I KRN 702/57

WyrokIzba Karna1958-01-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przekroczenie granic obrony koniecznej, polegające na użyciu nadmiernych środków lub niewyczerpaniu innych, może być podstawą do uwolnienia od kary na podstawie art. 21 § 2 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przekroczenie granic obrony koniecznej, polegające na użyciu niewłaściwej formy działania lub niewykorzystaniu innych środków do odparcia zamachu, stanowi eksces intensywny i jest uzasadnioną podstawą do zastosowania art. 21 § 2 k.k., który przewiduje możliwość uwolnienia od kary. Instytucja obrony koniecznej nie wymaga stosowania zasady subsydiarności ani proporcjonalności dóbr, co oznacza, że można użyć wszelkich dostępnych środków, o ile nie przekracza się granic konieczności.
Stan faktyczny
Oskarżony Władysław H. został oskarżony o przekroczenie granic obrony koniecznej, polegające na uderzeniu Jana W. siekierą w wyniku nocnego napadu na jego posesję i niszczenia płotu. Sąd Powiatowy uznał oskarżonego za winnego, ale uwolnił go od kary na podstawie art. 21 § 2 k.k. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych i naruszenie prawa materialnego, twierdząc, że oskarżony nie działał w obronie koniecznej. Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości, utrzymując w mocy wyrok Sądu Powiatowego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Władysława H., oskarżonego z art. 236 § 1 k.k., po rozpoznania założonej przez Ministra Sprawiedliwości rewizji nadzwyczajnej od wyroku Sądu Powiatowego w Leżajsku z dnia 17 kwietnia 1957 r., na podstawie art. 394-396, art. 400 § 1, art. 444 k.p.k. nie uwzględnił rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od powyższego wyroku.Sąd Powiatowy w Leżajsku, wyrokiem z dnia 17 kwietnia 1957 r. uznał oskarżonego Władysława H. za winnego tego, że przekraczając granice obrony koniecznej, uderzył kilkakrotnie obuchem siekiery Jana W. w lewe przedramię oraz obojczyk prawej ręki, w wyniku czego ten doznał uszkodzeń cielesnych w postaci złamania kości lewego przedramienia oraz obojczyka prawej ręki, które to obrażenia naruszyły czynności ciała na przeciąg powyżej dni 20 - i przyjmując kwalifikację czynu z art. 236 § 1 k.k. na podstawie art. 21 § 2 k.k. uwolnił oskarżonego od kary.Od powyższego prawomocnego wyroku Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję na niekorzyść oskarżonego.Rewizja nadzwyczajna zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegającą na tym, że sąd przyjął, wbrew wynikom przewodu sądowego, iż oskarżony dopuścił się przypisanego mu przestępstwa z art. 236 § 1 k.k. z przekroczeniem granic obrony koniecznej, co w konsekwencji doprowadziło do obrazy przepisów prawa materialnego (art. 21 k.k.).W konkluzji rewizja nadzwyczajna wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Rewizja nie jest zasadna.W sprawie niniejszej leży poza sporem, że Prezydium MRN wydzierżawiło oskarżonemu lub jego szwagierce, z którą prowadził on wspólnie gospodarkę i plantację tytoniu, działkę gruntu z pastwiska miejskiego, graniczącą z ich posesją.Bezsporne jest również, że Jan W. (pokrzywdzony) i jego wspólnicy, niezadowoleni z powyższej decyzji Prezydium MRN, udali się w nocy do zabudowań oskarżonego i tam przy pomocy żelaznego łomu zaczęli rozbierać postawiony przez niego płot.Działanie takie było oczywiście bezprawiem. Jan W. i in. mogli starać się o zmianę decyzji władzy, jednakże jak długo taka zmiana nie nastąpiła, to w żadnym razie nie mogli oni samowolnie napadać w porze nocnej na obejście oskarżonego i siłą przy użyciu łomu żelaznego rozwalać płotu.Na podstawie tych niespornych okoliczności, sąd trafnie uznał, że działanie pokrzywdzonego było bezprawnym, bezpośrednim zamachem na dobro oskarżonego (czego rewizja nadzwyczajna nie kwestionuje), zaś odpierające ten zamach działanie oskarżonego - obroną konieczną, z tym że oskarżony granice obrony tej przekroczył, używając nadmiernego środka (o czym mowa niżej).Rewizja nadzwyczajna dla uzasadniania zarzutu błędnej oceny okoliczności faktycznych przez uznanie, że oskarżony działał z przekroczeniem obrony koniecznej własnego mienia, przytacza następujące argumenty: oskarżony "mógł z powodzeniem krzykiem odstraszyć napastników - lecz tego nawet nie próbował (...)", oraz że okoliczności sprawy nie uzasadniały konieczności takiej formy działania, jakim było pobicie pokrzywdzonego. Rewizja nadzwyczajna wyprowadza stąd wniosek, że oskarżony przez użycie niewłaściwej "formy działania" i niewykorzystanie innych środków dla odparcia zamachu - pozbawił swój czyn w ogóle znamion działania w obronie koniecznej.Z powyższym poglądem nie można się zgodzić.Jak wynika z treści przepisu art. 21 k.k. obrona konieczna jest instytucją samoistną (w przeciwieństwie do stanu wyższej konieczności - art. 22 k.k.) i nie mają przy niej zastosowania ani zasada subsydiarności ani też zasada proporcjonalności dóbr. Oznacza to, że osoba działająca w obronie koniecznej nie musi wyczerpywać innych środków w celu odparcia zamachu na dobro własne (lub innej osoby), czyli może odeprzeć zamach wszelkimi rozporządzalnymi środkami, chociażby z naruszeniem proporcji między dobrem zagrożonym a poświęconym, jednakże nie może przy tym przekroczyć granic konieczności. W przypadku niezachowania warunków konieczności zachodzi przekroczenie granic obrony koniecznej (excessus defensionis).Przekroczenie granic obrony koniecznej może polegać na zbytniej intensywności obrony przez użycie środka i sposobu działania przekraczającego potrzebę (eksces intensywny), albo też na niewspółczesności obrony (eksces ekstensywny).Użycie przez oskarżonego niekoniecznej w danych okolicznościach "formy działania", jak też niewyczerpanie innych środków - "odstraszania krzykiem" - dla odparcia zamachu stanowiło typowe przekroczenie granic obrony koniecznej w zakresie użytych środków (eksces intensywny).W tych warunkach zastosowanie przez sąd orzekający przepisu § 2 art. 21 k.k. było całkowicie uzasadnione.Brak również podstaw do uznania, że sąd rażąco łagodnie potraktował oskarżonego (art. 371 pkt 4 k.p.k.), uwalniając go od kary na zasadzie art. 21 § 2 k.k.Sąd słusznie podkreślił, że oskarżony był silnie podenerwowany tym nocnym napadem, tym bardziej że noc była ciemna i nie można było rozpoznać sprawców napadu (pokrzywdzony również stwierdził, że poznał oskarżonego jedynie po głosie). Oskarżony ujrzawszy sylwetkę osobnika, który rozwalał plot, podjął z ziemi kawałek drewna, czy też inne narzędzie i tym ugodził napastnika.Dodać trzeba, że sąd, aczkolwiek nie zmienił sformułowania zarzucanego oskarżonemu czynu, nie przyjął w uzasadnieniu wyroku, by oskarżony uderzył W. obuchem siekiery (przewód sądowy nie dostarczył dostatecznych na to dowodów), lecz jedynie, że uczynił to podniesionym z ziemi drewnem (kołkiem).W tych warunkach, skoro sąd orzekający prawidłowo ocenił okoliczności faktyczne (przyjmując, iż oskarżony działał z przekroczeniem granic obrony koniecznej) i uwzględniając całokształt przedmiotowych i podmiotowych okoliczności sprawy oraz sylwetkę oskarżonego prawidłowo zastosował przepis § 2 art. 21 k.k. - należało orzec jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 236 § 1 KKart. 394art. 400 § 1art. 444 KPKart. 21 § 2 KKart. 21 KKart. 22 KKart. 371 pkt 4 KPK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.