IV CR 1108/55

PostanowienieIzba Cywilna1955-12-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa obligacyjna dotycząca nieruchomości położonej w pasie granicznym, która zawiera postanowienie o przeniesieniu posiadania, wymaga uprzedniego zezwolenia administracyjnego do swej ważności?
Ratio decidendi
Umowa obligacyjna, zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości położonej w pasie granicznym, wymaga uprzedniego zezwolenia administracyjnego, jeżeli zawiera postanowienie o przeniesieniu posiadania przed uzyskaniem zezwolenia. W braku takiego zezwolenia umowa jest nieważna na podstawie art. 14 rozporządzenia z dnia 23 grudnia 1927 r. o granicach Państwa oraz art. 41 § 1 przepisów ogólnych prawa cywilnego.
Stan faktyczny
Małżonkowie K. darowali nieruchomość położoną w pasie granicznym swoim córkom Annie J. i Łucji M. umową z dnia 19 stycznia 1952 r., która miała charakter obligatoryjny i zawierała pełnomocnictwo do przeniesienia własności po uzyskaniu zezwolenia administracyjnego. Po uzyskaniu zezwolenia, Anna J. i Łucja M. przeniosły własność nieruchomości na siebie. Bronisława M., trzecia córka, wniosła pozew o ustalenie nieważności umowy darowizny i przeniesienia własności oraz o wydanie nieruchomości. Sąd Powiatowy oddalił powództwo.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powódki, uznając, że umowa obligacyjna darowizny nieruchomości w pasie granicznym, która zawierała postanowienie o przeniesieniu posiadania, była ważna po uzyskaniu zezwolenia administracyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bronisławy M. przeciwko Annie J., Annie R. i Łucji M. o ustalenie i wydanie nieruchomości po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Powiatowego w Gdyni z dnia 24 grudnia 1954 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneZmarły dnia 14 kwietnia 1953 r. Andrzej K. wraz ze swą żoną Anną K. byli właścicielami nieruchomości rolnej położonej w K.Umową notarialną z dnia 19 stycznia 1952 r. małżonkowie K. darowali nieruchomość córkom swym Annie J. i Łucji M. "po idealnej połowie". W umowie zostało stwierdzone, że ma ona "treść obligatoryjną", że "oddanie w posiadanie darowanej nieruchomości" oraz "zdziałanie umowy przeniesienia własności" nastąpi "po uzyskaniu administracyjnego zezwolenia na nabycie w strefie granicznej". Nadto małżonkowie K. udzielili obdarowanym w tejże umowie pełnomocnictwa do zdziałania umowy o przeniesienie własności, w szczególności "do wyrażenia zgody na przejście własności darowanej nieruchomości z darujących na siebie same lub osoby trzecie".Prezydium W.R.N. w Gdańsku decyzją z dnia 26 listopada 1953 r. udzieliło obdarowanym zezwolenia na nabycie nieruchomości. Korzystając z uzyskanego pełnomocnictwa Anna J. i Łucja M. w aktach notarialnych z dnia 14 grudnia 1953 r. przeniosły na siebie własność nieruchomości, po czym to przejście własności zostało ujawnione w księdze wieczystej.Powołując się na powyższy stan faktyczny, Bronisława M., trzecia córka małżonków Andrzeja i Anny K., zgłosiła w pozwie skierowanym przeciwko Annie K., Annie J. i Łucji M. następujące żądania:"1) ustala się, że umowa darowizny z dnia 19 stycznia 1952 r. i zawarte w niej pełnomocnictwo oraz umowa o przeniesienie własności nieruchomości z dnia 14 grudnia 1953 r., zdziałane w Państwowym Biurze Notarialnym w G. pomiędzy Andrzejem i Anną K. z jednej strony, a Anną J. i Łucją M. z drugiej strony, odnośnie nieruchomości K. whl. 208 są nieważne i pozbawione wszelkich skutków prawnych;2) zasądza się pozwane na oświadczenie zezwolenia, że z księgi wieczystej K. whl. 208 zostaną wykreślone jako właścicielki tej nieruchomości pozwane Anna J. i Łucja M. a przywrócony zostanie poprzedni wpis własności sprzed dnia 23 grudnia 1953 r.;3) pozwane Annę J. i Łucję M. zasądza się na wydanie powódce Bronisławie M. do współposiadania i współużytkowania wraz z tymi pozwanymi nieruchomości K. whl. 208".Sąd Powiatowy oddalił powództwo.W uzasadnieniu wyroku Sąd Powiatowy wyraził pogląd, że uprzednie zezwolenie administracyjne "jest niezbędne dopiero przy sporządzeniu aktu przeniesienia własności, a nie przy sporządzeniu poprzedzającego ten akt i stanowiącego podstawę prawną świadczenia (causam) aktu obligatoryjnego (kontraktu kupna sprzedaży, umowy darowizny itp.)". Nadto Sąd Powiatowy zajął stanowisko, że - wobec wyrażonego zezwolenia mocodawcy - dopuszczalne było zawarcie umowy "z sobą samym" ze strony pełnomocniczek i że pełnomocnictwo to wiązało także spadkobierców, nie mogło więc być odwołane skutecznie przez powódkę.Rozpoznając rewizję powódki Sąd Wojewódzki w trybie art. 388 k.p.c. przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia następujące zagadnienia prawne:1."Czy umowa o treści obligatoryjnej, na mocy której darczyńca daruje nieruchomość położoną w strefie granicznej, wymaga do swej ważności, aby osoba obdarowana zgodnie z rozporządzeniem z dnia 23 grudnia 1927 r. o granicach Państwa (Dz. U. z 1937 r. Nr 11, poz. 83) uzyskała uprzednio od władz administracyjnych zezwolenie na nabycie tej nieruchomości?"2."Czy pełnomocnik może w imieniu mocodawcy, będącego właścicielem nieruchomości, wyrazić w umowie zgodę na przeniesienie własności tej nieruchomości na samego siebie?"3."Czy pełnomocnictwo, o którym mowa w punkcie drugim, mimo zawartego w nim zastrzeżenia, że jest nieodwołalne i wiąże spadkobierców, istotnie tych spadkobierców wiąże i nie może być przez nich odwołane?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:W myśl § 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 22 stycznia 1937 r. (Dz. U. Nr 12, poz. 84) obywatele polscy "mogą nabywać nieruchomości w pasie granicznym po uzyskaniu zezwolenia" właściwego organu administracyjnego. Rozporządzenie to oparte jest na delegacji ustawodawczej, wynikającej z art. 13 rozporządzenia z dnia 23 grudnia 1927 r. o granicach Państwa (Dz. U. z 1937 r. Nr 11, poz. 83). W przepisie tym jest mowa między innymi o "zakazie nabywania nieruchomości... bez uprzedniego zezwolenia".Określenia "nabywanie", "nabywca", "zbycie, "zbywca", są przyjętymi terminami technicznymi, oznaczającymi nabycie lub zbycie prawa własności lub osoby, które własność nabywają lub zbywają (por. np. art. 43, 44 § 2, 47 i n. pr. rzecz.). Przeniesienie własności następuje z mocy umowy między właścicielem i nabywcą (art. 43 pr. rzecz.), czyli tzw. "umowy rzeczowej" lub "rozporządzającej". Jeżeli przedmiotem takiej umowy jest nieruchomość położona w pasie granicznym, to w myśl powołanych wyżej przepisów umowa powinna być zawarta dopiero po uprzednim uzyskaniu zezwolenia administracyjnego.Od umów tego rodzaju należy odróżnić umowy "zobowiązujące do przeniesienia własności" (art. 45 § 2 pr. rzecz.), czyli umowy obligacyjne (sprzedaż, darowizna itp.). Jak słusznie stwierdził w niniejszej sprawie Sąd Powiatowy, takie umowy w zasadzie nie wymagają uprzedniego zezwolenia, choćby dotyczyły nieruchomości położonych w pasie granicznym.Dotyczy to jednak tylko wypadków, w których - jak w sprawie niniejszej - przy zawarciu umowy obligacyjnej nie następuje przeniesienie posiadania na rzecz kontrahenta.W art. 13 ustawy z dnia 23 grudnia 1927 r. wyraźnie jest mowa o upoważnieniu Ministra Spraw Wewnętrznych do wprowadzenia między innymi zakazu "posiadania, dzierżawienia, użytkowania i zarządu nieruchomości". § 1 ust. (2) rozporządzenia z dnia 22 stycznia 1937 r. mówi tylko o dzierżawie, użytkowaniu lub zarządzie". Nie należy się tu jednak dopatrywać różnicy co do zakresu normatywnego. Widocznie uznano, że te ostatnie określenia będą obejmować praktycznie wszelkie wypadki posiadania. Z tekstu omawianych przepisów wynika jasno intencja ustawodawcy, że w pasie granicznym wszelkie posiadanie wymaga uprzedniego zezwolenia właściwego organu administracyjnego i dlatego zezwolenie takie wymagane jest dla czynności prawnych, choćby miały one charakter obligacyjny, jeżeli ich następstwem bywa z reguły posiadanie w jak najszerszym znaczeniu tego pojęcia. Za taką wykładnią przemawia też oczywiście wzgląd na niebezpieczeństwo Państwa i ochronę jego granic.Z powyższych rozważań wynika więc zastrzeżenie, że także umowa obligacyjna, zobowiązująca do przeniesienia własności, wymagałaby uprzedniego zezwolenia administracyjnego, gdyby zawierała postanowienie o przeniesieniu posiadania przed uzyskaniem zezwolenia. W braku takiego zezwolenia należałoby przyjąć nieważność umowy na podstawie art. 14 rozporządzenia z dnia 23 grudnia 1927 r. oraz art. 41 § 1 przep. og. pr. cyw., przy czym z mocy § 2 tego ostatniego artykułu z reguły za nieważną należałoby uznać całą czynność, skoro nieważnością nie byłaby "dotknięta jedynie nieistotna część czynności".Należy zauważyć, że na podstawie okólnika Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 września 1953 r. (Dz. Urzęd. Min. Spraw. Nr 10, poz. 37) Państwowe Biura Notarialne nie spisują już obligacyjnych umów dotyczących nieruchomości położonych w pasie granicznym, ponieważ "ubieganie się osób o zezwolenie na nabycie nieruchomości po uprzednim sporządzeniu przedwstępnych czy obligacyjnych umów kupna sprzedaży jest niecelowe i niewskazane, bo naraża osoby te na niepotrzebne koszty i stwarza pozory przeniesienia własności, co może prowadzić do niepożądanych wyników". Rozważania więc przytoczone poprzednio będą z reguły miały znaczenie praktyczne tylko dla takich wypadków, w których - jak w sprawie niniejszej - zawarcia notarialnej umowy obligacyjnej nastąpiło przed wydaniem powyższego okólnika.O ile chodzi o dalsze zagadnienia przedstawione przez Sąd Wojewódzki, a dotyczące dopuszczalności zawarcia przez pełnomocnika umowy z samym sobą, to należy stwierdzić, że Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 22 marca 1955 r. sygn. II CO. 116/54 udzielił odpowiedzi twierdzącej, ale tylko "w zakresie dopełnienia konkretnego istniejącego już zobowiązania", o który to przypadek szłoby właśnie w rozważanym wypadku. W sprawie niniejszej nie jest jednak potrzebne zajmowanie stanowiska w zakresie tego problemu, skoro jego rozstrzygnięcie nie mogłoby wpłynąć w żadnym razie na wynik sprawy. Wobec stwierdzonej wyżej ważności obligacyjnej umowy darowizny powódka jako spadkobierczyni z mocy art. 359 i 299 § 1 k.z. obowiązana byłaby spełnić wszystko, czego wymagałoby przeniesienie własności na pozwane, obdarowane przez spadkodawcę. W myśl więc przyjętej zasady prawnej odpowiadającej zasadom współżycia społecznego powódka nie może oczywiście żądać uchylenia skutków czynności prawnych, do których dokonania z kolei byłaby zobowiązana.Z przyczyn powyższych nie wymaga też w sprawie rozstrzygnięcia dalsze zagadnienie przedstawione przez Sąd Wojewódzki, a dotyczące odwołalności pełnomocnictwa i jego mocy wiążącej w stosunku do spadkobierców.Należy jednak stwierdzić, że Sąd Najwyższy wyjaśniał już (uchwała z dnia 26 października 1954 r. II CO. 49/55 - "Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izby Cywilnej i Izby Karnej" zeszyt III z 1955 r., poz. 61), iż pełnomocnictwo nie wygasa na skutek śmierci mocodawcy i nie jest odwołalne, jeżeli udzielono go w interesie innej osoby, a więc i samego pełnomocnika, a zwłaszcza jeżeli udzielenie pełnomocnictwa miała dać innej osobie rodzaj zabezpieczenia dla dłużnego oświadczenia, o który to wypadek szłoby w sprawie.Gdy nie ma usprawiedliwionych podstaw rewizyjnych oraz podstaw, które z urzędu należy brać pod uwagę, rewizja ulega oddaleniu (art. 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 13art. 43art. 45 § 2art. 14art. 41 § 1art. 359art. 383 KPC§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.