu w całości lub części zapłaconej w związku z tym żądaniem kwoty. Jakkolwiek świadczenie pracownika mogło mieć oparcie w łączącej strony umowie, w jej niewykonaniu, to jednak z chwilą żądania przez pracownika zwrotu zapłaconej sumy stosunek łączący strony nie może być już oceniany tylko na podstawie przepisów regulujących odpowiedzialność pracownika, a więc przede wszystkim art. 239 k.z. W takim bowiem wypadku tytuł do żądania zwrotu spełnionego świadczenia nie wynika ze stosunku pracy, ale wiąże się z faktem świadczenia ze strony pracownika, które jego zdaniem okazało się świadczeniem nienależnym.Występującą w niniejszej sprawie sytuację można zakwalifikować właśnie jako typowy wypadek nienależnego świadczenia. Z faktu zaś nienależnego świadczenia wynika zobowiązanie zwrotu świadczenia.Przepis art. 473 k.z. mógłby mieć w rozważanym wypadku zastosowanie wówczas, gdyby zobowiązanie zwrotu świadczenia wynikało nie z faktu nienależnego świadczenia, lecz z umowy o pracę. Taka zaś sytuacja w rozważanym wypadku nie zachodzi.Nie ma istotnego znaczenia z rozważanego punktu widzenia okoliczność, czy o świadczeniu pozbawionym podstawy prawnej decydować będzie stosunek pracy i przepisy mające do niego zastosowanie. Okoliczność ta nie wyłącza samodzielności podstawy prawnej dotyczącej zobowiązania wierzyciela do zwrotu uzyskanego świadczenia i uprawnienia dłużnika do domagania się zwrotu świadczenia w tym zakresie, w jakim powinno być ono uznane za pozbawione podstawy prawnej.Przytoczone rozważania uzasadniają pogląd, że do roszczenia pracownika o zwrot nienależnego świadczenia spełnionego w celu zwolnienia się z zobowiązania naprawienia szkody wyrządzonej pracodawcy niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy nie ma zastosowania przepis art. 473 k.z. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ulega tylko przedawnieniu, i to na zasadach ogólnych.Zdaniem skarżącego gdyby nawet przyjąć - podobnie jak uczyniły to Sądy obu instancji - że podstawą roszczenia powoda-pracownika nie jest umowa o pracę, lecz przepisy o nienależnym świadczeniu, to również w tym wypadku zaskarżone orzeczenie w części uwzględniającej powództwo główne ocenić należałoby jako naruszające art. 131 pkt 3 k.z.W myśl tego przepisu nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający dobrowolnie świadczenie wiedział, że do świadczenia nie był zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu, w celu uniknięcia przymusu albo w wykonaniu czynności prawnej zakazanej lub mającej cel niegodziwy.Sąd Najwyższy uznaje za trafny w zasadzie pogląd wyrażony przez Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku, że powód jako długoletni kierownik, zdawał sobie sprawę z praktyki zabezpieczania roszczeń odszkodowawczych na majątku pracowników i świadczył w celu uniknięcia takiego przymusu oraz w celu poprawienia swej pozycji w ewentualnym postępowaniu karnym.Pogląd ten uzasadnia okoliczność, że z żądaniem zwrotu spełnionego świadczenia powód wystąpił po wydaniu wyroku uniewinniającego.Z tego też względu nie można uznać za uzasadnione stanowiska wyrażonego w rewizji nadzwyczajnej. Wymaga jednocześnie podkreślenia, że w niniejszym procesie sporna jest między stronami kwestia faktu i ewentualnie zakresu przyczynienia się zakładu pracy do powstania szkody (art. 158 § 2 k.z.). Kwestia ta nie była brana pod uwagę przez zakład pracy. Zmniejszenie odszkodowania na podstawie art. 158 k.z., jak wskazuje na to praktyka, następuje z reguły tylko w wyniku procesu, a nie poza procesem.Słuszny jest natomiast sformułowany w rewizji nadzwyczajnej zarzut naruszenia art. 158 § 2 i art. 239 k.z.Ograniczając odpowiedzialność powoda za stwierdzone manko do 1/3 wyliczonego niedoboru, oba Sądy przyjęły, że powód był przeciążony pracą, wskutek czego nie mógł podołać włożonym na niego obowiązkom i nie mógł roztoczyć należytej pieczy nad powierzonym mu mieniem.Ustalenie to nastręcza zastrzeżenia co do swej prawidłowości, zostało bowiem dokonane bez wszechstronnego rozważenia całokształtu okoliczności sprawy. Przede wszystkim należy podkreślić, że Sąd Wojewódzki nie rozważył wszechstronnie - z ujmą dla prawidłowego rozstrzygnięcia - zarzutów podniesionych w rewizji pozwanego Przedsiębiorstwa, z treści których wynikało, że materiał dowodowy sprawy nie dawał dostatecznej podstawy do ustalenia, iż powód był rzeczywiście przeciążony pracą i odrywany stale przez pozwane Przedsiębiorstwo do innych zajęć.W tym zakresie należy stwierdzić, że wbrew ustaleniom obu Sądów, jakoby powód musiał często wyjeżdżać po towar do Ł., powód w rzeczywistości w okresie rozliczeniowym wyjechał do Ł. tylko raz, a na Targi Krajowe delegowany był tylko 2-3 razy, i to po 2-3 godziny za każdym razem. Jeżeli się przy tym zważy, że powód był materialnie odpowiedzialny tylko za towar złożony w magazynie, od którego on tylko posiadał klucze, natomiast nie odpowiadał zupełnie za towar znajdujący się w sklepie, gdyż za ten towar odpowiadali pracownicy poszczególnych stoisk, to stwierdzić należy, że te nieliczne delegacje powoda nie mogły mieć istotnego wpływu na powstanie wyliczonego w magazynie niedoboru.Powyższe uchybienia procesowe uzasadniają uwzględnienie rewizji nadzwyczajnej zgodnie z zawartym w niej wnioskiem.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 473art. 224 § 1art. 316 § 1 KPCart. 131 pkt 3art. 158 § 2art. 239art. 128art. 158§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.