I K 304/59

WyrokIzba Karna1960-10-25

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kierowca prowadzący pojazd w warunkach ograniczonej widoczności, który nie upewnił się, że droga jest wolna, ponosi odpowiedzialność za spowodowanie wypadku, nawet jeśli część drogi była nieoświetlona?
Ratio decidendi
Kierowca nie może tłumaczyć się brakiem widoczności lub nieoświetloną drogą, jeśli nie upewnił się, że droga jest wolna. Obowiązkiem kierowcy jest dostosowanie prędkości i toru jazdy do warunków widoczności. Sytuacja nagłego, nieoczekiwanego i niezawinionego zderzenia, które pozbawia widoczności przy jednoczesnym braku możliwości zatrzymania pojazdu, może być podstawą do wyłączenia odpowiedzialności, jednak nie miała miejsca w tym przypadku. Stopień zawinienia decyduje o karze, a nie rodzaj pojazdu.
Stan faktyczny
W sprawie doszło do zderzenia samochodu ciężarowego z wozem konnym, w wyniku czego zmarł pasażer wozu. Kierowca samochodu nie zachował należytej ostrożności w warunkach ograniczonej widoczności, a woźnica nie oświetlił wozu. Oskarżeni zostali uznani za winnych spowodowania śmierci.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok co do kary wymierzonej jednemu z oskarżonych, zawieszając jej wykonanie, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Chełmicki. Sędziowie: A. Bachrach (sprawozdawca), M. Bogusławski. Prokurator: J. Pozorski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Władysława K. i Ryszarda G. oskarżonych z art. 230 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla woj. warszawskiego w Warszawie z dnia 22 grudnia 1958 r., na podstawie art. 375, 384 ust. 2, 388 k.p.k.zmienił zaskarżony wyrok co do kary wymierzonej oskarżonemu Władysławowi K. w ten sposób, że za przypisany mu czyn skazał go na 7 miesięcy więzienia i wykonanie tej kary warunkowo oskarżonemu zawiesił z mocy art. 61 k.k. na okres lat dwóch; w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki dla województwa warszawskiego, po rozpoznaniu sprawy Władysława K. i Ryszarda Stanisława G. oskarżonych o to, że w S., działając nieumyślnie, spowodowali śmierć Antoniego G. przez to, że Władysław K. jako kierowca prowadząc samochód ciężarowy marki "Star 20" i nie zachowując należytej ostrożności w warunkach, kiedy droga nie była widoczna, a Ryszard G. powożąc wozem konnym bez wymaganego oświetlenia, doprowadzili do zderzenia samochodu z furmanką, w wyniku czego jadący na wozie konnym Antoni G. wskutek uderzenia w głowę doznał strzaskania czaszki i wylewu krwawego do mózgu i w następstwie tego zmarł, tj. o czyn przewidziany w art. 230 § 1 k.k. - Władysława K. i Ryszarda Stanisława G. uznał za winnych popełnienia zarzucanego im aktem oskarżenia czynu przestępnego i za to z mocy art. 230 § 1 k.k. skazał Władysława K. na 1 rok i 6 miesięcy więzienia, a Ryszarda Stanisława G. na 7 miesięcy więzienia.Na mocy art. 61 k.k. wykonanie orzeczonych kar zawiesił skazanym: Władysławowi K. - na okres lat czterech, Ryszardowi Stanisławowi G. - na okres lat dwóch.Od wyroku tego odwołali się obaj oskarżeni.Rewizje obu oskarżonych zarzucają błędną ocenę okoliczności faktycznych sprawy i wnoszą o uniewinnienie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Zarzuty rewizji oskarżonego Ryszarda Stanisława G. na uwzględnienie nie zasługują. Sąd Wojewódzki wskazał w uzasadnieniu wyroku dowody, na których oparł swe ustalenia, a między innymi opinią biegłych, i rozumowanie sądu nie wykazuje ani dowolności, ani nielogiczności. Istotnym zawinieniem oskarżonego Ryszarda Stanisława G. było prowadzenie furmanki drogą publiczną bez świateł sygnalizujących i w związku przyczynowym z tym zawinieniem pozostaje katastrofa. Nie ma nawet decydującego znaczenia okoliczność, czy wóz Antoniego G. znajdował się w chwili zderzenia częściowo na twardej, a częściowo na miękkiej nawierzchni szosy, czy też całkowicie na tzw. poboczu. Pobocze szosy, które stanowi jej rozszerzenie, również w pewnych sytuacjach drogowych musi być wykorzystane przez wszelkie poruszające się na drodze pojazdy (nie wyłączając samochodów), a zatem wszelkie pojazdy (nie wyłączając furmanek) poruszające się na poboczu muszą spełniać warunki bezpieczeństwa drogowego.Okoliczności, którymi oskarżony Ryszard Stanisław G. tłumaczy brak oświetlenia furmanki, pozbawione są znaczenia dla jego winy, albowiem każdy pojazd eksploatowany na drodze publicznej musi odpowiadać warunkom bezpieczeństwa drogowego, które stanowią dobro oczywiście większe aniżeli skorzystanie z pojazdu dla zwykłych celów użytkowych.Jeżeli oskarżony miał rzeczywiście wybór tylko między jazdą w ciemności bez oświetlenia a rezygnacją z jazdy - powinien był z jazdy zrezygnować.Wobec tego, że i kara wymierzona oskarżonemu G. nie wykazuje cech surowości, wyrok co do niego należało utrzymać w mocy.Rewizja oskarżonego Władysława K. zasługuje na częściowe tylko uwzględnienie. Wina tego oskarżonego polega na tym, że prowadził samochód na drodze, co do której nie miał pewności, czy jest ona wolna dla ruchu. Kierowca nie może tłumaczyć się tym, że wskutek nie zawinionego przez siebie lub zawinionego przez inne osoby braku widoczności prowadził pojazd po drodze, co do której nie miał pewności, że jest wolna dla ruchu. Jedynie nagłe, nieoczekiwane i nie zawinione przez kierowcę zderzenie, które pozbawia go widoczności przy jednoczesnym braku możliwości zatrzymania pojazdu, może ekskulpować go w razie spowodowania w tych warunkach katastrofy. Sytuacji takiej w danym wypadku nie było; oskarżony Władysław K. miał możność dostosowania szybkości i toru jazdy do konkretnych warunków widoczności (pogoda, oślepienie przez samochód z przeciwnego kierunku) i nie miał prawa domniemywać, iż w niewidocznym dla niego odcinku i na poboczu szosy nie znajduje się jakaś przeszkoda.Brak jest natomiast podstaw do uznania, że zawinienie oskarżonego Władysława K. jest większe niż zawinienie oskarżonego Ryszarda Stanisława G., co znalazło wyraz w zaskarżonym wyroku. O stopniu zawinienia decyduje stopień niedbalstwa lub złej woli użytkownika drogi publicznej, nie zaś rodzaj pojazdu czy nawet piesze użytkowanie drogi. Ustawa nie zna uprzywilejowanych użytkowników dróg poza określonymi w przepisach pojazdami, np. wszelkiego rodzaju pogotowia, albo osobami wykonującymi na drogach służbę (np. milicja) lub pracę (np. roboty drogowe bez zamknięcia ruchu). Każdy przeto użytkownik drogi przeznaczonej dla ruchu kołowego, który wywołuje wskutek pijaństwa, chuligaństwa, lekkomyślności, niedbalstwa konkretne niebezpieczeństwo katastrofy w komunikacji lądowej, ponosi kary stosownie do rodzaju i stopnia swego zawinienia.Tymi zasadami się kierując, Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku w części orzekającej w stosunku do oskarżonego Władysława K. kary surowszej niż w stosunku do oskarżonego Ryszarda G., wobec czego wyrok co do kary stosownie zmienił, orzekając jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 230 § 1 KKart. 375art. 61 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.