IV K 467/57
WyrokIzba Cywilna1957-11-22
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skazanie za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. jest możliwe w sytuacji, gdy nie udowodniono działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego przez urzędnika lub osobę odpowiadającą jak urzędnik, a przypisane mu przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków służbowych nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że skazanie za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. wymaga udowodnienia, że sprawca działał na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, a także precyzyjnego określenia charakteru podmiotu, rodzaju czynności, jej stosunku do zakresu urzędowania, naruszenia obowiązków lub przekroczenia uprawnień oraz świadomości działania na szkodę. W przypadku braku takich ustaleń, należy oskarżonego uniewinnić.Stan faktyczny
Bolesław Z. został skazany za spowodowanie wypadku drogowego pod wpływem alkoholu i zmęczenia, w wyniku którego zginęły dwie osoby i zniszczono samochód. Edward K., jako przełożony Bolesława Z., został skazany za nadużycie uprawnień i nakłonienie go do jazdy samochodem w stanie nietrzeźwości. Obaj oskarżeni złożyli rewizje od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej Edwarda K. i uniewinnił go od zarzutu oskarżenia, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy co do Bolesława Z.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Dobesz. Sędziowie: T. Rek, St. Kalinowski (sprawozdawca).Prokurator: J. Smoleński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Bolesława Z. osk. z art. 215 § 1 k.k. i Edwarda K. osk. z art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 13 kwietnia 1957 r.,na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k. 1) uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżanego Edwarda K. i tegoż oskarżonego z zarzutu oskarżenia uniewinnił (…); 2) utrzymał tenże wyrok w mocy co do oskarżonego Bolesława Z.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 13 kwietnia 1957 r. Bolesław Z. skazany został na karę 9 miesięcy więzienia za to, że 14 lipca 1956 r., prowadząc z nadmierną w danej sytuacji szybkością i w stanie silnego zmęczenia, spowodowanego: nadużyciem w dniu 13 tegoż miesiąca napojów spirytusowych, a zwiększonego jeszcze wypiciem w dniu 14 tegoż miesiąca w godzinach wieczornych trzech kieliszków wódki i kilku szklanek piwa, samochód osobowy marki "Skoda" stanowiący własność Miejskiego Handlu Detalicznego w Bydgoszczy, sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy w komunikacji lądowej i najechał na przydrożne drzewo, powodując ciężkie uszkodzenie ciała u Edwarda K. i Jerzego S. oraz prawie całkowite zniszczenie wymienionego samochodu, tj. za przestępstwo z art. 215 k.k.W tej samej sprawie oskarżony był Edward K. o to, że w tym samym czasie, miejscu i okolicznościach jako pełniący obowiązki kierownika Organizacji Techniki i Handlu MHD i przełożony Bolesława Z., nadużywając swych uprawnień, zabrał w celach prywatnych samochód osobowy "Skoda" i polecił jechać szoferowi Bolesławowi Z. do S., gdzie wspólnie wprowadzili się w stan zamroczenia alkoholowego, następnie w drodze powrotnej Edward K. rozbił samochód o drzewo, tj. o przestępstwo z art. 286 § 2 k.k.Sąd Wojewódzki dał w sentencji wyroku inny opis czynu, mianowicie oskarżonego Edwarda K. uznał za winnego przestępstwa z art. 286 § 1 k.k., popełnionego przez to, że dnia 14 lipca 1956 r. przekraczając uprawnienia kierownika Organizacji Techniki i Handlu Miejskiego Handlu Detalicznego w Bydgoszczy oraz nie dopełniając wynikającego z umowy o pracę obowiązku dbałości o mienie społeczne, nakłonił oskarżonego Bolesława Z., pracownika tej samej jednostki gospodarki uspołecznionej, do tego, by pojechał samochodem osobowym tejże jednostki do S. w czasie, gdy samochód ten powinien znajdować się na terenie tejże jednostki, przez co działał na szkodę interesu prywatnego tej instytucji, i za to na zasadzie powołanego przepisu skazał go na karę więzienia przez 7 miesięcy.Od tego wyroku złożyli rewizje obaj oskarżeni.I.Rewizja oskarżonego Bolesława Z. zarzuca:1.obrazę art. 215 § 1 k.k. przez zakwalifikowanie czynu oskarżonego z tego przepisu i przyjęcie działania cum dolo eventuali, chociaż w uzasadnieniu wyroku dopatruje się Sąd w działaniu oskarżonego "lekkomyślności i niedbalstwa";2.błędną ocenę okoliczności przyjętych za podstawę wyroku, a mianowicie przyjęcie, że oskarżony jechał z nadmierną szybkością, chociaż szybkość 60 km/godz., z jaką jechał, nie jest nadmierna, przyjęcie, że podczas jazdy był w stanie nietrzeźwym, podczas gdy ani analiza krwi, ani zeznania świadków nie dają podstaw do takiego twierdzenia; niesłusznie również - zdaniem rewizji - sąd nie uwzględnił, że przyczyną wypadku był "sen szoferski" oskarżonego;3.rażącą surowość kary, nie uwzględniającą poprzedniej niekaralności oskarżonego i ciężkiej sytuacji materialnej jego rodziny.W konkluzji rewizja oskarżonego Bolesława Z. wnosi o uchylenie wyroku tak co do kwalifikacji prawnej, jak i wymierzonej kary, a zwłaszcza wnosi o zawieszenie jej wykonania, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.II.Rewizja oskarżonego Edwarda K. zarzuca obrazę przepisu art. 286 § 1 k.k. przez skazanie Edwarda K. za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., pomimo braku znamion przestępstwa w zachowaniu się oskarżonego Edwarda K., i wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie Edwarda K. od zarzutu oskarżenia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Ad I. Rewizja oskarżonego Z. nie jest zasadna z następujących względów:Ad I. 1) Istotnie, zakwestionowane w rewizji sformułowanie uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie może być uznane za precyzyjne, jednakże nie oznacza ono "pomieszania definicji działania ze skutkiem ewentualnym i lekkomyślności działania", jak tego dopatruje się rewizja. Uważne przeczytanie zakwestionowanego zdania rozwiewa pozorną sprzeczność. Sąd bowiem, badając tzw. "podmiotową stronę przestępstwa", wywodzi, że oskarżony, który od 10 lat jest szoferem i zna z praktyki szkodliwe skutki, jakie wywołuje podchmielenie i wyczerpanie na pewność jazdy, zdolność szybkiego orientowania się oraz na podejmowanie błyskawicznych i trafnych decyzji, postąpił bardzo lekkomyślnie, skoro w takim stanie upojenia alkoholowego i wyczerpania podjął się prowadzenia samochodu w danych okolicznościach i z tak wielką szybkością. Po tej analizie Sąd stwierdza, że "skoro mimo tego podjął jazdę i to oczywiście za szybką, godził się na przewidywane następstwa lekkomyślnego zachowania się" (cytat z uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Wyraz "lekkomyślnego" odnosi się do zachowania się sprawcy i jest użyty - jak to wyraźnie z tekstu wynika - w znaczeniu potocznym, a nie w ścisłym znaczeniu stosunku psychicznego sprawcy czynu, ujętym w art. 14 § 2 k.k. Tak samo w potocznym znaczeniu o lekkomyślności mówi Sąd w uzasadnieniu dotyczącym kary. Natomiast elementy winy sprawcy są przez Sąd w tym samym zdaniu potraktowane prawniczo ściśle. Z tego ustalenia wynika, że Sąd pierwszej instancji uznał, iż prowadzenie przez oskarżonego samochodu w warunkach zmęczenia, opilstwa, nocą, w pobliżu znacznego miasta, gdzie ruch pojazdów mógł być większy i, co najważniejsze, z taką oczywiście nadmierną w danej sytuacji szybkością, świadczy o tym, że oskarżony godził się na skutki wynikłe z tej "kawalerskiej" jazdy. Rozumowanie to nie zawiera błędu logicznego i dlatego zarzut ad I. 1) należy uznać za chybiony.Ad I. 2). Również nie jest zasadny zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych. Sąd trafnie ustalił, że oskarżony znajdował się w stanie odurzenia alkoholem. Oczywiście, są różne stopnie tego odurzenia; każdy z nich (i to po przekroczeniu progu trzeźwości - w stopniu coraz bardziej zwiększającym się) wywiera pewien (mniejszy lub większy) wpływ na zdolność do szybkiego reagowania na bodźce zewnętrzne. Szkodliwy wpływ alkoholu zwiększa się bardzo poważnie, jeśli do stanu odurzenia alkoholem, nawet lekkiego, dołączy się stan niewyspania, przemęczenia itp. osobnika, na którego organizm działa alkohol. Jest to okoliczność powszechnie znana. Oskarżony przyznał się, że dnia poprzedzającego katastrofę brał udział w libacji do późnych godzin nocnych i wypił znaczną ilość alkoholu, że spał krótko, następnie zaś kilkanaście godzin pracował i że dnia krytycznego pił piwo.Rewizja twierdzi, że "Odczytane ze śledztwa zeznania T. nie dają podstawy do odmiennych ustaleń, wobec stanowczego stwierdzenia na rozprawie, że nie widział ażeby Z. pił wódkę". Zeznanie to może być zgodne z prawdą, ale z jego sformułowania wcale nie wynika, że oskarżony nie mógł napić się wódki w momencie, w którym świadek T. go nie widział. Świadek ten na rozprawie zeznał jedynie, że nie widział, aby w jego obecności i w czasie, gdy oskarżonego obserwował, ten ostatni pił wódkę. Takie stwierdzenie niczego nie wyjaśnia, skoro przecież świadek T. często odchodził od stolika, gdyż tańczył, a pobyt w S. i picie tam alkoholu trwało parę godzin.Zresztą według odczytanych protokołów zeznań tego świadka ze śledztwa sprawa wygląda zupełnie inaczej. Świadek zeznał wyraźnie i kategorycznie, że widział, iż "szofer wypił 3 kieliszki wódki. Czy szofer więcej wódki wypił, nie widziałem, gdyż często odchodziłem od stolika i tańczyłem".Tym wiarygodnym zeznaniom nie można nic zarzucić i Sąd mógł je przyjąć za podstawę swego rozumowania. W tych warunkach Sąd zasadnie przyjął, że przyczyną sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy na całej trasie od S. był stan nietrzeźwości szofera i nadmierna w tych warunkach szybkość jazdy. Zagadnienia, czy Sąd trafnie ustalił datę ostatniego dnia pracy oskarżonego Z. w przedsiębiorstwie MHD i kto namawiał na tę jazdę do S., są bez znaczenia dla wyroku.Ad 3. Nietrafny jest również zarzut wymierzenia kary zbyt surowej. Karę tę należy uznać - biorąc pod uwagę wysoką społeczną szkodliwość przestępstwa - za łagodną. Sąd Wojewódzki uwzględnił te okoliczności łagodzące, które podnosi rewizja, i Sąd Najwyższy uznaje, że uwzględnił je w dostatecznej mierze i że do złagodzenia kary lub jej warunkowego zawieszenia brak podstaw.Z tych względów należało wyrok utrzymać w tej części w mocy.Ad II. Zarzut rewizji oskarżonego Edwarda K. jest trafny. Sąd pierwszej instancji nie przyjął logicznej (lecz nie opartej na materiale sprawy) konstrukcji aktu oskarżenia, tej mianowicie, że oskarżony miał prawo wydawać szoferowi polecenia służbowe i że polecił szoferowi jechać do S. Nie przyjął tej konstrukcji, gdyż materiał dowodowy nie pozwalał na poczynienie takich ustaleń. Dlatego też Sąd zmienił opis czynu i przypisał oskarżonemu, że "skłonił" szofera do tego, by pojechał samochodem do S. Sąd pierwszej instancji nie wyciągnął jednak właściwych wniosków z tego stanu rzeczy.1.Skazanie bowiem za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. może nastąpić tylko wówczas, gdy zostanie ustalone, że podmiot przestępstwa urzędniczego, działając w sferze urzędowania, bądź przekroczył swą władzę, bądź też nie dopełnił swych obowiązków i w ten sposób działał na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.2.Ustalenie, że sprawca działał na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, jest nieodzownym elementem przestępstwa, natomiast samo nastąpienie konkretnej szkody nie jest nieodzowne, wystarczy bowiem działanie na szkodę i możliwość nastąpienia tej szkody objęta zamiarem sprawcy.3.Przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. można popełnić tylko umyślnie, przy czym z zamiarem bądź pośrednim, bądź ewentualnym.4.Skazując tedy z art. 286 k.k., należy dokładnie określić charakter podmiotu, rodzaj czynności i jej stosunek do zakresu urzędowania sprawcy-urzędnika, ustalić, w czym przejawiło się naruszenie obowiązków lub przekroczenie uprawnień służbowych oraz czy sprawca-urzędnik miał świadomość działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, wreszcie ustalić, czy i jaka szkoda nastąpiła lub mogła nastąpić.Jeśli w tych warunkach nie ustalono ujemnych skutków czynu oskarżonego dla interesu publicznego lub prywatnego dokonanych lub zamierzonych przez sprawcę, to nie można mówić o przestępstwie z art. 286 k.k.Przyjęta przez Sąd pierwszej instancji konstrukcja "przekroczenia uprawnień", których oskarżony de facto nie posiadał, jest błędna i ostać się nie może. Również fakt niedopełnienia wynikającego z umowy ogólnego obowiązku dbałości o mienie przedsiębiorstwa i działanie przez to na szkodę prywatnego interesu przedsiębiorstwa nie został udowodniony. Trudno zaś przypisywać oskarżonemu, że chciał zniszczenia lub uszkodzenia samochodu przedsiębiorstwa lub przynajmniej przewidywał i godził się na to. Wszak tym samochodem jechał również oskarżony i rozbicie pędzącego samochodu prowadzonego przez pijanego szofera mogło się tragicznie skończyć także dla oskarżonego. W rzeczywistości doznał on sam w wypadku poważnych obrażeń i przejażdżka ta mogła się skończyć jeszcze tragiczniej. Oskarżony nie miał powierzonego sobie szczególnego obowiązku ochrony samochodu. Taki obowiązek spoczywał na oskarżonym Bolesławie Z. Nie można więc w warunkach sprawy niniejszej uznać faktu, że Edward K. nie wpłynął na Bolesława Z., aby ten zamiast na libację udał się do zakładu pracy i zdał samochód - za niedopełnienie przez Edwarda K., pracownika jednostki uspołecznionej, obowiązku strzeżenia mienia społecznego.Skoro więc w świetle materiału dowodowego nie można mówić o przekroczeniu władzy lub niedopełnieniu obowiązków służbowych i skoro nie udowodniono działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego przez urzędnika lub osobę odpowiadającą jak urzędnik, to nie może być mowy o przestępstwie urzędniczym, które oskarżonemu zostało zarzucone, i dlatego należało oskarżonego z zarzutu oskarżenia uniewinnić.
Powiązane orzeczenia
- I K 651/51 1951-12-11Czy niedopełnienie obowiązków w zakresie wymiaru podatkowego, skutkujące możliwością powstania szkody dla Skarbu Państwa, stanowi przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., nawet jeśli straty nie są precyzyjnie określone, a przyj…
- V K 485/62 1963-01-17Czy w przypadku skazania za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. (niedopełnienie obowiązków w celu wyrządzenia szkody w mieniu społecznym lub prywatnym) sąd jest zobowiązany do orzeczenia kary grzywny obok kary pozbawienia w…
- III KK 603/23 2025-06-03Czy opis czynu przypisanego oskarżonemu w wyroku nakazowym, który wskazuje jedynie na możliwość przypuszczenia, że odebrane pieniądze zostały uzyskane za pomocą czynu zabronionego, wystarcza do przypisania odpowiedzialno…
- II DIZ 19/21 2021-02-26Czy zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej za czyn z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. jest uzasadnione, jeśli brak jest podstaw do stwierdzenia, że sędzia działał w celu osiągnięcia kor…
- V KK 85/24 2024-04-04Czy opis czynu przypisanego oskarżonej wypełnia ustawowe znamiona przestępstwa oszustwa z art. 286 § 1 k.k. w sytuacji, gdy nie wskazano, kogo sprawca doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowa…
Powołane przepisy
art. 215 § 1 KKart. 286 § 1 KKart. 375art. 215 KKart. 286 § 2 KKart. 14 § 2 KKart. 286 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.