II CR 1158/58

PostanowienieIzba Cywilna1959-12-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca może dochodzić od pracownika zwrotu manka przekraczającego kwotę wskazaną w pozwie, jeśli minął rok od rozwiązania stosunku pracy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że pracodawca nie może dochodzić od pracownika zwrotu manka przekraczającego kwotę wskazaną w pozwie, jeśli minął rok od rozwiązania stosunku pracy. Zgodnie z art. 473 k.z., roszczenie o pokrycie manka ulega prekluzji po upływie roku od rozwiązania stosunku pracy. Sąd nie może badać wysokości manka przekraczającej dochodzoną pozwem kwotę, jeśli pracownik utracił możliwość dochodzenia pełnego manka.
Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanego, byłego kierownika sklepu, zwrotu niedoboru w wysokości 14.774,08 zł za okres od stycznia do kwietnia 1951 r. Pozwany zarzucał, że niedobór wyniknął z nieuczciwości i niewykwalifikowania ekspedientek oraz z konieczności opuszczania sklepu w celu załatwienia spraw administracyjnych. Sąd Wojewódzki ustalił wyższe manko, ale zasądził kwotę dochodzoną pozwem, uznając przyczynienie się powoda do części niedoboru. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na naruszenie przepisów dotyczących prekluzji roszczeń pracowniczych oraz niewyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu dla m. Łodzi w Łodzi.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Miejskiego Handlu Detalicznego Artykułami Przemysłowymi i Spożywczymi w Ł. przeciwko Stefanowi B. o 14.774,08 zł, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi z dnia 3 maja 1957 r., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu dla m. Łodzi w Łodzi.Uzasadnienie faktycznePozwany był kierownikiem sklepu nr 422. Powód, który za okres od 1 stycznia do 2 kwietnia 1951 r. żąda zasądzenia od pozwanego 14.744 zł pokrycia niedoboru w tym sklepie.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa zarzucając, że nie mając zastępcy nie mógł dopilnować pięciu ekspedientek, które były nieuczciwe oraz niewykwalifikowane i odbierały towar dostarczony do sklepu w czasie nieobecności pozwanego, oraz że musiał opuszczać sklep dla zamawiania towaru, uzgadniania dokumentów z księgowością, uczestniczenia w kursach i odprawach itp.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 22 grudnia 1952 r. uwzględnił powództwo do wysokości 5.000 zł ustaliwszy, że w okresie objętym pozwem powstało manko w wysokości 14.774,02 zł, lecz powód przyczynił się do pozostałego niedoboru.Na skutek rewizji obu stron Sąd Najwyższy dnia 10 czerwca 1954 r. uchylił wymieniony wyrok celem ewentualnego ustalenia przez Sąd Wojewódzki, ile wyniosła szkoda wyrządzona przez nieuczciwe ekspedientki, o tę szkodę wedle wskazań Sądu Najwyższego należało obniżyć poszukiwane pozwem roszczenie, w myśl art. 158 § 2 k.z. wskutek przyczynienia się powoda do manka przez niezapewnienie pozwanemu należytych warunków prowadzenia sklepu.Sąd Wojewódzki po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawie opinii biegłego księgowego M. z dnia 8 sierpnia 1956 r. ustalił, że manko za okres objęty pozwem (od 1 stycznia do 2 kwietnia 1951 r.) wynosi 25.548,49 zł, lecz zasądził tylko kwotę 14.774,02 zł poszukiwaną pozwem. Sąd Wojewódzki uznał, że powód przyczynił się do pozostałej części manka przez zatrudnienie nieuczciwej ekspedientki H.N., która w 1950 r. usiłowała ukraść ze sklepu 300 zł i którą powód nadal zatrudniał w sklepie wbrew zgłoszonemu w 1950 r. żądaniu pozwanego o zwolnienie jej. Sąd Wojewódzki ustalił też, że w sklepie pracowało 5 ekspedientek, które inkasowały pieniądze i przekazywały zestawienia swych utargów pozwanemu, lecz nie sprawdzał on prawidłowości podliczeń w tych zestawieniach oraz "zbyt lekkomyślnie ufał personelowi przerzucając na niego swoje obowiązki", tolerując przyjmowanie w swej nieobecności "w przeważającej mierze" przez ekspedientki towarów dostarczonych do sklepu.Pozwany w rewizji wniósł o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa albo o uchylenie wyroku celem ponownego rozpoznania sprawy. Zarzucił, że Sąd Wojewódzki uchybił art. 242 k.p.c. i naruszył art. 158 § 2 k.z. przez nieuwzględnienie, iż powód zawinił manko przez złą organizację pracy. Nie ustanowił bowiem zastępcy pozwanego, wobec czego pozwany nie mógł dopilnować pracy 5 ekspedientek w dwuzmianowym sklepie otwartym od rana do wieczora i niewyposażonym w kasę. Skarżący podtrzymał swą obronę co do nieuczciwości ekspedientek i zarzucił, że Sąd Wojewódzki obrony tej nie rozpoznał, nie wyciągał bowiem konsekwencji z niezastosowania się powoda do postanowienia Sądu w przedmiocie przedłożenia akt personalnych obsady sklepu dla wyjaśnienia, czy zarzuty co do nieuczciwości personelu sklepu były uzasadnione. Biegły w swej opinii zaznaczył, że powód nie przedłożył wymienionych akt, wskutek czego nie można było ustalić ani okresu pracy pozwanego, ani danych dotyczących jego poprzedniego zatrudnienia i jego opinii tudzież nie można było dokonać ustaleń co do ewent. uchybień personelu sklepu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Ustalenie Sądu Wojewódzkiego, iż manko za okres objęty pozwem wynosi nie kwotę wskazaną przez powoda, lecz kwotę niemal dwukrotnie wyższą - zostało dokonane z naruszeniem art. 473 k.z., co Sąd Najwyższy z urzędu bierze pod rozwagę w myśl - art. 380 § 1 pkt 4 k.p.c. Powód bowiem w ciągu roku od rozwiązania z pozwanym stosunku pracy, stanowiącego podstawę dochodzenia roszczenia w niniejszym procesie, nie żądał pokrycia przez pozwanego wyższego niedoboru od wskazanego w pozwie. Biegły zaś dopiero po upływie pięciu lat od zakończenia wymienionego wyżej stosunku pracy wystąpił z własnej inicjatywy z twierdzeniem, iż manko, jest wyższe od dochodzonego pozwem. Sąd mógłby w myśl art. 329 § 2 pkt 1 k.p.c. zasądzić pokrycie manka ponad kwotę żądaną przez powoda tylko wówczas, gdyby powód nie utracił jeszcze możności dochodzenia pokrycia pełnego manka, obejmującego kwotę wyższą od poszukiwanej pozwem. W niniejszej sprawie ostatnio wymieniona przesłanka nie zachodzi, gdyż z mocy art. 473 k.z. wskutek prekluzji nie można w sądzie dochodzić kwoty wyższej od żądanej w pozwie, a tym samym i Sąd Wojewódzki nie był władny badać czy manko przekracza poszukiwaną pozwem kwotę. Podjęcie bowiem przez Sąd badań w tym przedmiocie i wyciąganie wniosków prawnych z ich wyniku stanowiłoby dochodzenie w postępowaniu sądowym roszczenia ze stosunku pracy po upływie roku od rozwiązania tego stosunku, czemu przepis art. 473 k.z. stoi na przeszkodzie. Z tej przyczyny obciążenie przez Sąd Wojewódzki powoda mankiem rzekomo przekraczającym kwotę dochodzoną pozwem nie może się ostać jako sprzeczne z ostatnio przytoczonym przepisem.Stwierdzić też należy, iż ustalenie Sądu Wojewódzkiego jakoby manko wynosiło 25.548,49 zł a nie 14.774 zł dochodzone pozwem - pozostaje w sprzeczności z materiałem zebranym w sprawie. W szczególności sprzeczne jest ono z zeznaniem świadka I.S., która z ramienia powoda dokonała wyliczenia manka w wysokości wskazanej w pozwie. Biegły zaś dochodząc do odmiennego wyniku wyliczeniowego "wyeliminował opakowania" z podstaw wyliczenia z uwagi na niemożność "ilościowo-wartościowego rozliczenia" opakowań. Biegły dokonywał rozliczenia po upływie kilku lat od zakończenia stosunku pracy i wtedy mógł napotkać na trudności rozliczenia opakowań. Trudności te mogły jednak nie istnieć w czasie dokonywania rozliczeń przez świadka w okresie zatrudnienia pozwanego lub krótko po rozwiązaniu stosunku pracy. Jeżeli zaś powód przez swe uchybienie w zakresie dokumentacji utrudniał następne sprawdzenie prawidłowości rozliczenia opakowań, to pozwany nie może ponosić ujemnych konsekwencji tego stanu rzeczy. Udowodnienie bowiem wysokości manka obciąża powoda w myśl art. 4 popc w związku z art. 239 k.z. Powód zaś nie podjął dowodu w zakresie istnienia manka w opakowaniach, przeciwnie - nie oświadczając się co do wyników wyliczenia biegłego - pozostał przy swym twierdzeniu zawartym w pozwie; że manko wynosi 14.744 zł, a nie 25.548,49 zł, jak wskazał biegły. Z tego można wnioskować, że dokonane przez powoda wyliczenie opakowań wypadło korzystnie dla pozwanego, Sąd zaś Wojewódzki z uchybieniem art. 218 § 1, 242 § 1 i 336 § 2 k.p.c. nie wskazał podstaw, uzasadniających pominięcie wyniku tego wyliczenia.Nadto Sąd Wojewódzki z uchybieniem art. 385 k.p.c. nie wykonał wskazań zawartych w wyżej przytoczonym wyroku Sądu Najwyższego, gdyż uchylił się od oceny, czy i jakie manko powstało z nieuczciwych poczynań ekspedientek. Bez przeprowadzenia dowodu z ich akt personalnych i z akt personalnych pozwanego Sąd Wojewódzki nie mógł dokonać tych ustaleń. Jeżeli powód akt tych nie mógłby odszukać, to należałoby przeprowadzić w powyższym zakresie dowód z przesłuchania stron, w razie zaś niemożności przesłuchania przedstawiciela powoda - należało przesłuchać pozwanego i ocenić jego zeznanie. Pozwany bowiem nie może być pozbawiony obrony z tej tylko przyczyny, że powód nienależycie prowadził akta personalne swych pracowników.Sąd Wojewódzki nie rozpoznał też obrony pozwanego, iż nie mając materialnie odpowiedzialnego zastępcy musiał opuszczać sklep dla załatwienia spraw związanych z jego prowadzeniem. Ocena Sądu Wojewódzkiego, iż pozwany "przerzucał swe obowiązki" na ekspedientki, pozbawiona jest uzasadnienia z uwagi na niewyjaśnienie, czy nieobecność pozwanego w sklepie była nieusprawiedliwiona i czy po powrocie do sklepu pozwany sprawdzał zgodność przyjętego przez ekspedientki towaru z fakturami tudzież czy w ramach zaopatrywania sklepu zachodziła możliwość odmowy przyjęcia towaru do czasu powrotu pozwanego. Brak ustaleń w zakresie wyżej wymienionym stoi na przeszkodzie uznaniu za prawidłową ocenę Sądu Wojewódzkiego, że pozwany "zbyt lekkomyślnie ufał personelowi", zwłaszcza gdy się zważy, że pozwany przecież w świetle ustaleń Sądu Wojewódzkiego żądał zmiany personelu.W końcu także ustalenie Sądu Wojewódzkiego, iż pozwany nie sprawdzał prawidłowości podliczeń w dokonywanych przez ekspedientki zestawieniach ich utargów - nie ma znaczenia wobec braku ustalenia, że zestawienia te były błędne i że sprawdzenie ich zapobiegłoby powstaniu manka. Nadto Sąd Wojewódzki nie przytoczył podstawy, na jakiej oparł wymienione ustalenie, czym uchybił art. 336 § 2 k.p.c.Z powyższego wynika, że zaskarżony wyrok został wydany mimo niewyjaśnienia sprawy do stanowczego rozstrzygnięcia. Uchybia więc art. 326 k.p.c. i także z mocy art. 371 § 1 pkt 4 k.p.c. podlega uchyleniu celem ponownego rozpoznania sprawy w myśl przytoczonych wskazań.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 158 § 2art. 242 KPCart. 473art. 380 § 1 pkt 4 KPCart. 329 § 2 pkt 1 KPCart. 4art. 239art. 218 § 1art. 385 KPCart. 336 § 2 KPCart. 326 KPCart. 371 § 1 pkt 4 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.