Rw 940/65
PostanowienieIzba Cywilna1965-11-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy obraźliwe słowa użyte przez żołnierza wobec starszego stopniem oficera dyżurnego, których dokładna treść nie została precyzyjnie ustalona w sentencji wyroku, mogą stanowić podstawę skazania za przestępstwo znieważenia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej pierwszego zarzucanego czynu, uznając, że brak precyzyjnego ustalenia treści obraźliwych słów w sentencji wyroku, a także wątpliwości co do sprawstwa oskarżonego, uniemożliwiają przypisanie mu winy. W przypadku drugiego czynu, mimo wadliwości sentencji, Sąd uznał, że zeznania świadków pozwalają na naprawienie tej wady w postępowaniu rewizyjnym i utrzymanie wyroku w mocy.Stan faktyczny
Zbigniew Ś. został skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego za dwukrotne znieważenie oficera dyżurnego Stanisława W. Pierwsze znieważenie miało miejsce w szyku podczas powrotu z stołówki, drugie w stołówce żołnierskiej. W obu przypadkach oskarżony miał użyć obraźliwych słów. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę na skutek skargi rewizyjnej obrońcy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej pierwszego przestępstwa i umorzył postępowanie karne, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk W. Winawer (sprawozdawca). Sędziowie: sędzia ppłk M. Bieniaszewski, sędzia mjr H. Kwaśny.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na skutek skargi rewizyjnej obrońcy sprawę Zbigniewa Ś., skazanego wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie z dnia 15 września 1965 r. za przestępstwo z art. 116 § 1 k.k.W.P. dwukrotnie na łączną karę 10 miesięcy więzienia.Skazanie oskarżonego nastąpiło za to, że: 1) w dniu 12 maja 1965 r. około godz. 15.30, wracając w szyku z kompanią ze stołówki, znieważył starszego stopniem służbowym Stanisława W., pełniącego służbę oficera dyżurnego jednostki wojskowej w N. w ten sposób, że obrzucił go obraźliwymi słowami opisanymi w protokole rozprawy; 2) w dniu 12 maja 1965 r. około godz. 20 w stołówce żołnierskiej jednostki wojskowej w N. znieważył starszego stopniem Stanisława W., pełniącego służbę oficera dyżurnego tej jednostki, w ten sposób, że w obecności zebranych żołnierzy nie chciał podporządkować się jego poleceniu i znieważył go niecenzuralnymi słowami (jak w protokole rozprawy), zachowując się przy tym agresywnie.Sąd Najwyższy postanowił uchylić wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie z dnia 15 września 1965 r. w części dotyczącej skazania Zbigniewa S. za przestępstwo pierwsze określone w art. 116 § 1 k.k.W.P. i postępowanie karne o ten czyn umorzyć oraz uchylić karę łączną, a w pozostałej części utrzymać ten wyrok w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Przede wszystkim stwierdzić należy, że Sąd I instancji nie ustalił ani w sentencji wyroku, ani w jego części opisowej, jakich słów obraźliwych użył oskarżony w stosunku do W., choć jest to okoliczność nader istotna, bo od niej zależy zarówno byt przestępstwa, jak i wymiar kary. Nie podając w wyroku użytych przez oskarżonego słów wulgarnych, Sąd I instancji kierował się zapewne dążeniem do niezamieszczania w wyroku zwrotów naruszających jego powagę, a także godzących w obyczajność. Jest to dążenie słuszne pod warunkiem, że jego realizacja nastąpi w taki sposób, iż na podstawie wyroku będzie można w sposób jednoznaczny zrozumieć, jakie wypowiedziane słowa obraźliwe Sąd uznał za udowodnione. Dla przykładu można wskazać, że sąd, chcąc pominąć cytowanie wulgarnych słów wypowiedzianych przez oskarżonego, może się powołać na zeznania określonego świadka lub określonych świadków, którzy w sposób jednakowy słowa oskarżonego przytaczali. Powołanie się natomiast w sposób ogólny na treść protokołu rozprawy, tak jak uczynił Sąd I instancji w sprawie niniejszej, nie czyni zadość wymaganiom dokładnego określenia przypisanego oskarżonemu czynu, gdyż protokół rozprawy jest obszernym dokumentem, w którym, w różnych miejscach bynajmniej nie w sposób jednoznaczny określa się wypowiedź oskarżonego.Szczególnie jaskrawo występuje to w niniejszej sprawie co do pierwszego z przestępstw przypisanych oskarżonemu. O tym, że oskarżony, idąc w szyku użył słów obraźliwych w stosunku do W., zeznał wyłącznie pokrzywdzony i świadek H. Inni świadkowie, a wśród nich i świadek M., na którego zeznaniach Sąd także oparł wyrok skazujący, przytaczają wypowiedzi oskarżonego w ten sposób, iż nie mogą one być uznane za obraźliwe. Między zeznaniami zaś świadków W. i H. co do treści obraźliwych słów użytych przez oskarżonego istnieją także istotne różnice. W tych warunkach nie wiadomo, komu Sąd dał wiarę: czy W. lub świadkowi H., czy też pozostałym świadkom, z tym oczywiście zastrzeżeniem, że treść wypowiedzi oskarżonego w odtworzeniu zeznań tych świadków uznał także za obraźliwą. Tej wady wyroku nie można by było naprawić w postępowaniu rewizyjnym, gdyby nie to, że wypowiedzenie w tej fazie zajścia przez oskarżonego słów obraźliwych w ogóle uznać należało za nie udowodnione. Jak zaznaczono wyżej, o użyciu przez oskarżonego słów wulgarnych w szyku podczas powrotu do koszar mówi tylko W. i H. Inni świadkowie, tj. żołnierze idący w szyku a wśród nich tak wiarygodny świadek jak dowódca plutonu N. twierdzą, że nie słyszeli, by oskarżony użył wulgarnych słów. Jeżeli jednak nawet dać wiarę W. i H., że usłyszeli wulgarną wypowiedź, która padła z szyku, to i tak nie ma pewności, że-to właśnie oskarżony był jej autorem. Wprawdzie obaj ci świadkowie twierdzą, że wulgarnych słów użył oskarżony, jednakże twierdzenie to W. opiera jedynie na rozpoznaniu głosu oskarżonego. Tego rodzaju rozpoznanie jest co najmniej wątpliwe, gdyż wulgarne słowa padły w marszu z szyku, w którym było kilkudziesięciu żołnierzy, z których bardzo wielu wypowiadało słowa niezadowolenia z rozkazu W. zaprzestania śpiewu. Niezadowolenie to zresztą było o tyle zrozumiałe, że celowość, a nawet legalność rozkazu wydanego przez W. była nader wątpliwa gdyż rozkaz nakazujący zaprzestania śpiewu wydany został w obecności dowódcy kompanii w stopniu kapitana, który właśnie dopiero co polecił żołnierzom śpiewanie. W tych warunkach, nie negując nawet dobrej wiary W. i H., gdy twierdzą, że rozpoznali oskarżonego jako tego, który użył wulgarnych słów, nie można wyłączyć pomyłki z ich strony, skoro inni żołnierze wyrażali swe niezadowolenie.W związku z tym wyrok w części dotyczącej pierwszego przestępstwa należy uchylić i postępowanie karne umorzyć z braku dostatecznych dowodów winy.Jak wskazano wyżej, wyrok w części dotyczącej określenia drugiego z przypisanych oskarżonemu czynów jest także wadliwy, gdyż odsyła w sposób zbyt ogólny do protokołu rozprawy. Ta wada wyroku daje się jednak naprawić w postępowaniu rewizyjnym, gdyż zeznania świadków obecnych przy zajściu w stołówce są dosyć jednolite i w sposób zbliżony do siebie określają obraźliwe słowa użyte przez oskarżonego. Dlatego też można ustalić, że oskarżony użył w stosunku do W. słów wulgarnych określonych w zgodnych zeznaniach świadków N., B. i H. Wymierzonej oskarżonemu za ten czyn kary 9 miesięcy więzienia nie można uznać za zbyt surową, jeśli się weźmie pod uwagę cały szereg okoliczności obciążających, słusznie przy tym podkreślonych przez Sąd w wyroku.
Powiązane orzeczenia
- Rw 1083/70 1970-10-29Czy czyn żołnierza polegający na znieważeniu słownym i czynnej napaści na przełożonego przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów, w związku z pełnieniem przez przełożonego obowiązków służbowych, powinien być kwalifikowany…
- I KA 14/24 2024-10-09Czy w przypadku popełnienia przestępstwa zniewagi i pomówienia przez żołnierza w czynnej służbie wojskowej, w kontekście istniejącego między stronami konfliktu osobistego i emocjonalnego, możliwe jest warunkowe umorzenie…
- Rw 60/79 1979-03-16Czy ustalenia faktyczne oparte na wyjaśnieniach prawomocnie skazanych współsprawców są wystarczające do skazania oskarżonego, a wymierzona kara jest rażąco surowa i czy kara dodatkowa degradacji jest adekwatna?
- Rw 1517/63 1964-01-17Czy żołnierz działający na polecenie przełożonego, które nie jest rozkazem w rozumieniu wojskowym, może być zwolniony od odpowiedzialności karnej za czyn będący podżeganiem do występku?
- Rw 147/76 1976-04-26Czy żołnierz, który popełnił przestępstwa pospolite, ale naruszył przy tym wojskowy obowiązek służbowy, podlega właściwości sądów wojskowych, nawet jeśli został zwolniony z czynnej służby wojskowej przed wniesieniem aktu…
Powołane przepisy
art. 116 § 1 KK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.