Rw 593/71

WyrokIzba Cywilna1971-06-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy powinien zmienić kwalifikację prawną czynów przypisanych oskarżonemu, uwzględniając fakt, że interweniujący oficerowie nie byli jego przełożonymi, a jedynie starszymi stopniem, oraz czy należy uwzględnić, że żona oskarżonego nie zawsze była bez winy w sytuacjach konfliktowych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, korygując kwalifikację prawną czynów z art. 312 § 1 i 212 § 1 k.k. na art. 312 § 1 i 315 § 1 w związku z art. 316 k.k. oraz art. 212 § 1 k.k., a czyn z art. 312 § 1 k.k. na art. 312 § 1 i 315 § 1 w związku z art. 316 k.k., uznając, że oskarżony działał przeciwko oficerom starszym stopniem, lecz nie będącym jego przełożonymi. Jednocześnie Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok w zakresie czynu z art. 184 § 1 k.k., uznając, że oskarżony systematycznie znęcał się nad rodziną, mimo że żona nie zawsze była bez winy w sytuacjach konfliktowych.
Stan faktyczny
Oskarżony Jan J. został skazany za przestępstwa polegające na znieważeniu i uszkodzeniu mienia wobec oficerów, a także za fizyczne i moralne znęcanie się nad żoną i dziećmi. Rewizja oskarżonego dotyczyła m.in. błędnej kwalifikacji prawnej czynów oraz nieuwzględnienia okoliczności łagodzących. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę, uwzględniając zarzuty dotyczące relacji między oskarżonym a interweniującymi oficerami.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok przez poprawienie kwalifikacji prawnych czynów i utrzymał go w mocy z tymi zmianami.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk C. Lipski. Sędziowie: płk A. Kruszka (sprawozdawca), ppłk J. Górski.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Mielczarek.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Jana J., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo z art. 312 § 1 i 212 § 1 k.k., na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, z art. 312 § 1 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności i obniżenie stopnia wojskowego i z art. 184 § 1 k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności i obniżenie stopnia wojskowego oraz na karę łączną 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 4 lat i na karę dodatkową obniżenia stopnia wojskowego, z powodu rewizji wniesionej przez oskarżonego od wyroku Sądu Okręgu Wojskowego w N. z dnia 26 kwietnia 1971 r.zmienił zaskarżony wyrok przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu opisanego w pkt 1 wyroku z art. 312 § 1 i 212 § 1 k.k. na art. 312 § 1 i 315 § 1 w związku z art. 316 k.k. oraz art. 212 § 1 k.k., natomiast czynu opisanego w pkt 2 wyroku z art. 312 § 1 k.k. na art. 312 § 1 i 315 § 1 w związku z art. 316 k.k. z jednoczesnym uznaniem, że w obu wypadkach oskarżony działał przeciwko oficerom starszym od niego stopniem, nie będącym jego przełożonymi, i z tymi zmianami zaskarżony wyrok na zasadzie art. 386 § 1 k.p.k. utrzymał w mocy uznając zarazem, że przestępstwa z art. 184 § 1 k.k. (pkt 3 wyroku) oskarżony dopuścił się przez to, iż w 1970 r. i na początku 1971 r. w N znęcał się fizycznie i moralnie nad swoją żoną Marią, a moralnie nad swymi dziećmi Mariolą i Iwoną w ten sposób, iż w stanie nietrzeźwości doprowadzał do gorszących awantur w mieszkaniu, w czasie których bił i znieważał wulgarnymi słowami żonę, zastraszał ją i dzieci groźbami, demolował urządzenie mieszkania i nie łożył w odpowiednim stopniu do swych możliwości na utrzymanie rodziny, co ujemnie odbijało się na jej egzystencji materialnej.Uzasadnienie faktyczneOskarżony Jan J. skazany został za to, że:1) 30 grudnia 1969 r., będąc w stanie nietrzeźwości, w restauracji "R" w N., w celu przeszkodzenia przełożonemu w czynnościach służbowych, mianowicie oficerowi dyżurnemu Oddziału WSW w N., Stanisławowi P., przybyłemu tam na skutek interwencji kierownika restauracji Pawła T. w związku z niewłaściwym zachowaniem się Jana J., kopał nogami w drzwi samochodu, niszcząc kopnięciem zamek klamki od tych drzwi, oraz znieważał Stanisława P. obraźliwymi słowami;2) 3 stycznia 1971 r., będąc w stanie nietrzeźwości, używał przemocy w celu przeszkodzenia przełożonemu, oficerowi inspekcyjnemu Komendy Garnizonu w N. Ryszardowi M., przybyłemu na skutek interwencji w związku z jego niewłaściwym zachowaniem się w swoim mieszkaniu, mianowicie odmówił dobrowolnego udania się do Komendy Garnizonu, stawiał opór przy wyprowadzaniu go z mieszkania, na ulicy położył się i rozbierał oraz znieważał Ryszarda M. wulgarnymi słowami;3) w 1970 r. i na początku 1971 r. systematycznie znęcał się fizycznie i moralnie nad członkami swojej rodziny, tj. żoną Marią i dziećmi Mariolą oraz Iwoną, gdyż w stanie nietrzeźwości wywoływał gorszące awantury w domu, w czasie których bił żonę, znieważał ją wulgarnymi słowami, zastraszał żonę i dzieci ciągłymi groźbami ich "fizycznego wykończenia", niszczył systematycznie meble i sprzęt domowy, jak odbiorniki telewizyjny i radiowy, maszynę do szycia, fotele i kryształy, oraz nie dawał lub dawał niewiele na utrzymanie rodziny, przez co poważnie obniżał egzystencję materialną swoich bliskich.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W uzasadnieniu rewizji oskarżony podnosi, że Sąd I instancji nie wziął pod uwagę tego, iż za czyny z art. 312 i 184 k.k. oskarżony był już karany dyscyplinarnie, przy czym dowódca jednostki wojskowej nie wystąpił o ściganie karne za te czyny.W odpowiedzi na to Sąd Najwyższy stwierdza, że ściganie karne o czyny z art. 312 k.k. następuje nie na wniosek dowódcy, lecz z urzędu, podobnie jak ściganie o czyn z art. 184 k.k. Fakt uprzedniego ukarania za te czyny w trybie dyscyplinarnym lub w postępowaniu przed sądem honorowym nie stoi na przeszkodzie ukaraniu sprawcy w postępowaniu karnym (...).W związku z dalszymi zarzutami rewizji Sąd Najwyższy stwierdza, że Sąd I instancji istotnie nie docenił znaczenia niektórych dowodów i okoliczności, które wskazują na to, iż żona oskarżonego nie zawsze była bez winy, jeśli chodzi o doprowadzenie do sytuacji konfliktowej. Nie zmienia to jednak faktu, że większość świadków, których wiarygodność oskarżony kwestionuje, obciążyła oskarżonego w sposób zdecydowany. Nie można ich posądzać o tendencję do fałszywego przedstawiania oskarżonego w złym świetle, aczkolwiek niewątpliwie zeznania niektórych z nich zabarwione są subiektywizmem, podobnie zresztą, jak zeznania niektórych ze świadków przedstawiających w niekorzystnym świetle żonę oskarżonego. Prawda znajduje się gdzieś po środku i w każdym razie obejmuje to ustalenie, że oskarżony w ostatnim okresie, tj. w 1970 r. i na początku 1971 roku, postępował w stosunku do żony i dzieci w sposób wyczerpujący znamiona zarzuconego mu przestępstwa z art. 184 § 1 k.k.Oskarżony jako świadomy obywatel w pełni rozumiał swe powinności wobec własnej rodziny, a jako oficer zdawał sobie sprawę z tego, iż wymaga się od niego postępowania zgodnego nie tylko z nakazami prawa, lecz także z zasadami etyki żołnierza zawodowego, który powinien reprezentować wysokie walory moralne kadry Wojska Polskiego.Tymczasem oskarżony postępował wbrew tym powinnościom. Zamiast więc tego, by likwidować konflikty wewnątrzrodzinne w sposób spokojny i godny, sam najczęściej je wywoływał wskutek nadużywania alkoholu i angażował się w nie tak dalece, że wytwarzał przez to w rodzinie atmosferę udręki dla żony i dzieci. Atmosfera taka była także wynikiem częstego naruszania nietykalności cielesnej żony w obecności dzieci i była zaprzeczeniem minimalnych warunków niezbędnych dla ich wychowania. Takim postępowaniem godził oskarżony w sposób zabroniony w art. 184 § 1 k.k. w chronione prawem dobro, jakim jest rodzina. Dlatego też Sąd I instancji zasadnie uznał jego winę popełnienia przestępstwa przewidzianego w tym przepisie. W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy dopatruje się jedynie potrzeby pewnego ograniczenia przypisanego oskarżonemu czynu, jeśli chodzi o zakres ustaleń, i z tego powodu wprowadza odpowiednią modyfikację do ustaleń wyroku.Sąd I instancji dopuścił się też błędu uznając w obu wypadkach, że oskarżony działał w stosunku do przełożonego, gdy w istocie rzeczy obaj interweniujący oficerowie nie byli przełożonymi oskarżonego, a jedynie starszymi stopniem.Przedstawione wyżej uchybienia wymagają usunięcia przez odpowiednią zmianę kwalifikacji prawnych czynów.Co się tyczy wymiaru kary, to Sąd Najwyższy uznaje, iż spełnia ona warunek współmierności do stopnia społecznego niebezpieczeństwa popełnionych przez oskarżonego przestępstw i w należytym stopniu uwzględnia wszystkie aspekty, o których mowa w art. 50 k.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 312 § 1art. 312 § 1 KKart. 184 § 1 KKart. 316 KKart. 212 § 1 KKart. 386 § 1 KPKart. 312art. 312 KKart. 184 KKart. 50 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.