I K 142/50

WyrokIzba Karna1951-04-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sporządzenie i wysłanie pism urzędowych, zawierających opinie obywateli na temat akcji scaleniowej, przez sekretarza Miejskiej Rady Narodowej, stanowi przestępstwo nadużycia stanowiska służbowego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sporządzenie i wysłanie pism urzędowych, zawierających opinie obywateli na temat akcji scaleniowej, przez sekretarza Miejskiej Rady Narodowej, nie stanowi przestępstwa nadużycia stanowiska służbowego. Działanie oskarżonego mieściło się w ramach jego uprawnień i obowiązków, a przekazywane informacje o niezadowoleniu obywateli były prawdziwe. Sąd podkreślił, że stanowisko służbowe nie ogranicza praw obywatelskich do przedstawiania poglądów władzom.
Stan faktyczny
Oskarżony, jako sekretarz Miejskiej Rady Narodowej, sporządził i wysłał pisma do organów nadzorczych, zawierające uchwałę mieszkańców wsi S. dotyczącą niezadowolenia z akcji scaleniowej oraz skargę na wadliwą praktykę mierniczych. Akt oskarżenia zarzucał mu działanie na szkodę interesu publicznego poprzez przedstawienie niezgodnej z rzeczywistością sytuacji. Sąd Apelacyjny zakwalifikował czyn z art. 286 § 2 k.k., upatrując znamiona zbrodni w działaniu na szkodę obywatelki, której scalenie gruntów było przeciwne.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżonego i uniewinnił go od zarzutu dokonania przypisanego mu czynu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Kurowski; Sędziowie: J. Dorsz, A. Bachrach (sprawozdawca); Prokurator: W. Gajewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Juliana J. osk. z art. 286 § 2 k.k., po rozpoznaniu rewizji oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 września 1950 r., na podstawie art. 375 pkt 3, 388 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżonego J. i uniewinnił oskarżonego z zarzutu dokonania przypisanego mu czynu.Uzasadnienie faktyczneRewizja oskarżonego, między innymi, zarzuca:1)obrazę praw oskarżonego jako obywatela i urzędnika do wnoszenia petycji do władzy publicznej,2)obrazę art. 286 k.k. przez uznanie postępowania oskarżonego za przestępstwo z tego artykułu, podczas gdy postępowanie to pozbawione jest cech jakiegokolwiek przestępstwa.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Z ustalenia faktycznego Sądu Apelacyjnego wynika, iż oskarżony działając jako sekretarz Miejskiej Rady Narodowej w K. sporządził projekt pisma do Przewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej i Starosty Powiatowego, podpisanego następnie przez Przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej M. i skierowanego do adresatów. Ponadto tenże oskarżony J. ponownie zredagował pismo do tych samych adresatów podpisane tym razem wspólnie przezeń wraz z wyżej wymienionym M., które również doręczono adresatom.Jak wynika z oględzin wyżej wymienionych pism, znajdujących się w aktach sprawy, treścią pierwszego pisma z dnia 1.IX 1949 r. jest poparcie przez Przewodniczącego M.R.N. w K. załączonej do pisma tego uchwały mieszkańców wsi S. podpisanej przez kilkanaście osób. Niezależnie od merytorycznej słuszności czy też niesłuszności wywodu - pismo Przewodniczącego M.R.N. utrzymane jest w tonie całkowicie rzeczowym, sygnalizuje w słowach nie zawierających znamion samoistnego przestępstwa fakt niezadowolenia ludności z akcji scaleniowej i kończy się wnioskiem, aby wieś S. "wyłączyć z procesu scaleniowego, gdyż chociaż samo scalenie jest dobrodziejstwem dla rolnika, to w danym przypadku czyni całkiem odwrotny skutek (...)"Drugie pismo z dn. 7.IX 1949 r., do którego załączone jest pismo Spółdzielni Mierniczej Przysięgłych zawiera skargę na wadliwą - zdanie autorów pisma - praktykę mierniczych, którzy naruszają terytorialne granice gminy przy dokonywaniu scalania gruntów. I to pismo nie wykracza poza dopuszczalną zarówno w piśmie służbowym, jak i w petycji argumentację i terminologię i w końcowym zwrocie wyraża "głębokie ubolewanie, że akcja scaleniowa nie była zupełnie koordynowana z gminą" oraz "popełniono cały szereg poważnych niedociągnięć natury prawnej, wprowadzając tym samym niepotrzebny zamęt".Sporządzenie i wysłanie powyższych pism było podstawą oskarżenia J. o popełnienie przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. przy czym akt oskarżenia przyjmuje za przesłankę, iż oskarżony działał na szkodę interesu publicznego w ten sposób, że w redagowanych przez siebie pismach przedstawił niezgodnie z rzeczywistością sytuację, panującą we wsi S., podając, iż mieszkańcy gromady nie wyrażają na tę komasację zgody, iż jest ona niepotrzebna, iż pogwałciła ona zasady obowiązującej Konstytucji i uprawnienia Rady Ministrów, "że przeprowadzenie w tych warunkach komasacji jest szkodliwością", na skutek czego akcja nie mogła być niezwłocznie zrealizowana.Sąd Apelacyjny wbrew kwalifikacji prawnej aktu oskarżenia zakwalifikował czyn przypisany oskarżonemu z art. 286 § 2 k.k., upatrując znamiona zbrodni w tym, iż oskarżony działał w interesie i za namową obywatelki L., której scalenie gruntów miało dotyczyć, a czemu była ona przeciwna.Sąd Najwyższy w postępowaniu oskarżonego nie upatruje znamion jakiegokolwiek przestępstwa. Oskarżony działał w ramach swych uprawnień i obowiązków, wynikających z zajmowanego stanowiska sekretarza Zarządu Miejskiego. Komunikując w drodze urzędowej organom nadzorczym poglądy grupy obywateli oraz własny sąd o ich słuszności, oskarżony nie nadużył swego stanowiska służbowego. Stanowiska służbowego oskarżony nadużyłby, gdyby z drogi służbowej skorzystał celem podania do wiadomości władz przełożonych zmyślonych przez siebie informacji, mogących mieć wpływ na szkodliwe dla interesu publicznego rozstrzygnięcie sprawy przez te władze. W tym przypadku należałoby udowodnić oskarżonemu, iż przy działaniu swym posiadał świadomość nieprawdziwości przekazywanych przez siebie informacji.W danym jednak przypadku nie budzi wątpliwości, że informacje o niezadowoleniu grupy obywateli czy też tylko niektórych z nich były prawdziwe, czego dowodem jest znajdująca się w aktach sprawy, a załączona przez oskarżonego do pisma z dn. 1.IX 1949 r. uchwała grupy obywateli, podpisana przez szereg osób.Nie posiada też znaczenia dla winy oskarżonego okoliczność, iż sam on współuczestniczył czy też nawet inspirował wyrażenie przez obywateli ich poglądu na sprawy komasacji w postaci podpisanej przez nich uchwały.Stanowisko oskarżonego, jako sekretarza terytorialnego organu władzy (dawniej zarządu miejskiego, a obecnie miejskiej rady narodowej) w niczym nie uszczupla jego praw obywatelskich do przedstawiania właściwym władzom swego poglądu na sposób i celowość przeprowadzenia akcji społecznej, a przeciwnie raczej zajmowane przezeń stanowisko społeczne uzasadnia jego związanie się i współdziałanie z obywatelami w realizacji ich praw zagwarantowanych przez panujący w Polsce ustrój demokracji ludowej.Działalność oskarżonego mogłaby zatem stanowić przedmiot oskarżenia, gdyby w treści swojej merytorycznie przedstawiała się jako przestępna i skierowana była przeciwko dobrom chronionym przez obowiązujące prawo.Formalistyczne natomiast przypisanie oskarżonemu winy, polegającej na rzekomym nadużyciu władzy przez współdziałanie z obywatelami w powzięciu przez nich uchwały (choćby i merytorycznie niesłusznej, lecz pozbawionej znamion przestępstwa) i następnym zakomunikowaniu tej uchwały swoim władzom zwierzchnim - stanowi jaskrawe niezrozumienie praw i obowiązków obywateli oraz charakteru władzy ludowej.Z zasad powyższych wyrok należało uchylić i oskarżonego uniewinnić bez dalszego wdawania się w ocenę błędności kwalifikacji czynu przypisanego oskarżonemu z art. 286 § 2 k.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 2 KKart. 375 pkt 3art. 286 KKart. 286 § 1 KK§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.