I KR 6/90
WyrokIzba Karna1990-02-19
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i dokonał ustaleń faktycznych w sprawie oskarżonego o zabójstwo i groźby karalne, czy też jego ustalenia noszą cechy dowolności i wymagają ponownego rozpoznania?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji nie w pełni znajdują oparcie w materiale dowodowym i noszą cechy dowolności. Wskazano na potrzebę ponownej, wnikliwej analizy szeregu dowodów, w tym zeznań świadków, opinii biegłych oraz okoliczności związanych z przebiegiem awantury, groźbami, a także ustaleniem czasu zgonu i obecności innych osób w mieszkaniu.Stan faktyczny
Oskarżony J. S. został uniewinniony przez Sąd Wojewódzki od zarzutów zabójstwa i groźby karalnej. Sąd pierwszej instancji uznał, że nie można wykluczyć, iż sprawcą zabójstwa była inna, niezidentyfikowana osoba, a groźby nie wzbudziły uzasadnionej obawy spełnienia. Oskarżyciel publiczny wniósł rewizję, zarzucając obrazę przepisów postępowania, w tym pominięcie i błędną ocenę szeregu dowodów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN E. Jełowicka (spr.).Sędziowie SN: Z. Halota, S. Kaliński.SentencjaSąd Najwyższy Warszawie Izba Karna, po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 1990 r. sprawy J. S., oskarżonego z art. 143 § 1 k.k. i art. 166 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez oskarżyciela publicznego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 9 października 1989 r., sygn. (...),zaskarżony wyrok uchyla i sprawę przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 9 października 1989 r. oskarżony J. S. został uniewinniony spod zarzutów dokonania przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. i art. 166 k.k.Akt oskarżenia zarzucał mu, że:I.w dniu 14 stycznia 1989 r. w Warszawie, z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia D. D. wielokrotnie uderzył ją twardym przedmiotem w głowę oraz zadał kilka uderzeń nożem w klatkę piersiową, powodując ranę kłutą serca z dwukrotnym przebiciem prawej komory serca, następowym krwotokiem serca do worka osierdziowego i mechanicznym zatrzymaniem krążenia przez wynaczynioną krew, skutkiem czego nastąpił zgon wyżej wymienionej,II.w tym samym miejscu i czasie groził D. D. pozbawieniem życia, przy czym groźba ta wzbudziła uzasadnioną obawę, że będzie spełniona.W uzasadnieniu wyroku uniewinniającego Sąd Wojewódzki stwierdził, iż podstawą takiego orzeczenia jest fakt, iż nie można wykluczyć, że sprawcą zabójstwa D. D. jest inna, niezidentyfikowana osoba, natomiast biorąc pod uwagę częstotliwość kłótni i rękoczynów jakie uprzednio miały miejsce pomiędzy oskarżonym a D. D. nie można uznać za udowodnione, aby groźby wypowiadane krytycznego dnia wzbudziły u pokrzywdzonej uzasadnioną obawę przed ich spełnieniem.Od powyższego wyroku rewizję wniósł oskarżyciel publiczny, postulując uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Skarżący zarzuca obrazę przepisów postępowania m.in. art. 357 k.p.k. - poprzez pominięcie szeregu dowodów, których wzajemne powiązanie i kompleksowa ocena powinny doprowadzić Sąd Wojewódzki do odmiennych wniosków niż te, które znalazły swój wyraz w wyroku uniewinniającym.Dotyczy to zwłaszcza zeznań M. O., która wyraźnie mówiła o obawach jakie u pokrzywdzonej wzbudziły groźby zabójstwa wypowiadane przez J. S., a także zeznań św. B. S., któremu Sąd I-szej instancji odmówił wiarygodności w części w której relacjonował on przebieg zabójstwa dokonanego przez oskarżonego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest zasadna. Na tle przytoczonych w niej okoliczności trudno nie zgodzić się ze skarżącym, że ustalenia faktyczne poczynione w zaskarżonym wyroku nie w pełni znajdują oparcie w materiale dowodowym. Ustalenia te w niektórych przypadkach noszą cechy dowolności, prowadząc w konsekwencji do błędnych wniosków i tym samym nie pozwalają Sądowi Najwyższemu na dokonanie w chwili obecnej, prawidłowej kontroli rewizyjnej zaskarżonego wyroku.Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy winien Sąd Wojewódzki analizując zebrany w sprawie materiał dowodowy, ustosunkować się do niego m.in. w aspekcie poczynionych niżej uwag:I. Uzasadniając swe stanowisko w kwestii braku cech przestępstwa z art. 166 k.k. w zachowaniu się oskarżonego (zarzut II aktu oskarżenia), Sąd I-szej instancji powołał się na poprzednie kłótnie i awantury pomiędzy J. S. a D. D., stwierdzając iż z uwagi na liczne pojednania kończące poprzednie konflikty, groźba oskarżonego iż "połamie on ręce pokrzywdzonej jeśli ta go jeszcze raz uderzy", nie mogła wzbudzić u D. D. uzasadnionej obawy jej spełnienia.Stanowisko takie jest uproszczone, pomija bowiem te aspekty kłótni, które są szczególnie charakterystyczne dla wydarzenia jakie miało miejsce w dniu 14 stycznia 1989 r. Szczegółowej analizy wymagają zeznania św. E. N., będącej w bliskim i częstym kontakcie z matką, która zeznała, że - w odróżnieniu do innych przypadków - tym razem zerwanie miało charakter definitywny, matka stawiała większy niż zwykle opór, żądała zabrania rzeczy osobistych oskarżonego, część z nich wyrzuciła już po wyjściu S. z mieszkania, jednocześnie domagając się pozostawienia tej garderoby, którą ono dla niego nabyła. Tak zróżnicowane podejście do poszczególnych sztuk garderoby oskarżonego mogłoby również świadczyć o "rozliczeniowym" charakterze awantury, zaledwie kilka godzin poprzedzającej śmierć pokrzywdzonej.Bardziej wnikliwej analizy wymagać też będą zeznania św. M. O., 74-letniej matki pokrzywdzonej, która słysząc odgłosy awantury przyszła z sąsiedniego pomieszczenia i uderzyła oskarżonego kijem. Sąd Wojewódzki winien okoliczność tę ocenić w aspekcie czy i w jakim stopniu interwencja ta świadczyła o intensywności kłótni i eskalacji wypowiadanych gróźb. Wprawdzie Sąd I instancji podkreśla, że wiek świadka O. i stan jej zdrowia nakazuje ostrożne podejście do treści jej zeznań, ale nie negując tego stanowiska stwierdzić należy, że zeznania świadka w kwestii przebiegu awantury, wypowiadanych gróźb, wołania o pomoc i zabrania przez oskarżonego noża z szafki kuchennej są spójne i konsekwentne.Prawidłowa ocena materiału dowodowego i wnioski w zakresie zarzutu z art. 166 k.k. mają bardzo istotne znaczenie, rzutują bowiem w sposób zasadniczy na ocenę udziału oskarżonego w wydarzeniach, które nastąpiły po porannej awanturze pomiędzy nim a pokrzywdzoną.II. Nie jest trafne stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu wyroku, że skoro ekspertyza daktyloskopijna ustaliła, iż linie papilarne określone jako ślad Nr (...) pochodzę od innej osoby niż te, które ostatniej doby przebywały w tym mieszkaniu, to "wynika z tego, że w tym mieszkaniu była jeszcze inna osoba (...)".Pominąwszy już fakt, że bezspornym jest iż w mieszkaniu tym przebywała także kilkuletnia córka E. N., której odbitki linii papilarnych nie stanowiły materiału porównawczego ((...) akt sprawy), to skoro nie zostało ustalone z jakiego okresu pochodzi ślad Nr (...), zawężenie rozważań w tym przedmiocie do ostatniej poprzedzającej zabójstwo doby, jest oczywiście niewłaściwe.III. Nie można zgodzić się z twierdzeniem zawartym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że opinia biegłego dr J. J. "wyklucza całkowicie" drugą wersję zeznań D. S., z której wynika, że D. D. żyła jeszcze o godz. 13.00. Wprost odwrotnie, biegły stwierdził na rozprawie (...), że nie może wykluczyć z całą pewnością, godz. 13.00 jako godziny zgonu pokrzywdzonej, chociaż sytuując czas tego zgonu pomiędzy 11.00 a 13.00, za najbardziej prawdopodobną uważa godzinę 11.00. Tego rodzaju stanowisko nie pozwala na wysnucie wniosków prezentowanych w uzasadnieniu wyroku.IV. Powołując się na fakt, że podczas laboratoryjnego badania odzieży oskarżonego nie stwierdzono na niej śladów krwi, Sąd Wojewódzki pomija w swych rozważaniach możliwość zmiany ubrania przez oskarżonego; ustosunkowanie się do tej ewentualności, zwłaszcza w świetle zeznań św. E. N. jest konieczne.V. Mając na względzie ilość i częstotliwość spożywania alkoholu przez D. D., sam fakt, że stwierdzono u niej wyższe stężenie alkoholu we krwi niż miało to miejsce w odniesieniu do oskarżonego i św. B. S., nie pozwala na jakiekolwiek wnioski w przedmiocie obecności w mieszkaniu pokrzywdzonej innej osoby i wspólnego z nią picia alkoholu.VI. Niewątpliwie zeznania św. B. S. są w niniejszej sprawie dowodem o pierwszorzędnym znaczeniu i jako takie winny być przedmiotem szczególnie wnikliwej analizy ze strony sądu. Sąd Wojewódzki wprawdzie takiej analizy dokonał, ale nie jest ona wolna od wad wynikających z błędnych przesłanek przyjętych za podstawę rozważań i z nieuwzględnienia wszystkich okoliczności mających znaczenie dla oceny tychże zeznań.Nie można zgodzić się z poglądem, iż o niewiarygodności zeznań B. S. świadczy to, że nie stał się on kolejną ofiarą oskarżonego, który niewątpliwie dążyłby do radykalnego pozbycia się świadka swej zbrodni. Ani realia tej sprawy, ani też logika wydarzeń czy doświadczenie życiowe nie pozwalają na dyskwalifikację zeznań świadka B. S. w oparciu o tego rodzaju przesłankę.Nie można też podzielić stanowiska sądu I-szej instancji w kwestii przesłanek z art. 157 § 2 k.p.k. i odrzucenia zeznań B. S. jako składanych w warunkach wyłączających możność swobodnej wypowiedzi. Sąd Wojewódzki nie wykazał na czym miał polegać przymus nie pozwalający posłużyć się jako pełnowartościowym dowodem, zeznaniami składanymi przez B. S. przed prokuratorem, w czasie konfrontacji z oskarżonym i wreszcie podczas rozprawy, kiedy to tłumaczył przyczyny pierwotnego zatajenia rzeczywistego przebiegu wypadków.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy też bardziej wnikliwie przeanalizować zeznania św. M. W. Uznając je za nic do sprawy nie wnoszące, Sąd Wojewódzki przyjmuje, że spotkanie świadka z oskarżonym miało miejsce około godziny 11-tej, a zatem wtedy, gdy J. S. po raz pierwszy wychodził po zakup wina i kiedy to przez chwilę był w mieszkaniu D. D. o czym wspomina też św. S. Jednakże zeznania M. W. nie pozwalają na kategoryczne ustalenie kiedy to spotkanie miało miejsce, bowiem świadek pewien jest tylko tego, że musiało to być przed godz. 13-tą, zamknięte bowiem były jeszcze sklepy monopolowe. Ta okoliczność winna być ponownie rozważona, także pod kątem tego, czy istotnie spotkanie to miało miejsce w tym czasie, kiedy - jak to ustala Sąd Wojewódzki - oskarżony "szedł po zakup wina do śniadania". Nie bez znaczenia dla oceny tej okoliczności może być ten fragment zeznań św. W. w którym podkreśla on, że dziwnie wyglądający i dziwnie zachowujący się oskarżony nie odpowiedział na jego pozdrowienie.Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kilkakrotnie podkreśla, że zeznania św. B. S. są jedynym dowodem wskazującym na winę oskarżonego i jako takie nie mogę stać się podstawą jego skazania. Można zgodzić się z tym, że - w zakresie zarzutu z art. 148 § 1 k.k. - jest to jedyny bezpośredni dowód, ale stwierdzenie takie nie oznacza jednocześnie braku innych, pośrednich dowodów, które poddane właściwej analizie i ocenie, mogą skutecznie wspierać lub obalać dowód bezpośredni.Art. 3 § 3 k.p.k. na który powołuje się Sąd Wojewódzki przy ocenie zeznań św. B. S., ma zastosowanie w sytuacjach, kiedy w żaden sposób nie da się usunąć zaistniałych wątpliwości. Nie może być interpretowany jako obowiązek czynienia ustaleń faktycznych w oparciu o najkorzystniejsze dla oskarżonego wersje wypadków.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy winien Sąd Wojewódzki poczynić ustalenia z uwzględnieniem przytoczonych powyżej uwag i dokonać wszechstronnej oceny materiału dowodowego.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 60/81 1981-04-15Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i zastosował przepisy postępowania karnego, uniewinniając oskarżonego od zarzutu podpalenia ze skutkiem śmiertelnym?
- Rw 15/66 1966-01-27Czy Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i ustalił stan faktyczny, prowadząc do uniewinnienia oskarżonego, czy też jego ustalenia były jednostronne i niepoparte wszechstronną analizą dowodów?
- IV KR 217/70 1970-12-21Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił całokształt materiału dowodowego w sprawie o zabójstwo, opierając się na poszlakach, czy też naruszył zasady procesowe poprzez nierozważenie wszystkich okoliczności i dowodów…
- IV KR 177/70 1970-10-14Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny i ocenił dowody w sprawie o zabójstwo, a także czy nie doszło do uchybień procesowych, które mogłyby wpłynąć na treść wyroku?
- II K 776/60 1960-11-10Czy Sąd Najwyższy powinien utrzymać w mocy wyrok skazujący oskarżonych za spowodowanie śmierci, pobicie oraz naruszenie nietykalności cielesnej, pomimo zarzutów o obrazę przepisów proceduralnych i błędną ocenę dowodów?
Powołane przepisy
art. 143 § 1 KKart. 166 KKart. 148 § 1 KKart. 357 KPKart. 157 § 2 KPKArt. 3 § 3 KPK§ 1§ 2§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.