IV CR 525/56
PostanowienieIzba Cywilna1957-05-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownicy ponoszą odpowiedzialność odszkodowawczą wobec pracodawcy za szkodę powstałą w wyniku wymierzenia podatku obrotowego, gdy podatek ten został wymierzony bezzasadnie lub gdy jego wymiar był następstwem zaniedbań pracowniczych?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając, że nie rozpoznał on istoty sprawy. Wskazał, że w sytuacji, gdy dochodzona suma stanowi zwrot zapłaconego podatku obrotowego, należy zbadać, czy podatek ten został wymierzony zasadnie. W przypadku bezzasadnego wymiaru podatku, pracownicy mogą odpowiadać tylko wtedy, gdy istnieje normalny związek przyczynowy między ich uchybieniem a wymiarem podatku, co wymaga szczegółowych ustaleń. Nawet jeśli zaniedbania pracownicze uzasadniały wymiar podatku, przy ustalaniu wysokości odszkodowania należy uwzględnić, że pracownicy ponosili ryzyko w interesie przedsiębiorstwa, a szkoda jednej jednostki budżetowej przekładała się na korzyść innej.Stan faktyczny
Powództwo dotyczyło zasądzenia od pracowników gorzelni (kierowników i aparatowego) kwoty 24.483,24 zł z tytułu szkody spowodowanej rozlaniem się i zniszczeniem spirytusu. Powód twierdził, że zaniedbanie pracowników doprowadziło do ubytku 289,4 l spirytusu, co skutkowało wymierzeniem podatku obrotowego. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że faktyczny ubytek był mniejszy, a za powstałą szkodę odpowiadały wady instalacji i konieczność usuwania wody z pomieszczenia gorzelni.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Marowski (sprawozdawca). Sędziowie: S. Piotrowski, K. Lipiński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa PGR Okręg Gdański Zespół Nr 2 w R. przeciwko Józefowi K., Edmundowi F. i Henrykowi B. o 24.483 zł 24 gr z tytułu zaniedbania, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 22 lutego 1956 r.zaskarżony wyrok uchylił i sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku przekazał.Uzasadnienie faktyczneStrona powodowa żądała zasądzenia solidarnie od pozwanych Józefa K. i Edmunda T., kierowników gorzelni w G. i od Henryka B., aparatowego tej gorzelni, sumy 24.483,24 zł z odsetkami tytułem wynagrodzenia szkody spowodowanej przez to, że w dniu 15 lutego 1952 r. nie dopilnowali przepompowania spirytusu z odbieralnika do magazynu, wskutek czego spirytus wylał się z odbiornika w ilości 289,4 l i uległ zniszczeniu.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił. Sąd ustalił na podstawie opinii biegłego, że ubytek spirytusu powstały wskutek wycieku wynosił co najmniej 43,3 l; dalszego ubytku nie było, a ustalenie braków w ilości aż 289,4 l oparte było na błędnych przesłankach, w szczególności na złym przemierzeniu odbieralnika, którego pojemność wynosiła nie 723 l, lecz tylko 720 l; różnica ta w okresie od dnia 10 października 1951 r. do dnia 20 lutego 1952 r. spowodowała przyjęcie fikcyjnego braku 246,1 l spirytusu. Zdaniem Sądu,nie można było obciążyć pozwanych także odpowiedzialnością za faktyczny ubytek spirytusu w ilości 43,3 l. Jak bowiem wynika z opinii biegłego, do powstania szkody w powyższej ilości przyczyniła się niewłaściwa instalacja odbieralnika w źle zbudowanej przybudówce gorzelni, gdzie panowała stale wilgoć. Z betonowego sufitu nad przyrządem kontrolno-mierniczym spadały krople wody na przyrząd k.m., odbiornik i stół laboratoryjny, wskutek czego również posadzka stale była mokra do tego stopnia, że ewentualnego wycieku spirytusu nie można było wcale zauważyć. Dalszy moment, który w zupełności ekskulpuje, zdaniem Sądu, pozwanych, to fakt, że w krytycznym dniu byli oni zajęci bez przerwy do późnej nocy usuwaniem z sali aparatowej wody, która dochodziła już pod sam odbieralnik i zagrażała unieruchomieniem całej gorzelni. Jeżeli w tych warunkach zapomniano o odbieralniku, to za ten stan rzeczy pozwanych, którzy poświęcili całe swe siły i całą uwagę na usunięcie groźby powstania większych jeszcze szkód, winić absolutnie - zdaniem Sądu - nie można.Strona powodowa zaskarżyła powyższy wyrok z powodu uchybień proceduralnych i naruszenia prawa materialnego, wnosząc o jego uchylenie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wprawdzie twierdzenia pozwu są bardzo lakoniczne i nie wyjaśniają, na czym szkoda polega, niemniej jednak z identyczności dochodzonej przez stronę powodową sumy z wymierzonym stronie powodowej podatkiem obrotowym "od operacji nietowarowych" - w związku ze stwierdzeniem ubytku magazynowego spirytusu w ilości 289,4 l - zdaje się wynikać, że strona powodowa dochodzi od pozwanych zwrotu zapłaconego podatku. Z motywów zaskarżonego wyroku zupełnie nie wynika, żeby Sąd miał na uwadze tę podstawę pozwu. Przeciwnie, odnosi się wrażenie, że Sąd rozpatrywał sprawę, jak gdyby chodziło w niej o wyrównanie szkody spowodowanej zniszczeniem spirytusu. Sąd zatem nie rozpoznał w ogóle istoty sprawy. A gdy się zważy, że brak przy tym potrzebnych do rozważenia istoty sprawy ustaleń faktycznych, zaskarżony wyrok już z tego względu podlega uchyleniu.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy mieć na względzie, że w zasadzie podatek obciąża przedsiębiorstwo, a nie jego pracownika. Jeżeli podatek wymierzono obiektywnie bezzasadnie, obciąża on przedsiębiorstwo na tej podstawie, że do ryzyka prowadzenia przedsiębiorstwa należy także płacenie niesłusznie wymierzonych podatków. Dlatego obowiązek zwrotu przez pracownika podatku musiałby być uzasadniony okolicznościami szczególnymi, konkretnymi uchybieniami pracownika i musiałby być udowodniony normalny związek przyczynowy pomiędzy uchybieniem pracownika a prawomocnością wymiaru podatku zasadnego lub bezzasadnego. O podanie takich okoliczności powinien był Sąd wezwać stronę powodową.Brak będzie w zasadzie normalnego związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem pracownika a szkodą powstałą na skutek wymiaru podatku, jeżeli pomimo uchybienia pracownika podatek nie powinien być wymierzony. Wobec tego, że w sprawie pozwani nie byli stroną w postępowaniu podatkowym, Sąd powinien był - mając na względzie przepis § 33 uchwały Rady Ministrów nr 62 z dnia 3 lutego 1951 r. ("Monitor Polski" Nr A-12, poz. 175) - ocenić, czy wymierzony podatek w ogóle się należał. Jeśliby się nie należał, to pozwani mogliby odpowiadać tylko wtedy, gdyby pomiędzy ich uchybieniem a szkodą istniał normalny związek przyczynowy, co mogłoby zachodzić, jeżeli np. pomimo wezwania ich o to przez organ strony powodowej zajmujący się podatkami nie złożyli na czas potrzebnych informacji.Jeśliby jednak rzeczywiście rozlanie się spirytusu i w następstwie zniszczenie go przez wyparowanie lub wsiąknięcie w podłoże uzasadniało, zdaniem Sądu, wymiar podatku obrotowego od zniszczonej ilości, to - jak zasadnie zarzuca rewizja - należało poczynić konkretne ustalenia, czy rzeczywiście pozwany B. zaniedbał opróżnić całkowicie odbieralnik i czy spowodowało to przelanie się spirytusu, gdy do odbieralnika wpłynęła produkcja dnia następnego. Jeżeli chodzi o zawinienie pozwanych K. i T., należało wyjaśnić, czy był obowiązek codziennego kontrolowania przez kierownika gorzelni opróżnienia odbieralnika, a jeśli nie, to czy w konkretnych okolicznościach istniał obowiązek skontrolowania tego w dniu 14 lub 15 lutego 1952 r. (tj. w dniu, w którym by w rzeczywistości odbieralnik nie został należycie opróżniony). Należało również wyjaśnić, do kogo obowiązek ten należał według podziału czynności i w konkretnych okolicznościach krytycznego dnia.Gdyby się okazało, że niektórzy z pozwanych spowodowali wymiar podatku swym zaniedbaniem, to - w myśl ustalonej praktyki Sądu Najwyższego - zgodnie z art. 158 § 1 k.z. przy ustaleniu wysokości odszkodowania należy wziąć pod uwagę, że pozwani byli pracownikami, z których drobnym uchybieniem mogła łączyć się znaczna szkoda, że to ryzyko ponosili nie w interesie własnym, ale przedsiębiorstwa, że zatem już z tego względu przy winie nieumyślnej nie byłoby w zasadzie usprawiedliwione obciążenie ich całą szkodą, w szczególności gdy brak byłoby podstaw do przypuszczenia istnienia możliwości osiągnięcia przez nich korzyści ze szkody. Przy ustaleniu wysokości odszkodowania należałoby również wziąć pod uwagę stopień ich winy, przy czym mógłby być wzięty pod uwagę ustalony przez Sąd fakt zajęcia ich ratowaniem gorzelni przed zalewem wodą. W końcu, powinien być uwzględniony fakt, że szkodzie jednej jednostki budżetowej, tj. strony powodowej, odpowiada korzyść innej jednostki budżetowej tegoż Skarbu Państwa, wynikła ze zrealizowania podatku. Z tych powodów orzeczono jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II PK 94/10 2010-11-03Czy odpowiedzialność pracodawcy za szkodę wyrządzoną pracownikowi przez zaniechanie prawidłowego rozliczenia zaliczek na podatek dochodowy powinna być oparta na art. 415 k.c. czy art. 430 k.c., oraz czy przy ustalaniu wy…
- I PR 129/73 1973-08-05Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w całości, czy też jego odpowiedzialność może być obniżona na podstawie art. 362 k.c. w związku z przyczynieniem się pracodawcy do powstania szkody?
- II PSKP 45/21 2021-09-16Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za całość szkody wyrządzonej pracodawcy, jeśli do jej powstania lub zwiększenia przyczynili się również pracodawca lub inne osoby?
- IV PR 240/75 1975-12-10Czy pracodawca wykazał winę pracownika w postaci braku nadzoru nad pracą podległych mu osób, co skutkowało powstaniem szkody, a także czy roszczenie pracodawcy przeciwko pracownikowi nie uległo przedawnieniu?
- II PR 430/63 1964-06-30Czy pracownik, który przyczynił się do powstania szkody w przedsiębiorstwie, może zostać obciążony pełną odpowiedzialnością odszkodowawczą, jeśli w powstaniu szkody brały udział również inne osoby lub okoliczności, w tym…
Powołane przepisy
art. 158 § 1§ 33§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.