V KRN 299/72

WyrokIzba Cywilna1972-08-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy działanie polegające na prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwości, które doprowadziło do śmierci jednej osoby, a następnie do wypadnięcia z drogi i wywrócenia pojazdu, stanowi jeden czyn przestępny wyczerpujący znamiona art. 137 § 1 i art. 145 § 3 k.k. w związku z art. 10 § 1 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że działanie oskarżonego, polegające na prowadzeniu pojazdu w stanie znacznego upojenia alkoholowego, z nadmierną prędkością i w sposób niestabilny, które doprowadziło najpierw do potrącenia i śmierci Adama S., a następnie do wypadnięcia z drogi i wywrócenia pojazdu, stanowi jeden czyn przestępny. Kluczowe dla tej oceny jest to, że oskarżony kontynuował niebezpieczną jazdę, nie zatrzymując się po pierwszym zdarzeniu, co świadczy o jedności jego działania, a nie o dwóch odrębnych przestępstwach. W związku z tym, zastosowanie art. 160 § 1 k.k. było nieprawidłowe, a czyn należało kwalifikować z art. 137 § 1 i art. 145 § 3 k.k. w związku z art. 10 § 1 k.k.
Stan faktyczny
Henryk B., będąc w stanie znacznego upojenia alkoholowego, prowadził samochód "Nysa" z nadmierną prędkością, zygzakiem po całej szerokości jezdni. W wyniku tego najechał na Adama S., powodując jego śmierć. Następnie, kontynuując jazdę, stracił panowanie nad pojazdem, wjechał do rowu i uderzył w drzewo, co spowodowało wywrócenie samochodu i obrażenia u pasażerów. Sądy niższych instancji zakwalifikowały te zdarzenia jako dwa odrębne przestępstwa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone wyroki, uznając oskarżonego za winnego popełnienia jednego czynu przestępnego z art. 137 § 1 i art. 145 § 3 k.k. w związku z art. 10 § 3 k.k., i skazał go na karę 7 lat pozbawienia wolności z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania i odbytej kary, orzekając zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Matysiak. Sędziowie: M. Budzianowski (sprawozdawca), A. Pyszkowski. Prokurator Prokuratury Generalnej: Z. Ramos.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Henryka B., skazanego z art. 145 § 3 i art. 160 § 1 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 21 stycznia 1972 r. oraz wyroku Sądu Powiatowego w Głubczycach z dnia 24 listopada 1971 r.zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że Henryka B., urodzonego dnia 9 stycznia 1947 r., syna Józefa i Amnny, uznał za winnego tego, iż w dniu 9 lipca 1971 r. na trasie G.-B.-N. sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, prowadząc z naruszeniem zasad bezpieczeństwa, w stanie znacznego upojenia alkoholowego samochód marki "Nysa" wraz z pasażerami z nadmierną szybkością, zygzakiem po całej szerokości jezdni, w wyniku czego najechał na stojącego po lewej stronie jezdni przy samochodzie "Warszawa" Adama S., powodując nieumyślnie jego śmierć w następstwie odniesionych obrażeń w postaci złamania podstawy czaszki, sklepienia w okolicy czołowej i przedniego dołu czaszki oraz rozerwania płatów czołowych, po czym kontynuując jazdę z nadmierną szybkością na skutek utraty na zakręcie panowania nad pojazdem wjechał do rowu, uderzając w przydrożne drzewo i powodując przewrócenie się samochodu, tj. przestępstwa określonego w art. 137 § 1 i art. 145 § 3 k.k., i za to stosując art. 10 § 3 k.k. skazał tegoż Henryka B. na podstawie art. 145 § 3 k.k. na karę 7 lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 14 sierpnia 1971 r. i odbytej dotychczas kary, orzekając ponadto na podstawie art. 43 § 2 k.k. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Powiatowego w Głubczycach z dnia 24 listopada 1971 r. oskarżony Henryk B. uznany został - zgodnie z aktem oskarżenia - za winnego tego, że:1) w dniu 9 lipca 1971 r. na trasie G.-B., kierując samochodem marki "Nysa", naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, iż znajdował się w stanie znacznego upojenia alkoholowego (2,13 promila) oraz jechał z nadmierną szybkością po całej szerokości jezdni, w wyniku czego najechał na stojącego po lewej stronie jezdni przy samochodzie marki "Warszawa" Adama S., który doznał śmiertelnych obrażeń w postaci złamania podstawy czaszki, sklepienia w okolicy czołowej oraz przedniego dołu czaszki i rozerwania płatów czołowych;2) w tym samym dniu, jak opisano w pkt 1, w N., kierując samochodem marki "Nysa", naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, iż znajdował się w stanie znacznego upojenia alkoholowego oraz jechał z nadmierną szybkością, w wyniku czego na zakręcie utracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, wjechał nim na drzewo, powodując uszkodzenie samochodu oraz obrażenia cielesne u pasażerów Krystyny B. i Czesława B.Oba te fragmenty działania oskarżonego zakwalifikowane zostały jako dwa przestępstwa określone w art. 145 § 3 k.k. i na podstawie tego przepisu oskarżony Henryk B. został skazany za pierwszy czyn na 4 lata, a za drugi - na 1 rok pozbawienia wolności. Na podtawie art. 66 i 67 § 1 k.k. wymierzono karę łączną 4 lat pozbawienia wolności, a na podstawie art. 43 § 2 k.k. orzeczono ponadto zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat.Wyrok ten zaskarżył prokurator w kwestii kary oraz obrońca oskarżonego w zakresie winy i kary.Rewizja prokuratora, zarzucając rażącą niewspółmierność kary, domagała się wymierzenia surowszej kary pozbawienia wolności. Natomiast rewizja obrońcy oskarżonego zarzuciła rażącą niewspółmierność kary oraz obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 10 § 1 k.k. w związku z art. 145 § 3 k.k., polegającą na potraktowaniu działania oskarżonego jako dwóch odrębnych przestępstw - zamiast jednego czynu przestępnego, określonego w art. 145 § 3 k.k.Sąd Wojewódzki w Opolu wyrokiem z dnia 21 stycznia 1972 r. zmienił zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego w ten sposób, że zaostrzył karę pozbawienia wolności za czyn pierwszy na 5 lat i poprawił kwalifikację prawną czynu drugiego z art. 145 § 3 k.k. na art. 160 § 1 k.k., przyjmując, że oskarżony "prowadząc w stanie upojenia alkoholowego samochód i z nadmierną szybkością wjechał nim na drzewo, przez co naraził życie Krystyny B., Czesława B. i Mariana M. na bezpośrednie niebezpieczeństwo". W pozostałych częściach zaskarżony wyrok utrzymano w mocy. Na podstawie art. 66 k.k. Sąd Wojewódzki wymierzył nową karę łączną w wysokości 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.Od tego wyroku rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonego wniósł Prokurator Generalny PRL, zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na wyrażeniu błędnego poglądu prawnego, że przypisane oskarżonemu Henrykowi B. działanie stanowi dwa odrębne czyny przestępne, kwalifikujące się jako przestępstwa określone w art. 145 § 3 k.k. i art. 160 § 1 k.k., chociaż działanie to w istocie wypełnia elementy jednego czynu przestępnego, wyczerpującego znamiona przepisów art. 137 § 1 i art. 145 § 3 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k., oraz zarzucając rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności w stosunku do znacznego niebezpieczeństwa społecznego czynu przez sprawcę popełnionego; rewizja wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Powiatowego w Głubczycach z dnia 24 listopada 1971 r. przez:1) uchylenie wyroku w części dotyczącej orzeczenia o karze łącznej pozbawienia wolności;2) uznanie oskarżonego Henryka B. za winnego tego, że w dniu 9 lipca 1971 r. na trasie. G.-B.-N. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy w tymże ruchu przez to, że prowadząc w stanie znacznego upojenia alkoholowego (2,13 promila) samochód marki "Nysa" jechał z nadmierną szybkością, zygzakiem po całej szerokości jezdni i w wyniku tego najechał na Adama S., stojącego po lewejs tronie jezdni przy samochodzie "Warszawa", powodując u niego obrażenia w postaci złamania podstawy czaszki, sklepienia okolicy czołowej oraz przedniego dołu czaszaki i rozerwania płatów czołowych mózgu, a w następstwie tego śmierć Adama S., po czym, kontynuując jazdę z nadmierną szybkością, stracił na zakręcie panowanie nad prowadzonym pojazdem, wjechał nim do rowu i uderzył w przydrożne drzewo, powodując przewrócenie się samochodu, przez co sprowadził w czasie trwania całej jazdy bezpośrednie niebezpieczeństwo zagrażające życiu jadących z nim pasażerów - Krystyny B., Czesława B. i Mariana M. oraz niebezpieczeństwo rozbicia samochodu - tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 137 § 1 i art. 145 § 3 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k. i wymierzenie mu na podstawie art. 145 § 3 k.k. w związku z art. 10 § 3 k.k. odpowiednio surowej kary pozbawienia wolności;3) utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy w części dotyczącej orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna, istotnie bowiem wyroki sądowe zarówno pierwszej instancji, jak i rewizyjnego są wadliwe i wymagają korekty zarówno w zakresie oceny prawnej działania oskarżonego Henryka B., jak i w zakresie wymiaru kary.Sądy obu instancji potraktowały działanie oskarżonego jako dwa odrębne przestępstwa, przy czym Sąd Wojewódzki, rozważając w związku z rewizją oskarżonego kwestię wielkości czynów, zajął stanowisko, że decydujące znaczenie w sprawie ma okoliczność, iż oskarżony dopuścił się dwóch różnych wypadków dających się rozdzielić w czasie i miejscu.Pogląd ten należy uznać za błędny.O jedności lub wielości przestępstw decyduje nie liczba spowodowanych przez sprawcę skutków czy też liczba naruszonych norm prawnych, lecz liczba podjętych przez niego działań. Zgodnie bowiem z art. 10 § 1 k.k. jeden czyn może stanowić tylko jedno przestępstwo. Oskarżony Henryk B., będąc w stanie silnego upojenia alkoholowego (2,13 promila), prowadził samochód z naruszeniem zasad bezpieczeństwa, z nadmierną szybkością i zygzakiem po całej jezdni, stwarzając stan zagrożenia bezpieczeństwa dla życia i zdrowia osób z nim jadących, jak też znajdujących się na drodze oraz stan zagrożenia bezpieczeństwa innych pojazdów. Skutki tej jazdy - to potrącenie i w następstwie tego śmierć Adama S. oraz wjechanie na zakręcie - w trakcie dalszej nieprzerwanej jazdy - do rowu, uderzenie w przydrożne drzewo i przewrócenie się samochodu.Działanie to w postaci nieprawidłowej, zagrażająćej bezpieczeństwu w ruchu lądowym jazdy, zakończonej wjechaniem do rowu i wywróceniem się samochodu, stanowi jeden czyn i chociaż skutki tego czynu są różne, powodujące naruszenie różnych norm, wchodzi tu w grę jedno tylko przestępstwo.Trafne jest stanowisko sądów obu instancji, że pierwszy skutek naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w postaci potrącenia Adama S. i jego zejście śmiertelne w wyniku doznanych w następstwie potrącenia urazów wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 145 § 3 k.k. Skutek ten jednak nastąpił w warunkach sprowadzonego już poprzednio bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, zanim bowiem doszło do potrącenia Adama S., istniało już na skutek nieprawidłowej jazdy oskarżonego realne niebezpieczeństwo najechania na inne poruszające się po drodze pojazdy, stojące częściowo na poboczu samochody marki "Warszawa" i "Syrena" oraz nie będących w ich obrębie Jana K. i Józefa R. (zeznania świadków Józefa R., Anny G. i Mariana M.).Fakt potrącenia Adama S., który stał tuż przy samochodzie "Warszawa", dowodzi realności tego niebezpieczeństwa.Jeżeli zważyć, że oskarżony Henryk B. mimo wybicia szyby w szoferce podczas potrącenia Adama S. i zbicia lusterka nie zatrzymał się i jechał dalej z nadmierną szybkością, nie reagując na prośby jadących z nim osób, aby przystanął (świadek Marian M., Czesław B.), w konsekwencji takiej jazdy i niepanowania nad kierownicą wjechał w rów, spowodował wywrócenie samochodu oraz przyciśnięcie nim Czesława B. i Krystyny B. oraz wypadnięcie przez wybitą szybę Mariana M., to tego rodzaju zachowanie się oskarżonego należy ocenić jako kontynuację wcześniej podjętego działania sprowadzającego w dalszym ciągu bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, a nie jako narażenie tylko na niebezpieczeństwo utraty życia lub uszkodzenia ciała konkretnych osób - jak to uznał Sąd Wojewódzki. Niebezpieczeństwo katastrofy groziło w tej sytuacji nie tylko jadącym w mikrobusie z oskarżonym pasażerom, ale wszystkim innym użytkownikom drogi przez realną możliwość zderzenia pojazdu (świadek Marek F.). Ten fragment jazdy oskarżonego wskazuje tylko na istnienie w całym jego działaniu znamion przestępstwa przewidzianego w art. 137 § 1 k.k.Dlatego przyjęcie kwalifikacji z art. 160 § 1 k.k. dla drugiego skutku spowodowanego niebezpieczną jazdą oskarżonego nie było trafne, gdyż nie wiązało tego skutku ze sposobem prowadzenia samochodu przez oskarżonego podczas całej jazdy - grożącej niebezpieczeństwem katastrofy i tak jak najbardziej bezpośrednim.Oceniając więc czyn oskarżonego w całokształcie przebiegu wydarzenia, stwierdzić wypadnie, że od strony przedmiotowej wyczerpuje znamiona norm przewidzianych w art. 137 § 1 i art. 145 § 3 k.k. w związku z art. 10 § 1 k.k.Pod względem podmiotowym czyn oskarżonego wykazuje elementy winy umyślnej. Skoro bowiem oskarżony Henryk B. w stanie silnego upojenia alkoholowego (2,13 promila) zdecydował się prowadzić mikrobus z pasażerami i jechał z nadmierną szybkością po całej szerokości jezdni, to dał tym wyraz swemu nastawieniu psychicznemu, że godził się na sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy. Jaskrawym przejawem tego jest fakt kontynuowania ryzykownej jazdy już po wypadku z Adamem S. i niereagowania nawet na prośby pasażerów o zatrzymanie się. Tych wszystkich elementów czynu oskarżonego sądy obu instancji nie uwzględniały, rozważając kwalifikację prawną działania oskarżonego i dlatego przyjęta ocena prawna tego czynu nie jest prawidłowa i wymaga zmiany.Jakkolwiek działanie oskarżonego stanowi jeden czyn, za który stosownie do treści przepisu art. 10 § 3 k.k. należy orzec jedną karę na podstawie art. 145 § 3 k.k., to jednak jeżeli chodzi o wymierzenie przez Sąd Wojewódzki na podstawie art. 145 § 3 k.k. kary i karę łączną, należy je uznać za rażąco łagodne w stosunku do rzeczywistego działania oskarżonego i znacznego niebezpieczeństwa społecznego popełnionego czynu. Sąd Wojewódzki miał wprawdzie na względzie orzekając karę okoliczności obciążające, jak samowolne zabranie samochodu, prowadzenie w stanie znacznego upojenia alkoholowego samochodu i w sposób brawurowy, ucieczkę po potrąceniu Adama S., które przemawiają za koniecznością surowej represji, ale nie docenił w pełni powagi niebezpieczeństwa przestępnego działania oskarżonego. Oskarżony Henryk B. wytworzył stan bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym od tego momentu, gdy usiadł za kierownicą i prowadził samochód po całej szerokości jezdni ruchliwej drogi. Ten stan niebezpieczeństwa trwał aż do chwili wywrócenia się samochodu i groził utratą życia albo zdrowia przez całą drogę wszystkim osobom jadącym z oskarżonym, jak również znajdującym się na trasie drogi, a ponadto groził zniszczeniem pojazdów mechanicznych. Tylko skręt w prawo w ostatniej chwili po potrąceniu Adama S. uratował pasażerów "Nysy" oraz stojących przy samochodzie "Warszawa" i "Syrena" przed ciężkimi następstwami brawurowej i nieopanowanej jazdy oskarżonego. Podobnie szczęśliwy zbieg okoliczności uchronił pasażerów "Nysy" od przykrych konsekwencji wywrócenia się samochodu, które było skutkiem sprowadzonego niebezpieczeństwa katastrofy w następstwie szaleńczej jazdy w stanie opilstwa. Skutki te jednak nie mogą przesłaniać faktu powagi sprowadzonego niebezpieczeństwa katastrofy w szerszych rozmiarach, jak też tragicznego następstwa w postaci śmierci Adama S.Prowadzenie w stanie znacznego upojenia alkoholem pojazdu z tendencjami do brawurowej jazdy przy wzmożonym ostatnio ruchu drogowym nadaje takiemu działaniu cechy poważnego niebezpieczeństwa społecznego i dlatego uwzględniając wszystkie przytoczone okoliczności nawet orzeczoną karę łączną ocenić wypadnie jako niewspółmiernie łagodną w stosunku do popełnionego przez oskarżonego Henryka B. czynu.Wymiar kary w konkretnym wypadku spełni funkcję społecznego oddziaływania, jeżeli będzie odpowiednio surowy, a narastanie wypadków drogowych nadające tej funkcji kary szczególne znacznie na taką właśnie potrzebę wskazuje.Z powyższych względów oraz ze względu na fakt odmiennej oceny prawnej czynu oskarżonego należało i w orzeczeniu o karze zaskarżone wyroki zmienić zgodnie z wnioskiem rewizji nadzwyczajnej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 145 § 3art. 160 § 1 KKart. 137 § 1art. 145 § 3 KKart. 10 § 3 KKart. 43 § 2 KKart. 66art. 10 § 1 KKart. 66 KKart. 10 § 2 KKart. 137 § 1 KK§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.