IV CZ 345/54

PostanowienieIzba Cywilna1955-04-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownikowi, który odmówił podpisania umowy o pracę na zaproponowanych warunkach, a następnie pracodawca rozwiązał z nim umowę, przysługuje odszkodowanie za rozwiązanie umowy z winy pracodawcy, mimo że pracodawca nie mógł zaoferować lepszych warunków płacy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że pracodawca, który nie ustalił od razu warunków wynagrodzenia i następnie nie mógł uzyskać zgody pracownika na proponowane warunki, powinien był zachować trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Odmowa pracownika podpisania umowy na zaproponowanych warunkach nie stanowiła podstawy do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, zwłaszcza gdy pracodawca sam doprowadził do sporu co do wysokości wynagrodzenia. Pracodawca nie mógł powoływać się na art. 32 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych, gdyż jego interpretacja w Polsce Ludowej miała na celu ochronę praw pracownika.
Stan faktyczny
Powód domagał się zasądzenia od Wojewódzkiego Biura Projektów kwoty za pracę i wyrównania wynagrodzenia, twierdząc, że umowa o pracę została z nim rozwiązana bez podstaw. Pozwane Biuro wyjaśniło, że nie przejmowało pracowników Spółdzielni Architektonicznej, a powoda przyjęło jako nowego pracownika, który odmówił zaakceptowania zaproponowanych warunków wynagrodzenia. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powód sam zrezygnował z pracy. Powód w rewizji zarzucił naruszenie przepisów dotyczących wynagrodzenia za okres choroby, wysokości wynagrodzenia oraz podstaw do rozwiązania umowy o pracę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o kwotę 10.236 zł 10 gr i orzekającej o kosztach procesu oraz przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania w uchylonej części.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwo Zygmunta K. przeciwko Wojewódzkiemu Biuru Projektów o należność za pracę, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 30 stycznia 1954 r., zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o kwotę 10.236 zł 10 gr i orzekającej o kosztach procesu uchylił i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania w uchylonej części.Uzasadnienie faktyczneZygmunt K. domagał się zasądzenia od Wojewódzkiego Biura Projektów kwoty 10.000 zł twierdząc, że w dniu 13 maja 1953 r. została z nim rozwiązana bez wypowiedzenia umowa o pracę, bez żadnych do tego podstaw. Kwota, której domaga się powód, stanowi wynagrodzenie za 3 miesiące pracy i za miesięczny urlop, obliczone według zarobku wynoszącego 2.500 zł miesięcznie, jaki powód osiągał w Spółdzielni Architektonicznej, przejętej "wraz z pracownikami" przez pozwane Biuro. Nadto powód domaga się kwoty 6.490 zł jako wyrównania różnicy między należnym mu wynagrodzeniem miesięcznym 2.500 zł a kwotami wypłaconymi mu przez pozwane Biuro w okresie trwania stosunku pracy.Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa wyjaśniając, że nie przejmowała przedsiębiorstwa Spółdzielni Architektonicznej, ani nie wstąpiła w jej miejsce w umowy o pracę z pracownikami tejże Spółdzielni, powoda zaś przyjęła, jako nowego pracownika z dniem 12 stycznia 1953 r. bez ustalenia warunków wynagrodzenia, że powód odmówił zaakceptowania zaproponowanych mu później warunków, zwrócił w dniu 9 maja 1953 r. doręczoną mu do podpisu umowę i dlatego uznano, że zrezygnował z pracy u pozwanego.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo ustalając, że:a)dyrektor pozwanego Biura ustnie zapewnił powoda i innych pracowników przechodzących ze "Spółdzielni Architektonicznej", że ich zarobki niezależnie od odmiennego systemu wynagrodzenia nie będą niższe niż w Spółdzielni i że przejście do pracy w Biurze następuje z zachowaniem praw wynikających z ciągłości pracy;b)w piśmie angażującym powoda Biuro nie wskazało wysokości wynagrodzenia;c)powodowi wypłacono wynagrodzenie zgodnie ze stawkami przewidzianymi przez władze nadrzędne strony pozwanej;d)wynagrodzenie powoda za luty, marzec i kwiecień 1953 r. było niższe niż w Spółdzielni dlatego, że powód w tym okresie chorował i nie pracował w godzinach nadliczbowych;e)powód przez odmowę podpisania umowy o pracę na zaofiarowanych warunkach sam zrezygnował z pracy u pozwanego, a tym pismem z dnia 13 maja 1953 r. rezygnację tę tylko zaakceptował;f)strona pozwana nie mogła zaofiarować powodowi warunków lepszych, niż to przewidywały obowiązujące ją stawki wynagrodzeń.Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki uznał, że pozwany obowiązany był "honorować" umowę powoda ze Spółdzielnią oraz że skoro w piśmie angażującym powoda nie ustalono wysokości wynagrodzenia, powód powinien otrzymywać wynagrodzenie według stawek ustalonych przez zwierzchnie władze strony pozwanej. Takie wynagrodzenie powód otrzymał i dlatego nic mu się za okres przepracowany nie należy. Nie należy się też powodowi, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, odszkodowanie za rozwiązanie umowy o pracę, bo właśnie powód tę umowę rozwiązał, a gdyby nawet przyjąć, że rozwiązał ją pozwany, to miał do tego podstawę z art. 32 rozporządzenia z dnia 16 marca 1928 r. o umowie o pracę pracowników umysłowych (Dz. U. Nr 35poz. 323) polegającą na tym, że powód odmówił akceptacji zaofiarowanych mu warunków, a strona pozwana lepszych warunków zaofiarować nie mogła.W rewizji od powyższego wyroku powód zarzuca:1)naruszenie art. 19 rozporządzenia z dnia 16 marca 1928 r. o umowie o pracę pracowników umysłowych, art. 4 ustawy z dnia 18 grudnia 1919 r. o urlopach dla pracowników zatrudnionych w przemyśle i handlu i § 12 rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 28 lutego 1953 r. (Dz. U. Nr 13, poz. 54) przez uznanie, że za okres choroby w lutym, marcu i kwietniu powód otrzymał należne mu wynagrodzenie;2)naruszenie art. 1 i 43 przep. og. pr. cyw., art. 189 i 442 § 2 k.z. przez przyjęcie, że powodowi należało się wynagrodzenie według stawek ustalonych przez władze nadrzędne pozwanego, a nie takie, jakie pobierał ostatnio w Spółdzielni, mimo wyrażenia przez Sąd poglądu, że pozwany obowiązany był honorować umowę powoda ze Spółdzielnią;3)naruszenie art. 31 i 32 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych przez przyjęcie, że odmowa przez powoda zgody na proponowane mu warunki dawała pozwanemu podstawę do rozwiązania z nim umowy ze skutkiem natychmiastowym oraz pominięcie, że jeżeli nawet powód rozwiązał umowę o pracę, to uczynił to z winy pracodawcy.Powód ograniczając w rewizji powództwo żąda (...) 10.236 zł 10 gr.Sąd Najwyższy stwierdza przede wszystkim, że zaskarżony wyrok narusza art. 334 § 2 k.p.c., gdyż zawiera jaskrawe sprzeczności, nie pozwalające zorientować się, jaki jest pogląd Sądu Wojewódzkiego co do treści zawartej między stronami umowy o pracę. Sąd Wojewódzki najpierw uznaje, iż pozwany obowiązany był honorować umowę powoda ze Spółdzielnią, a w dalszym ciągu uzasadnienia wyraża sprzeczny z powyższym pogląd, że: "skoro pozwany nie określił w dniu 12 stycznia 1953 r. dokładnie wysokości wynagrodzenia, pracownicy jego powinni otrzymać takie wynagrodzenie, jakie w danych okolicznościach jest ustalone przez władze naczelne pozwanego". Niczym też Sąd Wojewódzki nie uzasadnił wniosku, że wynagrodzenie jakie się powodowi zdaniem Sądu należało, powód za czas trwania umowy otrzymał.Uzasadnienie prawneJuż te uchybienia przesądzają konieczność uchylenia wyroku w części dotyczącej różnicy wynagrodzenia za okres trwania umowy o pracę, bez potrzeby badania zarzutów rewizji. W związku jednak z tymi zarzutami, celem ułatwienia Sądowi Wojewódzkiemu prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy przy ponownym jej rozpoznaniu, wyjaśnia Sąd Najwyższy co następuje:I.Pogląd skarżącego, że pomiędzy stronami doszła do skutku umowa o pracę za wynagrodzeniem nie niższym niż 2.500 zł jest mylny. Z ustalonego przez Sąd Wojewódzki stanu faktycznego należy w oparciu o art. 47 przep. og. pr. cyw. wyciągnąć wniosek, że strony zawarły z dniem 12 stycznia 1953 r. umowę o pracę na czas nieoznaczony nie określając wysokości wynagrodzenia i godząc się, że będzie ono zgodne ze stawkami, jakie dla pracowników pozwanego przedsiębiorstwa oznaczy właściwy organ władzy państwowej oraz że umówiły się, iż powodowi służyć będą uprawnienia wynikające z zachowania ciągłości pracy (prawo do urlopu w 1953 r. itd.). Udzielone powodowi i innym pracownikom "Spółdzielni Architektonicznej" zapewnienie, że w pozwanym Biurze zarabiać będą nie mniej niż w Spółdzielni, może być traktowane tylko jako informacja i obietnica odpowiedniego zaszeregowania, skoro powód musiał zdawać sobie sprawę, że wynagrodzenie w każdym przedsiębiorstwie państwowym jest określane ściśle według odpowiednich stawek i że przyjmując pracę w przedsiębiorstwie państwowym godzi się na zastosowanie do niego tych stawek, nie może natomiast liczyć na to, że w oparciu o ustne obietnice dyrektora będzie otrzymywał wynagrodzenie niezgodne z obowiązującym przedsiębiorstwo systemem wynagrodzeń.Powyższa wykładnia umowy stron nie przesądza jednak jeszcze tego, jakie konkretne wynagrodzenie powinien był otrzymywać powód, gdyż wbrew swym elementarnym obowiązkom pozwane przedsiębiorstwo nie dokonało zaszeregowania powoda od razu przy zawarciu z nim umowy o pracę. W takim stanie rzeczy określenie wynagrodzenia powoda należało do Sądu (art. 442 § 2 k.z.), który powinien jako właściwą dla powoda stawkę zaszeregowania oznaczyć tę spomiędzy kilku dla stanowiska powoda w systemie płac przedsiębiorstwa przewidzianych, która odpowiada jego kwalifikacjom, zaszeregowaniu innych pracowników o podobnych kwalifikacjach i może przynajmniej w przybliżeniu doprowadzić do zrealizowania obietnicy, iż zarobki powoda łącznie z premiami itp. nie będą niższe 2.500 zł.Aby ustalić należne powodowi wynagrodzenie za luty, marzec i kwiecień 1953 r., należy przede wszystkim ustalić, w jakim czasie powód był chory i nie pracował.Jak to słusznie wskazuje skarżący, za okres choroby powodowi należało się takie wynagrodzenie jak za okres urlopu. Wysokość wynagrodzenia za urlop (i analogicznie za okres choroby) określa art. 4 ustawy z dnia 16 maja 1922 r. o urlopach dla pracowników zatrudnionych w przemyśle i handlu (Dz. U. z 1945 r. Nr 47, poz. 365) oraz § 12 rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 28 lutego 1953 r. w sprawie urlopów dla pracowników zatrudnionych w przemyśle i handlu (Dz. U. Nr 13, poz. 54).Zasadą jest, że pracownik urlopowany otrzymuje za każdy dzień urlopu wynagrodzenie takie, jakie otrzymałby, gdyby w tym dniu był zatrudniony (art. 4 cytowanej ustawy). Jako sposób obliczenia prowadzący do realizacji tej zasady, powołane przepisy wskazują, iż dla pracowników płatnych akordowo, otrzymujących premie itp., należy przyjąć przeciętny zarobek za okres trzech miesięcy i poprzedzających urlop. Wskazany sposób obliczenia jest niemożliwy do zastosowania w przypadku, gdy w niniejszej sprawie chodzi o wynagrodzenie pracownika za okres choroby, który rozpoczął się przed upływem trzech pełnych miesięcy kalendarzowych i od chwili zawarcia z pracownikiem umowy o pracę. W takiej sytuacji ustalenie, ile pracownik otrzymałby za każdy dzień opuszczony z powodu choroby, gdyby w tym dniu pracował, musi być oparte na odmiennych przesłankach. Należy zatem przyjąć, że wynagrodzenie pracownika za okres choroby, jeżeli pracownik zachorował przed przepracowaniem w danym zakładzie pracy trzech pełnych miesięcy kalendarzowych, a chodzi o pracownika płatnego akordowo, otrzymującego i premię itp., oblicza się przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności przypadku (wyników pracy przed zachorowaniem, kwalifikacji pracownika, zarobków innych pracowników o podobnych funkcjach itp.), tak aby pracownik rzeczywiście otrzymał za każdy dzień opuszczony z powodu choroby tyle, ile otrzymałby, gdyby w tym dniu był normalnie zatrudniony. Przyjęcie jako podstawy obliczeń przeciętnego zarobku z krótszego okresu pracy niż 3 miesiące kalendarzowe przed zachorowaniem, nie znajduje oparcia w przepisach prawa i z reguły krzywdziłoby pracownika, który zwykle bezpośrednio po rozpoczęciu pracy w danym zakładzie pracy zarabia mniej niż zarabiałby później po zaznajomieniu się z rodzajem pracy i nabraniem wprawy, gdyby był nie zachorował.II.Zarzuty skarżącego odnoszące się do tej części wyroku, którą oddalono jego roszczenie z tytułu rozwiązania z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia, są słuszne.Poza granicami rewizji trzeba stwierdzić, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego, iż powód był stroną, która rozwiązała umowę o pracę, nie zostało dostatecznie umotywowane, co uniemożliwia kontrolę rewizyjną prawidłowości tego ustalenia. Materiał zebrany w sprawie, a w szczególności treść pisma pozwanego z dnia 13 maja 1953 r. oraz fakt, że w rzeczywistości powód odmówił nie podpisania umowy o pracę, jak to twierdzi pozwany, a tylko akceptacji na piśmie proponowanych przez pozwanego warunków wynagrodzenia (umowa o pracę została zawarta dnia 12 stycznia 1953 r.) wydaje się wskazywać, że powód bynajmniej dorozumianego oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę pozwanemu nie złożył (art. 43 przep. og. pr. cyw.).Słuszność ma skarżący, jeżeli wywodzi, iż w okolicznościach sprawy, gdyby nawet przyjąć, że stroną, która umowę rozwiązała był powód, to nie zwalniałoby to pozwanego od obowiązku zapłaty odszkodowania przewidzianego w art. 39 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych, skoro miał dostateczną podstawę do rozwiązania umowy z winy pracodawcy na zasadzie art. 31 lit. d) cytowanego rozporządzenia. Podstawę taką dało mu pozwane przedsiębiorstwo, które wbrew swym obowiązkom i obietnicy zachowania ciągłości pracy dwukrotnie kierowało do powoda pisma angażujące go na okres próbny, nie określiło od razu wyraźnie warunków wynagrodzenia i wypłacało wynagrodzenie "w formie zaliczek", a następnie popadłszy z własnej winy w spór z pracownikiem co do wysokości wynagrodzenia, próbowało go załatwić przez nakłonienie pracownika do wyrażenia zgody na proponowane mu warunki, grożąc mu iż "niepodpisanie umowy według tekstu z dnia 25 marca 1953 r., będzie uważało za rezygnację z zajmowanego stanowiska". "Uważać" tak pozwane przedsiębiorstwo nie miało żadnych podstaw. Skoro dopuściło do zaangażowania pracownika na nieustalonych warunkach, to pragnąc następnie warunki te ustalić, a nie mogąc zgody na nie od powoda uzyskać, obowiązane było zachować trzymiesięczny okres wypowiedzenia warunków pracy.Oczywiście słuszny wreszcie jest zarzut skarżącego, iż Sąd Wojewódzki naruszył art. 32 cytowanego rozporządzenia, skoro uznał, że pozwany nie mogąc zaofiarować powodowi warunków płacy, które ten skłonny byłby przyjąć, miał podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Pogląd powyższy jest jawnie sprzeczny z literalnym tekstem art. 32 tego rozporządzenia, a tym bardziej z przyjętą w oparciu o art. 1 przep. og. pr. cyw. wykładnią tego przepisu w Polsce Ludowej, realizującą właściwą dla ustroju socjalistycznego ochronę praw pracownika i stanowiącą wyraz szacunku dla pracy ludzkiej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 32art. 19art. 4art. 1art. 189art. 31art. 334 § 2 KPCart. 47art. 442 § 2art. 43art. 39§ 12

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.