IV CR 510/82

WyrokIzba Cywilna1982-12-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług sprzedaży materiałów budowlanych, zawarta przez rolniczą spółdzielnię produkcyjną z jej prezesem, która nie mieściła się w zakresie jej statutowej działalności, jest nieważna z mocy prawa?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa, na mocy której rolnicza spółdzielnia produkcyjna miała sprzedać materiały budowlane należące do jej prezesa, była nieważna, ponieważ wykraczała poza zakres działalności statutowej spółdzielni, co stanowiło naruszenie art. 36 k.c. Niemniej jednak, spółdzielnia miała prawo do wynagrodzenia za wykonaną usługę, gdyż prowadziła sprawę powoda bez zlecenia, a powód potwierdził te czynności w rozumieniu art. 756 k.c. Sąd wskazał, że wysokość wynagrodzenia powinna zostać ustalona w oparciu o faktyczne ustalenia Walnego Zgromadzenia Spółdzielni.
Stan faktyczny
Powód otrzymał materiały budowlane w drodze darowizny i zaproponował ich sprzedaż rolniczej spółdzielni produkcyjnej, której był prezesem. Walne Zgromadzenie zaakceptowało propozycję, a materiały zostały wniesione do spółdzielni i odsprzedane. Powód został skazany za niezgłoszenie darowizny do opodatkowania i nieuiszczenie opłaty skarbowej od sprzedaży materiałów. Władze finansowe uznały dochód spółdzielni z tej transakcji za nienależny. Powód dochodził zapłaty od spółdzielni, twierdząc, że część środków ze sprzedaży miała przypaść jemu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając mu orzeczenie o kosztach procesu za II instancję.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Albina M. przeciwko Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w K. o zapłatę na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 26 kwietnia 1882 r. IС 64/82 - zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Piotrkowie Trybunalskim do ponownego rozpoznania, pozostawiając mu orzeczenie o kosztach procesu za II instancję.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z 26 IV 1982 r. Sąd Wojewódzki w Piotrkowie Trybunalskim oddalił powództwo Albina M. przeciwko Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w K. o zasądzenie kwoty 314 729 zł. Sąd Wojewódzki dokonał następujących ustaleń faktycznych.W dniu 26 IX 1976 r. powód otrzymał na podstawie umowy darowizny od firmy amerykańskiej, która budowała w mieście R. zakłady mięsne, pozostawione na budowie materiały, ogólnej wartości 2 098 192 zł. Będąc w owym czasie prezesem pozwanej Spółdzielni zaproponował jej przejęcie tych materiałów jako odpłatnego wkładu. Walne Zgromadzenie pozwanej zaakceptowało tę propozycję co do zasady. Niezwłocznie też materiały te zostały "wniesione" do spółdzielni, która rozpoczęła ich sprzedaż innym jednostkom gospodarki uspołecznionej. W dniu 1 X 1977 r. kierownik działu ekonomicznego Wojewódzkiego Związku Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych sporządził notatkę, w której zalecił jak należy postąpić z nabytymi materiałami. M.in. wskazał, że "przy zapłacie należy zabezpieczyć opłatę skarbową czy podatek". Powód ze swej strony złożył oświadczenie, że zobowiązuje do "udzielenia rabatu" spółdzielni, jako jej zysku, a która "poniesie wielkie koszty wynikłe z tej transakcji". Z kolei Walne Zgromadzenie pozwanej Spółdzielni podjęło na posiedzeniu w dniu 19 X 1977 r. uchwałę o wykupie od powoda materiałów budowlany dla użycia ich do budowy budynków gospodarczych "po cenach obowiązujących" i przy zastosowaniu udzielonej przez powoda marży. Oddanie tych materiałów do dyspozycji pozwanej Spółdzielni potraktowano jako "odpłatny wkład".Jak się okazało, powód nie przedstawił wspomnianej umowy darowizny władzom finansowym do opodatkowania, w związku z czym oraz w związku z nieprawidłowościami, jakie miały miejsce przy zawarciu umowy z pozwaną Spółdzielnią, powód został uznany przez sąd winnym i skazanym za te czyny. Po pierwsze, za niezgłoszenie do opodatkowania umowy darowizny i narażenie przez to Skarbu Państwa na utratę podatku w kwocie 328 132 zł. Po drugie, za nieuiszczenie z okazji sprzedaży wymienionych materiałów (za pośrednictwem Spółdzielni) opłaty skarbowej w kwocie 35 476 zł, w tym ostatnim orzeczeniu Sąd uznał, że powód sprzedawał te materiały na własny rachunek "posługując się symbolem" pozwanej Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej. Z kolei odnośne władze uznały, że zawarta przez pozwaną Spółdzielnię z powodem umową stanowiła działalność poza statutową, w związku z czym uznano, że uzyskany przez pozwaną dochód w kwocie 461 602 zł stanowi dochód nienależny i jako taki podlega odprowadzeniu z odsetkami na rachunek Centralnego Funduszu Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych w CZRSP.Powód otrzymał z tytułu sprzedaży materiałów budowlanych, o których mowa, kwotę 1 662 402 zł, w której mieści się suma 35 476 zł z tytułu opłaty skarbowej). Z kwoty tej zostały przelane na rachunek Skarbu Państwa dwie sumy; 823 132 zł z tytułu podatku od darowizny i 35 478 zł z tytułu opłaty skarbowej.Mając powyższe ustalenie faktyczne na uwadze, a zwłaszcza fakt, że według umowy stron, zaakceptowanej przez Walne Zgromadzenie pozwanej Spółdzielni, Spółdzielnia ta miała otrzymać z tytułu wynagrodzenia 22% od sprzedanych materiałów, a resztę wypłaciła powodowi, Sąd Wojewódzki uznał, że dalsze żądania powoda są nieuzasadnione. Za nieudowodnione bowiem uznał Sąd Wojewódzki twierdzenie powoda, że owe 22% od sprzedanej wartości sprzedanych materiałów miało rzeczywiście przypaść pozwanej Spółdzielni, ale z tym że pewny zysk spółdzielni miał wynieść tylko 7% natomiast 15% miało stanowić zabezpieczenie ewentualnych podatków; dopiero w razie, gdyby podatek nie został wymierzony, całe 22% przypadłoby spółdzielni.Wymieniony we wstępie wyrok zaskarżył powód.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wbrew stanowisku Sądu Wojewódzkiego materiały budowlane jakie powód dostarczył pozwanej Spółdzielni w celu dalszej odsprzedaży nie stanowiły wkładu w rozumieniu przepisów prawa spółdzielczego, tego bowiem rodzaju wkładu nie przewiduje ani prawo spółdzielcze, ani statut pozwanej spółdzielni. W rzeczywistości między pozwaną a powodem została zawarta umowa o świadczenie usługi polegającej na tym, że pozwana za umówionym wynagrodzeniem sprzeda materiały budowlane należące do powoda a nie jak to upozorowano - że materiały te wykupi. Tak się też stało, materiały, o których mowa zostały bowiem sprzedane, a uzyskane z tego tytułu sumy zostały przekazane powodowi po potrąceniu wynagrodzenia pozwanej Spółdzielni. Jeżeli jednak tak, to Sąd Wojewódzki nie zwrócił uwagi, choć zaakceptował to zarówno sąd karny, jak i CZSR - na to, że tego rodzaju transakcja nie mieściła się w profilu działalności pozwanej spółdzielni jako rolniczej spółdzielni produkcyjnej. Niewątpliwie bowiem; taka działalność nie była związana z zakresem zadań tej spółdzielni w rozumieniu art. 36 k.c. Jeżeli zaś tak oraz skoro powód, jako prezes pozwanej, o tym wiedział, zawarta przez strony umowa była z mocy wymienionego przepisu nieważna jako nie mieszcząca się w granicach specjalnej zdolności prawnej rolniczej spółdzielni produkcyjnej.Powyższe stwierdzenie nie może jednak prowadzić do wniosku, że wobec tego pozwana Spółdzielnia powinna zwrócić powodowi wszystkie kwoty, jakie uzyskała ze sprzedaży jego materiałów budowlanych. Pozwana wykonała bowiem pracochłonną usługę dla powoda, a nie było żadnego szczególnego tytułu, który uzasadniałby nieodpłatne, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, podjęcie takiego trudu dla powoda. Jednakże, wobec nieważności umowy, prawo do tego wynagrodzenia nie może wynikać z jej postanowień. Należy natomiast uznać, że pozwana Spółdzielnia prowadziła sprawę powoda bez zlecenia. Wprawdzie to pozaumowne zdarzenie nie daje podstawy dla prowadzącego cudzą sprawę, do żądania wynagrodzenia, ale w szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy należy uznać, że powód potwierdził czynności pozwanej w rozumieniu art. 756 k.c., przy czym w ramach tego potwierdzenia strony umówiły, że pozwanej przysługuje za wykonaną czynność prawo do wynagrodzenia. Odpowiadało to zresztą w pełni tej okoliczności, że wykonana dla powoda usługa była - jak już zaznaczono - bardzo pracochłonna.W opisanych okolicznościach wymagało wyjaśnienia, jak wysokie wynagrodzenie należało się stronie pozwanej, twierdzenia bowiem stron były co do tej zasadniczej dla sprawy okoliczności rozbieżne. Strona pozwana twierdziła, że wynosiło ono bez żadnych zastrzeżeń 22% uzyskanych ze sprzedaży sum, natomiast według powoda definitywne wynagrodzenie wynosiło tylko 7% natomiast 15% było przeznaczone na pokrycie ewentualnych należności podatkowych, z tym że suma odpowiadająca tym 15% przypadłaby także pozwanej spółdzielni, gdyby takie należności nie były wymagane. Sąd Wojewódzki badał wprawdzie okoliczności związane z treścią zawartej umowy w części dotyczącej należnego pozwanej wynagrodzenia, ale przeoczył, że zgodnie z porozumieniem stron warunki transakcji miało zatwierdzić Walne Zgromadzenie pozwanej Spółdzielni. Należało przeto wyjaśnić, w jakiej wersji te warunki zostały temu Walnemu Zgromadzeniu przedstawione; czy w wersji strony pozwanej, czy w wersji powoda. Dodać wypada, że chodzi tu o drugie Walne Zgromadzenie, wcześniejsze bowiem zatwierdziło transakcję tylko co do zasady. Zadaniem Sądu Wojewódzkiego przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie zbadanie powyższych okoliczności.Dodać należy, że w rachubę mogą wchodzić, jako należności podatkowe, które powinny być pokryte w ramach 15% uzyskanych ze sprzedaży sum, tylko te należności publiczne, które przypadły od transakcji zawartej przez strony, a nie od poprzedzającej ją umowy darowizny, jaką powód zawarł z amerykańską firmą. Taką bowiem umowę potwierdzającą dokonane bez zlecenia czynności, a obejmującą wysoki - i oczywiście należny - podatek od innej transakcji aniżeli ta, którą strony zawarły, należałoby uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Jak przeto można sądzić, na podstawie materiału zebranego w sprawie, w rachubę wchodzi tylko kwota 35 476 zł gdyż najpewniej tylko, taka opłata skarbowa została wymierzona od transakcji, jaką zawarły strony niniejszego procesu. Jeżeli przypuszczenie to znalazłoby potwierdzenie w toku ponownego rozpoznania sprawy, to powód mógłby żądać od strony pozwanej tylko tej sumy; oczywiście tylko o tyle, o ile nie została mu ona przez pozwaną zapłacona z kwoty odpowiadającej 15 procentom uzyskanych ze sprzedaży sum.Z powyższych zasad, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego, zaskarżony wyrok należałoby z mocy art. 398 k.c. uchylić i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 36 KCart. 756 KCart. 58 § 2 KCart. 398 KC§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.